Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

w razie czego Gusia zrobi przedadopcyjną. pani obawia się tylko jak jej koty (znajdy kastraty) przyjmą Jurysia, czy one jemu krzywdy nie zrobią. w razie czego Gusia pójdzie do pani z kotolubnym psem na zwiady.
kurcze, mam taką nadzieję w sercu, a z drugiej strony boję się, że nic z tego nie będzie.

Posted

Ronja, nie wiem jak to robisz, ale Juryś jest coraz piękniejszy :)

Trzymam kciuki za stały domek, ale musi być w nim Jurysiowi tak dobrze jak u Was, albo, jeśli to możliwe, lepiej.

Posted

jutro robię wielkie odrobaczanie wszystkich psów - Juryś też dostanie 3 cestale plus (15zł)
no i chwilowo rozdzielam Jurysia i Simonkę - któreś z nich robi od 2 dni w domu w nocy paskudne wodniste kupy. podejrzewam Simonę, ale muszę mieć pewność. Juryś zamieszka z Bunią - oczywiście w domu.

Posted

ronja napisał(a):
jak dla mnie Juryś jest w sam raz:)


A czy jest coś, co nie jest w sam raz u Jurynka dla Ciebie? Jakoś tak mi się wydaje że nie :)

Trzymamy kciuki MOCNO!!!

Posted

ronja napisał(a):
to już wiem, co knuł Jurys - jakby tu do swojego domku pójść

nie wiem, czy nie wolałby zostać u Was ;)
ale trzymam kciuki za nowy dom

Posted

Po takim długim pobycie w obecnym domku na pewno chłopak wolałby się nie przeprowadzać, zwłaszcza, że nie widząc normalnie będzie dłużej przystosowywał się do nowych warunków. Jednak domek własny przydałby mu się więc ja również kciuki trzymam zaciśnięte :kciuki:

Posted

Juryś jest naprawdę psem, który kocha wszystkich, myslę że ewentualna przeprowadzka nie zrobi na nim większego wrażenia. Jest psem wszystkich ludzi i bardzo szybko sie przystosowuje, trochę bólu będzie i tęsknota ale myślę że kochający człowiek załatwi wszystko, nie wiem tylko jak w tym wszystkim będziemy mogli pomóc Ronji i Bartkowi:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Izabela124. napisał(a):
Mnie jak zwykle w rozliczeniach nie ma:diabloti::evil_lol::diabloti:

Kurcze przepraszam Izabela ale ty zawsze znikasz , nie wiem o co chodzi.Stonie jak przesyłałam na skrzynkę i wklejała w pierwszy post to też znikałaś a w dokumentach mam Ciebie zapisaną - pokombinuję i wkleję jeszcze raz .
A miziak niech idzie do domeczku - Ronja przesłać te 15,00 zł?

Posted

GochaT napisał(a):
Kurcze przepraszam Izabela ale ty zawsze znikasz , nie wiem o co chodzi.Stonie jak przesyłałam na skrzynkę i wklejała w pierwszy post to też znikałaś a w dokumentach mam Ciebie zapisaną - pokombinuję i wkleję jeszcze raz .
Już do tego się przyzwyczaiłam hi hi Nic nie szkodzi. Tylko Ciekawe dlaczego tak sie dzieje?

Posted

stonka1125 napisał(a):
Juryś jest naprawdę psem, który kocha wszystkich, myslę że ewentualna przeprowadzka nie zrobi na nim większego wrażenia. Jest psem wszystkich ludzi i bardzo szybko sie przystosowuje, trochę bólu będzie i tęsknota ale myślę że kochający człowiek załatwi wszystko, nie wiem tylko jak w tym wszystkim będziemy mogli pomóc Ronji i Bartkowi:diabloti::diabloti::diabloti:

moim zdaniem Juryś szybko by się przystosował. tylko, że pani nie dzwoni:(

GochaT napisał(a):
Kurcze przepraszam Izabela ale ty zawsze znikasz , nie wiem o co chodzi.Stonie jak przesyłałam na skrzynkę i wklejała w pierwszy post to też znikałaś a w dokumentach mam Ciebie zapisaną - pokombinuję i wkleję jeszcze raz .
A miziak niech idzie do domeczku - Ronja przesłać te 15,00 zł?

Gosia, ja te 15zł dopiszę pod koniec miesiąca, bo się pogubię

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Pani się nie odezwała?

niestety:(
nie mogę uwierzyć, że odpuściła

napisał jeszcze do mnie pan, ale też się więcej nie odezwał

Posted

ronja napisał(a):
niestety:(
nie mogę uwierzyć, że odpuściła

napisał jeszcze do mnie pan, ale też się więcej nie odezwał

Może zadzwoń do tej pani i zapytaj.

Posted

agata51 napisał(a):
Jakby naprawdę chciała, to by nie odpuściła.

ja wychodzę właśnie z takiego założenia - to jej musi zależeć. nie chcę, by pomyślała,ze na siłę chcę wypchnąć Jurysia. zapraszałam ją do nas, tłumacząc, że te odwiedziny do niczego jej nie zobowiązują. jeżeli nie chce psa ideała, trudno:shake:

Posted

podkręcona przez hop! (:)) zadzwoniłam do pani.
pani tłumaczyła się, że nie zadzwoniła, bo znalazła jakiegoś kotka, którego nie udało się odratować i ona to przeżywa...
powiedziała, że cały czas myśli o Jurysiu, że jeżeli się zdecyduje, to chciałaby go wziąć w połowie sierpnia jak ma urlop, by zobaczyć jak koty będą się zachowywały. to miałaby być taka próba:roll:. proponowałam, że koleżanka może ją odwiedzić z psem, by sprawdzić reakcje kotów, ale pani twierdzi, że to nie będzie miarodajne, bo koty są po przejściach, będą się chowały, bały.
trochę miałam wrażenie, że pani po prostu nie wie jak mi powiedzieć, że nic z tego. umówiłyśmy się, że ona zadzwoni w połowie sierpnia, jak już będzie miała urlop.
pewnie nie zadzwoni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...