Alicja Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Siostra , Red Bull doda ci skrzydel.Do dzieła. :wink: Quote
Siostra Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Uwaga, próbuję sama wkleić zdjęcie spiącej Niulki! TA DAM! Quote
dbsst Posted May 24, 2005 Author Posted May 24, 2005 no nie jestem pod wrazeniem Siostra :buzi: :modla: i w ogole :D Quote
Siostra Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Ale jaja, udało się - nie chcę się chwalic, ale wcześniej sama sobie zmniejszyłam :D 8) . No, to jeszcze jedno: Nanusia z przytulanką (przytulanka jest Maryni, ale co tam) No i co? Nauczyłam się - hurrra !!!!! Quote
Siostra Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Dzięki dziewczyny, ale co się nakombinowałam, żeby podstępem wyłudzić od technicznego program do zmniejszania zdjęć, hehehe :D Quote
dbsst Posted May 24, 2005 Author Posted May 24, 2005 jestes WIELKA i masz wspaniale dwie maskoty ;) :D Quote
Siostra Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 dzięki, dzięki, dzięki :D debe, a co Ty tak tymi ortograficznymi cytatami strzelasz, jest jakiś powód, coś przegapiłam? :o Quote
dbsst Posted May 24, 2005 Author Posted May 24, 2005 [quote name='Siostra']dzięki, dzięki, dzięki :D debe, a co Ty tak tymi ortograficznymi cytatami strzelasz, jest jakiś powód, coś przegapiłam? :o hehehe wywazala sie na jednym topiku "niesmaczna dyskusja" a ze ja nie chce brac w tym udzialu a sama dasze bledy jak kwiatki to w ten sposob chce cos zamanifestowac ;) Quote
Siostra Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 aaa, a ja sie już przestraszyłam, że jakiś tydzień miłości do poprawnego pisania trwa, a mi ( jakby nie było też i polonistce z tzw. wykształcenia) nic o tym nie wiadomo :D Quote
dbsst Posted May 24, 2005 Author Posted May 24, 2005 hehehehehehe a tu tylko takie przyziemne sprawy ;) Quote
Siostra Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Dobra, musze sobie powetować wszystkie te lata, kiedy nie umiałam samodzielnie wklejac zdjęć - oto Brutus, ONek mojego brata. Quote
Justi0022 Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Siostra napisał(a):Dobra, musze sobie powetować wszystkie te lata, kiedy nie umiałam samodzielnie wklejac zdjęć Wetuj, wetuj, zdjęcia fajne są :wink: Quote
Alicja Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Siostra jaka ty teraz techniczna jezdeś :wink: , Nandula cudko Quote
Siostra Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 No, techniczna jestem co najmniej jak wypasiony kalkulator, hehehe. Ale postanowiłam sie sprężyć jutro i w łikend i dorzucić dużą porcję nandziny i reszty zwierząt w zasięgu obiektywu. Udam się na jakies foto - łowy, czy cuś :D Quote
Siostra Posted May 31, 2005 Posted May 31, 2005 Trochę mi zeszło, ale wreszcie dziś sprężyłam się i są. To jedziemy... Najpierw Nanda: Niech wszyscy widzą, że ja tu pilnuję :wink: Jem kalarepkę mniam, mniam :D A tu tak jakoś mnie spłaszczyło :o Kto dogoni psa? 8) Mleczka popiłam, stąd ta biała broda :oops: Quote
Siostra Posted May 31, 2005 Posted May 31, 2005 A teraz czas na Pana Bi, który ostatnimi dniami przeżył dwie ciężkie traumy: jedną w postaci wypadku ( klapa łóżka spadła mu na nogę i naprawdę wyglądało powaźnie, ale jest OK), a drugą w postaci pojawienia się w domu DRUGIEGO KOTA :o Leżę i odsypiam powypadkowy stres :( Spojrzenie Sfinksa Rany kota, co to robi w moim domu???? :o Dotknę tego, może zniknie :-? Nie zniknęłam wcale...taka jestem laska 8) :D Quote
dbsst Posted May 31, 2005 Author Posted May 31, 2005 :angel: :angel: :angel: qrcze extra :D jak to sie stalo ze macie drugiego koteCka :D Quote
Siostra Posted May 31, 2005 Posted May 31, 2005 Z koteckiem było tak: tego dnia, kiedy zginął nam Bisiek ( pisałam o tym), a właściwie tej nocy, zdarzyło się coś bardzo smutnego: samochód zabił kotka naszych sąsiadów, od których wynajmujemy dom. Kotek - taki słodki burasek - był wprawdzie ich, ale stołował się u nas, no i generalnie byliśmy z nim w wielkiej przyjaźni - Marynia np. woziła go na hulajnodze, wybrała mu imię Chojrak ( dla mnie zawsze był Filemonem :) itp. No więc kiedy go zabiło bylo nam strrrrasznie przykro, bo był taki też trochę nasz. Jego prawowici właściciele też to przeżyli, a że mieszkamy na wsi potrzebowali nowego kota - i to jest właśnie ten, a właściwie ta ze zdjęcia ( sama ją wynalazłam i przywiozłam wczoraj). Oni nie trzymają zwierząt w domu, tylko na podwórku, a Kotecka jeszcze jest na to za mała. Miała nocować w króliczarni, na co mi mało serce nie pękło, więc zadeklarowałam się, że my ją "podchowamy" deczko. I taka to historia. W każdym razie Bisiek jest po prostu nieprzytomnie wściekły ( bardziej na miejscu byłoby tu słowo wielce niecenzuralne) z powodu jej obecności. Quote
dbsst Posted May 31, 2005 Author Posted May 31, 2005 hahahha jaki zazdrosnik a Nandunia jak na nowa "siostrzyczke" zareagowala :D Quote
Siostra Posted May 31, 2005 Posted May 31, 2005 Nanda jak zawsz, czyli z sercem na dłoni, tzn. na łapie :D Problem w tym, że Kotecka się jej boi i też nie ma co się dziwić, jak się ma nie bać, kiedy stoi nad nią potwór z otwartą paszczą i dyszy ( upały)? :D Bisiek był mniej więcej w tym wieku, jak do nas trafił, Nanda nie miała roku, a zaopiekowała się nim tak, że nam szczeny opadły. Zapłaciła za to wiszącymi cycuchami, bo kociak ssał ja uparcie jeszcze długo ( mimo naszych protestów i prób obrzydzenia mu tego). Po prostu zastąpiła mu matkę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.