Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale jaja, udało się - nie chcę się chwalic, ale wcześniej sama sobie zmniejszyłam :D 8) .
No, to jeszcze jedno: Nanusia z przytulanką (przytulanka jest Maryni, ale co tam)


No i co? Nauczyłam się - hurrra !!!!!

Posted

[quote name='Siostra']dzięki, dzięki, dzięki :D
debe, a co Ty tak tymi ortograficznymi cytatami strzelasz, jest jakiś powód, coś przegapiłam? :o

hehehe wywazala sie na jednym topiku "niesmaczna dyskusja" a ze ja nie chce brac w tym udzialu a sama dasze bledy jak kwiatki to w ten sposob chce cos zamanifestowac ;)

Posted

aaa, a ja sie już przestraszyłam, że jakiś tydzień miłości do poprawnego pisania trwa, a mi ( jakby nie było też i polonistce z tzw. wykształcenia) nic o tym nie wiadomo :D

Posted

No, techniczna jestem co najmniej jak wypasiony kalkulator, hehehe.
Ale postanowiłam sie sprężyć jutro i w łikend i dorzucić dużą porcję nandziny i reszty zwierząt w zasięgu obiektywu. Udam się na jakies foto - łowy, czy cuś :D

Posted

Trochę mi zeszło, ale wreszcie dziś sprężyłam się i są.
To jedziemy... Najpierw Nanda:
Niech wszyscy widzą, że ja tu pilnuję :wink:

Jem kalarepkę mniam, mniam :D

A tu tak jakoś mnie spłaszczyło :o

Kto dogoni psa? 8)

Mleczka popiłam, stąd ta biała broda :oops:

Posted

A teraz czas na Pana Bi, który ostatnimi dniami przeżył dwie ciężkie traumy: jedną w postaci wypadku ( klapa łóżka spadła mu na nogę i naprawdę wyglądało powaźnie, ale jest OK), a drugą w postaci pojawienia się w domu DRUGIEGO KOTA :o
Leżę i odsypiam powypadkowy stres :(

Spojrzenie Sfinksa

Rany kota, co to robi w moim domu???? :o

Dotknę tego, może zniknie :-?

Nie zniknęłam wcale...taka jestem laska 8) :D

Posted

Z koteckiem było tak: tego dnia, kiedy zginął nam Bisiek ( pisałam o tym), a właściwie tej nocy, zdarzyło się coś bardzo smutnego: samochód zabił kotka naszych sąsiadów, od których wynajmujemy dom. Kotek - taki słodki burasek - był wprawdzie ich, ale stołował się u nas, no i generalnie byliśmy z nim w wielkiej przyjaźni - Marynia np. woziła go na hulajnodze, wybrała mu imię Chojrak ( dla mnie zawsze był Filemonem :) itp. No więc kiedy go zabiło bylo nam strrrrasznie przykro, bo był taki też trochę nasz. Jego prawowici właściciele też to przeżyli, a że mieszkamy na wsi potrzebowali nowego kota - i to jest właśnie ten, a właściwie ta ze zdjęcia ( sama ją wynalazłam i przywiozłam wczoraj). Oni nie trzymają zwierząt w domu, tylko na podwórku, a Kotecka jeszcze jest na to za mała. Miała nocować w króliczarni, na co mi mało serce nie pękło, więc zadeklarowałam się, że my ją "podchowamy" deczko. I taka to historia. W każdym razie Bisiek jest po prostu nieprzytomnie wściekły ( bardziej na miejscu byłoby tu słowo wielce niecenzuralne) z powodu jej obecności.

Posted

Nanda jak zawsz, czyli z sercem na dłoni, tzn. na łapie :D Problem w tym, że Kotecka się jej boi i też nie ma co się dziwić, jak się ma nie bać, kiedy stoi nad nią potwór z otwartą paszczą i dyszy ( upały)? :D
Bisiek był mniej więcej w tym wieku, jak do nas trafił, Nanda nie miała roku, a zaopiekowała się nim tak, że nam szczeny opadły. Zapłaciła za to wiszącymi cycuchami, bo kociak ssał ja uparcie jeszcze długo ( mimo naszych protestów i prób obrzydzenia mu tego). Po prostu zastąpiła mu matkę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...