Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

każdy tupie w miejscu :evil_lol:.
dawac fotki całej gromady!!!


a ja tymczasem zrobię okeinko reklamowe ;)

Ksiązki i kolczyki na spłatę steryli Zuzi do 17.07.2009

oryginalne, ale NAPRAWDĘ ORYGINALNE kolczyki podarowane przez moja przyjaciółkę -autorkę tych kolczyków. były na bazarku raz czy dwa, cieszyły sie ogromnym powodzeniem, naprawdę są inne niz wszystkie. rozreklamujcie, plis. choc pewnie nie będziecie chciały, żeby konkurencji nie mieć :evil_lol:
a sa jeszcze encyklopedie dla nastolatków

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja w oczekiwaniu na fotki z nowego domu wstawie 3 zdjecia ze spotkania Ninki z nową rodziną... niestety jesli chodzi o ericę i jej tate widac tylko nogi :evil_lol: Jedynie Laara widoczna w całości :lol:






Posted

Erica jest u rodziców na wsi, gdzie nie ma netu. Coś mówiła o zamowionym orange, ale nie wiem jak to sie sprawdza, widocznie wcale ;)

ale jesteśmy w kontakcie sms :)

Posted

No tak SBD - tęsknię ale za taka potworą nie da się nie tęsknić...

Masz rację Ewa - wyrosła dziewucha, podpaśliśmy ją chrupami, truskawkami, bananami, serkami, wątróbkami, poziomkami i samaniewiemczymtamjeszcze :evil_lol:

Posted

Na wsi Orange leży martwym bykiem :shake: Teraz jestem u kuzynki w Zamościu i zasięg mam jako-taki, ale niestety fotek nie da się wrzucić. Muszę jakąś kafejkę znależć, tylko czasu przy mojej sforze brak.
Ja jestem baaardzo zadowolona z Pędraczka :lol: Jest urocza i kochana, tylko te ząbki ma straszliwe ( jeszcze nie zaczęła gubić) ;)
Byłam z nią dziś u weterynarza - szczepienie przesunięte na sobotę. Ninka wczoraj robiła siku co ok. 40min, więc wolimy się upewnić, że nie ma żadnej infekcji. Raczej nic jej nie dolega ( brzuszek w normie, niebolesny, oczko też w porządku), ale wolimy chuchać na zimne.
Szkolenie idzie nam jak po grudzie. Raz, że Ninka jest dużo bardziej zainteresowana innymi psiakami, a dwa, ze ja przy postępującym remoncie nie mogę jej poświęcić tyle czasu ile bym chciała. No i szkolę równocześnie 3 psy: Ninkę, Hathor i Rubensa - 8miesięcznego psiaka wyrwanego z łańcucha....
Ninka realizuje się jako terapeutka - uczy Rubensa porozumiewania się z psami i zaufania do ludzi :loveu: Slapcio może być z niej dumna!

Urosła niesamowicie, wprawdzie nie dała się dziś zważyć ( gabinet bardzo jej się nie podobał), ale na moje oko waży już ok 15-16kg.
Kondycja jej się poprawia, ale ja zaczynam się niepokoić- kiedy Ninka biega, lewą część tułowia ma wyżej niż prawą. Czy był robiony rentgen klatki piersiowej?

Jedzenie koop zaczyna zanikać- Niniak codziennie pałaszuje zsiadłe mleko i 3-4 razy w tyg. ryby. Z suplementów codziennie daję jej Megawit i fosforan wapnia. Immunodol wcina nadal, w ogóle zjada wszystko co napotka na swojej drodze, nawet linoleum nie pogardzi :shake: ( na szczęście tylko odgryzła kawałek, zeżreć nie zdążyła). Niestety kiedy wychodzę z pokoju muszę ją zamykać w klatce, inaczej nie wiadomo co by zeżarła, a do weterynarza mamy ponad 20km.


Ufff, to chyba tyle...

Posted

Ooo, fajnie że sie zjawiłaś na wątku :)

No rzeczywiscie zębulce są straszliwe ;) Z wymianą zębów jest różnie - teoretycznie zaczyna sie od 3 m-ca, w praktyce czasem nawet w 5. Ciekawe, przerwy miedzy ząbkami już były duuuuże, najwyraźniej odczuwa jakis tam dyskomfort skoro gryzoń z niej straszny? Może wkrótce się zacznie?

Troszke mnie martwi to posikiwanie, ale w sumie tego typu infekcje sa pospolite, pewnie szybko przejdzie. Co do rtg - nie było robione, ogladajacy ją weci (a miała częsty kontakt z nimi) nie widzieli nic niepokojącego i nigdy nie sugerowali żeby były do tego jakies wskazania. Ale to okres intensywnego wzrostu, może jej sie samo wyrówna, moze to związane z utrata oczka (przekrzywia moze główke biegając aby lepiej obserwować?) i stąd takie wrazenie? Chyba wet musiałby sie wypowiedzieć...

Co do szkolenia - wydaje mi sie że próby uczenia Ninki w obecnosci innych psów sa błędem. Zawsze dobrze jest zaczynać od jak najmniejszych rozproszeń a potem stopniowo zwiekszać trudność. Wiem, przy tylu psiakach to kłopotliwe... Pamietam że na liscie klikerowej swego czasu był watek na ten temat, wniosek: szkolimy psy osobno, przynajmniej na poczatku. Po jakims czasie zajmowanie sie jednym psem z grupy moze byc wykonalne. Szkolenie klikerowe ma to do siebie, że dla wielu psów po jakims czasie przewodnik w czasie sesji staje sie punktem centralnym świata ;) Generalna zasada: umożliwic psu osiagnięcie sukcesu i być atrakcyjniejszym od otoczenia.

Dla przykladu: na poczatku uczyłam Ninkę przywolania kiedy juz obwąchała ogródek. Nie wołałam, gdy biegła sie z kims przywitać żeby nie było sytuacji nie wykonania komendy. Potem było klikanie w obecnosci innych osób (jak juz sie nacieszyła) itp itd - na koniec była odwolywalna od uciekajacego kota i przychodzacych ludzi. Oczywiscie poza znanym terenem (a więc więcej rozproszeń) musiałabym sie cofnąć w szkoleniu, samo bycie poza znanym, więc "nudnym" otoczeniem jest silnym bodźcem. Stopniowo zwiekszając trudnośc i różnicujac rozproszenia dochodzimy do punktu wykonywania polecenia w różnych warunkach (generalizacja) i skupienia psa na przewodniku. Starałam sie aby szkolenie było najciekawszą rzecza jaka sie dzieje, w czasie sesji zero zabaw na razie (one tez mogą byc nagroda ale u niej żarcie działa perfekcyjnie a nie powoduje "nakręcenia" psa). Potem z każdą kolejna rzecza jest łatwiej, pies się stopniowo "zamyka" na rozproszenia w trakcie sesji i szybciej można zwiekszac trudnośc otoczenia.

Ja przyjęłam zasadę - jesli cos nie wychodzi, to błąd MÓJ a nie psa. Złe wytłumaczenie o co chodzi, nadmierne rozproszenia, nieumozliwienie psu osiaganie sukcesu, za szybkie zwiekszanie trudności...

Jak juz bedziesz miała neta to ludki z listy dyskusyjnej kliker na pewno chetnie Ci pomogą (Barbara Wałdoch - znasz;) tez tam pisuje)

Dzieki piekne za relację, bardzo serdecznie pozdrawiam Ciebie, Twoich rodziców (choc tylko tate poznałam) i stadko :) Dla Ninki specjalne tarmoszenie z klepaniem po boczkach :evil_lol:

Posted

zamojszczyzna to rodzinne strony mojej mamy i poniekąd moje, bo pół dzieciństwa tam spędziłam :loveu:. do zamościa i tomaszowa pekaesem na lody jeździłam :evil_lol:

pozdrowienia dla ninki i kilkwerowych mózgów. ja kompletnie nie kumam, o co chodiz. tzn źle, kumam, ale nie umiem. antytalencie i knoniec. mechanizm chyab z aprosty, bo ja mam tendwencje do analizy... :evil_lol:.
ale kto wie, może załapię?

Posted

W oczekiwaniu na pojawienie się Erici z fotorelacją streszczę sms-a jakiego dostałam od niej w weekend:

1. dziewczyny bawią się w przynoszenie przedmiotów - najlepiej idzie z miską (w tym momencie przypomniało mi sie jak będąc ze mną w biurze Ninka przyniosła michę właśnie, wywołując potop, bo ta micha pełna wody była :roll:)

2. Ninka pomaga rozpakowywać zakupy i od razu wie, że serek jagodowy jest dla niej :evil_lol:

3. a na dniach (może juz dziś) drugie szczepienie, odłożone ze względu na upały.

4. lewe uszko jest jeszcze bardziej "bardziej" Nie moge sie doczekać fotek!


Tak straszliwie się cieszę że Ninka trafiła do tak superowego domku...ma towarzystwo ludziowe, psie, dużo ruchu, stymulacji intelektualnej ;)

Erica, dziękuję...

Posted

Ja, jak zwykle na szybko ( korzystam z neta w bibliotece gminnej. Niestety krzywo na mnie popatrzono kiedy spytałam czy mogę podłączyć FlashDrive ze zdjęciami :shake:).
Drugiego szczepienia jeszcze nie było :pissed: w jeden, jedyny dzień kiedy nie było upału, ja nie miałam dostępu do samochodu. U Ninki jest podejrzenie cukrzycy, ma wszystkie klasyczne objawy- duże pragnienie i oddawanie moczu, nieograniczony apetyt. Jutro jadę z moczem do analizy. Od wczoraj Niniak ma niestrawność ( wet nie wykluczył jednak infekcji nerek) - nie wymiotuje, nie ma biegunki, ale za to bolesny brzuszek i temperaturę ( w nocy 39.9) rano w lecznicy 39.4. Dostała leki, jutro jedziemy do kontroli. Relację zdam Slapcio via SMS ( biblioteka jest czynna tylko 2 razy w tygodniu).
Nina po lekach czuje się już lepiej, biega, bawi się z resztą stadka, ja za to jestem strzępkiem nerwów ( paranoja mnie zrzera)...

Aa, "Maleństwo" waży już 17kg i wreszcie zaczeła gubić ząbki :multi:
Szkoleniowo- wróciłyśmy do nauki przyewoływania - Ninka robi się coraz odwa żniejsza w poznawaniu świata - najchętniej samopas, więc na spacery znowu chodzi na lince.
Na razie to tyle, bo musze już oddać komputer...

Posted

Ja też przelotem jestem w sieci - jeszcze siedzę na delegacji. Wiadomość o Nince mnie poraziła :shake: Teraz z niecierpliwością czekam na wyniki kolejnych badań i opinie weta.
U nas Ninka piła mniej niż inne psy (stosownie do mniejszych rozmiarów), sikała średnio tak ze 2 razy w ciągu dłuższego spaceru. Nikt, ani my (a psów u nas było i jest od groma) ani weci nie mieli żadnych podejrzeń że coś złego się dzieje. Fakt, była strasznym żarlokiem ale nasze szczeniaki w tym wieku były nielepsze. Co dopiero mówić o psiaku z takim początkiem życia. A tu masz...

Ninka, nie wygłupiaj się potworo :-(

Posted

To ja zacznę od faktów, a później wrzucę zdjęcia.
1. Cukrzyca wykluczona. Wprawdzie poziom glukozy w moczu był b. wysoki, ale we krwi wyszedł 'śliczny'- 113. Wetka chce powtórzyc badanie jutro, dla absolutnej pewności.
2. Ninka nadal jest na antybiotyku ( z powodu obecności białka w moczu), jutro jedziemy na kolejną kontrolę i jeszcze jedno badanie moczu. Isnieje możliwośc, że Ninka ma moczówkę prostą( ( niski ciężar właściwy moczu- 1.005), choc wetka skłania się do teorii, że Ninka miała stan zapalny nerek, a ciężar właściwy był spowodowany piciem ogromnych ilości wody. Na to drugie wskazuje podwyższony poziom neutrofilii pałeczkowatych, mocznika no i to białko w moczu.
Na szczęście od soboty Ninka pije i je mniej - mieści się w normie wyznaczonej przez wetkę ( 1.5l wody na dobę do czasu badania moczu) i już nie ma problemu z utrzymaniem moczu. W nocy wytrzymuje już 6godz. :multi: ( przez kilka nocy wyprowadzałam ją co 3h).
Także zdrowotnie jestemy wszyscy dobrej myśli :-)

Z innych newsów:
Gryzienie, o którycm wspomniałam Slapcio przez telefon, jest na wymarciu. Myślę, że było po prostu spowodowane stresem związanym z wizytami w lecznicy co 2 dzień i dużą ilością igieł. :-(
Szkolenie na razie wstrzymane- do jutra Nina ma szlaban na wszystko co nie jest gotowanym kurczaczkiem i ryżem, a na głaskanie i zabawy Ninka szkolic się po prostu nie chce. :diabloti:

No i wreszcie długo oczekiwane zdjęcia, najpierw najaktualniejsze ( z końca poprzedniego tygodnia):








Patrzcie o ile już jest większa od Laary :loveu:\



I starsze foty:





Ninka, Larcia i Hathor:


Posted

Nie tylko szczęśliwa, ale i zdrowa :multi: Ostatnie badanie moczu wykluczyło moczówkę, jest wprawdzie stan zapalny nerek, ale biorąc pod uwagę wcześniejsze podejrzenia to i tak dobrze. Jutro jedziemy się zważyc i odebrac antybiotyk ( na szczęście w tabletkach).
No i dieta została zniesiona więc możemy wracac do szkolenia :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...