Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No cóż, ja jestem zdania że pies powinien przyjąć do wiadomości że nie całą uwagę i nie cały czas mu sie poświęca - i że czasem trzeba po prostu poleżeć grzecznie, ew. zająć się gryzakiem.

A najlepszą metodą coby pies siedział cicho jest zużycie psa. Wczoraj byłyśmy na ok 10 km spacerze, przy czym wracając jakiś 1 km przedzieraliśmy sie przez pole nawłoci - ot "zaledwie" jakieś 1,5 m wysokości. Mała była dzielna, najpierw biegła przodem, potem już korzystała z wydeptanego przez nas tunelu ;) Po powrocie Ninka się już nie nudziła. Spała. :diabloti: A dzisiaj powtórka z rozrywki - z tym że zamiast 1,5m nawłoci były ok 1m trawska. Z punktu widzenia Ninki niewielka różnica :evil_lol: Z mojego - dość znaczna, akurat na trway mam potworne uczulenie... O, tak na się szczeniak zużył:




A w ogóle to sparzona wątróbka jest pyyyszna i marchewka jest pyyyszna :lol: Dzisiaj Ninka dostała całą marchewę i mogła się wyżyć, krokodyl jeden. A tu jeszcze mały portrecik w kwiatkach :loveu:




Ninka już pięknie przesypia noc, wytrzymuje nawet 8 h! W ciągu dnia oczywiście musi wyjść częściej, ale nawet 4 h przerwy nie są problemem. Erico, zastanawiałaś się nad sportami dla małej. Obedience na pewno będzie super, ale pomyśl tez o sportach wytrzymałościowych (dla psa i właściciela) typu dogtrekking czy canicross. Mi się wydaje ze mała powinna być w tym niezła :)

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A bo to jest tak: młoda sie wierci, jak kicham, smarkam i placzę - do tego muszę mieć oczy dookoła głowy coby do Wilka nie pobiegła bo ją z kła potraktuje... No niezbyt to komfortowe warunki do focenia więc i większość zdjęć średnio udana :oops:

Posted

Z tym, że zdjęcia średnio udane ;)
Sporty wytrzymałościowe na pewno rozważę - a na razie uprawiam sprzątanie na czas :razz: Rodzice będą nad ranem, a tu jeszcze cała kuchnia wygląda jakby to Laara gotowała :evil_lol:

jusstyna85
- Zamieszki już były. Ja wygrałam :diabloti:

Posted

[quote name='Erica']Z tym, że zdjęcia średnio udane ;)
Sporty wytrzymałościowe na pewno rozważę - a na razie uprawiam sprzątanie na czas :razz: Rodzice będą nad ranem, a tu jeszcze cała kuchnia wygląda jakby to Laara gotowała :evil_lol:

jusstyna85 - Zamieszki już były. Ja wygrałam :diabloti:

Slapcio wygadała mi na gg,że bitwa stoczona:)
Szczęściara z Ciebie,mała jest piękna...

Posted

Wetka zgodziła sie na wyjazd Ninki do domu przed drugim szczepieniem :)

Teraz młoda jest ze mna w pracy i jak się domyślacie nie ułatwia mi zywota ;)

Posted

No tak... zaczęłam odpisywać wczoraj, ale byłam tak padnięta, że zapomniałam skończyć :shake:

Jak tam Ninka?

Świetnie, że wetka się zgodziła :multi: Teraz wszystko zależy już tylko od możliwości mobilnych mojego ojca - myślę, że uda się zorganizować transport na 1-2.07 ( jeśli Tobie nadal pasuje wyjazd do Radomia?).

Wczoraj odebraliśmy Hathor z Konina i kupiliśmy wielko-klatkę.
Hathor jest kosmicznie ugodowa, na każde krzywe spojrzenie Laary od razu wywala się brzucholem do góry.
Na razie tyle, lecę rozliczać bazarek, do weta i na spacer ze stadkiem.

Posted

1-2 mi pasuje, choć tygodniu ciężko mi wyjechać do Radomia bo pracuję do późnego popołudnia. Chyba że jakoś wieczorem dopiero. 3 lipca prawdopodobnie znowu wyjeżdżam, niestety znowu w przeciwnym kierunku, więc nie mogę się na razie umawiać na weekend :roll:

Fajnie będziecie mieć przez wakacje :)

Acha. Ninka jest dwukrotnie odrobaczona, w poniedziałek dostała fiprexa. Pewnie będziecie z Hathor u weta, spytaj czy nie warto byłoby ją jeszcze raz odrobaczyć (schron = kontakt z odchodami róznych psów, może cosik zlapała). No chyba że dostała coś tuz przed adopcją?

A wczoraj jak siedziałyśmy w biurze Ninka przyniosła mi w prezencie swoją miskę (lubi nosić michę). Nie wzięła jednak poprawki na to, że w środku była woda. Miałam mały potop :evil_lol:


Coraz mi smutniej, nieuchronnie nadchodzi moment oddania mojej nie-takiej-już-malutkiej :-(

Posted

sleepingbyday napisał(a):
slapcio, nie martw się, bedzies miała nieustanny kontakt z nią!


No ja myślę, że erica bedzie nam często raportować jak tam mała sie miewa!


sleepingbyday napisał(a):
chcesz - mam dla ciebie kilka proopzycji na tymczas - na pocieszenie :diabloti:


niestety obawiam sie że aktualnie to niemożliwe :shake:

Posted

Jutro jest TEN dzień. Nineczka jedzie do swojego domu. Cieszę się, bo wiem że będzie jej tam dobrze, ale z drugiej strony to bardzo trudne...

Wczoraj wrocilam z delegacji, bylam poza domem 5 dni. Malutka jest jakby troszkę większa, do tego prawe uszko zaczęło jej się tak troszke chwilami podnosić. Smiesznie to wygląda, takie jedno uszko "bardziej". Uwielbiam ją.

Posted

Oj, na pewno boli, jak tu sie trzymac..latwo powiedziec...pelen podziw i duzo wspolczucia z mojej strony.
No i wszystkiego Naj na nowej drodze zycia dla klapnietego uszka :-)

Posted

Halinko, to było wczoraj... wieczorem odwiozłam Ninke do radomia, tam spotkalismy sie z Ericą i jej tatą oraz suczką Laarą. Mili, ciepli ludzie, naprawdę zrobili na mnie dobre wrażenia. Laara nie była zachwycona ze jakies takie duże-małe się pojawilo, ale myslę że w końcu sie dogadają :)

Biedna Ninka, nie rozmumiala dlaczego ją zostawiamy, tak patrzała kiedy odjeżdżaliśmy. Mam nadzieję że szybko zapomni i bo co do tego ze bedzie tam szczęsliwa nie mam wątpliwości.

A u nas wszyscy mieli ciężka noc a przy śniadaniu nikt nic nie mówił. Nie nadajemy sie na DT.

Posted

Udało mi się dorwać do cywilicacji :diabloti: ( na chwilę, więc relacja na szybko)
U Ninki wszystko w porządku- zaaklimatyzowała się całkowicie, apetyt ma ogromny ( wcina niczym odkurzacz :evil_lol:) - zmiany karmy chyba nawet nie zauważyła. Laara ją zaakceptowała - jedyne za co warczy na Ninkę to wskawikanie na kolana moim rodzicom. Bawią się ładnie, chociaż Ninka bardzo odstaje kondycyjnie od reszty stada. W nocy wytzrymuje już 9h, sypia w otwartej klatce- razem z Hathor; najbardziej przypadła Ninie do gustu. Jedzą z jednej miski, a Hathor pozwala Ninie na wszystko - szarpanie za uszy, ogon, skakanie po brzuchu. :evil_lol:
Niniak nie cierpi na brak zajęc- 3długie spacery dziennie ( łaki i pola dalej niż okiem sięgnąć- baaaaardzo jej się to podoba), szkolenie i zabawy z Hathor, Laarą i Rubensem ( tymczasowiczem mojej mamy).
Z newsów kulinarnych - ciasteczka z chlorofilem
i byłeczki z masłem są Mniam.
Ufff, to chyba tyle.
Slapcio - daliście Nince na prawdę Wspaniałe DT, wielki ukłon w Waszym kierunku.

Posted

Ufff wróciłam i się melduję. Erica, nawet nie wiesz jak sie cieszę że Ninka się tak łatwo zaadoptowała i że została zaakceptowana przez stadko. Co do kondychy - daj jej chwilkę, to szczyl po ciężkiej chorobie, jeszcze ona Ciebie zamęczy :eviltong:

Czekamy na fotki! Ja postaram się wkleić te z naszego spotkania, tylko muszę trochę oddechu złapać po wariatkowie ostatnich dni :)

A jak idzie nauka? Dogadujecie się klikerowo?:cool3:

I ostatnie pytanie - czy Ty jesteś zadowolona z młodej? Bo z tego co pisałaś tu i na sms to ona jest baaardzo szczęśliwa :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...