Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

slapcio napisał(a):
O w mordę jeża :crazyeye: Rzeczywiście. A gabarytowo też ma szanse się upodobnić? :cool3: :evil_lol:


Raczej nie. Mając 10tyg wazy ok 4kg. Nincor w tym wieku była chyba 2x większa :)

A zdjęcia na bazarku są na prawdę piękne. Właśnie sobie uświadomiła, że nigdy nie pomogłam psiakom z Boguszyc :oops: Ale zgodnie z zasadą -lepiej późno niż wcale - oferuję zrobienie bazarku z moją biżu. Co wy na to?

Posted

Ninka się podtruła :( Pestycydami z trawy :/ Na szczęście jest już lepiej, ale ostatnie 18 godzin było bardzo... :shake:
Jakiś czas temu wetka zadzwoniła z wynikami badań, w sumie tylko te od wątroby były podwyższone, reszta to dobre wyniki ekstremalnie odwodnionego psa ( krew była pobierana przed południem). Ninka dostała górę leków i 1l płynów podskórnie. Najgorsze było krwawienie z jelit, nawet nie chcę myśleć jak się wtedy o nią bałam...

Teraz jest już w dużo lepszym stanie: nawodniona, wyspana i nawet trochę bawi się z małymi.
A ja jestem wrakiem emocjonalnym i pewnie piszę kompletnie niekoherentie...
Jutro opiszę Ci wszystko dokładnie.

Posted

Jesteśmy po wizycie kontrolnej - wszystko dobrze :multi:Ninka do końca tygodnia będzie jeszcze dostawać enrobioflox i będzie musiała być na diecie. Menu na dziś - papka ryżowa :cool3:
Dziąsła też wracają do normalnego koloru ( wczoraj były czarne).
Jak to wszystko się stało opiszę wieczorem, chyba że uda mi się znaleźć chwilę wcześniej. Teraz zabieram Hathor do wetki ( od początku tygodnia jestem tam 2x dziennie :roll:) - na USG; podejrzenie ropomacicza :mdleje:

Bazarek - jak najbardziej, tylko trzeba roztrzygnąć koordynację finansami: gdzie mają być wysyłane i jeśli od razu na konto fundacji to:
1) potrzebny będzie koordynator, który będzie przekazywał mi info o wpłatach ( żebym mogła wysyłać)
2) kwestia pieniędzy za wysyłkę.

Posted

O kurczę to się narobiło :shake:. Najadłaś się pewnie strachu... jak Niniak dzisiaj się miewa? Daj znać, proszę...

co do bazarku - zaraz dam linka Annie 33 - ona najlepiej dorzadzi.

Posted

Ninka jest prawie kwitnąca ;)
jedyne co mnie trochę martwi to fakt, że od wtorku nie robiła jeszcze kupy. Fakt, że dopiero we wtorek wieczorem zaczęła dostawać jeść, ale jak do rana nic nie będzie to idziemy do weta.

"Strachu" to mało powiedziane -były problemy z zatamowaniem krwawienia z jelit - i na tym poprzestańmy.:shake:

Ważne, że wszystko dobrze się skończyło :)

Posted

Pojecia nie mialam, ze Ninka miala takie powazne klopoty....Nawet nie chce sie domyslac, jak to Ty znioslas.:-(
Ale juz wszystko dobrze?

Co do bazarku, to wplata na konto fundacji. A jesli chodzi o koszty wysylki, to najlepiej od razu na Twoje konto.
To najprosztsze rozwiazanie :-)
Wlasnie ogladam Twoje wyroby....no cudo po prostu :-)
A kasa OS potrzebna jak nigdy, cieniutko bardzo sie zrobilo...

Posted

Ja naprawdę nie chcę narzekać, ale wytrzymałość zaczyna mi siadać...
Zatrucie u Ninki, podejrzenie ropomacicza u Hathor ( na szczęście okazało się, że to tylko infekcja pęcherza), mali podbiegacze rzucający się z zębami na Hathor, zwyrodnienie tylnych łapek u Freyi ( za tydzień kolejne RTG i być może pełna diagnoza) a teraz jeszcze to:
http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2?p=14918290&viewfull=1#post14918290
Teraz obie są po długich spacerach ( osobno) i na uspokajaczach ( Kalm-Aid) i Nina dalej chce zeżreć Hatkę :placz:

Posted

Wyjaśniło się - Nina ma cieczkę :razz: Pierwsza skończyła jej się 3 miesiące temu i za 2-3 tyg mieliśmy ciachać. A ona mi tu taki numer przed samym wyjazdem na wieś :diabloti:
Przynajmniej już nie pała chęcią zrobienia hamburgera z Haty ( te rany na głowie to się będą dłuuugo goić). Eh, to PMS :evil_lol:

Posted

Podobno niektórzy sędziowie uznają PMS za poważną okoliczność łagodzącą ;) Dobrze, że konflikt między dziewczynami osłabł. Ufff :roll:

A konsultowałaś z wetem przerwanie cieczki i ciachu-ciachu? Może ona z tych co cieczkują "do skutku", jak kotki :evil_lol:

Posted

Podobno niektórzy sędziowie uznają PMS za poważną okoliczność łagodzącą
Ale ja wczoraj jeszcze nie wiedziałam, że to PMS ;) Z łagodnego baranka Nina zamieniła się w psa-mordercę, a ja już przed oczami miałam wizje izolowania suk i stopniowej resocjalizacji miesiącami :mdleje:

Hormonalne przerwanie? Nawet nie pomyślałam o tym. Też nie wiem czy przy wszystkich 'atrakcjach' jakie miały miejsce ostatnio byłby to dobry pomysł. Swoją drogą zastanawiam się czy te leki przeciwkrwotoczne, które dostała przy zatruciu mogły przyczynić się do pojawienia się kolejnej cieczki po tak krótniej przerwie. :???:

A tak z innej beczki - zabrałam tymczaski na ich drugi w życiu spacer i teraz sąsiedzi myslą, że Nina ma młode :evil_lol:

Posted

Faktycznie masz przejscia z tymi psami....szczerze wspolczuje i zazdroszcze anielskiej cierpliwosci.
Ja mam w do mu niewykastrowana stara, mala suczke. Slepnie bidula i ledwie chodzi, do kompletu mam kota ( bezjajecznego i labradorke.
Jak ta mala ma cieczke, to wyprowadza sie z domu, nic nic nie dziala, spi w takiej niby budzie, schowek pod schodami i nie ma sily, do domu tylko na jedzenie.
Tej pseudo budy broni jak ostatniego bastionu, znosi tam zabawki ( normalnie nawet nie spojrzy w kierunku pluszaka), warczy na wszystkich, strach podejsc do budy.
Tak juz ma i nic sie nie zmieni.Ciachnac jej nie mozna, bo to sunia z problemami. Mielismy nadzieje, ze jej te cieczki w koncu mina.
Mozliwe, ze Ninka to podobny typ. Ja tez warcze przed..niby nikogo jeszcze nie pogryzlam,ale madrzy ludzie mnie po prostu omijaja wtedy;-)
Mysle, ze po sterylce jej przejdzie. Na pewno przejdzie jak reka odjal.
Zycze mniej przygod na spacerach :-)

Posted

Zaraz po kontrolnym RTG Freyi wybywam na wieś na 3 miesiące, więc skończy się problem z miejskimi podbiegaczami :razz: A te wiejsie ( zawsze biegające luzem) boja się Laary, więc trzymają się od nas z daleka.

Ninka o dziwo nie broni niczego, Hathor ma po prostu zacowywać dystans 1.5m i tyle :-?
Jamnik sąsiadów już wyniuchał co się dzieje i wyje od 7 rano - jak znam życie to skończy ok 16. Śpiewak operowy :roll: Jego właściciele znowu będą winę za zakłocanie spokoju zwalać na mnie...
Sterylkę będę robić najszybciej jak się da ( chyba 7-8tyg po), nie będę czekać na więcej atrakcji :diabloti: Haty też nie dało się wysterylizować przed drugą cieczką, całą zimę miała chore jelita.

Pamiętam o bazarku, żeby nie było ;) Tylko przed wyjazdem chyba już nie zdążę. Chyba, żebym komuś wysłałabym biżu i cała reszta odybywałaby się juz bez mojego udziału?

Posted

Erico, ja tez we wtorek wybywam. Na 2 tygodnie, pozniej wracam na kilka dni i jade na wies ( tam juz ze zwierzakami moge ).
To piekna bizuteria i Twojej wlasnej produkcji, wiec najlepiej zebys bazarek sama poprowadzila.Ale to mozliwe za 3 miesiace, tak?

Posted

Erm, to wygląda tak. W założeniu u moich rodziców jest internet, ale przy ostatniej wizycie Ninka odgryzła antenki od modemu :scream7: i do tej pory nikt nie pamiętał o konieczności oddania sprzętu do serwisu. Naprawa zajmie 2-4tyg ( punkt serwisowy wysyła moem do producenta), więc przez ten czas będę bez dostępu do sieci. Jak tylko modem wróci dam znać. Mam nadzieję, że wtedy już nic nie będzie stało na przeszkodzie zrobienia bazarku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...