Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja reakcja: :loveu: :loveu: :loveu: A to zdjęcie, gdzie Niniak leży w trawie całkiem odjęło mi mowę tudzież zdolności motoryczne :loveu:
Oj, bardzo bym chciała, żeby ona już jak najszybciej była ze mną. Ale jeśli wet każe czekać do drugiego szczepienia, to trudno...

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Młoda dostała kolejną zabawkę - zakręconą 1,5 l butelke PET. Walczyła z nia dobre 40 min (bezskutecznie, bo mordka za mala jeszcze :evil_lol:), poszczekując czasem na nią - butelka nie odpowiedziała :roll: Po czym usnęła. Dzisiaj rano znów obudził nam odgłos walki...

A wczoraj jak wrcalaismy, po drodze spotkalismy parke młodych ludzi. Ninka oczywiście wykazała daleko idący entuzjazm, dziewczyna chyba psów nie lubi bo sie odsunęła a chłopak stwierdził: "to taki mały aresor, tak?" :sg168: Może dlatego ze troszkę Ninkę odciągałam, nastepnym razem pozwole jej robic błotniste pieczątki na białych niedzielnych spodniach :evil_lol:

Tak że Erica widzisz, jakiego psa-mordercę Ci szykuję :diabloti: W tym kontekscie Twoje pytanie o klatkę jest zasadne, ale nie dla ochrony Ninki przed kuzynkami tylko wręcz odwrotnie :cool1: A tak serio, smiem przypuszczać (bo nie sprawdzałam jej na dzieci) że Ninka byłaby zachwycona dzieciakami a kto kogo by zamęczył to kwestia dyskusyjna. Mała uwielbia ludzi i poświęcanie jej uwagi. Tyle ze jak to szczyl w tym wieku łapie w zabawie zębami za ręce i - jak to szczyl w tym wieku ma te ząbki ostre :diabloti:

Posted

Walczyła z nia dobre 40 min (bezskutecznie, bo mordka za mala jeszcze :evil_lol:), poszczekując czasem na nią - butelka nie odpowiedziała :roll:


:roflt:Dobre!

Tak że Erica widzisz, jakiego psa-mordercę Ci szykuję :diabloti: W tym kontekscie Twoje pytanie o klatkę jest zasadne, ale nie dla ochrony Ninki przed kuzynkami tylko wręcz odwrotnie :cool1:


Prawidłowo! :diabloti: Dzieciaki mają się od moich psów trzymać z daleka. Przywiązanie do własnych rączek jest jedyną motywacją :evil_lol:
A tak na poważnie- jak myślisz dlaczego Laara ma agresję lękową na tle dzieci? :roll: Ten małe potwory na oczy Niny nie zobaczą!

Miałaś już szansę porozmawiać z wetką?

Posted

czyli, że wszystko się dobrze skończy. jak wyjeżdżałam to tak wyglądało, ze będzie dobrze i jest, jakmiało być - mała jedzie do ds :-).
slapcio - taki juz los dt - przywiązujesz się,a potem masz syndrom opuszczonego gniazda :p. ostatnio chlipałam w rękaw przyjaciółce, ze kajko "jedzie na poniewierkę" :diabloti:, a tu okazało się, ze po 2 tygodniach on się już bawi! a u mnie był 2 miesiące i jedynie z psami czasem się pobawił, bo zabawki - zero zianteresowania. w domach stałych jest im lepiej i to jest warte nawet spłakania się z tęsknoty.

a jak czasem tęsknię za barakiem (poprzednim tymczasowiczem) to sobie przypominam, ze zeżarł mi 5 par butów i od razu mi lepiej :cool3:

Posted

Maly nieustraszony psiak wachajacy mlecze :loveu:
Moja Abi jak widzi kosiarke, to od razu tyly zalicza, podobnie reaguje na otwarcie szafki w ktorej jest mikser lub na widok odkurzacza))
I jak mala w kabackim sobie radzila? Ja sie zawsze boje, ze pies poooojdzie w las.Tyle fascynujacych rzeczy.

Posted

W Kabackim Ninka była na smyczy. Z powodów prawnych 1. las - ustawa o lasach zabrania, 2. rezerwat - to by było złamanie zakazu ustanowionego na podstawie ustawy o ochronie przyrody. A to ze inni puszczaja swoje psy nie jest dla mnie ŻADNYM argumentem. Ledwie skończyłam leczenie Wilka ciężko pogryzionego przez pieska wyprowadzanego luzem do lasu :angryy: Ciąglę walczę o zwrot kosztów leczenia, które pochłonęło w sumie grubo ponad tysiąc zł. Na bieganie luzem miała dość czasu chwilkę przedtem, na ogrodzonej działce.


Z troski o bezpieczeństwo - szlismy z Wilkiem, mała bardzo do niego ciągnie a on jej nie toleruje w odległości mniejszej niż metr, więc mogłoby się skończyc źle. Do tego jednak chce kontrolować małą żeby nie zżerała różnych swiństw. I nie chce zeby Ninka do każdego ludzia podchodziła jak to ma w zwyczaju.

No i powód szkoleniowy - nie puszczać psa gdy jest duże prawdopodobieństwo ze sie go nie odwoła. Nie chcemy sie ćwiczyc w nieprzychodzeniu.


BTW to nie były mlecze, tylko jastrzębiec kosmaczek (Hieracium pilosella L.) :eviltong:

Posted

Jastrzebiec kosmaczek kurcze :evil_lol: zwal, jak zwal...sliczne )))
No ja swojej nie spuszczam, wraca na wolanie, ale strzezonego..itd.
Za bardzo sie o nia martwie zeby ryzykowac.
Nawet gdyby przepisy pozwalaly, nie spuszcze i basta.
Mamy taka wielometrowa linke..pieknie sie zaplatuje w krzakach.:diabloti:

Posted

[quote name='slapcio']BTW to nie były mlecze, tylko jastrzębiec kosmaczek (Hieracium pilosella L.) :eviltong:

Zwany za czasów Kluka niedośpiałkiem ;-).

Ależ ta Ninka jest urocza! I szczęścia w nieszczęściu też jej nie zabrakło!
Morze życzliwości wokół!!! Slapcio z Przyległościami to najwspanialsze przedszkole dla (byłej) Maleńkiej!

Posted

Niedośpiałek... hehe fajna nazwa :evil_lol: W ogóle to ciekawe, na strzyżonych trawnikach to niziutka roślinka, a w wysokiej trawie wypuszcza takie długie łodygi :lol: Do słoneczka!

A wracając do Ninki - dzisiaj na spacerze poznałyśmy psa Kubusia (niskopodwoziowy kundelek), bardzo grzecznego starszego pieska. I jestem dumna z Ninki, bo najpierw się wyrywała do niego, ale jak kazałam jej usiąść to klapnęła pięknie i grzecznie poczekała aż sam podejdzie :cool3:

Następna Ninkorelacja najwcześniej w czwartek, jutro wyjeżdżam do Białowieży. Mam nadzieję że jak wrócę dom będzie jeszcze stał :diabloti:

Posted

slapcio napisał(a):

A wracając do Ninki - dzisiaj na spacerze poznałyśmy psa Kubusia (niskopodwoziowy kundelek), bardzo grzecznego starszego pieska. I jestem dumna z Ninki, bo najpierw się wyrywała do niego, ale jak kazałam jej usiąść to klapnęła pięknie i grzecznie poczekała aż sam podejdzie :cool3:



Brawo Niniak! :multi:

Posted

Śpieszę donieść, iż Niniak będzie miała jeszcze jedną psio-psiółkę do zabaw :loveu: - moja mama postanowiła zaadoptować suczkę Bonnie ze schroniska w Koninie.
Decyzja zapadłą wczoraj, dlatego nic nie mówiłam wcześniej. Bonnie jest zdrowa, ma komplet szczepień i przed adopcją przejdzie kurację Zylexisem.
Ota ona:


A ja chyba znalazłam odpowiedni sport dla Ninki - obedience. No ale zobaczymy co sama Ninka powie- przecież najważniejsze, żeby jej się podobało. :-)

Posted

Slapcio dalej w delegacji, ciekawe czy dom jeszcze stoi ;)
No i ciekawe jak sobie Ninka radzi :loveu:

Ruda ( imię jeszcze nie wybrane) jesy świetna. Już raz została zabrana ze schronu, ale głupi ludzie ją oddali na drugi dzień, bo przeskoczyła ogrodzenie ( niektórzy ludzie to na prawdę :bad-word:).

Wzięłam się za zamówienie do Karuska, Slapcio przypomniała mi o kongu dla Niniaka - no i mam zgryz, który rozmiar wybrać :help1: L? XL?

Posted

Jestem, skorzystałam z zaproszenia:loveu::loveu:
Niniak jest superowy i bardzo fajnie opisany:lol: w 1 poście.
Może kup XL, a z reszta nawet jak kupisz L i rozwali to Ci wymienią:cool3:

Posted

Wróciłam z delegacji, chałupa stoi choć panuje w niej, hm... chaos to zbyt łagodne określenie...:roll:

Zaliczony juz spacerek i trochę klikania podawania łapy.lewej.

Posted

Z podawaniem lapki robimy postępy, dzisiaj chcę wprowadzić komendę. Tylko zastanawiam się jaką... Na podawanie prawej chcę "cześć" a na lewą - nie wiem, może po prostu "łapa"?:roll:

Wplata wplynęła we wtorek. Ninka póki co pięknie wcina immunodol - po prostu jej wrzucam do michy razem z chrupkami. Nie moge jej oduczyć polowania na winniczki. Znaczy bardzo ładnie oddaje zdobycz (zwykle nieuszkodzoną) za chrupkę ale powstrzymac sie nie może. Ot, milośniczka francuskiej kuchni sie znalazła :lol:


Koleżanka prześliczna, czy wiadomo jak z jej tolerancją dla innych suczek? Będziecie mieć w domu szaleństwo :lol:


a delegacja oki, conieco udało sie załatwić :)

Posted

Zarówno wolontariuszka, pani kierownik i jeszcze jedna pani ze schroniska zapewniały mnie, że rudzielec dogaduje się świetnie ze wszystkim co żyje.
Poinformowałam, że w domu jest już jedna dorosła suczka i niedługo będzie szczeniak i zdania nie zmieniły.
W domu, jak w domu, co dopiero w samochodzie... Ojciec uż mnie uprzejmnie poinformował, że będę jeździć na dachu :evil_lol:
Dom na szczęscie jest duży i mój pokój ma osobne wejście, ale chyba i tak nie obejdzie się bez montowania bramek w drzwiach :hmmmm:

A może "daj łapę" - Laara tak ma. Wtedy ładnie dodaje się "lewą/prawą" w zależnosći od potrzeb ;) Chociaż tak się teraz zastanowiłam, na łapa też reaguje, ale komendy zawsze 'dyktuję' z gestami więc pewnie mogłabym mówić 'lodówka' i też dałaby tą łąpę :p

Książkę p.Waldoch mam, też była moją pierwsza książką szkoleniową :-)
Właśnie wczoraj kurier przywiózł kolejnych 11 książek. Nie wiem od której zacząć i czytam wszystkie na raz :lol:

Nie moge jej oduczyć polowania na winniczki. Znaczy bardzo ładnie oddaje zdobycz (zwykle nieuszkodzoną) za chrupkę ale powstrzymac sie nie może. Ot, milośniczka francuskiej kuchni sie znalazła :lol:


O rety... Nie ona jedna. Wczoraj przyłapałam Larwiaka na próbie konsumpcji takiego czarnego ślimaka bez skorupki. Na szczęsie oddała, ale mi jakoś odebrało apetyt definitywnie...

Posted

Ja się staram żeby komendy były max krótkie, takie dwusylabowe i wyraźnie różniące się brzmieniem. Ale jak masz swoje preferencje to gadaj, coby potem psu nie namieszać ;)

Posted

Nii :hmmmm: na razie jest OK.
Wszystko zgadza się z 'szablonem' Laary, za to Tosiek ma inny zestaw i przez to dostaję lekkiego kociokwiku na każdym spacerze.
Przykład: Komenda "noga" wydawana kiedy psiaki są na smyczy, dla L oznacza "idziemy przy nodze dwułapnej", Tosiek wtedy nie wie co się dzieje, bo dla niego to oznacza "koniec buszowania, biegnij do ludzia, bo zapinamy smycz" :roll:
A kiedy mijamy coś jazgoczącego muszę pamietac, że L ma 'ignoruj', a Tosiek zareaguje tylko na 'zostaw'.

Posted

Dzisiaj pogoda paskudna, ja długo siedziałam w pracy, Kuba jeszcze dłużej - ale młodej też nie dopisuje nastrój brykaniowy. Tzn generalnie dzisiaj nudy i nie ma czego sprawozdawać, więc tylko melduję że wszystko w porządku.

Acha. Wg wskazań wagi łazienkowej (więc obarczonych pewnym błędem) przekroczyliśmy magiczną granicę 10 kg:multi: :loveu:

Uwielbiam Ninkę-kluchola :oops:

Posted

Jeszcze 2 kg i będzie ważyć tyle co Laara ( nawiasem mówiąc jak zobaczyłam to 12.15kg, to od razu zarządziłam dietę :oops:).
Laara i Tosiek znaliźli sposób na nudę - powyciągali makaron z misek i ułożyli ładny szlaczek w przedpokoju :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...