aniam69 Posted February 14, 2005 Posted February 14, 2005 Witam, pisałam o moim problemie już na owczarku, może ktoś z Was spotkal się z czymś takim? U Gerdusi (8miesięcy) kilka dni temu pojawił się obrzęk pyszczka wzdłuż nosa aż do oczu. Spuchła jej głównie lewa strona i fafle. Szczególnie lewy był gruby i mięsisty. Pomyślałam że może to skutek ugryzienia jakiegoś insekta. Po południu pojechałam do weta i już w poczekalni śladu po opuchliźnie nie było. Pozostała tylko malutka gulka pod skórą. Na drugi dzień wracam z pracy, a w progu wita mnie obca sunia. Mordka napuchnięta już cała równo, wory pod oczami i dziwnie odstające (!) czerwone dolne powieki. Do oka wcisnęłam oxycort A i do weta. Opuchlizna powoli zeszła, wet podał 2 zastrzyki (jeden antybiotyk drugi nie wiem) i zapisał tablety Synulox 5 dni x2. Niestety, wczoraj rano znowu spuchła. Wet podał inny antybiotyk wczoraj i od dziś przez 3 x2 będziemy jeździć. Gerda nie ma żadnej wysypki na ciele, jest żywa i radosna, ma apetyt... CO TO DO LICHA JEST? Quote
Kasienka_ Posted February 14, 2005 Posted February 14, 2005 szczerze mowiac to nie mam pojecia :-? moze jakies uczulenie? a moze rzeczywiscie cos ja ugryzlo? (tylko co? zima przeciez :roll: ) w kazdym razie zyczymy zdrowka i to jak najszybciej, pozdr. Quote
Agnes Posted February 14, 2005 Posted February 14, 2005 uczulenie wg mnie to jest napewno, tylko na co...na jakis skladnik jedzonka, moze na jakis material nowy ktory ma na poslaniu, nie wiem...uczulenia moga byc przerozne Quote
aniam69 Posted February 14, 2005 Author Posted February 14, 2005 ale to takie dziwne, pojawia się i znika, ma różne nasilenie - wiem, że to wygląda jakby co jakiś tam czas miała kontakt z czymś powodującym reakcję; póki co jesteśmy na etapie eliminacji (np.odświeżaczy powietrza) zaraz po pracy lecę oglądać roślinki ogrodowe, co gdzie ubyło - maluch uroczo lubi mi przynosić gałązki w charakterze bukiecików ;) mam swój typ - winobluszcz - gdzieś wyczytałam na jakimś forum, że może dawać podobne objawy w przypadku spożycia - ale to wyglądałoby tak, jakby Gerda codzień podgryzała roślinę i puchła; tylko czemu bardziej lewa strona? wet mówi coś o bezletenowych bakteriach i antybiotyk kieruje w tę stronę właśnie - ponoć fafle przy alergii są twardsze niż u Gerdy... Quote
Flaire Posted February 14, 2005 Posted February 14, 2005 Takie szybkie pojawianie się i znikanie opuchlizn jest bardzo typowe dla alergii - przynajmniej u ludzi. Ja sama kiedyś na taką cierpiałam. Nie mogłam nigdy pokazać lekarzowi, bo zawsze znikała zanim do niego dojechałam. W koncu na podstawie dokładnego przemyślenia sprawy doszliśmy do wniosku, że byłam uczulona na coś w budynku, w którym pracowałam... Quote
Katerinas Posted February 15, 2005 Posted February 15, 2005 [quote name='aniam69']zaraz po pracy lecę oglądać roślinki ogrodowe, co gdzie ubyło - maluch uroczo lubi mi przynosić gałązki w charakterze bukiecików ;) Tu masz podane trujące rośliny ogrodowe http://www.psy.mgt.pl/nowa/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=151 Quote
aniam69 Posted May 25, 2009 Author Posted May 25, 2009 Wiem, że kilka lat minęło od rozwiązania zagadki, ale zniknęłam z forum, a może się komuś przyda odpowiedź - otóż opuchlizna była skutkiem kontaktu z iglakiem (konkretnie świerk nie znanej mi odmiany - samą mnie jego dotknięcie swędzi niesamowicie, nieporównywalnie z innymi iglastymi). Sunia ma przy niej od dzieciństwa ukochany punkt wylegiwania się i spożywania kości z widokiem na okolicę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.