Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

.....kolejna noc koszmaru dla suni :placz: ! Gdzie ona jest ???
No musi sie wreszcie znalezc... przeciez takie menele nie odwiedzaja sie po domach, ale wysiaduja gdzie popadnie, wiec wreszcie ktos musi na nich trafic :shake:....

  • Replies 224
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zuziaM napisał(a):
.....kolejna noc koszmaru dla suni :placz: ! Gdzie ona jest ??? (...)....

Większości z nas pewno wydawało się, że największym problemem będzie znalezienie DT, DS dla biedactwa, a tu masz Ci los, problemem jest powtórne namierzenie kruszyny. :placz:

Posted

ja w poniedziałek rano jadę, pociąg o 8 jakiś dziwnie się zmienił, ale jakbym z małą jechała to wówczas pospiesznym śmigną, albo przed 8 albo jeszcze sprawdzę o której te z drezna śmigają, wtedy spokojniej by było dla niej

Posted

no niestety potencjalny DT do pon jest ale w Zielonej Górze :( to już całkiem bez sensu :(
Dziś działąm dalej, a co z tym weterynarzem co się zainteresował i ma jakieś 2 domki??

Posted

Seaside napisał(a):
no niestety potencjalny DT do pon jest ale w Zielonej Górze :( to już całkiem bez sensu :(
Dziś działąm dalej, a co z tym weterynarzem co się zainteresował i ma jakieś 2 domki??


do jutra mam wiedzieć czy coś wypali z tych domków.....nad tym nie mam żadnej kontroli

ja też jutro będę wiedziała czy wyjeżdżam czy zostaję na miejscu

w razie wojny Beata z bogatyni jest w stanie zawieźć sunię w niedzielę do wrocławia ale ona jest ponad 100 km od bolesławca i trzeba by było sunię odebrać i chwilę przetrzymać dla niej......jesli zostanę to razem ją poszukamy i odwieziemy ale jak wyjadę to doopa

Aneta która karmi sunię nie potrafi się odnaleźc w tym wszystkim, nigdy nie miała doczynienia z tego typu sytuacjami i nie wie jak to wszystko ma wygląda ....... po prostu jak ona do mnie zadzwoni że ma sunię to ja nie zawsze jestem w stanie wyrwać się np z pracy i jechać mam do tego ok godzine na dojazd pod warunkiem że tiry nie stoją

po prostu trzeba z pomocą Anety szukać psa najlepiej z samego rana lub wieczorem i zabierać ...........ale Aneta jej nie weźmie , ja odpadam przez wyjazd ........ jak zostanę to ją zabiorę najwyżej bedzie sama siedziała , no nie wiem co wiecej moge wymyslić

tak naprawde to od wczoraj nawet nie miałąm kiedy pojechać do bolesławca ....praca do 17 potem czechy po towar i dziś podobnie.......wrócę dopiero ok 22 .....jutro z rana praca, ręce mam związane i nieziemskie wyrzuty sumienia że np teraz sobie siedze w pracy w ciepełku a ona tam gdzieś, cholera w sumie gdzie .....tym bardziej że mamy DT i pozostaje tylko kwestia poszukania suni i jej przetrzymania

Posted

majqa napisał(a):
Loluś, nie bardzo rozumiem. Doprecyzuj proszę, czy to jest kwestia, kto pierwszy przechwyci sunię (Ty lub wet) ten decyduje o jej losie? Jeśli wet będzie miał sunię, dla niej dom, to nie masz nic do gadania (czy również w Twoim odczuciu to dobry dom), nie masz wpływu na los suni? Czy tak?



dokładnie jest tak jak piszesz
Aneta która ją wypatrzyła i poprosiła mnie o pomoc szuka jej domu na własną rękę i nie za bardzo rozumie moich przestróg co do wyszukiwania i sprawdzania tych domków ......ona po prostu nie jest świadoma pewnych sytuacji z którymi my mamy na codzien do czynienia .....dla niej jak i tej wet. najważniejsze aby znaleźć dom...
i to na gwałt czyli może być byle jaki aby tylko ją ktoś wziął

Posted

lolka napisał(a):
do jutra mam wiedzieć czy coś wypali z tych domków.....nad tym nie mam żadnej kontroli (...)

Loluś, nie bardzo rozumiem. Doprecyzuj proszę, czy to jest kwestia, kto pierwszy przechwyci sunię (Ty lub wet) ten decyduje o jej losie? Jeśli wet będzie miał sunię, dla niej dom, to nie masz nic do gadania (czy również w Twoim odczuciu to dobry dom), nie masz wpływu na los suni? Czy tak?

Posted

ojej :-( w takim razie sunie nie powinna strafić do weterynarza, bo to nie o tuo chodzi aby trafiła z deszczu pod rynnę :-( a niestety mentalność ludzi jeste jaka jest :-( sterylizacj ato zbędny wydatek, a szczeniaki będą topione lub zabijane w inny sposób, karmienie odpadkami a jak nie zostało to chleb z mlekiem, brak szczepień a jak pies choruje to się sam wyliże albo zdechnie, przecież to tylko pies :-(

Ta mała za dużo już przeszła aby teraz trafić w nieodpowiedzialne ręce :-( co prawda domek wybrany przez weterynarza może okazać się dobry, ale bez sprawdzenia tego nie będzie wiadomo jak trafiła sunia :-( a ona już za dużo wycierpiała aby ją narażać :-(

Posted

lolka napisał(a):
(...) najważniejsze aby znaleźć dom...
i to na gwałt czyli może być bele jaki aby tylko ją ktoś wziął

Matko...:-( mam nadzieję, że sunia trafi do mojego, spełnia wymogi, jest bele jaki i czeka.

Posted

cały czas z Magdą pytamy - ona ma dużego psa napalonego na sunie i zero warunków, żeby małą odizolować i przetrzymać. U mnie postawili stanowcze veto ze wzgl na syt zdrowotną w domu :shake:
Pytamy już kogo możemy, ale doświadczenie w Bolesławcu już mamy - tu panuje totalna znieczulica.....

Posted

[quote name='A&S']Hej, czy DT się znalazł? zuziaM prowadzi w zachodniej czesci dolnego slaska hotelik. Piszcie do niej, moze jeszcze jest wolne.

dzisiaj własnie do ZuziM zawiozłam dwa schroniskowe psiaki, z tego co widziałam dla takiej małej kruszynki nie ma miejsca

urodziło mi się coś jeszcze ........ może ale kurcze nie mam pewności jutro wieczorem mogłabym zawieźć ją do Wrocławia, jeśli uda mi się wykrzesać te ok kilka godzin to po pracy jadę jej szukać i jesli los sie uśmiechnie i ja odnajdę to pojade i tyle
niestety kompletnie nie znam bolesławca, nie wiem gdzie sa te zaklęte rewiry, jedynie trafie w to miejsce gdzie był ostatnio...mam nadzieję że Aneta mi pomoże
o jesoo a ja nawet nie potwierdziłam czy mozna ja na 100% zawieźc do NaamahsChild na kilka dni dopóki nie znajde jakiegos transportu do Majgi

Posted

z linii frontu-właśnie wróciłam ze spaceru z psem i w parku spotkałam znajomą od psów, ona zaczęła działać w nowo powstałej organizacji, na spotkanie której ja nie miałam jak pójść, ale od słowa do słowa to się okazało że w razie znalezienia psicy może ja przetrzymać do poniedziałku, numer telefonu do niej ma mój kuzyn, bo to krąg znajomości, a ja jak zwykle bez telefonu na specre z psem wyszłam. a i póki pamietam, to musze gdzieś zapisać-25 czerwca jest spotkanie na 17 w mdk w b-cu, loluś jesteś potzrebna, bo ktoś musi naswietlić sytuację ze schronem, bo babki w ciemno zaczęły działać. nawet jedna na szczylka chetne, bo ma koty i chce przyzwyczajać, a zawsze jakies maluchy są. W poniedziałek mają wywiad z lokalną tv. Ja niestety wypadam z poszukiwań-zrozumćie jestem w plecy z terminami, a mam duże zobowiązania finansowe na poczet obrony, a jescze kredyt studencki osobno i jak klęknie mi wszystko to na grube tysiące będę w plecy, każda godzina to pisanie lub biblioteka lub archiwum we w-wiu, tylko pies ma jesczze fory i ma spacery:oops:

Posted

Dziękujemy Magdo. :loveu: Ponadto, niczego sobie nie wyrzucaj, proszę. Wiem, co to znaczy mieć mega nóż na gardle.

Niuniu, znajdź się!!!!!!!!!!!!!!!
Taka "kocha" na Ciebie czeka...

Posted

dzisiaj znowu ich nie było .......... zimno, chłodno to pewnie na jakiejś mecie siedzą, telefon tez milczy

ale sunia jest cała i zdrowa, dzisiaj ktoś ich widział w ciągu dnia .... pancio szedł chwiejnym krokiem z nalewką w dłoni a sunia obok niego tańczyła i za nogawke go ciągneła do przodu:roll:

Posted

dzieki za zrozumienie, ja jak chodzę z psem to też się rozglądam, niestety lubańska to kawał drogi ode mnie, ale już się złapałam na tym, że wszystkich meneli bacznie oglądam i to co mają pod nogami też;) zaraz pisze do kuzyna o numer do tej pani, żeby w razie czego już go mieć, zresztą ona mieszka niedaleko mnie, sama ma trzy psiaki z łapanki, ale ze znajomym maja jedno wolne mieszkanie i tam by niunia była te kilka dni, jak się znajdzie. Ufam jej 100% bo oddana psiakom bardzo jest i się zaangażowała w sprawę naszej miejskiej organizacji, musze iść na to kolejne spotkanie, bo to stworzy potencjalnie większe szanse działania w okolicy, chociażby z awaryjnym DT

Posted

rita60 napisał(a):
Dopiero teraz wpadlam na watek:roll:czy mała juz bezpieczna ?


niestety jeszcze nie... trzeba ją znalesc i odebrać ale wszystko na dobrej drodze... trzymamy kciuki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...