fizia Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 [SIZE=4]Saunia ma Dom w Warszawie!! ********************************** Ze smutkiem zakładam ten wątek, bo miałyśmy nadzieję, że ta historia zakończyła się szczęśliwie i Sarunia już zawsze będzie radosna i bezpieczna... Ale niestety... Jej obecna właścicielka postanowiła Ją oddać...:angryy::-( Tu jest stary watek Saruni - założony w sirepniu 2007 roku http://www.dogomania.pl/forum/f85/sarunia-kochana-przytulanka-w-typie-rat-terriera-ma-dom-77011/ To nasza kochana Sarunia Sarunia przez 4 miesiące była w schronisku As koło Czestochowy. Strasznie cierpiała za kratami... To pies, który uwielbia ludzi. W schronisku czuła się samotna i jak tęskniła za prawdziwym Domem i miłością... Głaskana i przytulana czuje się szczęśliwa i bezpieczna. Korzystała z każdej okazji, żeby wskoczyć na kolana i przytulić się, poczuć bliskość. To kilka wypowiedzi Truskawy o Saruni: "Ostatnio wyciągnęłam Sarunie z boksu i zabrałam na mały spacer, skończyło się tym, ze przez godzinę siedziałam na ławce z Sarunią na kolanach :smile: Ona tak strasznie lubi się przytulać a na kolanach może siedzieć cały dzień. Do schroniska trafiła w ciąży ale dzieci po urodzeniu musiały zostać uśpione (i tak by nie przeżyły). Sarunia "siedzi" w jednym boksie z Dianą i bardzo się lubią. " "Sarunia waży może z 5-6 kilo. Lubi inne psy,miała w boksie najlepszą koleżanką Diane ale Diana poszła do nowego domu,były bardzo zaprzyjaźnione. Z innymi dziewczynami z boksu też świetnie się dogaduje. Przeważnie psy się tolerują i jakoś tam ze sobą zyją ale w boksie Saruni jest bardzo wesoło,dziewczny bawią się ze sobą,wygłupiają. Na pewno Sarunia się zaprzyjaźni z innym psem (psami). Poza tym jest ogromną przytulanka,kocha siedzieć na kolanach i być głaskana. Jeszcze tak przytulajskiego psa nie spotkałam." "Sarunia jest idealna pod każdym względem. Przytulanka!! Na kolanach może siedzieć godzinami,kocha głaskanie,jest grzeczna,spokojna,chodzi na smyczy,jest czyściutka i dobrze wychowana. Bardzo lubi inne psy,łatwo się z nimi zaprzyjaźnia,właściwie chyba najlepiej by się czuła w domu gdzie już jest jakieś zwierzątko - pies czy kot. Ale przypuszczam,że w każdym domu,nawet jeśli bedzie sama będzie sie dobrze czuła. Schronisko to zdecydowanie nie jest miejsce dla niej mimo,że się do takiego życia już przystosowała." Sarunia będzie miała teraz ok. 4 lata. Jest WYSTERYLIZOWANA Jest bardzo podobna do psa rasy Rat Terrier,bardzo modnej ostatnio w USA u nas jeszcze mało znanej. Pieski tej rasy wyglądają tak: http://en.wikipedia.org/wiki/Image:RatTerrierUpright.jpg W październiku 2007 roku zgłosiła się Pani z Warszawy, domek z ogródkiem, wszystko super, piesek do towarzystwa. Sarunia pojechała... Tak się cieszyłyśmy:shake: Ale wygląda na to, że już koniec tej radości. Pani ma teraz jeszcze Jack Russel Terierkę, która pojawiła sie w domu już w czasie, kiedy była w nim Sarunia. Pani twierdzi, że Sarunia atakuje od niedawna tę sunię, gryzą się, warczą, muszą być izolowane. Naszym zdaniem jest to raczej wymówka - albo zbliżają sie wakacje i 3 psy to kłopot, a najłatwiej pozbyć się schroniskowego kundla...albo poprostu już się znudziła. Truskawa proponowała kontak z behawiorystą - bez odzewu, pytała czy pani może się dołożyć do hoteliku - tez milczenie. Ewidentnie widać, że nie szuka rady, co zrobić w tej sytuacji, tylko chce oddać Sarunię...:angryy: Pani postanowiła zrobić ogłoszenia i znaleźć Saruni Dom...:-( Zupełnie nie wiemy co zrobić... BŁAGAMY O POMOC!! NAJWAŻNIEJSZY JEST TERAZ DOM TYMCZASOWY!! SARUNIA NIE MOŻE TRAFIĆ DO SCHRONISKA! Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Jeśli marzysz o cudownym, wiernym psie, który pokocha Cię całym sercem, który będzie czekał, aby wtulić sie w Twoje ramiona i cieszył z każdej minuty spędzonej z Tobą - PRZYGARNIJ SARUNIĘ!! Ta niezywkła, mała istotka już wiele w życiu przeszła. [SIZE=5]Bardzo kocha ludzi, mimo, że do tej pory nie zaznała z ich strony nic dobrego. Tak bardzo pragnie miłości, tak bardzo jej szuka - ale jakoś nie może znaleźć... Widocznie nie trafiła jeszcze na osobę, która doceniłaby ten malutki skarb.... Sarunia była 4 miesiące w schronisku. Strasznie cierpiała za kratami... Czuła się samotna i jak tęskniła za prawdziwym Domem i miłością... Głaskana i przytulana czuje się szczęśliwa i bezpieczna. Korzystała z każdej okazji, żeby wskoczyć na kolana i przytulić się, poczuć czyjąś bliskość. W końcu wydawało się, że los się do Niej uśmiechnął. Została adoptowana. Niestety po 1,5 roku w tym domu pojawił się inny pies - rasowy, młodszy, może ładniejszy... Dla Saruni nie było już tam miejsca... Musiała się wynieść... Obecnie Sarunia przebywa w Domu Tymczasowym w Częstochowie. Jest [SIZE=5]niezwykle kochana i grzeczna. Tak strasznie lubi się przytulać, a na kolanach może siedzieć cały dzień. To taka malutka przytulanka - ma ok. 5-6 kilo. Jest grzeczna, spokojna, chodzi na smyczy, zachowuje czystość w domu. JEST WYSTERYLIZOWANA!! Ma ok. 4 lata - jest jeszcze młoda. Jest bardzo podobna do psa rasy Rat Terrier,bardzo modnej ostatnio w USA u nas jeszcze mało znanej. Pieski tej rasy wyglądają tak: http://en.wikipedia.org/wiki/Image:R...ierUpright.jpg Z całego serca prosimy i Dom dla Saruni!! Istnieje możliwośc pomocy w transporcie do nowego Domu! Jeśłi czujesz, że w Twoim sercu jest miejsce dla tej cudnej suni - zadzwoń lub napisz Tel. do wolontariuszki (+48 )518125320 mailto:upendo@op.pl "Oddam Ci całą moją miłość, Oddam Ci całe moje serce, Oddam Ci nawet moją dusze, Tylko mnie przytul, weź na ręce. Spojrzę Ci wtedy ufnie w oczy, Wtulę swój nosek w Twoje ramię, Przyrzeknę wierność już na zawsze ... A tej przysięgi nic nie złamie. Więc daj mi tę ostatnią szansę, Pomóż w bolesnej mej udręce, Stanę sie całym Twoim życiem, ...Tylko mnie przytul, weź na ręce..." Quote
karolina_g_k Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Czyli sunia nadal jest w w Warszawie? A może podjechałabym porozmawiac z tą panią? Czy ona zagroziła schroniskiem czy mała może być u niej póki nie znajdzie nowego domu? Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Tak, nadal jest w Warszawie. Pani nie chce Ją dać do schroniska, ale ma zamiar zrobić ogłoszenia i szukać domu... Truskawa prosiła, żeby nam Ją oddała.. To są maile od tej pani [FONT=Arial]"Witam Panią 1,5 roku temu przygarnęłam Sarunię ( teraz Gucię ) i od 2 miesięcy mam problem, nie bardzo wiem jak go rozwiązać. Gucia dużo przeszła i u mnie znalazła ciepły dom i dużo miłości, myślę, żę najgorsze ma już za sobą (jest bardziej ufna do innych ludzi). W domu mam jeszcze 2 psy w tym roczną suczkę Jack Russel Teriera i od jakiegoś czasu, gdy mała zaczęła dorastać suki się gryzą. Wczoraj doszło prawie do rozlewu krwi nie mogłam ich rozdzielić. Terierka ma lekko podgryzione gardło jest o połowę mniejsza od Guci. Dziś obie Panie są zamknięte w oddzielnych pomieszczeniach. Obawiam się, że dojdzie do tragedii, gdyż terirka chce się bawić a Gucia ją gryzie potem terierka się złości i powstaje straszna jatka, wygląda to jak walka na śmierć i życie, jestem przerażona. Proszę o radę, może należy znaleźć Guci nowy dom, gdzie nie ma żadnych zwierząt. To powinna być starsza Pani, bo Gucia w dalszym ciągu czuje dystans do mężczyzn. Lubi siedzieć na kolanach i jest bardzo zazdrosna o inne zwierzęta. A poza tym jest bardzo grzeczna. Ładnie chodzi na smyczy, jest wysterylizowana, w domu nic nie gryzie oprócz buszowania w śmietniku to uwielbia, ale to jest jej jedyna wada plus oczywiście zazdrość o zwierzęta."[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Witam, Myślę, że narazie sobie radzę, staram sie obie sunie izolować od siebie. Nawet próbowałam je pogodzić ale mała znowu chce się bawić a Gucia na nią warczy, więc są oddzielone od siebie. Nie oddam Guci do schroniska to nie wchodzi w grę. Myślę o ogłoszeniu i oddaniu Guci w dobre rece, tak jak wspominałam może jakaś starsza Pani. Gucia nie musi wychodzić często na dwór raczej woli być w domu, jest typowym kanapowcem.[/FONT] [FONT=Arial]Wieczorem zrobię zdjęcia i spróbuję dać ogłoszenie. A narazie jakoś sobie będę radzić ze skóconymi panienkami.[/FONT] [FONT=Arial]Gdyby Pani maiła jakąś osobę, która pokocha Gucię proszę o kontakt.[/FONT] [FONT=Arial]Dziękuję i pozdrawiam serdecznie[/FONT] Quote
karolina_g_k Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Dobrze byloby to sprawdzić. Jesli Sunia rzeczywiście tak reaguje na innego pieska (a tego jednak nie da sie wykluczyc) to rzeczywiście trzeba jej szukac domu bez innych zwierzat. Jesli chcecie to podajcie mi na prw dane kontaktowe tej pani. Jesli się zgodzi to podjade, popatrze, pogadam, może przy okazji zrobie jakies nowe zdjęcia suni. Miałybysmy wtedy jasnosc co jest rzeczywistym powodem chęci oddania psiaka. Quote
truskawa144 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 karolina_g_k - Dzięki :) Odpisałam tej pani zaraz po jej wiadomości ale jeszcze się nie odezwała. Wcześniej tak się żaliła a teraz twierdzi,że panuje nad sytuacją. Chyba po prostu nie chce żeby ktoś z nas się tam pojawił. Ja jej adresu nie mam. Poczekam co odpowie i nadal będę próbowała się z nią dogadać. Nie opierniczam jej,nie wytykam błędów czy braku chęci bo chcę żeby nam Sarunie oddała. Akurat znałam Sarunie doskonale w schronisku i jest mi bardzo bliska więc zależy mi na jej odzyskaniu. Quote
karolina_g_k Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Truskawa to jasne :) Jesli Pani zgodzi sie na moja wizytę to może uda się z nią ustalić dlaszy plan działania ;)? Mogłybysmy wziąsć na siebie ogłaszanie małej, sprawdzenie potencjalnych właścicieli itp. a do czasu znalezienia kogoś właściwego sunia nadal przebywałaby u tej Pani? Wtedy miałabyś kontrole nad tym do kogo sunia trafi, a mała nie musiałaby byc przenoszona wciąz w nowe miejsce. Wy decydujcie dziewczyny. Jakby co służę pomocą na terenie Warszawy. Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Nutusia napisał(a):Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?... Mój tok myślenia jest taki sam niestety... Oczywiście nie mamy dowodów... Ale wygląda to nieciekawie.. Szczególnie, że nie jest to prośba o pomoc w naprawieniu sytuacji - tak, jak się parę razy zdarzało, że osoby adoptujące prosiły o pomoc w znalezieniu behawiorysty czy prosiły o radę (np. niedawno Maleństwo - wszystko sie po jakimś czasie ułożyło, teraz sunie się bardzo kochają) - tu poprostu pani podjęła decyzję... Dlatego tak się to źle kojarzy - pies rasowy, piękny, pewnie drogi - zostaje. Sarunia do oddania Quote
Nutusia Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 [quote name='karolina_g_k'][FONT=Arial]W domu mam jeszcze 2 psy w tym roczną suczkę Jack Russel Teriera i od jakiegoś czasu, gdy mała zaczęła dorastać suki się gryzą. [/FONT] Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?... Quote
truskawa144 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Nutusia napisał(a):Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?... Nutusiu najprawdopodobniej dlatego, w końcu Sarunia kosztowała tylko tyle co benzyna do nas do schroniska a terierka pewnie kilka stówek. Poza tym tamta pani miała wcześniej jakiegoś innego psa o imieniu Kefir bo o nim pisała wiec terierka to jakiś nowy nabytek. A skoro terierka ma rok a Sarunia jest tam 1,5 roku to juz wiadomo o co chodzi. Quote
truskawa144 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Pani odpisała: [FONT=Arial]Witam Panią,[/FONT] [FONT=Arial]ale czy napewno będzie miała dobre warunki i nie wróci do schroniska? Jeśli tak to mogę przekazać sunię, będę wpłacała pieniżąki na Gucię, ale podkreślam nie chciałabym aby wróciła do schroniska. Jak możemy się umówić?[/FONT] [FONT=Arial]Pozdrawiam serdecznie Odpowiem,że do schroniska oczywiście nie wróci,nie po to jej 4 miesiące domu szukałam. Tylko co robimy? Kto z Warszawy mógłby ją odebrać i dokąd ją zawieziemy? Wiem,że stan naszych finansów hotelikowych jest kiepski, do tego Sarunia jest psem bardzo domowym więc najlepszy byłby jakiś hotelik domowy. Jeśli oczywiście nas na to stać:-( Ale przynajmniej Sarunia nie trafi byle gdzie,poczułam wielką ulgę. [/FONT] Quote
truskawa144 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Zrobimy tak: Sarunia przyjedzie do mnie. Czy ktoś z Warszawy mógłby ją odebrać od pani i przywieść do Częstochowy? Jeśli Sarunia będzie taka jaką ja ją znam i wszystko będzie ok zostanie u mnie do czasu znalezienia nowego domu. Niestety jeśli to co tamta pani pisze jest prawdą i Sarunia będzie agresywna w stosunku do mojej Rudej to niestety trzeba będzie poszukać jej innego miejsca. Moja Ruda to inwalidka na 3 łapkach,jest bardzo wrażliwa na punkcie tej łapki na której nie może chodzić dlatego nawet nie bawi się za bardzo z innymi psami,nie chce jej narażać. Co prawda wątpię żeby z Sarunią coś było nie tak ale piszę to na wszelki wypadek. Zgadzacie się na takie rozwiązanie? Kto mógłby Sarunie odebrać i kiedy? Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 To najlepsze rozwiązenie - domowy Dt to jednak dużo więcej niż boks w hoteliku:loveu::loveu: SZUKAMY TRANSPORTU WARSZAWA - CZĘSTOCHOWA!! Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f521/potrzebny-transport-warszawa-czestochowa-dla-malej-suni-138981/ http://www.dogomania.pl/forum/f521/watek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty-24359/index11.html#post12380650 Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Ambra napisała na wątku transportowym Fizia zadzwon do mnie jutro ad. transportu - może bede mogła pomóc - 600414656 Quote
karolina_g_k Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Cytat: Napisał karolina_g_k [FONT=Arial]W domu mam jeszcze 2 psy w tym roczną suczkę Jack Russel Teriera i od jakiegoś czasu, gdy mała zaczęła dorastać suki się gryzą. [/FONT] Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?... Nutusia bo to tak wyszlo jakbym to ja była obecna właścicielka Suni. Nie chce zeby wyszly z tego później jakies "kwiatki" więc prostuję ;) Quote
fizia Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 i jeszcze Avilia napisała Jeżeli do poniedziałku (08.06.09r) nie znajdziecie transportu,proszę się do mnie odezwać. Quote
GrubbaRybba Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Ja w piątek jadę z Warszawy do Tomaszowa Maz. Wyjeżdżam ok 20 - 21. Jeśli ktoś odebrałby sunię ode mnie w Tomaszowie przy trasie, mogę ją zabrać. Nie mogę jednak pozwolić sobie na czekanie w Tomaszowie. Wiozę więcej psów. Quote
Spinca Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Za półtora tygodnia jadę Warszawa - okolice Częstochowy. telefon i gg w podpisie, wiec dajcie znać jak nic nie znajdziecie. Pomogę chętnie Quote
Nutusia Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 [quote name='karolina_g_k']Cytat: Napisał karolina_g_k [FONT=Arial]W domu mam jeszcze 2 psy w tym roczną suczkę Jack Russel Teriera i od jakiegoś czasu, gdy mała zaczęła dorastać suki się gryzą. [/FONT] Przepraszam, może mój tok myślenia jest błędny, ale Sarunia (czy tam Gucia) przybyła do tego domu przed suczką Jack Russel Terier, więc dlaczego akurat na Sarunię padło, że ma teraz ten dom opuścić. Czy dlatego, że ta druga młodsza, ładniejsza, "rasowsza"?... Nutusia bo to tak wyszlo jakbym to ja była obecna właścicielka Suni. Nie chce zeby wyszly z tego później jakies "kwiatki" więc prostuję ;) O matko, przepraszam jeśli namieszałam...:shake: Przeczytałam wątek od deski do deski i JA wiedziałam, że są to słowa "pani" od Guci... Ja goopol taki trochi internetowo-forumowy jestem... jeszcze raz przepraszam i dzięki, że zauważyłaś i wyprostowałaś ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.