Asia & Ginger Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 No właśnie, domek się zdecydował? :cool3: Quote
Asia & Ginger Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Ss napisał(a):Rudy od niedzieli jest w nowym domku ;) Super!!! :multi: :multi: :multi: Quote
Asia & Ginger Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 I co tam u Rudego? Jak się zaaklimatyzował w nowym domku? :cool3: Przydałoby się zmienić tytuł wątku. ;) Quote
Ania&Rudy Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 zarejestrowałam się specjalnie, żeby odpowiedzieć na Wasze pytania dotyczące Rudawki :) bo od ostatniego weekendu sierpnia mieszka u nas, oprócz mnie ma jeszcze pana, dwójkę dzieci i kota ( i psy sąsiada :lol: ) mieszkamy w Otwocku, prawie w lesie, na dobrze ogrodzonej posesji blisko Świdra, cały dzień Rudy biega na podwórku, czasem zagląda do domu żeby się przypomnieć i sprawdzić czy nie ma czegoś w misce u kota ;) - wyjadają sobie nawzajem regularnie, śpi w domku, uwielbia jeździć samochodem, kocha wszystkich domowników (kota na swój wysublimowany sposób :evil_lol: ), w stosunku do dzieci jest przedelikatny i wyrozumiały (6lat i 8miesięcy), uwielbia zabawy w aportowanie, przeciąganie sznurka, pękanie balonów... sam zachęca przynosząc zabawki, no i spacerki po lesie, tam wstępuje w niego nowa energia:painting: Rudy zadomowił się już u nas na dobre i nawet udaje, że pilnuje podwórka wyskakując z krzaków pod płotem strasząc ludzi (czasem mam wrażenie, że świetnie się przy tym bawi :boom: ) z całą pewnością ma ogromne pokłady energii, chyba nie do zużycia :) jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem :user: w wlonej chwili pozdrawiam Quote
Asia & Ginger Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Ania&Rudy napisał(a):zarejestrowałam się specjalnie, żeby odpowiedzieć na Wasze pytania dotyczące Rudawki :) bo od ostatniego weekendu sierpnia mieszka u nas, oprócz mnie ma jeszcze pana, dwójkę dzieci i kota ( i psy sąsiada :lol: ) mieszkamy w Otwocku, prawie w lesie, na dobrze ogrodzonej posesji blisko Świdra, cały dzień Rudy biega na podwórku, czasem zagląda do domu żeby się przypomnieć i sprawdzić czy nie ma czegoś w misce u kota ;) - wyjadają sobie nawzajem regularnie, śpi w domku, uwielbia jeździć samochodem, kocha wszystkich domowników (kota na swój wysublimowany sposób :evil_lol: ), w stosunku do dzieci jest przedelikatny i wyrozumiały (6lat i 8miesięcy), uwielbia zabawy w aportowanie, przeciąganie sznurka, pękanie balonów... sam zachęca przynosząc zabawki, no i spacerki po lesie, tam wstępuje w niego nowa energia:painting: Rudy zadomowił się już u nas na dobre i nawet udaje, że pilnuje podwórka wyskakując z krzaków pod płotem strasząc ludzi (czasem mam wrażenie, że świetnie się przy tym bawi :boom: ) z całą pewnością ma ogromne pokłady energii, chyba nie do zużycia :) jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem :user: w wlonej chwili pozdrawiam Ania witamy na dogo! :multi: :p Super wieści! :multi: Bardzo się cieszę, że tak dobrze się z Rudym dogadujecie i że Rudy jest tak grzecznym pieskiem. :p :loveu: Jak masz jakieś fotki psiaka, to wstaw proszę, miło będzie pooglądać. :cool3: A jak nie wiesz jak wstawić, to wyślij mi na maila, ja wstawię: asia_pie(małpa)op.pl Quote
Ania&Rudy Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 hej, wysłałam @, bo chyba nie wszystkie opcje mam jeszcze dostępne, znalazłam Was na dogo przez przypadek, zaczęłam przetrząsać net w poszukiwaniach spanieluchów, kiedy okazało się, że póki co nie ma możliwości zarejestrowania się na "spanielach", a bez rejestracji mam dostęp tylko do tablicy ogłoszeń :-/ no ale może kiedyś się doczekam i przeczytam i tam wątek Rudego :) pozdrawiamy ciepło Quote
Asia & Ginger Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 [quote name='Ania&Rudy']hej, wysłałam @, bo chyba nie wszystkie opcje mam jeszcze dostępne, znalazłam Was na dogo przez przypadek, zaczęłam przetrząsać net w poszukiwaniach spanieluchów, kiedy okazało się, że póki co nie ma możliwości zarejestrowania się na "spanielach", a bez rejestracji mam dostęp tylko do tablicy ogłoszeń :-/ no ale może kiedyś się doczekam i przeczytam i tam wątek Rudego :) pozdrawiamy ciepło[/quote] Fotki dostałam, wstawię jutro jak odzyskam normalnego neta, bo przez modem to trwałoby to godzinami. :cool1: Forum spanielowe ma teraz przejściowe problemy, ale czekaj cierpliwie, na pewno zostanie wszystko naprawione. ;) Quote
Ania&Rudy Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 kilka zdjęć wstawiłam do galerii, zapraszam :) http://www.dogomania.pl/gallery/167/17/7717.html :bluepaw: Quote
Asia & Ginger Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Wstawiam foteczki Rudego. :multi: :multi: :multi: Quote
Asia & Ginger Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Cudny jest. :loveu: :loveu: :loveu: Piękne ma umaszczenie. :loveu: :loveu: :loveu: A i widzę, że do dzieciaczków też kochany. :p Quote
Ania&Rudy Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 oprócz tego, że śliczny i kochany to spory: 45x45, trochę się zdziwiłam jak go zobaczyłam pierwszy raz na żywo :crazyeye: Rudy to taki diabełek z anielskim wyrazem oczu, oj potrafi zaszaleć :) ale co do dzieci, to rzeczywiście jest kochany :) na starszą potrafi czasem kłapnąć zębami, tak straszy jak mu się coś nie podoba, ale w stosunku do młodszej jest niesamowity: daje jej buziaki w czółko, w uszko, oblizuje jej paluszki, jest super delikatny, a kiedy płacze, kładzie się przy jej foteliku i końmi nie można go ruszyć dopóki małej ktoś nie weźmie; a kociczki trochę się boi, miał kilka razy bliskie spotkanie z jej pazurkami kiedy próbował się za bardzo spoufalać, ale z jego strony zero agresji, co ciekawe obce koty najchętniej by zjadł bez soli i pieprzu :) albo tylko udaje :evil_lol: Quote
Asia & Ginger Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='Ania&Rudy']oprócz tego, że śliczny i kochany to spory: 45x45, trochę się zdziwiłam jak go zobaczyłam pierwszy raz na żywo :crazyeye: Rudy to taki diabełek z anielskim wyrazem oczu, oj potrafi zaszaleć :) ale co do dzieci, to rzeczywiście jest kochany :) na starszą potrafi czasem kłapnąć zębami, tak straszy jak mu się coś nie podoba, ale w stosunku do młodszej jest niesamowity: daje jej buziaki w czółko, w uszko, oblizuje jej paluszki, jest super delikatny, a kiedy płacze, kładzie się przy jej foteliku i końmi nie można go ruszyć dopóki małej ktoś nie weźmie; a kociczki trochę się boi, miał kilka razy bliskie spotkanie z jej pazurkami kiedy próbował się za bardzo spoufalać, ale z jego strony zero agresji, co ciekawe obce koty najchętniej by zjadł bez soli i pieprzu :) albo tylko udaje :evil_lol:[/quote] No to pilnujcie tylko, żeby starsza córeczka go nie drażniła i jak zdaży mu się warknąć, albo kłapnąć na nią, to koniecznie trzeba dokładnie w tym momencie zareagować (np. powiedzieć mocno "nie wolno", "brzydki pies"). Trzeba mu pokazać, że takie zachowania nie są pożądane. ;) A to, że jest duży to nic dziwnego, wiele pseudospanieli jest przerośniętych, moja też. ;) I też gania obce koty. :evil_lol: Quote
Ania&Rudy Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 przed nami, dużo wysiłku trzeba będzie włożyć w jego wychowanie, bo chociaż uczy się szybko, to ma dość trudny charakter i ciągle próbuje ile i co mu wolno, uparty jest jak osioł a poza tym uważa, że jest wyjątkowo sprytny i jak narozrabia to i tak nikt nie zauważy, albo po prostu nie może się powstrzymać żeby zrobić rzecz, której my nie aprobujemy, ale która jemu sprawia ogromną satysfakcję; no i dodatkowo Ruduś jest moim poligonem doświadczalnym, bo to mój/nasz pierwszy pies :) pewnie łatwiej by było na początek z jakimś małym kundelkiem albo bardziej uległą rasą, ale spaniele są tak piękne, mają taki temperament, inteligencję i tyle serca dla człowieka, że nie wyobrażam sobie innego psiaka na miejscu Rudego :) no i jest nieodłącznym towarzyszem podczas jazdy samochodem, ma kompletnego świra na tym punkcie i nienawidzi zostawać sam, obojętne w domu czy na podwórku, więc zabieramy go wszędzie gdzie tylko się da :) a na próby dominacji nad Asią zwrócę uwagę, dzięki za cenne rady :) jeśli mogę, mam jeszcze jedno pytanie - o kolczatkę, wiem, że ta kwestia rodzi wiele kontrowersji, ale nie jestem w stanie poradzić sobie z Rudym na spacerach :( a siłę to on ma i potrafi nieźle pociągnąć :( w kantarku chodzi pięknie, ale na szelkach - tragedia :( był taki okres, że wydawało się, że nabiera trochę ogłady, że nie ciągnie jakoś okropnie, ale od jakiegoś czasu zachowuje się fatalnie, pojawiła się też agresja w stosunku do innych psów, potrafi się rzucić w ich kierunku, zastanawiam się czy w takim wypadku kolczatka nie byłaby dobrym wyjściem? Quote
Ania&Rudy Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 szczególnie mam tu na myśli spacery, które odbywa ze mną, mój mąż nie ma z nim takich problemów, pewnie dlatego, że przekonał psa, że jest od niego silniejszy, ja niestety kiedy przepinam go z kantarka na szelki muszę walczyć i nie raz boli mnie przez to ręka... Quote
Asia & Ginger Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='Ania&Rudy']jeśli mogę, mam jeszcze jedno pytanie - o kolczatkę, wiem, że ta kwestia rodzi wiele kontrowersji, ale nie jestem w stanie poradzić sobie z Rudym na spacerach :( a siłę to on ma i potrafi nieźle pociągnąć :( w kantarku chodzi pięknie, ale na szelkach - tragedia :( był taki okres, że wydawało się, że nabiera trochę ogłady, że nie ciągnie jakoś okropnie, ale od jakiegoś czasu zachowuje się fatalnie, pojawiła się też agresja w stosunku do innych psów, potrafi się rzucić w ich kierunku, zastanawiam się czy w takim wypadku kolczatka nie byłaby dobrym wyjściem? Kolczatka nie jest lekiem na całe zło. Kolczatkę trzeba umieć używać (mało kto to umie, ludzie myślą, że jak założą kolczatkę, to pies automatycznie będzie wiedział, że ma być grzeczny, a to tak nie wygląda). Moja Gingerka ciągnęła w kolczatce jak szalona, więc po kilku spacerach stwierdziłam, że to bez sensu i wybrałam mniej drastyczną metodę. Skoro Rudy ładnie chodzi w kantarku to niech w im chodzi na spacerki cały czas. Ewentualnie możesz kupić szelki treningowe Easy Walk, które mają zapobiec ciągnięciu na smyczy. Nie obiecuję, że podziałają, ale na moją psicę podziałały. http://www.allegro.pl/item750626569_easy_walk_rozmiar_m_szelki_treningowe_od_trixie.html Jeśli chodzi o agresję do innych psów, to przypomnij sobie, czy np. nie napinasz smyczy, gdy przechodzicie koło jakiegoś psa albo gdy jakiś pojawia się na horyzoncie. Pies to naięcie smyczy odczuwa jako niebezpieczeństwo i dlatego może reagować agresją do psów (tzw. agresja smyczowa). Smycz podczas poznawania się z innym psem powinna być luźna. Poza tym możesz spróbować odwracać uwagę Rudego od innych psów jakimiś smaczkami (wyciągasz smaczka, dajesz powąchać i przechodzicie koło psa), gdy uda mu się grzecznie przejść, dostaje smaczka i jest wylewnie chwalony. Wtedy inne psy będą mu się przyjemnie kojarzyły. ;) Quote
Ania&Rudy Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 jak zwykle dziękuję za cenne rady :) z tą smyczą to pewnie masz trochę racji, bo po kilku akcjach Rudego rzeczywiście jestem zwarta i gotowa kiedy widzę zbliżającego się psa i możliwe, że mój nastrój udziela się Rudemu, że wyczuwa moje napięcie i stąd jego reakcja, wydaje mu się, że powinien bronić? ale to nie jest problem wyłącznie smyczowy, bo to samo jest w samochodzie (dostaje szału na widok psa na zewnątrz) i w większości przypadków gdy pies mija nasze ogrodzenie; udało się nam (na ogół) oduczyć go od rzucania się na ogrodzenie kiedy przechodzą ludzie, bo przez pewien czas zachowywał się pod tym względem okropnie, może odreagowywał zmianę domu, trudno mu powiedzieć, ale po kilku ostrych reprymendach, teraz po prostu podbiega do parkanu, ale się nie odzywa :) jest jeszcze jedna rzecz, której pewnie nie zwalczę dopóki nie zabuduję kosza na śmieci na podwórku, otóż jeśli cokolwiek wystaje ze śmietnika, musi to wyciągnąć i rozwlec dookoła :placz: włączają się we mnie wtedy instynkty mordercy :mad: najgorsze jest to, że on dobrze wie, że będzie ochrzan, ale daje mu to taką satysfakcję, że nie umie się powstrzymać... tragedia :) no i to są właśnie te uroki posiadania spaniela, które przecież są niczym w porównaniu z tym jaki pies jest kochany :loveu: Quote
Asia & Ginger Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Ania&Rudy napisał(a):jak zwykle dziękuję za cenne rady :) z tą smyczą to pewnie masz trochę racji, bo po kilku akcjach Rudego rzeczywiście jestem zwarta i gotowa kiedy widzę zbliżającego się psa i możliwe, że mój nastrój udziela się Rudemu, że wyczuwa moje napięcie i stąd jego reakcja, wydaje mu się, że powinien bronić? ale to nie jest problem wyłącznie smyczowy, bo to samo jest w samochodzie (dostaje szału na widok psa na zewnątrz) i w większości przypadków gdy pies mija nasze ogrodzenie; udało się nam (na ogół) oduczyć go od rzucania się na ogrodzenie kiedy przechodzą ludzie, bo przez pewien czas zachowywał się pod tym względem okropnie, może odreagowywał zmianę domu, trudno mu powiedzieć, ale po kilku ostrych reprymendach, teraz po prostu podbiega do parkanu, ale się nie odzywa :) jest jeszcze jedna rzecz, której pewnie nie zwalczę dopóki nie zabuduję kosza na śmieci na podwórku, otóż jeśli cokolwiek wystaje ze śmietnika, musi to wyciągnąć i rozwlec dookoła :placz: włączają się we mnie wtedy instynkty mordercy :mad: najgorsze jest to, że on dobrze wie, że będzie ochrzan, ale daje mu to taką satysfakcję, że nie umie się powstrzymać... tragedia :) no i to są właśnie te uroki posiadania spaniela, które przecież są niczym w porównaniu z tym jaki pies jest kochany :loveu: Jedynym wyjściem chyba rzeczywiście jest tylko zabezpieczenie śmietnika, żeby Rudy nie miał do niego dostępu. Kochana bestia. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ania&Rudy Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 zastanawia mnie, czysto hipotetycznie, czy zdarzają się spokojne spaniele :) bo Ruduś to diabeł wcielony o anielskim sercu i spojrzeniu zranionej sarny (szczególnie kiedy narozrabia) czasem zachowuje się tak, jakby nic do niego nie docierało, ale z drugiej strony widzę, że to pies bardzo inteligentny, oddany i pełen dobrych uczuć w stosunku do człowieka, a jednak cały czas obserwuję u niego potrzebę sprawdzania czy nic się nie zmieniło i granice nadal są tam gdzie były, ciągle wystawia na próbę moją konsekwencję :) zastanawiałam się czy tak jest u wszystkich spanieli czy to tylko ta wybitna jednostka tak ma :) psy, z którymi dotychczas miałam kontakt, zazwyczaj kiedy załapały, że człowiek czegoś nie aprobuje nie podejmowały kolejnych prób, a Ruduś ciągle mnie sprawdza :evil_lol: a ponieważ nie mam doświadczenia w kwestii spanieli, chętnie się dowiem jak to z innymi bywa Quote
Nikita. Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Rudy dlatego ciągle próbuje, ponieważ: 1. jest inteligentny 2. pewnie miał dużo czasu w poprzednim życiu aby się do tego przyzwyczaić i nikt go nie oduczał, więc zobaczył że wystarczy ciągle próbować i kiedyś to popłaci PS istnieją spokojne spaniele.... ale to wyjątki :diabloti: Tak poważnie, to inteligentne, bystre i bardzo żywiołowe psiaki, a jeśli ktoś pokazał im, że brak mu konsekwencji i stanowczości, to spanieluchowi nie trzeba dwa razy powtarzać, jak to można wykorzystać, do jego ulubionych celów :roll: Nieco wyciszają się i zwalniają wraz z wiekiem, ale.... tylko trochę :razz: PS 2 Witam Was i tutaj. Świetne fotki, a Twoja Asia ma zabójcze oczy :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.