Jump to content
Dogomania

LAZY(') i IDA(') z piekła rodem :-)


Recommended Posts

Posted

sota36 napisał(a):
Wiecie co ??? Mamy ZDORWE, SZCZESLIWE psiaki! To mysmy powinny sie leczyc na glowe, bo zamartwiamy se roznymi rzeczami. To chyba jest jakis syndrom drugiego psa? Ja sobie np przez rok "wmawialam" ze mlody ma dysplazje!Zamarwialam sie, rozne cuda sobie wyobrazalam Boze !
Ale to nasze dmuchanie, chuchanie i przerwrazliwienie jest dla nas ( i dla naszych partenrow, Darek wybacz!!!) ) zabojcze, no ale takie jestesmy.



AMEN! Normalnie lepiej teog napisac nie mozna. Tą linke kupie koniecznie. Póki smarkacz nie opanuje przychodzenia na komende bez mrugniecia okiem będzie pływac na lince:)

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LAZY napisał(a):
AMEN! Normalnie lepiej tego napisac nie mozna. Tą linke kupie koniecznie. Póki smarkacz nie opanuje przychodzenia na komende bez mrugniecia okiem będzie pływac na lince:)
Alleluja!!! Hmmm- tylko znow kolejny problem ( ale jestem przerazliwona to ja - Joluska!!!) - tylko uwazaj,zeby Idzienka nasza kochana w czasie plywania nie zaplatala sie o linke!!! Jezu - Boze spraw - byl byla normalan!!!!

Posted

[quote name='Sabina1']No, a mnie na dysplazje kazano dawać Forte 30.

Masz dysplazje ? :crazyeye:

I dobrze. Bo Forte ma m.in L-karnityne, ktora ma świetny wplyw na mięsnie i ścięgna, a mięśnie podtrzymuja stawy ;)
Saba tez na zwyrodnienie kręgoslupa musi to brać z uwagi wlasnie na wzmocnienie mięśni grzbietu ;)

[quote name='LAZY'](tylko o co chodzi z tym szpagatem?

:hmmmm: jakby Ci to wytlumaczyc? Jak niektore psy np Ozzy leżą "na żabe" to jest ten niby szpagat na tylnych łapach


[quote name='LAZY'] Dzowniła do mnie Marysia, zeby mnie uspokoic. Oczywiscie powiedziałą, ze nie wyklucza sie nigdy dysplazji, ale u niej jeszcze nikt reklamacji nie zgłaszał.

A co tu reklamowac?. Zawsze się może przydazyć i to nie jest jej wina ani na pewno nie jest to zaniedbanie ;)

[quote name='LAZY'] (chciała pływac, ale ja bałam się ja puscic ze smyczy bo nie wiedziałam cyz wie jak daleko moze popłynac).

zakupić dłuuuga linke i dopóki młoda i goopia to niech plywa na lince

Nie ma nic lepszego nad plywanie, świetny ruch i do tego nieobciązający stawów ;)

Posted

Jak lezy na pleckach to owszem da jej sie te łapy tak rozciagnac (ale chyba nie az do momentu az dotkna ziemi co?), ona nawet sama je tak ukłąda czasami jak lezy na plecach.
Zauwazyłam, że smarkacz pilnuje mnie jak oka w głowie. Gdzie się nie ruszę tam idzie też mała...do tolaty, kibelka...innego pokoju, nawet jak wychodze z domu a ktos w nim jest to przez chwile potrafi popiszczec. Czy ona az tak mnie "pokochała" czy to moja nadinterpretacja? Bo moja druga interpretacja to cząstka Lazy w Idzie, która pokazuje mi, że ciagle jest przy mnie...głupie wiem, ale...

Sota...z tą linką to już moja mama powiedziała, że żeby się tylko nie zaplątała...hihi...ja na to nie wpadłam:P

Posted

LAZY napisał(a):
Zauwazyłam, że smarkacz pilnuje mnie jak oka w głowie. Gdzie się nie ruszę tam idzie też mała...do tolaty, kibelka...innego pokoju, nawet jak wychodze z domu a ktos w nim jest to przez chwile potrafi popiszczec. Czy ona az tak mnie "pokochała" czy to moja nadinterpretacja?
Ty się tym ciesz, póki czas, bo już niebawem będzie wręcz odwrotnie :evil_lol: ;)

A z tym moknięciem, to chodziło mi o takie porządne przemoknięcie, a nie wypłukanie się w stawie, czy choćby kąpiel w wannie ;) Po takim pikusiu Sabina też schnie błyskawicznie. Ale pobądź sobie przez trzy - cztery godziny na deszczu z onkiem i donkiem, wtedy pogadamy :cool1:

Posted

Ciesze sie, że sie troche uspokoiłaś Paulinko. W końcu kardiolog to nie ortopeda;) . Moje zdanie na sprawe znasz, wiec nie bede sie tu powtarzać... A co do podawania leków...hmm....może wstrzymaj sie jednak do wizyty u fachowca? To tylko kilka dni?...a jak mawia nasz wet "rodzinny" lepsze niedobory niz przedawkowania:cool1:
Btw......to jest MIŁOŚĆ/ i jej wymiar jest nieistotny/, i to nie jest nadinpretacja - ja przezyłam dokładnie to samo z Pandusiem:loveu: i tak zostało do dziś:cool3:
Acha, i pływanie -TAK!! i obojętnie czy dla psiaka "z" czy "bez" dyspazji- samo zdrowie:multi:

Posted

Paulina linki się nie obawiaj , przecież to nie będziezyłka , najlepiej jak będzie to taka o grubości ołówka i kolorowa wtedy widzisz gdzie jest .Ozzy pluskał się na lince bo mi chłopie dopiero teraz mądrzeje i jest ok :razz:

Posted

Asia, jak Cie lubie to sie z tym nie zgodze...i pisałam już tu gdzieś o tym. Z tym naprawde różnie bywa. Słowo:cool3: .

Posted

in_a napisał(a):
Ciesze sie, że sie troche uspokoiłaś Paulinko. W końcu kardiolog to nie ortopeda;) . Moje zdanie na sprawe znasz, wiec nie bede sie tu powtarzać... A co do podawania leków...hmm....może wstrzymaj sie jednak do wizyty u fachowca? To tylko kilka dni?...a jak mawia nasz wet "rodzinny" lepsze niedobory niz przedawkowania:cool1:
Btw......to jest MIŁOŚĆ/ i jej wymiar jest nieistotny/, i to nie jest nadinpretacja - ja przezyłam dokładnie to samo z Pandusiem:loveu: i tak zostało do dziś:cool3:
Acha, i pływanie -TAK!! i obojętnie czy dla psiaka "z" czy "bez" dyspazji- samo zdrowie:multi:



Caniviton podaje i Basia i Jaek i sama Marysia podowała, więc mysle ze to nie zaszkodzi to w zasadzie tylko siarczan chondroityny a nie wapń. To chyba przedawkowanie wapnia moze byc niebezpiecznie, więc bez obaw. A do weta (jak juz sie uspokoiłam) ide za jakis czas, około miesiaca przy okazji kupna kolejengo preparatu na kleszcze. Chyba ze cos sie bedzie działa to jade chocby jutro, ale mam nadzieje ze to nie bedzie konieczne.

Dobrze asher, niech Ci bedzie z ta sierscia:P Juz widze, ze jej wszystko sie czepia a Lazy nie czepiało sie, ale co tam!:cool3:

Posted

LAZY napisał(a):
Gdzie się nie ruszę tam idzie też mała...do tolaty, kibelka...innego pokoju, nawet jak wychodze z domu


przeciez to owczarek, pies pasterki to stada pilnuje coby mu się nie rozlazlo :evil_lol:

Posted

in_a napisał(a):
Asia, jak Cie lubie to sie z tym nie zgodze...i pisałam już tu gdzieś o tym. Z tym naprawde różnie bywa. Słowo:cool3: .
Może i różnie, ale ja dostałam niechcący całkiem dobrą lekcję poglądową ;) Serio, przecież sama wiesz, że jeszcze niedawno dziwiłam się, czemu niby donki nie moga być użytkowe... A teraz jestem pewna, że jeśli będę szukać psa do jakiejś pracy, a właśnie takiego będę szukać, to na pewno nie będzie to donek ;) Te, które wy hodujecie może i mają bardziej "użytkową" sierśc, ale są z kolei większe i cięższe. A to też jest w pracy ograniczenie dla psa...

Posted

Asia, no i już widze że musze nad Toba popracować;) , na początek polecam moj artykuł....gdzie?..qrcze chyba juz wszędzie tam gdzie kogoś obchodzą DON-ki. Na sucho trudno mi to tłumaczyć, poprostu pogadaj z ludzmi którzy PRACUJA właśnie z ...DON-kami/ i nie chcą sie zamienić za żadne skarby na..ON-ki/
btw...a futerko...tak ON jak i DON - NAPRAWDE bywaa baaaaardzo różne...Choć idolka różnych psich forów uważa inaczej:cool1: . Ehh.....

Posted

In_a, czytałam Twój artykuł juz daaawno temu ;)
Jedno jest pewne, każda pliszka swój ogon chwali (bez obrazy! ;) ). Ja swojego zdania nie zmieniłam pod czyimś wpływem. Zweryfikowałam je pod wpływem praktyki, Sabina nie jest jedynym donkiem na szkoleniu... ;)
A co budowy psa... Porównaj sobie maliniaka z kaukazem na przykład... ;) Niby oba użytkowe, ale jednak jeden ma zawężoną specjalizację... ;) A nawet krótkowłose onki przy maliniaku są duże i ciężkie...

Posted

asher napisał(a):
In_a, czytałam Twój artykuł juz daaawno temu ;)
Jedno jest pewne, każda pliszka swój ogon chwali (bez obrazy! ;) ). Ja swojego zdania nie zmieniłam pod czyimś wpływem. Zweryfikowałam je pod wpływem praktyki, Sabina nie jest jedynym donkiem na szkoleniu... ;)
A co budowy psa... Porównaj sobie maliniaka z kaukazem na przykład... ;) Niby oba użytkowe, ale jednak jeden ma zawężoną specjalizację... ;) A nawet krótkowłose onki przy maliniaku są duże i ciężkie...

tak niesmialo sie podlacze do dyskusji.. jesli mozna.. sama mam niby DONka tzn wlansie ma dluzszy wlos.. ale sylwetke ma zwyklego ONka.. szczupla lekka w miare... wazy 31 kg przy gornej granicy wzrostu tj 66 cm w klebie.. ma 13 miesiecy.. i moim skromnym zdaniem i mi w ogole osobiscie podobaja sie wlasnie takie ONki wysportowane.. dobrze zbudowane, zylaste itp.. a nie takie wielkie i ciezkie miski.. jesli kogos urazilam wypowiedzia to przepraszam! DONki sa kochane.. sliczne.. ale ja jednak wole psa bardziej smuklego, malego.. takie ONka ;p

Posted

[quote name='asher']
A co budowy psa... Porównaj sobie maliniaka z kaukazem na przykład... ;) Niby oba użytkowe, ale jednak jeden ma zawężoną specjalizację... ;)

Ja się na szczegłowych roznicach w DON-kach i On-kach nie znam, ale prównywanie owczarka z molosem to chyba ma nie wiele wspolnego? ;)

Posted

Asiu....ja też zanim byłam ta od DON-kow, to byłam ON-kowata, i temu pisze ze podpieram swoje tezy doświadczeniem. Nie bede porownywać maliniaka z ..kaukazem,bo....no prosze Cie Asia, sama chyba wiesz dlaczego. Ja sie nie wymadrzam, bynajmniej, nie jestem szkoleniowcem, ale.....swoje tezy opieram na doświadczeniach ludzi, którzy pracuja z psami - właśnie ON- i DON-kami.
I....nie jestem pliszka- ja naprawde kocham ON- i DON-ki....

Posted

W tym porównaniu chodziło mi tylko i wyłącznie o budowę ciała, a nie o cechy psychiczne. Celowo porównałam maliniaka z molosem ;) Ale skoro się upieracie, to porównajmy choćby belgi między sobą. No? Który jest najbardziej użytkowy? :cool1: :lol:
Mnie się donki bardzo podobają, żałuję, że FCI ich nie uznaje, cieszę się, że mimo wszystko są hodowane i ich hodowla ma ręce i nogi. Ale sama już bym donka nie chciała ;) Choćby z tak banalnego powodu, jak wydłubywanie z sierści po szkoleniu klejących się łusek po nasionkach topoli ;) Które nota bene przeszkadzały i samej Sabinie, bo wplątywały się jej głęboko w sierść i od razu robiły się jej kołtuny ;)

Posted

Miałaś...pecha:placz: , moim DON-kom jakoś ZADNE nasiona topoli sie nie wbijały w futerko...nigdy. Ale to jest chyba na poparcie mojego zdania, że......z tym "długim futrem to różnie bywa"...podobnie jak z...krótkim;)

Posted

in_a napisał(a):
Miałaś...pecha:placz: , moim DON-kom jakoś ZADNE nasiona topoli sie nie wbijały w futerko...nigdy. Ale to jest chyba na poparcie mojego zdania, że......z tym "długim futrem to różnie bywa"...podobnie jak z...krótkim;)
Widocznie macie lepszy plac szkoleniowy :lol: ;)

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']no nie one tu siakieś dyskusje prowadzą a naszej ślicznoty nie ma :cool3:
taaa dyskusje o wyższości jajka nad kurą czy czego tam innego :diabloti:

Posted

[quote name='PIKA']taaa dyskusje o wyższości jajka nad kurą czy czego tam innego :diabloti:dobrze że ne ...co było 1 jajo czy kura .....:evil_lol:pierwszy był kogut :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...