LAZY Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 Wróciliśmy od weta. Bylismy szczepic się na wścieklizne. Jestesmy zaszczepieni. Weterynarz stwierdził, że mamy tyłozgryz albo przodogryz (dolna szczęka jest odsunieta w tył) podobno nie przeszkadza psu. Ale niestety macał jej stawy i stwierdził, że są bolesne...Jak je wyginał to sunia piszczała (co prawda moze była zdenerwowana, bo badanie juz dłuzej trwało i potem tez piszczała), ale wet stwierdził, że była reakcja łap na ból. Pomocy!!! To nie może byc dysplazja! Oczywiscie mamy wskazanie na rtg...ale boje sie tego jak cholera. Nie moge miec chorego psa! Ja tego poprostu nie wytrzymam psychicznie! Juz jestem przewrazliwiona, oczywiscie wszystkie objawy jakie sie ma przy dysplazji ejstem w stanie u niej znalezc, obojetnie czy faktycznie sa czy nie. Jak moge sama jej te łapy "wykręcic" zeby sprawdzic czy bola. I czy one moga bolec jak nic nie jest??? Czy te stawy moga bolec z inneog powodu niz dysplazja? Wet stwierdził, że nie powinno przy prawidłowo roziwjajacych sie stawach bolec. Ja świruje. Mam nadzieje ze niepotrzebnie. Quote
marmara_19 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 mlodziencze zapalenie ksoci mzoe byc.. a jesli chodzi o stawy.. ja kiedys gadalam z moim wetem.. w sumie niedawno.. poloz mala na pleckach.. i sprobuj jej lapki rozlozyc tak jakby do szpagatu.. jelsi leciutko spokojnie sie da.. a ona sie nie wyrywa z bolu a tylko hmm ,ze cos jej robisz jest dobrze.., jesli nie ma problemow ze wstawaniem jest ok, jesli nie utyka po dluzszym spacerze jest ok, i sprobuj z mala pobiec na smyczce tak zeby ona klusowala.. jesli klusuje caly czas ladnie ejst dobrze.. a jesli klus sprawia jej bol i woli pedzic czy kicac jak zajaczek jest zle.. w sumie objawy dysplazji sa widoczne ok 6 meiisca zycia psiaka.. lepiej obserwowac.. podawac leki na stawy zapobiegawczo.. a nie ingerowac chirurgicznie.. moj ma 13 meisiecy a zdjecia mu nie robilam.. po rozmowie z wetem... zdjecie jest wiarygodne jak peis ma z 18 meisiecy i wyrazne objawy dysplazji.. w ogole podobno odchodzi sie od zdjec a robi sie takie hmm zaawsze to slwoo mi ucieka;p takie cos jak usg brzucha sie robi.. ja mojego narazie nie bede przeswietlac ani nic.. bo nie ma zadnych objawow dysplazji a 10 km przy rowerku ladnie klusuje leciutko... wiec raczej ma stawy ok.. obserwuj mala, podawaj artroflex czy jak sie to tam pisze;p i moze idz do innego weta sie spytac o to... ale nie pozwalaj na jakas ingerencje chirurgiczna!!!przewaznie weci wola zoperowac za mlodu.. nawet jelsi to nie ejst potrzebne.. nie mam duzej wiedzy ale ufam swojemu a w sumie psow wetowi.. facet szczery i nic co nie ejst potrzebne nie robi.. jesli leczyc to jesli jest konieczna potrzeba.. ale wyszukiwac na sile rozne choroby to bez sensu.. zdjecie wiekszosc wetow chce robic bo chca kase.. wiec naprawde zastanow sie udaj do innego weta... zeby tylko malej nie zaszkodzic.. pozdrawiam Quote
sota36 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Wlasnie to tez chcialm napisac - podawaj Arthroflex (nie zaszkodzi, a osloni i wzmocni chrzastki stawowe) - kup od rau bytelke pol litrowa - wtedy wychodzi taniej (jakies 130 zl) . Daj przez 3 tygonie dawke uderzeniowa a potem do zakonczenia okresu wzrostu polwe. Zastanow sie nad karma dla psow w okresie wzropstu chroniaca stawy i np uklad pokarmowy - Royal ma taka - ja na niej wychowalam mojego briarda - i niech Ida za duzo nie biega, nie skacze, nie forsuj jej i przede wszsytkim - nie matrw sie!!!! Quote
PIKA Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Paulinko RTG stawów zrób tak dla spokojności, bo albo się okaże że nic tam nie ma złego, a jak sie okaże ze cos jednak jest to będziesz wiedziala jak z psem postepowac. A to lepiej wiedzieć wczęsniej niz później . O operacji żadnej to mowy nie ma ... :shake: Quote
Sabina1 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Paulinko, ja ci opiszę rtg na dyspłazję, żebyś była spokojna. Miesiąc temu robiłam mojej suce i też się bałam, bo słyszałam różne bzdury. Zapisałam się na sggw w W-wie. Jeśli masz możliwości przyjedź , ja im b. wierzę . Zapisałam się do p. dr Degórskiej. Wyznaczają godziny i rzeczywiście ściśle się tego trzymają. Samo prześwietlenie odbyło się tak, że najpierw pies dostał(przy mnie) na zaśnięcie, potem go wnieśli i po 20 min wynieśli. Po pół godz, wyszła na własnych łapach. Lekarz, który robił zastrzyk powiedział, że jak się coś dzieje to w pierwszych minutach i od razu lekarz interweniuje. potem dostaje na wybudzenie. Także to trwa b. krótko. Quote
Pysia Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Paulino. Jeżeli tyłozgryz jest niewielki i kły sa prawidłowo osadzone to baw się codziennie w przeciaganie z Idą jakiejś szmatki, zabawki miękkiej lub coś w tym stylu. Przeswietlenie zrób ale nie słuchaj co wet mówi tylko weź zdjęcie i wyślij do oceny Siembiedzie. Podam Ci adres do niego jak będziesz chciała. Weci nie za bardzo wiedzą jak ma wygladać rozwijający się staw. Lepiej niech zdjęcie obejrzy specjalista. I zrób je - nie czekaj. Jeżeli nie daj Boze okaże się ze cos jest nie tak to wtedy warto jak najszybciej coś z tym zrobić. I przestań rozpaczać bo znam wiele dysplastycznych psów które zyją bawiąc się i biegając. Na razie podawaj najlepiej Canivito Forte - jest bardziej sprawdzony niz Artroflex a przy okazji wspomaga serce i układ odpornosciowy :) I przestań rozpaczać. Zrób to zdjęcie a potem będziemy myśleć. A malutka rosnie :) Widać to na fotkach :loveu: Quote
Sabina1 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Racje masz Pysiu w 100%. Moja Saba bierze Caniviton Forte 30. Jeszcze jedna b. ważna rzecz. Malutkiej trzeba bardzo pilnować wagi. Nie może byc za gruba. Niektóre psiaczki jedzące "do woli" w hodowlach, obżeraja sie i obciążają stawy juz od małego. Quote
asher Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Zdjęcie możesz też wysłać do doktora Sterny z Warszawy, ja bym pewnie wysłała i tu i tu. A ta bolesnośc faktycznie może być spowodowana wzrostowym młodzieńczym zapaleniem kości, onki bardzo często na to chorują. Choroba mało przyjemna, ale na szczęście niegroźna ;) Będzie dobrze! :cool2: A jeśli chodzi o ząbki... Hodowca tego nie zauważył?... I rób tak, jak pisze Pysia - przeciągaj się z Idą. Quote
PIKA Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Pysia napisał(a): . Na razie podawaj najlepiej Canivito Forte - jest bardziej sprawdzony niz Artroflex a przy okazji wspomaga serce i układ odpornosciowy :) Caniviton Fote ma zupelnie inny sklad niz Arthroflex i dziala zupelnie na cos innego ;) aczkolwiek oba dzialaja na stawy z tym, ze Arthroflex bezposednio (chondroidyna i glukozmina) a Caniviton dziala na mięśnie - co tez jest wazne przy klopotach stawowych. proponuje polaczyc i oba preparaty dawać malej ;) Quote
asher Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 PIKA napisał(a):Caniviton Fote ma zupelnie inny sklad niz Arthroflex i dziala zupelnie na cos innego ;) aczkolwiek oba dzialaja na stawy z tym, ze Arthroflex bezposednio (chondroidyna i glukozmina) a Caniviton dziala na mięśnie - co tez jest wazne przy klopotach stawowych. proponuje polaczyc i oba preparaty dawać malej ;)PIKA, ale pamiętasz o tym, że są dwa Canivitony? :cool3: Jeden właśnie jest na stawy ;) Quote
Sabina1 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Wiecie co, to szlak człowieka moze trafić. Mnie powiedziano, ze te dwa specyfiki mają taki sam skład, tylko Can...jest w proszku. A z tym zapaleniem kości... 7 lat temu okołoroczna Saba chodziła do Jagielskiego, który nie leczył tego bo powiedział , ze do roku minie. W tej chwili są w przedniej łapce zwyrodnienia i nic sie nie da zrobić, a kuleje i ja boli. Quote
PIKA Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 [quote name='asher']PIKA, ale pamiętasz o tym, że są dwa Canivitony? :cool3: Jeden właśnie jest na stawy ;) pamietam, ale Pysia wyraźnie napisala CAIVITON FORTE, a ten drugi to się [SIZE=-1]HigHDENSITY [SIZE=-1]nazywal ;) [quote name='Sabina1']Wiecie co, to szlak człowieka moze trafić. Mnie powiedziano, ze te dwa specyfiki mają taki sam skład, tylko Can...jest w proszku. są dwa Canivitony Patrz co napisalam wyzej. ten o takim samym skladzie jak arthoroflex to Caniviton [SIZE=-1]HigHDENSITY. FORTE [SIZE=-1]mam w domu, więc wiem co mam ;)[SIZE=-1] Quote
asher Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 [quote name='PIKA']pamietam, ale Pysia wyraźnie napisala CAIVITON FORTE, a ten drugi to się [SIZE=-1]HigHDENSITY [SIZE=-1]nazywal ;)Aaaa, ja nigdy nie pamiętam, który jest który ;) PIKA, przypomnij mi, co ty Sabie dajesz na kręgosłup? Athrostop, tak? Który? Quote
PIKA Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 [quote name='asher']Aaaa, ja nigdy nie pamiętam, który jest który ;) PIKA, przypomnij mi, co ty Sabie dajesz na kręgosłup? Athrostop, tak? Który? RAPID, bo jako jedyny ma chondroidyne i glukozamine Forte 30 jest głownie na mięśnie ;) więc jest inny ;) A ja po naszje ostatniej dyskusji zapamietam to do końca zycia :evil_lol: Quote
sota36 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Ja jednak upiercie twierdze, ze najlepszy jest Arthroflex!!! Stosowalismy go od 1999 roku i psa - Staruszka - postawil mi na nogi, no na lapy. Dzieki niemu znow skalkal i biegal do konca swoich dni, stad tez podawalam go mlodemu. Aha - Paulinko - uwazaj, by Idzia Ci rowno przybierala na wadze - nie wiem jak to wyglada u Onkow, musisz sprawdzic. Wystrzegac sie nalezy szybkiego wzrostu i szybkiego nabierania masy ciala, naljepiej by to dzialo sie powoli a systemstycznie. Quote
asher Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Sabinko, a kiedy to było? Bo tak się zastanawiam, czy te dwa rodzaje Canivitonu, to nie jest świeża sprawa, być może kiedyś był jeden i różnił sie składem od obecnych? :niewiem: Sota, pliiiiiiiiiz, popraw sobie podpis :modla: Quote
Pysia Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 [quote name='PIKA']RAPID, bo jako jedyny ma chondroidyne i glukozamine Forte 30 jest głownie na mięśnie ;) więc jest inny ;) A ja po naszje ostatniej dyskusji zapamietam to do końca zycia :evil_lol: Masz PIKA racje :) Poprostu ja taki daje od czasu do czasu moim czarnym paskudom więc z rozpędu napisałam :) LAZY - Poobserwuj małą. Jeżeli wstaje z trudem i niechęcią, jezeli nie lubi biegać i przewaznie siedzi, nie skacze i jak ją dotykasz z tyłu to Cie podgryza to działaj już od razu. Ingerencja chirurgiczna przy dysplazji w tak młodym wieku daje bardzo dobre efekty pod warunkiem ze pies dostanie się w dobre ręce. Quote
LAZY Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 Caniviton podajemy (nie ten forte:)). Jemy royala dla szczeniaków i domowe jedzonko. Dzis był spacerek, na smyczy i sunia ładnie szła. Nie wstaje z trudem, łapki moge jej wygiąc jak lezy na plecach (tylko o co chodzi z tym szpagatem? Czy tak na boki podkurczone czy do przodu wyprostowane???). Musze ja pilnowac przy skakaniu, bo nie ma oporów! Non stop gdzie włazi łapami. Wskakuje na tapczany i nic sie nie dzieje. Na spacerze dzisiaj cały czas szła bez siadania. Jak biega z psami to biega sobie, biega i za jakis czas siada, po czym znowu biega. Co dokłusu...czy ciagle ma kłusowac czy jest moment w którym odbija sie dwoma łapami (np. w szybkim pędzie?) Nie umiem tego dobrze zaobserwowac. Dzowniła do mnie Marysia, zeby mnie uspokoic. Oczywiscie powiedziałą, ze nie wyklucza sie nigdy dysplazji, ale u niej jeszcze nikt reklamacji nie zgłaszał. Złota kobieta z niej. Dziękuję Marysiu za troske. Pysia ten tyłozgryz to ja nawet nie zauwazyłam. Jest niewielki, a kły te dolne umiejscowione sa w takim wgłębieniu w górnym dziasle wiec chyba ok. Będę sie z nia przeciagac. Mam nadzieje ze to sie nie pogłębi. Pal szesc z wygladem ale chodzi o jej wygode i komfort zycia, ja na wystawy sie nie szykuje. Teraz mała spi zadowolona. Ciekawe jak długo...jak wstanie znowu bedzie diabeł wcielony:) Quote
Teba Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Paulina będzie dobrze- nie martw się :loveu: nawet jeśli to dysplazja (tfu tfu) to w tym wieku jeszcze można ją wyleczyć- kolega teraz będzie operował swojego 8 miesięcznego boksera- choć on po chwili zabawy bardzo kuleje :( Trzymamy kciuki za Was :p Quote
LAZY Posted May 6, 2006 Author Posted May 6, 2006 Ida nie kuleje (odpukac). Ja oczywiscie przez to ze tyle wiem o dysplazji to cialge ja obserwowałam i ciagle cos mi sie wydawało, ze jest nie tak (oczywiscie to wcale nie jesto obiektywne) i jak wet wczoraj cos zasugerował to się załamałam. Dzis jest lepiej bo trzezwo na to spojrzałam, ale wczoraj była w szoku. Asher Ida dzisiaj była nad woda (chciała pływac, ale ja bałam się ja puscic ze smyczy bo nie wiedziałam cyz wie jak daleko moze popłynac). Narazie schnie szybciej niż Lazy. Tylko ze Lazy była juz dorosła to i inna szate miała, ale póki co mała jest juz sucha, pomijajac fakt ze cała oblepiona piachem:P Quote
Alicja Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Paulinko , ja cie rozumię ,ze reagujesz bardzo impulsywnie .Ja po stracie Harleya nad Ozzym nadal się trzęsę , to jest nieuleczalne to dopatrywanie się wszystkich chorób :shake:,dopiero musi się znaleść ktoś kto spogląda na wszystko zimnym wzrokiem :razz:. Co do pływania zaopatrz się w linkę i wtedy mała popływa dalej a będziesz ją miała w zasięgu . No i jest śliczna ta Twoja panieneczka :loveu: Quote
sota36 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Wiecie co ??? Mamy ZDORWE, SZCZESLIWE psiaki! To mysmy powinny sie leczyc na glowe, bo zamartwiamy se roznymi rzeczami. To chyba jest jakis syndrom drugiego psa? Ja sobie np przez rok "wmawialam" ze mlody ma dysplazje!Zamarwialam sie, rozne cuda sobie wyobrazalam Boze ! Ale to nasze dmuchanie, chuchanie i przerwrazliwienie jest dla nas ( i dla naszych partenrow, Darek wybacz!!!) ) zabojcze, no ale takie jestesmy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.