Jump to content
Dogomania

LAZY(') i IDA(') z piekła rodem :-)


Recommended Posts

Posted

Bardzo się cieszę że,zaczynasz wierzyć że,coś wyrośnie z tej kudłatego "aniołeczka"
my jutro już wyjeżdżamy na wystawę,szkoda że,was nie będzie:-(

ale cieszę się ze,zobaczymy Iwett :lol: postaram się zrobić zdjęcia ale nie umiem ich wstawiać tutaj :oops:

Także w poniedziałek :user: się odedzwę
całusy i mizianko dla Idy

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

duzo stron musialam przekopac,zeby jakies fotki zobaczyc:angryy: .No ,ale poczytalam przy okazji
Co do atakujacej suki..Moj dali byl kiedys zaatakowany przez rottke-na szczescie w kagancu byla.Tez byl taki malenki wtedy i nic nie zrobil-ona z daleka go zobaczyla i leciala z wyrazna agresja-zanim sie obejrzalam juz lezal na ziemi-a on dlugo sie nie umial bronic,do dzis unika bitek poza swoim stadem(bo tu to normalka,ze czasem sa spiecia:roll: )...Wiec Twoja Ida nie musiala nawet warknac lub miec jakiejs ambiwalentnej postawy....Mojej mlodej by sie takie manto przydalo:roll:
Kiedys tez Dalego zaatakowaly 2 psy-takie male mieszance-Gala miala wowczas moze ze 3,5 miesiaca-i pogonila je gdzie pieprz rosnie:diabloti: .Ale Dali wowczas tez nie sprowokowal bojki,one z daleka go wypatrzyly i sie rzucily z zebami....Potem rzucil sie na niego nasz Onek z sasiedztwa-Dali mial 7 miesiecy-tez bez powodu,bo psy sie nawet nie powachaly-wiec takie akty agresji bez powodu sie zdarzaja-choc dla mnie zupelnie niezrozumiale:roll: .

Posted

Oj, tak zdarzają się.
Bo ja nie wiem jak wytłumaczyć sytuację, kiedy na wyraźnie uległego psa rzucają się dwa inne :roll: na dodatek 4 razy większe od niego samego :roll:
A niestety miała miejsce taka sytuacja w święta u nas:placz: GAlinka pokiereszowana i podziurawiona bidulka:placz:

Jak wrócę z weekendu czekam na mase fotek!!!:loveu:

Posted

Witajcie kochane :multi:
Całus w nos dla Idusi :loveu:

Paulina, ja słyszałam, z dobrego źródła o tej szkole w Szczecinie: http://republika.pl/airis/

Nie jestem w stanie zweryfikować tego, bo osobiście nie miałam styczności ze szkolącymi.
Ale wiem, że pierwsza lekcja w psim przedszkolu jest bezpłatna - więc zawsze możecie spróbować.

Posted

Paulina, nie mam pojęcia, czy Patrycja ma jakąś szkołę dla psów, ale chyba szkoli obce psy. Na stronie jest telefon do niej, może zadzwoń?

Wiecie co, zastanawiam się jak to naprawde jest z tym podejściem dorosłych psów do szczeniaka. No bo "swoje" szczeniaki, będące członkami stada, to wiadomo, dorosłe osobniki traktują ulgowo. Ale całkiem obce? :hmmmm: Czy taki wilk, który natknie się na obce szczenię - potraktuje je ulgowo, czy może wręcz przeciwnie - wyeliminuje? :hmmmm: :niewiem:

Posted

asher napisał(a):
Czy taki wilk, który natknie się na obce szczenię - potraktuje je ulgowo, czy może wręcz przeciwnie - wyeliminuje? :hmmmm: :niewiem:

Jezeli chodzi o wilki to trzeba by podpytac Manu lub Margo ;)

Posted

Kilka lat temu byłam na wakacjach na wsi, w gospodarstwie, gdzie była dorosła suka Pirania. Pirania była najczulszą matka ale tylko dla swoich szczeniąt, obce potrafiła zagryźć. Może my , przypisując psom ludzkie cechy, zapominamy, ze chęć eliminowania nie własnego potomstwa, drzemie jednak w sukach. Przecież u wilków rozmnaza sie tylko para alfa, jeśli zostanie pokryta inna wilczyca i urodzi, zdaje się że szczenięta nie mają prawa przeżyć. To jest z punktu widzenia zwierząt stworzenie większej szansy dla własnego potomstwa. Moze atak tej suki na Idę mieścił sie jednak w ramach zachowań całkiem normalnych?

Posted

[quote name='Sabina1']Kilka lat temu byłam na wakacjach na wsi, w gospodarstwie, gdzie była dorosła suka Pirania. Pirania była najczulszą matka ale tylko dla swoich szczeniąt, obce potrafiła zagryźć. Może my , przypisując psom ludzkie cechy, zapominamy, ze chęć eliminowania nie własnego potomstwa, drzemie jednak w sukach. Przecież u wilków rozmnaza sie tylko para alfa, jeśli zostanie pokryta inna wilczyca i urodzi, zdaje się że szczenięta nie mają prawa przeżyć. To jest z punktu widzenia zwierząt stworzenie większej szansy dla własnego potomstwa. Moze atak tej suki na Idę mieścił sie jednak w ramach zachowań całkiem normalnych?No więc własnie, zaczęłam się zastanawiać, czy ta lagodnośc wobec szczeniąt, to nie jest aby takie samo uogólnienie, jak to, że samiec i suka nigdy się za łby nie wezmą... :hmmmm:

Lazy, ja przed chwilą pogoniłam Zachraniarkę, a ona mi napisała, że już się skontaktowałyście :lol:

Posted

Czyli moja sucz zalicza się do nienormalnych :roll:
Nie lubi szczeniaków i potrafi się na malucha rzucić z zębami- szczególnie gdy tym maluchem jest sunia. Staram się unikać takich sytuacji bo normalnie jest mi głupio że atakuje szczeniaka. Nie wiem dlaczego to robi.
Być może z tego powodu że gdy ona sama była mała bała się rówieśników, kładła się ze strachu a psiaki po niej skakały- nie umiała się bawić. Z wiekiem jednak zrobiła się odważniejsza, chociaż tu znowu została kilka razy zaatakowana przez bullowate suki (bez żadnego ostrzeżenia) :shake: I od tej pory ma do takich psów uraz.
Lazy- skoro wiesz że tamta suka nie jest najłagodniejsza to poprostu staraj się jej unikać.

Posted

No i moj pies jest również "nienormalny"..
I calkowicie go rozumiem.
Czesto 2 miesieczne szczenie jest od niego 2 albo i wiecej razy większe. Nie dziwie sie ze nie ma ochoty zeby na niego takie cielątko skakało, i targało zebami.
Cezar ani łapą nie przygniecie, ani za kark nie powali, wiec broni sie jak moze-czesto to ja go musze bronic przed szczeniakami-bo predzej czy pozniej ktores z nich z takiej "zabawy" wyszlo by z powaznymi obrazeniami.:roll:

a tak w ogole....to moze warto wlascicielowi tej ONki zwrocic uwage zeby prowadzał ją na smyczy??...

Posted

asher napisał(a):
No więc własnie, zaczęłam się zastanawiać, czy ta lagodnośc wobec szczeniąt, to nie jest aby takie samo uogólnienie, jak to, że samiec i suka nigdy się za łby nie wezmą... :hmmmm:



To ja teraz namotam :evil_lol:

No wlasnie,ale w kontekście tego wytlumaczcie mi, czemu moja sucz, po ktorej w 100% można by się spodziewać zjedzenia obcego psa na jej terenie wobec poFlorkowego dziecka zachowywala sie wrecz opiekunczo ?

Czy jednak szczeniaki mają "swój" okres ochronny ? Czy moze byl to efekt moich dzialań, mających na celu uświadomienie suczy, ze jest nowe zycie u nas w domu np.po porodzie dałam Sabie do powąchania "szmaty" na ktorych Florka rodzila ?
Jak Saba wpadla (z moje winy bo drzwi niedomklam :oops: ) do pokoju gdzie byl 5 - dniowy szczeniak .... powąchala szczyla i ..... wycofala sie rakiem, awedle tego co mowicie, powinna go zagryźć

Posted

PIKA, a może wytłumaczenie jest prostsze, niż przypuszczasz? :cool3:
Może po prostudla Saby maluch był członkiem stada - przyszedł na świat u ciebie w domu, z czego raczej na pewno zdawała sobie sprawę, przecież słyszała i czuła co sie dzieje, mały pachniał twoim mieszkaniem, tobą, więc uznała, że to "swój" ;)

Posted

chyba nie mam te sprawy reguły , znam sunie która w minucie nieuwagi wlasciciela wemknela sie do kojca innej suki i zagryzla 3 szczeniaki . ale tez znam taką ;-) hihi , co to z malutkim patyczkiem biegała powolutku zeby szczeniaczek mógl nadążyć , dawała się zamordowywac notorycznie , wgryzac w szyje , memlic uszy , szczypac w łydki i ogon . maluchowi wolno było wszystko, okres ochronny skonczyl sie gdy maly mial jakies 4,5 m-ca , wtedy sunia przestala go zauważac i mocniej zwracala uwagę , glosniejsze pomruki, pokazanie ząbków . kiedy mial jakies pół roku dostrzegla w nim partnera do zabaw ponownie , wspólne ganianki z jej inicjatywy ale wszystko juz pod jej dyktando ,bawimy sie jak ja zapraszam, konczymy jak ja sobie tego życzę , bawimy sie tym czym ja chce itd . i tak sie bawią ,teraz ona ma 2,5 roku, on 10 m-cy , ona mu ,,zwraca uwagę" czasem , zlapanei zebami za pysk ,przygniecienie do ziemi ,warkniecie , nigdy nie bylo z tego żadnej rany ,rozlewu krwi itd. ale mysle ze dzieki codzinnemu obcowaniu ze zdrowa psych. suką , mały ma b. fajnie poukaldane kontakty z innymi psami , tzn nie wzrusza go do szczekania ,agresji nic , zaatakowany przez boksera po prostu za chwile siadl mi przy nodze i spokojnie na boksera sobie patrzył , widzę jak maly przypodobuje sie innym dorosłym psom, szczególnie samcom , merdaki, lizanie pycha itd . takze ja jestem zdania ze szczeniaki powinny obcowac tylko z normalnymi psami , wiem ile pracy musialam wlozyc w powrót do normalnosci suni , którą jako maluszka jeszcze mocno poturbowlaa suka astocośtam . wiec lepiej niech sie ida spotka z jednym zdrowym na umysle tekim niz z tuzinem psów źle wychowanych .

Posted

Pagaj o tej szkole tez czytałam. I włąsnie się nad nia zastanawiam. Niestety Patrycja nie prowadiz skzoły dla psów, szkoli indywidualnei do IPO. Nas to narazie nie interesuje, ale moze uda mi sie z nia spotkac zeby obejrzała mała.
Zdjecia dam ze spacerku później. Niestety znowu była jadka;/ Tym razem Abra (10 miesięczna pitka) zaatakowała Ide juz na dzien dobry. Spacer jednak sie odbyl, pilnowałysmy suki. Do momentu jak Abra piła wode z miski a Ida tez sie chciała napic (z Tekila pije z jendej) i znowu jej się oberwało. Trzecie starcie było całkiem bez powodu (pewno jakis był ale ja go nie widze) i to było najostrzejrze starcie. Mała darła sie w niebogłosy a Abra nie chciała ustąpic (jak to Pit). Mała próbuje sie bronic, chociaz jest za malutka i nie wychodzi jej to za bardzo. Co ciekawe po bójce dziewczyny ida obok siebie, wachaja sie, mała nawet lize Abre po pysku i jest spokój. Abra ma teraz ciąze urojona, moze to ma jakis wpływ (Lazy podczas urojonej nie znosiła szczeniaków).
Pozostałe kontakty Idy z psami były poprawne. Ładnie sie bawiła z innymi. Uciekała z podkulonym ogonem od jednego duzego w moim kierunku, po cyzm wracała zeby go jednak powachac (a nóz widelec mnie nie zje). Jak sie boi to podkula ogon i lekko podszczekuje, tak jakby pokazywała zeby ja zostawił bo jest mala. Sama od siebie nie atakuje, jedynie zaprasza do zabawy, natomiast zaatakowana próbuje sie bronic.

Sama od miski z woda nie odgania, pije zgodnie z innym psem, ode mnie nie odgania innych. Ehhh...twardzielka z niej, z wielkim odwaznyms ercem ale małym ciałkiem, które teraz padniete leży za moimi plecami:)

Posted

saJo napisał(a):
Patrycja nie prowadzi zadnej szkoly dla psow, ale czasami szkoli cudze psy. Trzeba z nia po prostu pogadac :)



Dziękie;) Obawiam się, że na idywidualne zajęcia z Patrycją pewno nie będzie mnie stac, ale skontaktuje sie z nia na pewno.
Moze orientujesz sie w dobrych psich szkołach w Szczecinie?

Posted

Lazy napisał(a):
Abra ma teraz ciąze urojona, moze to ma jakis wpływ (Lazy podczas urojonej nie znosiła szczeniaków).


Jeżeli bez ciązy ta suka zachowuje sie normalnie to pewnie to jest przyczyna

Jak Saba miala ciąże urojona to nie znosila żadnego psa :shake:

Posted

PIKA ta suka jest typowa pitowa dominantka. Nawet jako szczeniak nikomu nie oddwała niczego i potrafiła sie bronic. Miala swoje "dni", ale mysle ze teraz to kwestia tej ciazy. Przeczytałam ostatnio ze szczeniaki czuja respekt szczególnie przed dorosłymi samcami, co u mojej suni sie zgadza. Dorosły samiec wywouje pisk i awaryjne cofanie sie suni.SaJko jestem w kontackie mailowym z Patrycja. czekam na jej wskazania w kwesti szkoły dla psów.

To trzepanie skóry małej przez inne psy wcale nie jest mi na reke. Co innego uczace karcenie Tekiego a co innego prawdziwy atak innej suki.

Zastanawia mnie jednak dosc szybki powrót małej do siebie po ataku. Nie wykazuje leku przed tym psem, nawet (jak w przypadku Abry) dalej obok niej idzie, lize mordke daje sie powachac. Skomplikowane to dla mnie.
Uwaga wgrywam fotki i zaraz beda:P

Posted

Najpierw spotkanie Idy z Tekim u nas w domu.


Przypatruje sie wujaszkowi:)

Lubimy tak razem grzecznie lezec:)

Onieśmiela mnie to szczenięce spojrzenie:oops:


Tak spałam po wizycie wujka:)

A tutaj dzisiejszy spacerek...
Abra i Ida...tutaj nadal zgodnie

Tutaj sama Abra:)

Posted

Malutka jestem to często odpoczywam jeszcze.

Wujek Teki tez był;)



Naśladuje Tekile we wszsytkim. Na mostek tez weszłam.

Idziesz mała?

Lecę...

Ładnie ganiałam z małą suczka.

Posted


Podążamy w jednym kierunku:)

Coś mi się wydaje, ze Ida będzie taki sam dołkowy maniak jak Lazy:)

Nasze tyły:eviltong:



Dołeczkowa dama:)

Juz starczy tych zdjęc, musze sie odwrócic

A kuku:P

Przyczajony wilczek:)

Troszkę się zmęczyłam i musze odpczać przy nogach cioci Sylwi:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...