malawaszka Posted April 27, 2006 Posted April 27, 2006 no to prawda - nawet moja Luna spyla przed szczeniorami :lol: Quote
asher Posted April 27, 2006 Posted April 27, 2006 malawaszka napisał(a):no to prawda - nawet moja Luna spyla przed szczeniorami :lol:No więc właśnie :evil_lol: Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 [quote name='LAZY']Myslisz...bo ja nie do końca sie zgodze. Tamta sucz nie widziała piłki Idy. Ja Ide pusciłam ze smyczy i rzuciałam piłkę jak tamta cholera była na drugim koncu polany. Wtedy ona podbiegła i na poczatku niby ok a za chwile atak. Moze i o piłke...ale nawet jak o piłke to Ida i tak nie odpuszcza...Kawał z niej cholery:P No to miałaś przygodę Wklejam takie ciekawostki do czytania Ogon: zwieszony, prosty czy zakręcony? Ogon służy psu jako środek ekspresji emocji i narzędzie komunikowania się ze światem. Ogon to cecha charakterystyczna każdej rasy Z anatomicznego punktu widzenia ogon jest dolnym końcem kręgosłupa Nie pozwalajmy dzieciom ciągnąć psa za ogon, bo nie jest to przyjemne i zwierzę może zareagować ostro Także i włos na ogonie wymaga szczotkowania – ale powolnego i uważnego Obcinanie ogona z pobudek estetycznych czy zwyczajowych jest niewłaściwe, gdyż pozbawia psa jednego z ważniejszych środków ekspresji i wyrażania uczuć. Wskaźnik nastroju psa Pies używa swego ogona na wiele najróżniejszych sposobów – jeśli pies napotka większego, silniejszego i bardziej dominującego przedstawiciela swego gatunku, to opuszcza ogon i przysłania nim gruczoły okołoodbytowe. „Z podkulonym ogonem" jak mawia się potocznie, demonstruje swą chęć poddania się dominującemu partnerowi, który z kolei śmiało unosi ogon i odsłania gruczoły okołoodbytowe, wysyłając w ten sposób sygnał zapachowy, który jednoznacznie identyfikuje psa i jego płeć. Ogon jest niezmiernie ważną częścią ciała psa i spełnia w zasadzie podwójną funkcję – z jednej strony jest typową cechą identyfikacyjną danej rasy, z drugiej – służy psu jako środek wyrazu i komunikowania się ze otoczeniem. By ocenić zgodność psa danej rasy z wzorcem należy także ocenić sposób noszenia ogona, zarówno w spoczynku, jak i w pobudzeniu psa. Każdy sędzia na ringu wystawowym ocenia trzymanie przez psa ogona zarówno w statyce, jak i w ruchu. Najróżniejsze kształty Wiele psów pasterskich czy stróżujących nosi ogon zwisający, zazwyczaj stosunkowo prosty i skierowany ku ziemi. Wzorce wielu ras terierów opisują z kolei ogon 'wesoło noszony', co zazwyczaj oznacza, że ogon jest lekko łukowato noszony ku górze i zadarty ku niebu, dzięki czemu pies uzyskuje zadziorną, sprężystą i przede wszystkim krótszą sylwetkę. Niektóre teriery maja mieć ogon wyprostowany ku niebu (tak np. ma foksterier), inne z kolei noszony poziomo, na przedłużeniu linii grzbietu (skye terier). Bujnie owłosiony ogon japońskiego china zakręcony jest w kierunku lędźwi – i nie jest to wyjątek, wiele ras psów ma wzorcowo ogon zakręcony i stale noszony ku górze. Krótki ogon buldoga angielskiego bywa najczęściej dwukrotnie załamany. Szpice i psy północy zazwyczaj noszą ogon zakręcony nad grzbietem. Z kolei niektóre psy myśliwskie, zarówno gończe jak i wyżły angielskie noszą ogon 'szablasty', poziomo, ale leciutko wygięty, albo wprost przeciwnie, opuszczony za to z zadartym koniuszkiem (wyjątkiem jest tu, jak zazwyczaj beagle, noszący ogon szablasty, ale ku górze...). Dla większości chartów typowy jest ogon zawinięty na końcu – choć trudno tu o uogólnienia: saluki ma mieć na końcu ogona kółeczko, a greyhound ogon raczej prosty... Ulubione znaki: machanie powitalne Ogon nie jest jednak jedynie cechą anatomiczną, służy psu przede wszystkim jako środek komunikacji i przekazywania sygnałów, zarówno przedstawicielom swego gatunku, jak i ludziom. Kiedy wracamy do domu po kilkugodzinnej nieobecności, zazwyczaj nas czworonożny przyjaciel wita nas w drzwiach i powitalnie macha ogonem. A podczas państwa nieobecności ogon zachowywał się inaczej – i być może w czasie burzy zawijał się aż pod brzuch, by pokazać że pies czuje się niepewny i przerażony. Z kolei w czasie wesołej zabawy ogon z reguły wędruje ku niebu, a zadowolony pies macha nim, by okazać dobry nastrój. Kontakty z innymi psami Podczas spotkania dwóch psów ogon służy zazwyczaj jako wskaźnik nastroju jego właściciela. Pewny siebie pies unosi ogon i stroszy sierść, by wyglądać znacznie bardziej imponująco. Walka wisi w powietrzu, jeśli ogon idzie w górę, pysk się marszczy, a wargi odsłaniają zęby aż po dziąsła. Machanie ogonem jest z koeli objawem niepewności i nerwowości, i w tym wypadku nie ma wiele wspólnego z powitalnym machaniem, jakie znamy z powrotów do domu, a jest raczej objawem niepewności, jak zachowa się napotkany pies. Jedyna wspólna cecha obu zachowań to podkreślanie machaniem pokojowych i przyjaznych intencji. Z kolei zadarty wysoko ogon, napięte mięśnie całego ciała i stulone ku tyłowi uszy są widomym dowodem na to, ze pies czuje się niepewnie. Jeśli pies postanowi się poddać (biernie), to raczej przewróci się na grzbiet, a ogon wtuli między tylne nogi i przysłoni nimi genitalia. Przy poddaniu się aktywnym (które wcale nie jest mniej ważne!) pies lekko ugnie przednie nogi, opuści ogon i będzie się starał polizać drugiego psa po pysku. Quote
PIKA Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 asher to juz goopia jestem :roll: cale życie myslalam, ze m,oja sucz ma nie równo pod sufitem, ale chyba nie jest z nia aż tak źle ale tak sobie przypomnialam, ze jak przyprowadzilam do siebie Dorke, to Saba warczala, byla wściekla i obrazona i nawet skoczyla dość ostro do małej jak ta podlazla do leżącego "ucha" .... ale jej nie dziabla :roll: szczeniak po Florce mógl lazić jak i gdzie chcial, morderczych zapędów nie miala wcale, albo schodzila mu z drogi, albo wykazywala instynkty opiekuńcze Roznica wiekowa jednak między szczenorami byla spora. Dorka miala coś kiele 4 miesiąca (jak nie więcej) a poflorkowy szczeniak nie miał nawet 2 miechow ale jednak, Idzie się wielka krzywda nie stala ;) a mnie naprawde martwi, ze ona JUŻ leci z zebami ;) Quote
00000 Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Sylwia - bardzo ciekawy artykuł - tylko czytanie z nosem wklejonym do monitora nie jest wygodne...:mad: ;) :lol: Całusy dla Idusi! Ma charakterek dziewuszka i tak trzymać! Stanowczości Ci kochana Paulinko nie brakuje, więc mała wyrośnie na superanckiego, bardzo inteligentnego, posłusznego i wogle wogle psa! :loveu: Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Pagaj napisał(a):Sylwia - bardzo ciekawy artykuł - tylko czytanie z nosem wklejonym do monitora nie jest wygodne...:mad: ;) :lol: Całusy dla Idusi! Ma charakterek dziewuszka i tak trzymać! Stanowczości Ci kochana Paulinko nie brakuje, więc mała wyrośnie na superanckiego, bardzo inteligentnego, posłusznego i wogle wogle psa! :loveu: :lol: :lol: :lol: :lol: powieksze art. :) Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 PIKA napisał(a):ale jednak, Idzie się wielka krzywda nie stala ;) a mnie naprawde martwi, ze ona JUŻ leci z zebami ;) No może jest to spowodowane tym że w swoim stadzie kiedy była jeszcze z rodzeństwem nikt ja nie karcił za to że podskakiwała i ona nie rozumie że jednak tak nie powinno sie dziać. Czasami sama wiesz Paulinko warczenie nie prowokuje do "ostrej pogawędki" pomiedzy psami może podpatrz jak Ida przyjmuje pozycję dla nie których psów - już samo jeżenie to sygnał że coś nie tak. A to że się odgryza to jednak musisz nad tym popracować. Ważne jest jak się człowiek zachowuję jak np. szczeniak się odgryza w trakcie sprzeczki z innym psem. Ja tu mówie o przypadkiach gdzie szczeniaki nie dają za wygraną nawet przy duzych psach. Genenralnie jak właściciel do szczeniorka podejdzie i pogłaszcze i powie nic się nie stało do psa i to jeszcze głosem milutkim dla psa. - Szczeniak pomyśli że dobrze robi bo w końcu jest Pańcia i w razie czego obroni. Ja nie mówie aby ja jakos cieleśnie karcić- aby nikt mnie źle nie zrozumiał Ale jak na dworzu za bardzo rozbryka się zapinaj na smycz aż się uspokoi wtedy pochwal daj smakołyk i później znowu ją spuść. Jak widzisz że jest zazdrosna nawet jak ktoś głaszcze innego psa niestety też musisz zareagować. Nawet jak zaczyna szczekać na psy idąc na smyczy też musisz zareagować poprostu leciutko szarpnij smycz i powiedź fe jak przestanie samkołyk i tak dalej. Ja wiem że łatwo gadać - bo kazdy tak może pomysleć :smile: że madrzy się ktos tam bo nie ma takich problemów - ale czasami warto przypominac sobie że z takiej ślicznej kulki wyrośnie spory pies. Gorzej jak jakiś pies czy suka atakuje z nienacka. Ale ja znam przypadki że starsze psy nie lubią szczeniaków i koniec - nie wnikam czy to normalne psy czy nie - może Ida wykonała jakiś ruch nawet dla nas niewidoczny co ta sukę sprowokowało. Mój Maxio świętej pamięci tez nie lubił szczeniaków nie atakował ale jak się zbliżały lekko się irytował - więc są takie psy i takie a to że gościu takiego psa spuszcza to już bez komentarza:-( Quote
zaba14 Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 PIKA napisał(a): Twoj moze szczypie, bo generalnie mowi tym glutowi "odczep się" ale to nie jest karcenie ciekawe co by zrobil, jakby glut na niego nawarczał? :wink: Rudy nigdy nie zaatakował szczeniaka i z tego jestem zadowolona bo dorosle psy traktuje inaczej, czyli takim szajbusem to on nie jest ;) Rudy nie nawidzi gdy jakiś pies chce na niego skoczyc, gdyby zrobil to dorosly pies zaczełaby się jadka, jesli jest to szczenie rudy ucieka, pozniej kłapie zębami a jak to nie da to wtedy malucha szczypie, ale zanim do tego dojdzie to ja dojde i zabiore swojego psa.. ;) zaniedlugo bedziemy miec na przechowanie drugiego psa i mam nadzieje że jego sosunki z suczka uloza sie w na dobrym poziomie.. ;) Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 To też jest ciekawe Psia mowa Psy dysponują obszerną gamą najróżniejszych sygnałów, za pomocą których potrafią się porozumiewać. Pies, który usiłuje okazać swą dominację, stroszy włos na grzbiecie, nastawia uszy, unosi ogon i otwiera pysk Jeśli chce grozić, to podciąga wargi i pokazuje zęby Pies lękliwy, który jednocześnie jest agresywny, tuli ogon i kładzie uszy. Uwaga, jeśli nie będzie mógł się rozładować, to wkrótce zaatakuje! Pies zapraszający do zabawy przypada na przednich kończynach do ziemi, unosi zad, przyjaźnie macha uniesionym, ale luźnym ogonem i szczeka zachęcająco Pies, który się poddaje, przypada do ziemi, by wydać się mniejszym. Pies, który się całkowicie poddaje, przewraca się na grzbiet i wtula ogon między uda "Żeby jeszcze umiał mówić..." Sygnały optyczne, takie jak postawa ciała czy ogona, ustawienie uszu i mimika odgrywają znaczącą rolę w psiej mowie. Równie ważnymi - jeśli nie ważniejszymi - środkami wyrazu naszego czworonoga są wydawane przez psa głosy i pozostawiane przez psa zapachy. Mowa ciała By rzeczywiście móc zrozumieć, co pies chce wyrazić, trzeba obserwować przede wszystkim wzajemne ułożenie głowy, tułowia i ogona. Gdy pies chce komuś grozić lub zaimponować, to stara się przede wszystkim wydać się jak największym. Staje na wyprostowanych kończynach, z wysoko uniesionym, lekko drgającym na końcu ogonem tuż przed swym rywalem, głowa jest lekko odwrócona w bok, a uszy czujnie nastawione ku przodowi. Zachowania grożące można podzielić na agresywne i obrończe. Jeśli pies grozi atakiem, to jednocześnie warczy lub nawet szczeka, jego tułów jest napięty, a włos najeżony; ogon jest uniesiony wysoko ponad głowę i cały napięty, głowa jest leciutko pochylona, uszy wyraźnie nachylone ku przodowi, a zęby całkowicie odsłonięte. Przy grożeniu obrończym, w wypadku niepewności lub lekkiej obawy, pies stara się wyglądać na mniejszego, niż jest w rzeczywistości, nogi są lekko ugięte, ogon jest spuszczony, a uszy stulone ku tyłowi. Jeśli pies pragnie poddać się przeciwnikowi, to wyraźnie zaczyna się garbić, opuszczając głowę miedzy łopatki. Przy poddaniu pasywnym pies potrafi nawet położyć się na ziemi i powoli czołgać się w kierunku dominującego rywala. Ogon jest wtulony między nogi, uszy stulone są ku tyłowi, pies nerwowo oblizuje się i potrafi popiskiwać niczym szczenię. Przy poddaniu aktywnym co prawda postawa ciała także wskazuje na poddanie się, ale pies wygląda nieco pewniej, a ogon trzymany jest neutralnie - ani uniesiony, ani wciśnięty miedzy nogi. Zachowanie takie często widać przy spotkaniu psa z właścicielem: pies cieszy się, choć nie przesadnie, i okazuje swe poddanie, ale też nie demonstracyjną bezwarunkową uległość. Mimika Pysk psa ma wiele możliwości wyrazu, sygnalizowania stanu psychicznego psa przez układ oczu, uszu i warg. Gdy pies odczuwa lęk lub złość, jego źrenice zmniejszają się, a powiększają, gdy pies obserwuje coś interesującego lub przyjemnego. Chcąc okazać swa dominację, pies wpatruje się uparcie w swego rywala, starając się zmusić go do odwrócenia wzroku, co jest dowodem wycofania się z rywalizacji, obawy, niepewności lub poddania się. Uszy nastawione bacznie ku przodowi znamionują - w zależności od okoliczności i postawy reszty ciała - zainteresowanie, zachowanie dominacyjne lub grożące , podczas gdy uszy stulone ku tyłowi lub rozłożone na boki wskazują na podporządkowanie się, strach lub niepewność. Odsłonięcie zębów jest zawsze sygnałem grożącym. Dźwięki Psy znają i potrafią wydawać najróżniejsze dźwięki: umieją szczekać, wyć, warczeć czy piszczeć. Szczekają przede wszystkim wtedy, gdy chcą ostrzec (a zatem zaalarmować resztę stada), ale także z radości, kiedy właściciel wraca do domu, kiedy pies zaprasza do zabawy, kiedy pies poluje lub kiedy jest na tropie. Wycie z kolei w warunkach naturalnych służy do oznaczania swego terytorium, odstraszenia innych stad od jego naruszania oraz do zbierania się stada w jednym miejscu (dlatego psy domowe, które muszą długo pozostawać same, często wyją, dając wyraz swej samotności i wzywając swego właściciela, tak jak w naturze wzywałyby innych członków stada). Piski i skomlenia są wydawane przez szczenięta - a później i dorosłe psy - jako jednoznaczny sygnał dyskomfortu lub bólu, a czasami także - zniecierpliwienia. Warczenie jest zachowaniem grożącym, częściej jednak związanym z poczuciem niepewności i lęku niż z poczuciem siły i dominacji. Pies pewny swej przewagi nie warczy. Zapachy Psy potrafią także przekazywać sobie pewne komunikaty za pomocą moczu czy odchodów, a właściwie ich zapachów. W ten sposób przekazywane są informacje o wielkości, charakterze i częstotliwości pobytu w danym terenie psa. Zapachy odgrywają także znacząca rolę w bezpośrednich kontaktach psów - niejednokrotnie widzieliśmy, jak psy obwą****ą sobie pyski, ale także okolice narządów płciowych i odbytu. Psy dominujące mniej chętnie godzą się na staranne ich obwąchiwanie przez innego psa, podczas gdy psy poddane dążą do prezentacji swej 'palety zapachów'. Niechciane przesłania Psy często swym zachowaniem zdradzają znacznie więcej swych stanów psychicznych niż chciałyby - najlepszym przykładem będzie tu porównanie zachowań dominacyjnych dwóch młodych psów, widzących się pierwszy raz. Pies mniej pewny siebie zawsze przegra pierwsze ustalanie hierarchii, choćby był fizycznie silniejszy - rywalizacja rozstrzyga się na poziomie predyspozycji psychicznych a nie fizycznej przewagi. Wzajemne podpatrywanie się Ponieważ pies i człowiek żyją ze sobą od wielu pokoleń, przeto nauczyli się wzajemnie nie tylko odczytywać swe sygnały, ale i wydawać je w sposób zrozumiały dla drugiej strony. Najprostszym przykładem jest tu przekrzywianie głowy przez psa, gdy ten usiłuje coś zrozumieć - to zachowanie nabyte w toku obcowania z człowiekiem. Człowiek także nauczył sie czegoś od psa, co doskonale widać, gdy człowiek usiłuje zachęcić swego czworonoga do zabawy; zazwyczaj pochyla się ku przodowi, kuca lub nawet klęka albo też demonstracyjnie przestępuje z nogi na nogę. Dokładnie te same gesty wykonuje pies, zachęcający innego psa do zabawy - jedynym wyjątkiem jest tu poklepywanie się rękami o uda, czynność, której pies, niestety, nie jest w stanie powtórzyć... Quote
LAZY Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 IDA NIE SPROWKOWAŁA TEJ SUKI! Ona owszem jest nachalna, bardzo nachalna, ale jak Teki na dworze sie jej odgryzl to odpuscila. Dzisiaj rano podkulila ogon przed mlodym jeszcze ale duzym psem. To mi sie nie podobało, bo ona widzac go kuli ogon i zaczyna wrzeszczec ze strachu, piszczy i poszczekuje. Nie podoba mi sie to. Ja wiem, ze z neij kawal cholery, ma silny charakter, ale jak pies jest większ to kuli ogo (nie pokazuje brzucha) i piskiem pokazuje ze jednak sie boi. Juz psow tak nie zaczepia. Chce sie bawic, ale pierwsza nie atakuje. Nie podobaja mi sie te insynuacje, ze ona sprowokowala ta suke. Ona do nas podbiegla pierwsza juz najezona. odczekalam az odejdzie i puscilam psa, wtedy ona do niej podbiegla i zaatakowala. Ja szybko zareagowalam, Ida lezala na glebie i piszczala z przerazliwym szczekaniem (szczeniecym) na zmiane. Byla rzestraszona, ale jest waleczna. Po drodze na spacer psotkalam pania z suczka, ktora odraz powiedziala ze psiak fajny ale jej pies nie lubi szczeniakow, to poszlismy. Będę nad nia pracowac, bo lobuzuje straznie, ale ona ma dopiero 3,5 miesiąca i w momencie jak widze ze jakis pies ja atakuje BEZ POWODU to nie bede patrzec jak ja gryzie aby sprawdzic czy to było karcenie czy atak! Bede ja bronic i odciagac od psa. Nic przeciwko karceniu przez zrownowazone psy nie mam, uwazam wrecz ze to jest wskazane, ale tamta suka na nauczyciela sie nie nadaje. Bawiac sie z innym psem koneicznie chciala pokazac swoja wyzszosc, Dzisiaj mala postanowila zdemolowac mi rano chalupe...juz sie boje co to bedzie jak wroce:mad: Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Paulinka spokojnie :) :loveu: przecież nikt nie mówi ci że to wina IDY :) i koniec. Przecież wiem są walnięte psy - sama to miałam tak nie dawno :mad: . Jakby z Idą coś było nie tak - to by nie bawiła się ładnie z Tekim :) i nie pili by z jednej butelki picie :) poprostu kobitka z charakterkiem :) :cool3: Ja dziś mogę wskoczyć w odwiedzinki :) i zrobie małą relację fotograficzną :) i wreszcie zmoblizowałam się kupiłam Tekiemu wielką piłke do nogi- a raczej do gryzienia teraz czekam aż przyślą :) Niecałe 10 zika na Allegro :) Acha tylko wołałabym wejść z Tekim razem z Idą i żeby ona pierwsza weszła w końcu to jej mieszkanie :), ja swojego wybiegam aby był lekko zmeczony :) Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Dzisiaj mala postanowila zdemolowac mi rano chalupe...juz sie boje co to bedzie jak wroce:mad: A co tak dziewczynka będzie siedziała i nic nie robiła , wzieła się za porządki wiosenne :cool3: :cool3: ;) Acha sama wiesz że niektóre te "owczarki" na naszym stadionie jakieś zdziczałe są - o dziś jeden podleciał do Tekiego rano i się rzucał ale mój akurat robił kupke więc wiecie miał wyższe cele ;) Quote
LAZY Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 [quote name='sylwiaskalska']Paulinka spokojnie :) :loveu: przecież nikt nie mówi ci że to wina IDY :) i koniec. Przecież wiem są walnięte psy - sama to miałam tak nie dawno :mad: . Jakby z Idą coś było nie tak - to by nie bawiła się ładnie z Tekim :) i nie pili by z jednej butelki picie :) poprostu kobitka z charakterkiem :) :cool3: Ja dziś mogę wskoczyć w odwiedzinki :) i zrobie małą relację fotograficzną :) i wreszcie zmoblizowałam się kupiłam Tekiemu wielką piłke do nogi- a raczej do gryzienia teraz czekam aż przyślą :) Niecałe 10 zika na Allegro :) Acha tylko wołałabym wejść z Tekim razem z Idą i żeby ona pierwsza weszła w końcu to jej mieszkanie :), ja swojego wybiegam aby był lekko zmeczony :) Juz sie nie denerwuje:) Zapraszam w odwiedziny\. Moze najpierw przed 5 bieganko na stadionie a potem kawka u mnie? Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 LAZY napisał(a):Juz sie nie denerwuje:) Zapraszam w odwiedziny\. Moze najpierw przed 5 bieganko na stadionie a potem kawka u mnie? No ba pewnie :) ja będe już przed 17:00 zmeczę swojego :) Quote
asher Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 [quote name='PIKA']asher to juz goopia jestem :roll: cale życie myslalam, ze m,oja sucz ma nie równo pod sufitem, ale chyba nie jest z nia aż tak źle ale tak sobie przypomnialam, ze jak przyprowadzilam do siebie Dorke, to Saba warczala, byla wściekla i obrazona i nawet skoczyla dość ostro do małej jak ta podlazla do leżącego "ucha" .... ale jej nie dziabla :roll: szczeniak po Florce mógl lazić jak i gdzie chcial, morderczych zapędów nie miala wcale, albo schodzila mu z drogi, albo wykazywala instynkty opiekuńcze Roznica wiekowa jednak między szczenorami byla spora. Dorka miala coś kiele 4 miesiąca (jak nie więcej) a poflorkowy szczeniak nie miał nawet 2 miechow ale jednak, Idzie się wielka krzywda nie stala ;) a mnie naprawde martwi, ze ona JUŻ leci z zebami ;) Pamiętasz, przez parę dni miałam w domu szczeniaka - Agorna. Miał wtedy coś koło 3 miesięcy, mniej więcej w wieku Idy był. Strasznie rozbrykany, rozpieszczony mały wariat, któremu wydawało się, że cały świat powinien się przed nim w pas kłaniać :lol: Boże, żebyś ty widziała, co on z Sabiną wyprawiał, jak ją molestował! :-o A ona bidna czasem, już mocno zniecierpliwoiona brala jego łeb w zeby z takim miaukliwym warknięciem, a jak to nie skutkowało - próbowała zwiać. Mały nic sobie z tego nie robił :evil_lol: Leciał za nią, łapał za uszy, za ogon, ona się kładła wtedy, a jemu w to graj, właził na nią i do gardła się jej dobierał z warkotem. Wtedy ona się wkurzała, łapała go zębami, próbowała sobie iść... i tak w kółko :evil_lol: I po pewnym czasie już tylko leżała i patrzyła na mnie z niemym wyrzutem "jesooo, jaką ja mam ochotę mu bęcki spuścic, ale wiem, ze nie mogę, bo to szczeniak! Pancia ratunku!" :lol: Miała go serdecznie dośc, zebami na pewno sprawiał jej ból - mimo to nie zaatakowała. A przeciez to był całkiem obcy jej pies, w jej mieszkaniu. Ostrzej zaregowała tylko, jak mały próbował doskoczyć do żarcia leżącego na blacie kuchennym. Gdyby to był mój szczeniak - nie wtrącałabym się. Ale nie był mój i bardzo chciałam oddać go w stanie nienaruszonym ;) Identycznie było z małą Lotką Flaire (tez miała wtedy coś koło 3,5 miesiąca) i podczas naszych u niej odwiedzin i podczas ich odwiedzin u mnie. Tyle, ze Lotka jednak jest o wiele lepiej wychowana, niż był Aragorn, więc Sabina nie musiała zachowywac się wobec niej ostrzej. Dziewczyny ślicznie się bawiły ze sobą, Sabina była małą zachwycona :) Natomiast Bugajski absolutnie sie nie nadaje do bliższych kontaktów ze szczeniakami. On jest niedotykalski i basta, nie ważne czy to samiec, suka, czy szczeniak. Nie gryzie, ale warczy, przy próbie jakiegokolwiek bliższego kontaktu. Podejrzewam, że gdyby ich zostawić ze szczeniakiem samym sobie, Boogie mógłby zaatakować. Czemu? Ano, bo jest słaby psychicznie. Tak słaby, że nawet przed szczeniakiem musi demonstrować swoją wyższość. I zębow zazwyczaj używa na oślep - kiedy czuje się zagrożony. To nie jest normalne i do kontaktów ze szczeniakiem dopuszczam tylko pod moją czujną kontrolą: Boogie podchodzi, wącha, szczeniak wywala się pred nim na plecy/albo i nie, Boogie odchodzi. A kiedy szczeniak próbuje lecieć za nim, ja proszę o odwołanie małego, a sama odwołuję Bugajskiego. Ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie, żeby zareagował wobec szczeniaka tak, jak ta suka wobec Idy. Bo nawet on, mimo, że jego zachowanie wobec szczyli trudno nazwać normalnym - zębów używa w ostateczności i jakby mu się szczeniak postawił, to warknąłby i sobie poszedł. Quote
Alicja Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Sylwia :razz:ale się Teki ucieszy z piłki :multi: Paulina moim zdaniem to nie była wina Idy .Ja miałam podobne sytuacje Harlea maleńkiego 8-9 tygodniowego i zupełnie nie nachalnego zaatakował ONek do dziś dnia ten pies jest agresywny nawet dla suk , zaś małego Ozzulca suka dalmatyńzyka też z charakterkiem .Ozzulek chciał podlecieć sie przywitać / poza tym suka zna nas a my właścicielkę / a ona bez żadnych znaków parowała w Ozzulca , teraz też czasem próbuje ale Ozzy ma ją generalnie w d.....:evil_lol:Jeśli suka podleciała do Idy najeżona to ona miała jużatak w zamyśle . Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Sylwia :razz:ale się Teki ucieszy z piłki :multi: No to dzięki tobie ją kupiłam :) :) Dziś idę do Paulinki więc zrobimy dla was relacyjkę :) Paulina wyobraź sobie że dziś zadzwoniłam do Weta i dopiero wolny termin na szczepienie mojego to wtorek 2 maja. Więc od razu się zapisałam. Właśnie ile teraz kosztuje szczepienie na wściekliznę ? Quote
PIKA Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Paulinka – nie denerwuj się, nikt nie oskarża Idy, ja się tylko zapytałam, bo nie widziałam zajścia a z twojego pierwszego opisu to nic nie wynikało. Pisałąs, ze znasz sukę i ona ma odchyly , to ja Ci przyznalam rację i się wycofalam ;) Temat o karceniu szczeniaków wyszedl “przy okazji” ;) asher znaczy my mamy normalne psy ? Chcesz powiedzieć? :evil_lol: [quote name='Alicjarydzewska'] Jeśli suka podleciała do Idy najeżona to ona miała jużatak w zamyśle . Tutaj tak było, ale nie zawsze tak jest ;) Saba w 99% podchodzi do “nowego” psa a w 50% do “znajomych” najeżona i “na sztywno” i z ogonem do góry z czego ataki to może 2 były i to tez delikwent się o to bardzo, bardzo prosił ;) Quote
LAZY Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 Asher pożyczysz mi Sabine zeby malej spuścila manto za wlażenie łapami na stół?:diabloti: PIKA ja nikomu niczego nie mam za złe i przepraszam za szorstki ton mojej wypowiedzi, ale wlączyl mi się system obrony wlasnego psa:) Lazy tez karcila szczeniaki jak były nachalne, ale to polegało na warkneciu, klapnięciu zebami po karku i tyle. Szczeniak polożony na glebe i suka odchodzila. Tutaj nie wiem jak to by się skończyło, a w tym wieku Idy wolalam nie ryzykowac. Poza tym znajac ta cholere, jakby wpadlo jej do glowy bronic sie tak na powaznie to mialabym po socjalizacji malej. Ale przyznam szczerze, ze pomio tego ze przeraza mnie czasami jej silny charakter to cieszy mnie fakt, ze nie bede musiala bac sie kazdego agresora i ze suka da sobie rade w zyciu (chociaz znajac mnie i tak bede ja bronic własnym cialem:oops: ). Mysle ze to ze sa psy ktore ja przerazaja (ale podejdzie do nich w koncu) to znak, ze nie jest z nami az tak źle:P Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Paulinka kupiłam dla naszych łobuzów ciasteczka i kosteczkę na dziś mój to uwielbia a jak twoja widząc że mój kopie dołek też kopała to jak zobaczy że mój wcina też na pewno się skusi :) :cool3: :cool3: ;) Quote
PIKA Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Paulinka ja Cię rozumiem, :buzi: ale nie lubię niedomowień ;) [quote name='PIKA'][SIZE=2] asher znaczy my mamy normalne psy ? Chcesz powiedzieć? :evil_lol: A tak wracajac “do tematu” bo się mi przypomnialo :oops: Asiu mówilas, ze Aragor warczał na Sabine , ale podejrzewam że to było warczenie “rozrywkowe” (wiesz o czym mówię) . A co by zrobiła Sabina, jakby Aragor nawarczal na nią agresywnie, ze złości lub “o coś” co ona by też chciałamieć ? Ja mówię otwarcie : moja Saba spuściła by mu za takie zachowanie łomot :roll: Quote
LAZY Posted April 28, 2006 Author Posted April 28, 2006 [quote name='sylwiaskalska']Paulinka kupiłam dla naszych łobuzów ciasteczka i kosteczkę na dziś mój to uwielbia a jak twoja widząc że mój kopie dołek też kopała to jak zobaczy że mój wcina też na pewno się skusi :) :cool3: :cool3: ;) Sylwia moze pomyslisz ze jestem przewrazliwiona, ale wpisz na doogmani w wyszukiwarce nazwe tych smakolyków które kupilas i poczytaj o nich troszke. Ja przyznam ze jeszcze za zycia Lazy sie przeraziłam, a teraz to juz w ogóle. Quote
Basia&Safi Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 eeeeeeee mam pytanie to zielone to nie jest to co pieski po tym choruja ??? :):):) czekam na foteczki :):): Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 LAZY napisał(a):Sylwia moze pomyslisz ze jestem przewrazliwiona, ale wpisz na doogmani w wyszukiwarce nazwe tych smakolyków które kupilas i poczytaj o nich troszke. Ja przyznam ze jeszcze za zycia Lazy sie przeraziłam, a teraz to juz w ogóle. O a nie wiedziałam nic o tym sprawdzam Quote
sylwiaskalska Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 O kuźwaaaaaa nie wiedziałam o tym - no cóż wtopa http://improvehomelife.com/greenies.html http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=4041 No na pewno nie dam to psu :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Dzięki za info - więc zostały ciasteczka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.