LAZY Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 Jutro około 17 powinnam ja przytulic i beczec jak bóbr. Marysia mnie pociesza ze tez moze sie popłakac wiec spoko:) Juz wszystko kupione...(tzn. jeszcze miski ale rodzice mieli kupic, moze im sie udało). Juz nie moge sie doczekac...:loveu: Quote
r_2005 Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 LAZY napisał(a):Juz nie moge sie doczekac...:loveu: Ja też!!!:loveu: Quote
Alicja Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 LAZY napisał(a):Jutro około 17 powinnam ja przytulic i beczec jak bóbr. Marysia mnie pociesza ze tez moze sie popłakac wiec spoko:) Juz wszystko kupione...(tzn. jeszcze miski ale rodzice mieli kupic, moze im sie udało). Juz nie moge sie doczekac...:loveu:;)daj znać pobuczymy razem;) Paulinko to nieuniknione więc zabieraj stertę chusteczek:razz: Jeny jak się cieszę ,że to już jutro :loveu: Quote
anetta Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :mdleje: aleeee sucz Paulina, gratuluje Ci tak wspanialej suczki. Jest po prostu fantastyczna :loveu: Ja bym miejsca nie mogla zagrzac gdybym miala swiadomosc ze jutro czeka mnie taka niespodzianka :loveu::loveu::loveu: Spac bym nie mogla :lol: Imie jest PIEKNE!!! Quote
sota36 Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Wiecie co jest najgorsze? Ze na s nie bedzie - jkestesmy "na wiesi" odcieci od wiata i dogomanii i stad relacje o Idusi poznamy dopeiro w niedzielel!!!! Quote
LAZY Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 sota36 napisał(a):Wiecie co jest najgorsze? Ze na s nie bedzie - jkestesmy "na wiesi" odcieci od wiata i dogomanii i stad relacje o Idusi poznamy dopeiro w niedzielel!!!! Spokojnie...zadbam zebyscie mieli co czytac:P Quote
sota36 Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 trzymam za slowo - z tego wrazenia i radochy, ze jutro Idusia bedzie juz u Ciebie - ze literki mi tak poprzeskakiwaly - cholery jedne :):):) Quote
LAZY Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 Ludzie wiecie, ze ja Was kocham!!! Normalnie tak wiele dla mnie znaczy to ze jestescie ze mna...teraz kiedy czekam na maluszka i wtedy kiedy walczyłam o życie Lazy...Dziękuje Wam bardzo! Niech Wam Bozia w psach wynagrodzi:cool3: Quote
Agga Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Paulinko no szybciutko ja kcem juz zdjęcia zobaczyć. Jak fajnie bedziesz mogła taką kuleczkę przytulić. :p takie maleństwo będzie biegało po domku. Będziesz znowu wszystko od nowa przeżywać i sie uczyć. Quote
LAZY Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 Agga napisał(a):Paulinko no szybciutko ja kcem juz zdjęcia zobaczyć. Jak fajnie bedziesz mogła taką kuleczkę przytulić. :p takie maleństwo będzie biegało po domku. Będziesz znowu wszystko od nowa przeżywać i sie uczyć. Juz mnie perspektywa tej nauki przeraza!:crazyeye: A teraz koniec tego dobrego:) Potrzebuje przepis na: 1. Siemię lniane, 2. Galaretke z kurzych łapek, 3. Wszystkiego innego co się przy maluszku przydaje. Wybaczcie ze nie szukam na forum ale z tego całego podniecenia nic nie widze...dobre wytłumaczenie?:eviltong: Quote
malawaszka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :loveu: jejuniuuu a daleko po nią jedziecie??? Quote
malawaszka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 LAZY napisał(a):Wybaczcie ze nie szukam na forum ale z tego całego podniecenia nic nie widze...dobre wytłumaczenie?:eviltong: hahah dobreee :lol: ja przy okazji może też skorzystam i sobie zapiszę porady :razz: Quote
Alicja Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :evil_lol::evil_lol::evil_lol:o rany myślisz ,że my z wrażenia cokolwiek pamiętamy :razz:poczekaj aż ochłoniemy a potem zabierzemy się za przepisy i porady ;) Tik tak tik tak ........................tak ............ile jeszcze :cool3: Quote
LAZY Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 malawaszka napisał(a)::loveu: jejuniuuu a daleko po nią jedziecie??? Sunia jest spod Wrocławia, ale ja mam szczescie (chociaz raz;)) i jutro hodowczyni jedzie do swojej siostry pod Poznań i zabierze mi Ide przez te połowe drogi. Quote
sota36 Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Widze,ze jutro bedziesz najszczesliwsza osobapod psim sloneczkiem :) Aha - co do przepisu z kurzych lapek - to ja je obieram, gotuje, wystudzon plyn do lodowki i rano jest galaretka. Zas siemie - to gotuje na wolnym ogniu nasionka lnu (tak ze 2 solidne lyzki na pol litra wody), gotuje, gotuje i kiedy zrobi sie taka gaslaretka - to daje psu. Moze ktos to robi inaczej? Napiszcie - chetnie skorzystam. Quote
asher Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 LAZY napisał(a):A teraz koniec tego dobrego:) Potrzebuje przepis na: 1. Siemię lniane, Przede wszystkim ma być nieodtłuszczone, bo to własnie tłuszcze w nim zawarte robią dobrze na sierść. Można zmielić w młynku do kawy, który po tej czynności stanie się młynkiem do siemienia, a nie do kawy :evil_lol: Można kupic już zmielone, tylko pamiętaj, ma być NIEODTŁUSZCZONE. I takim zmielonym posypujesz karmę. Nie wiem tylko ile dawać tego szczeniakowi. Można też zaparzyć i podawać w formie gluta :p Niemielone ma przepis na opakowani: dwie łyżki na szklankę wody, gotujesz przez 15 minut. Potem odcedzasz (albo nie, ziarenka wyjda z Idy takie same, jakie weszły, bo ich nie strawi :lol: ), studzisz i do karmy. Mielone po prostu zalewa się wrzątkiem, troche odczekuje i gotowe. Glut robi dobrze i na sierśc i na żołądek, ale nie podawaj codziennie, bo to ponoć rozleniwia układ pokarmowy. Ja daję burkom gluta raz na tydzień. 2. Galaretke z kurzych łapek, Zalewasz kurze łapki wodą (mają być różowe, bez paskudnej, brudnej grubej skóry. Radze kupić już obrane, bo przy obieraniu można się zhaftować :p ). I gotujesz, dośc długo, ze dwie, trzy godziny co najmniej, na małym ogniu. Wody nie dużo, ale ja daję tak na oko, musisz sama zobaczyć ile będzie w sam raz. Jeszcze ciepłe łapki sie obiera (jak wystygną jest trudniej), mięsko zostawiasz, kości wyrzucasz (ja zostawiam tez małe kości z palców, wywalam tylko tę długa, ale maluszkowi lepiej chyba nie dawać zadnych, bo jeszcze się zadławi). No i zostawiasz do ostygnięcia, ma się zrobić sztywna galareta. I dajesz do karmy, albo jako osobny posiłek. Ja daję raz ba tydzień większą ilośc, ale można dawać codziennie po troszku. Jeśli mała nie jadła wczesniej tego rarytasu, to zacznij od niewielkiej ilości, bo może ją pogonić ;) No i nastaw się na upojne doznania zapachowe podczas gotowania :p (moja mama własnie gotuje łapki... dla siebie :crazyeye: błeeeee!!!!) Co do reszty to ci nie poradzę, bo sie nie znam ;) No to za malutką!!! :drinking: Jedziesz po nią osobiscie? :multi: Quote
LAZY Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 Dzięki dziewczyny za przepisy! Oczywiscie ze jade osobiscie:) A jakze by inaczej...hihih... A czy o ciasteczkach wątróbkowych słyszałyscie? Podobno rewelacyjny smakołyk na szkolenie. Jak nie slyszeliscie to zaraz od owczarkarzy wydębię przepis;) Quote
sota36 Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 O ciasteczka zapytaj Ali R - ona dala mi przepis, upieklam i mlody wpierza (ze sie tak wyraze, ze az milo) - ala ma dokladny sklad, bo teraz to tak na oko robie Quote
asher Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Mam gdzies przepis, nawet kiedyś piekłam i pasztetowe też, ale za dużo z tym roboty. Teraz po prpstu suszę wątróbke, według przepisu Flaire, dużo szybciej się robi, a psy za tym przepadają! Wątróbkę trzeba lekko obgotować (jak drobiowa to w całości, jak wieprzowa, wołowa, cielęca, to trzeba wcześniej pokroić ma mniejsze kawaki, żeby się rónowmiernie ugotowała). Gotuje się niedługo, tak do 10 minut od momentu wrzenia. Potem kroi się ją na małe kawałki (nie za małe, bo podczas suszenia się zmniejszą). Wykłada się na blachę, tak, zeby leżały w jednej warstwie i suczy się w piekarniku w jak najniższej temperaturze, ja dodatkowo otwieram drzwiczki piekarnika. Raz na jakiś czas trzeba pomieszać, żeby się równo wysuszyły. Można wysuszyć mniej, psom bardziej amakuje, ale jest mniej trwała, trzeba trzymac w lodówce no i brudzi ręce i kieszenie. Można wysuszyć na wiór, ja tak własnie robię. Smacznego :cool3: Quote
asher Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Ciasteczka wątrobowe Składniki: 3 jaja 1/3 szklanki oleju 0,5 kg wątroby (surowej) 1 ząbek czosnku ok. 2 szklanek mąki Ubić lekko jajka, dolać olej, wrzucamy czosnek, wymieszać. Wątróbkę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Dodać tyle mąki, żeby mieć gęstość przeciętnego ciasta (niezbyt płynne). Wyłożyć na blachę, pomagając sobie łopatką. Piec w nagrzanym piekarniku 15-30 minut, w temp 220 stopni. Kiedy powierzchnia jest sucha i zaczyna się rumienić na brzegach, sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Jeżeli patyczek wkłuty w środek wychodzi suchy, to jest upieczone. Kroić na kawałki i wyłożyć do wystygnięcia. Jeżeli chcemy żeby ciasteczka były bardziej suche i twarde, włożyć kawałki na blachę i suszymy w lekko ciepłym piekarniku około 30 minut Ciasteczka pasztetowe: 60 dkg pasztetowej 3 łyżki suszonego majeranku 2 jajka 2 szklanki mąki Całość wymieszać do uzyskania konsystencji ciasta i piec na blasze ok. 20 min. w 200 stopniach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.