Jump to content
Dogomania

LAZY(') i IDA(') z piekła rodem :-)


Recommended Posts

Posted

LAZY napisał(a):
Zapraszamy, zapraszamy!!! Kochane a co chcecie zjeść? (żeby też biedną świeżo upieczoną kucharkę obiadem męczyć:diabloti: ). Myślę, że powiedzmy na 16 możemy się wstępnie umówić.:razz:


Pewnie mi tam pasuje :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:

  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LAZY napisał(a):
Zapraszamy, zapraszamy!!! Kochane a co chcecie zjeść? (żeby też biedną świeżo upieczoną kucharkę obiadem męczyć:diabloti: ). Myślę, że powiedzmy na 16 możemy się wstępnie umówić.:razz:


ja odpadam od 13 do mam trening chyba do 17 ;/ albo nawet do 18 i nie moge go odpuscic bo pierwszy w nowym sezonie:)

Posted

Przede wszystkim na nowej drodze wszystkiego slodkiego! Przepraszam, ze osobiscie dzis ale wlasnie wrocilam z czesci wakacji.
Jak Idka?????Jak reka??? Moj tez ma nieprzyjemne przezycie z astka- ale to wina zawsze wlasciciela - takiego kretyna napompowanego i wytatuowanego. Kretyn i tyle - szkoda suni, bo nie wiem czy mila ( a chyba juz nie ze wzgledu na wlasciciela ) ale ladna. efekt jest taki, ze kiedy ja Gut widzi, to juz burczy.

Posted

elapieczus1 napisał(a):
byłam w poniedziałek na wybiegu z Tomkiem i też wyraził chęć przyjścia ale dlaczego na obiad?


Obiad to pomysl Sylwi. Jak dla mnie może być ciasto i chipsy:) Może tak będzie nawet lepiej co?

A jak godzina? 16 pasuje?

Posted

LAZY napisał(a):


Cudne zdjęcia :loveu: A jaka Ida wpatrzona i skupiona :-)


A przeżycia z astem.... współczuję.
Mam nadzieję, że oczko się goi i ręka też oki.

Ja niestety /a raczej moje psy/ mają niestety złe wspomnienia związane z onkami :roll:


Pysia napisał(a):
Tak myślałam że to nerwy ;)
Kazda rasa została pierwotnie do czegoś stworzona i mimo hodowli i starań aby wyplenić niektóre zachowania to i tak od czasu do czasu wyjdą na wierzch. A ASTy w kontakcie człowiek - pies są cudowne :loveu: Za to niektóre w kontakcie pies-pies...No cóż :shake: Piszę niektóre ;)
Ala ma racje :roll: Jak miałam 5 lat to mój prawy bok rozszarpał ( tak - rozszarpał bo 4 miechy w szpitalu leżałam i miałam w sumie 7 operacji w tym kilka plastycznych ) właśnie ONek. Panicznie bałam się psów tej rasy do tego stopnia że mdlałam na ich widok. A mój dziadek miał ich kilka....W dorosłym życiu postanowiłam się z fobii sama wyleczyć i kupiłam sobie ONka ;) Niunia była kochana :loveu: Ale franca też potrafiła zaatakować psa bez uprzedzenia jak nie patrzyłam :mad: Wiec niufek :) Zmorka...Sama wiesz - agresja zerowa :loveu: Ale już Szelma kompletnie inna. Rodowodowa, z super hodowli a jednak... Typowa dominantka. Niech ją tylko jakaś suka zaczepi...I wierz mi że jakby Twoja sunia na Szelme brzydko spojrzała to mój NOWOFUNDLAND nie uszkodziłby jej powieki tylko swoimi ogromnymi szczękami z ogromną siłą złamałby jej kręgosłup....Łapiąc tylko raz....I nikt nie byłby w stanie tego konia odciągnąć...A niuf- prawda? Pies to pies obojętnie jakiej jest rasy. I tylko właściciel jest odpowiedzialny. Bo ja na spotkania psie nie chodzę z Szelmą. Bo ją znam. Jak przyjeżdża do nas jakaś sucz to też nie dopuszczam do spotkania. I tyle.
Powieka się zagoi i śladów nie będzie. Hera też miała takie rany z pola walki ;) Szkoda tylko Waszych nerwów :shake: To wcale nie musiało się stać :cool1: Wrrrrrrrrrrrrrrr jak ja nie lubię ludzi bez wyobraźni :angryy:
Pysiu - bardzo mądre słowa. Podziwiam za odwagę w leczeniu się fobii. :-)

Posted

Katerinas napisał(a):
Cudne zdjęcia :loveu: A jaka Ida wpatrzona i skupiona :-)


A przeżycia z astem.... współczuję.
Mam nadzieję, że oczko się goi i ręka też oki.

Ja niestety /a raczej moje psy/ mają niestety złe wspomnienia związane z onkami :roll:


Pysiu - bardzo mądre słowa. Podziwiam za odwagę w leczeniu się fobii. :-)



Niestety ONki to mocno popsuta rasa...sporo jest bezpapierowych słabych psychicznie i agresywnych osobiników, nad ktorymi jest trudno zapanować "zielonemu" właścicielowi. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak wolę atak ONa na mojego psa niż asta. ONa jest łatwiej odciagnąć (osobiste doświadczenia).

Ida uwielbia moją chrześnicę, bo ta zawsze bawi się z nią kijaszkiem:lol:

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
;)doberek ...widzę że i tu przygotowanka do spotkanka:p


Hej, hej!
Ano przygotowania w toku, ale obawiam się, że takich apetycznych fotek nie będzie jak u Ciebie:shake: (chyba, że przyjedziesz i coś upieczesz:diabloti: )

Posted

LAZY napisał(a):
Hej, hej!
Ano przygotowania w toku, ale obawiam się, że takich apetycznych fotek nie będzie jak u Ciebie:shake: (chyba, że przyjedziesz i coś upieczesz:diabloti: )
;)upiekę i poślę priorytetem:evil_lol:...

Posted

LAZY napisał(a):
Hej, hej!
Ano przygotowania w toku, ale obawiam się, że takich apetycznych fotek nie będzie jak u Ciebie:shake: (chyba, że przyjedziesz i coś upieczesz:diabloti: )


Paulinka ja żartowałam z tym obiadem co ty :) mogą być same paluszki /Godzina 16:00 jesteśmy obowiązkowo :)

Posted

elapieczus1 napisał(a):
jeśli potrzebna pomoc to jestem cukiernikiem z zawodu


Hahahaha...najpierw trzeba zmienić moje nastawienie do pieczenia:) Chociaż expresowe ciasta już próbowałam i...generalnie OK, chociaż moglo być lepiej:diabloti:

Posted

LAZY napisał(a):
Hahahaha...najpierw trzeba zmienić moje nastawienie do pieczenia:) Chociaż expresowe ciasta już próbowałam i...generalnie OK, chociaż moglo być lepiej:diabloti:



o to juz sie wydalo co bys nam chciala zaserwowac :) ja raczej sie spuznie ;/ tak z godzine max 2 zalerzy jak skaczy sie trening :) pozdrowionka

Posted

LAZY napisał(a):
Niestety ONki to mocno popsuta rasa...sporo jest bezpapierowych słabych psychicznie i agresywnych osobiników, nad ktorymi jest trudno zapanować "zielonemu" właścicielowi. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak wolę atak ONa na mojego psa niż asta. ONa jest łatwiej odciagnąć (osobiste doświadczenia).

Ida uwielbia moją chrześnicę, bo ta zawsze bawi się z nią kijaszkiem:lol:

Lazy - mam nadzieję, że nie zrozumiałaś mnie źle. Nie mam nic do Onków a raczej do ich czasami nierozumnych właścicieli. Podobnie jak z każdą inną rasą. Jeśli wiem, że mój pies jest agresywny do innych psów plus jest duży to nie puszczam go luzem ja mini ratlerka /nie ujmując nic tej rasie ;)/. Tak mieliśmy z Sabą.

Ta Twoja Ida to ma krótko pisząc "fjoła" na punkcie kijaszków :-) ;) Fajne jest jak pies jest na coś ukierunkowany. :-)

Posted

A swoją drogą dopiero teraz do mnie dotarło, że napisałam:

Katerinas napisał(a):
Ja niestety /a raczej moje psy/ mają

Czyli o swojej trójce w czasie teraźniejszym. A przecież teraz mamy tylko jednego psa :sad: Cały czas myślę i mówię zupełnie jakby Saba i Gaja żyły. Często mówię do Marka "wyjdź z psami" :sad:

Posted

Katerinas napisał(a):
A swoją drogą dopiero teraz do mnie dotarło, że napisałam:

Czyli o swojej trójce w czasie teraźniejszym. A przecież teraz mamy tylko jednego psa :sad: Cały czas myślę i mówię zupełnie jakby Saba i Gaja żyły. Często mówię do Marka "wyjdź z psami" :sad:


Jeszcze długo będziesz miała trzy psy.
Ja wiem jakie są ONy, jakie potrafią być. Sama twierdzę, ze do niewielu podeszłabym ze swoim psem ze spokojnym sumieniem.
A Ida owszem kijaszkowa jest baaardzo! Kij w mojej rece i pies jest jak zaczarowany! Nawet atakujaceg =o psa nie zauważy. To bardzo fajan cecha u niej.

Posted

witajcie
dziękuję za miłe spotkanie balkon ,który wcześniej wypatrzyłam okazał się TYM balkonem mieszkanko super przytulne i kolorowe ogólnie podobało mi się myślę że następne spotkanko będzie u mnie:)pozdrawiam

Posted

elapieczus1 napisał(a):
witajcie
dziękuję za miłe spotkanie balkon ,który wcześniej wypatrzyłam okazał się TYM balkonem mieszkanko super przytulne i kolorowe ogólnie podobało mi się myślę że następne spotkanko będzie u mnie:)pozdrawiam

ja niestety nie dalem rady jak dotarlem po treningu do domu do bylem trupem zerop sil wiec niechcialem waz meczyc i poszedlem spac :) pozdrawiam ;)

Posted

To my dziękujemy za odwiedziny! Było nam niezmiernie miło!
Idusiowe oczko pięknie się goi. Niestety dziewczynka odstawia mi szopkę w miejscu "tragedii". Jak zbliżamy się do felernej ławki Ida zaczyna się prężyć, jezy się i szczeka. Ten szczek jest bardzo specyficzny. Na poczatku myślałam, ze szczeka na psy, które tam siedza, ale wczoraj zauważyłam, ze ona zaczyna szczekać zanim jeszcze sprawdzi czy jest tam jakiś "wróg". Nie ważne czy jest tam pies czy nie ona idzie i szczeka. Nie szarpie się na smyczy, bo idzie przy nodze, ale coś tam sobie pod nosem gada. Muszę coś wymyśleć, żeby ją tego oduczyć, bo wczoraj małżenstwo z dzieckiem myślało, ze Ida na nich szczeka:oops:

Posted

No to donoszę jak radzimy sobie podczas regat The Tall Ship's Races w Szczecinie.W związku z tym, że wszystko dzieje się tuż obok miejsca naszego zamieszkania bywamy tam często.
Byliśmy w piątek, sobotę, niedzielę i pewno będziemy i dziś:) Bardzo nam się cala ta impreza podoba. Mam kilka fajnych fot, które Wam tutaj wstawię (mam nadzieję, ze uda mi się to jeszcze dzis).
Co do spacerowania z Idą. Poranny spacer jest bezproblemowy, bo jeszcze nikogo nie ma. Popoludnie jest gorsze, ale w Parku żeromskiego nie jest tak źle:)
Żeby nie było Ida na regatach też była! Najpierw popołudniu w piątek, a potem rano w sobote. Wczoraj jej nie barałam, bo skwar był okropny. Wieczorem w sobotę też ją zostawila, bo tłumy były okropne.
Chciałam się pochwalić, ze dziewczynka egzamin z zachowania w tłumie zdała na 6! Grzecznie szła przy nodze, na inne psy reagowała jedynie ciekawskim spojrzeniem, na chodzących wszedzie ludzi nie zwracala uwagi, jak ktoś ją zaczepił to chetnie dawala sie miziać, dzieciom sprzedawala buziaki (o dziwo nie skakala). Weszła na most pontonowy, na wszystkie kładki, nierowne i ruszające sie podloża, na wysoki most nad Odrą. Porpostu rewelacja! Co jak co, ale tutaj nie mogę jej nic zarzucić. Nie wiem czy dziewczynie już przeszło szczekanie na "tą ławkę", ale od piątku ani razu jej się to nie przytrafiło. Możliwe, ze wśród tylu turystów zapomniala. Okaże się w srodę jak będzie po regatach. Nie obyło się oczywiście bez incydentów! Nie będę pisać nic brzydkiego, bo tym razem agresor miał smycz i kaganiec, ale...Oczywiscie amstaf (pachniemy jakoś specyficznie czy co?:)). W tlumie ludzi wypatrzył Idę i taranując idacych obok nas ludzi skoczyl na Idę! Nic nie zrobił, bo po pierwsze ja już wcześniej wypatrzylam go w tlumie, po drugie miał kaganiec, ale co ludzi wystraszył i poturbowal to jego. Właściciele nawet przepraszam nie powiedzieli (nie nam...bo nic się nie stalo, ale tym ludziom). Nie wiem jak to się dzieje, ze moja suka podczas tych 3 dni ani razu żadnego psa nawet nie zaczepiła (pomimo, ze miala ochotę na powitanie) a tamten jednak doskoczyl. Idę prowadzilam ja, tamtego facet. To jest chyba kwestia samokontroli. Ja jak z nią idę to oczy dookola glowy i każdego zwierza wypatrzę. Robię wszystko, zeby mój pies nie był uciażliwy. Jak w porę zobacze ludzi, ktorzy ze strachem w oczach próbują nas wyminać, to sama schodzę im z drogi (pomimo, że Ida nawet na nich nie zwraca uwagi to szanuję to, ze ktoś moze bac się psa, nawet w kagańcu). Szkoda słów.
Postaram sie z tymi fotami, bo jachty były (nadal są) porpsotu wspaniałe!

Posted

Na niebie można bylo zobaczyć sterowiec Allegro:



Na Odrze bardzo rzadko można zobaczyć tyle jednostek pływających w jednym czasie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...