Guest monia3a Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 m@dzi@ napisał(a):Dziś sprawdzałam, co u niej - czarna podpalana suczka leżała wraz z 3 maluchami - jednym takim, jak ona, i dwoma czarnymi. Szczeniaki wyglądają na zdrowe, lecz patrzyłam z dość dużej odległości. Jakby coś to ja może będę mogła coś im zorganizować (transport czy tym podobne) Zdjęcia by się przydały i mamy i maluszków Quote
m@dzi@ Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Cóż, ze zdjęciami będzie ciężko. Sunia jest czarna podpalana, krótkowłosa, nieduża (więcej ninfo na razie nie mam, leżała skulona w liściach). Szczeniaki mają takie wąskie pyszczki, są już podrośnięte, jeden jest czarny podpalany, dwa całe czarne. Quote
Bakteria Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Ja bym mogła ją obfocic. Musiałabym się tylko umówic z kimś kto wie gdzie ona dokładnie przebywa... Tylko co dalej? Quote
Guest monia3a Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Jeśli będą zdjęcia można zacząć je ogłaszać bo niestety ludzie w ciemno piesków nie chcą brać, zrobię im wtedy allegro a zbliża się wekeend i ludzie wtedy częściej dzwonią ;) Quote
m@dzi@ Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 jakby coś to ja mogę wskazać gdzie ona jest. Quote
Bakteria Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Wybrałabyś się tam ze mną? Może byśmy od razu dorobaczyły rodzinkę i nakarmiły.. Chociaż w sumie czy jest sens coś robic? W ciemno, bez zdjęc nie chcą brac, to prawda. Ale czy ktoś weźmie je z ulicy, ot tak... :shake: Ja się boję, żeby te szczeniaki się tam pod jakiś samochód nie władowały.. Małe to i głupie. Im potrzebny tymczas, a jak nie to chyba pozostaje schronisko. Bo że suki nikt z ulicy nie weźmie to jestem pewna, szczeniaki to jeszcze. Może nawet już zostały "porozbierane". A suka za pół roku będzie miała kolejne.. No nie wiem, tu potrzeba kogoś mądrzejszego :cool1:. Quote
Guest monia3a Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Najprościej i najrozsądniej aby schronisko wyłapało całą rodzinkę. Quote
Bakteria Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Jest ktoś kto mieszka w pobliżu i mógłby się tym zając, tzn. zatrzymaniem suki z małymi i wezwaniem schronu? Quote
m@dzi@ Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 ok, mogę się z tobą wybrać. Co do włażenia pod samochód: dziś jadąc na zajęcia dodatkowe widziałam tą suczkę czekającą na światłach, by przejść na drugą stronę... Quote
Bakteria Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Musimy się zastanowic czy my tam w ogóle potrzebne :evil_lol: w takiej sytuacji. Jak pisałam wyżej trzeba kogoś z okolicy, kto wie gdzie przebywają, zadzwoni po schron i dopilnuje zabranie wszystkich.. Quote
m@dzi@ Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Dziś znów tam byłam. Mama gdzieś poszła, a szczeniaki czekały pod bramą. Były naprawdę bardzo ucieszone i lizały z zapałem dłoń, którą im pokazałam. Quote
Bakteria Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 To co? Kiedy robimy akcję schron? Musimy się spręzyc i dzialac, nie ma co gdybac i sobie postów nabijac. Żeby po prostu psiaki się nie rozlazły.. Tak patrzę, że tam często bywasz...:cool3: Kiedy masz czas? Jak w tygodniu to trzeba przed 16. Mi pasuje poniedziałek, środa koło 15 i czwartek przed 12. Ew. sobota, ale to trzeba tydzień jeszcze czekac... Do tego czasu różne rzeczy mogą się wydarzyc. Szkoda mi strasznie tych maluchów do schronu. Matki też szkoda, ale tam przynajmnie ją wysterlizują i nakarmią... No, ale co robic? DT brak :shake:. Nikt nie chce chociaż maluszków :-(:-( ? Quote
m@dzi@ Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Cóż, z tych wszystkich terminów co podałaś pasuje mi tylko... sobota :angryy: Faktycznie, dość często Lecz one mieszkają w jakimś "ogródku" może ta suczka jednak ma opiekę? Na tak strasznie zabiedzoną nie wygląda... Quote
akodirka Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 wlasnie o tej suczce z maluchami kiedys pisalam, chcialam do schronu zadzwonic, zeby je zabrali, ale nie moge sie dodzwonic z komorki... z tego co widzialam, to one maja "dom" bo czasem biegaja po podworku za ogrodzeniem i ciesza sie jesli ktos wejdzie do srodka. ostatnio wieczorem jak chodzilam po andersa to widzialam, ze obszczekuje rowerzystow. tam na wygodzie kreca sie tez takie dwa duze psy - jeden ma kolory jak ONek a drugi taki szary z dluga sierscia i one zucaja sie z zebami na inne psy... :roll: a juz takie bardziej prywatne sprawy: moge sie kiedys spotkac z kims nawet bez ktoregos psa, ale ja juz tak planuje, ze skoro tutaj niedaleko mieszkacie to przydacie mi sie przy odwrazliwianiu malucha mego od ludzi :diabloti: M@dzi@ jak cos bedziecie planowac to napisz mi smsa (bo tel. raczej nie odbieram) :razz: a ja sobie tak mysle, ze czuje ciagle czyjs wzrok na plecach :evil_lol: Quote
m@dzi@ Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Kolejny pobyt na wątku i kolejne raporty z życia psiaków... Wiem, że jedno ze szczeniąt (te podpalane) to suczka, i ona jest najbardziej ufna z całej trójki... A co do mamusi... Widziałam jak przechodzi z jakimś typem przez przejście i wchodzą razem do bramy tegoż domu... więc raczej nie możemy wrzucać do schronu czyichś psów... Chyba że pomóc w znalezieniu domków... PS Przy SP 8 i PG 1 jest taki zamknięty od kilku dobrych lat "Mini Bar Marta" (to się chyba tak nazywa). Od czasu, gdy go zamknięto, nie widziałam na tej posesji żywej duszy. A dziś... szczeniaczek, słodka sunia jest za płotem i z radością lgnie do każdego... Taka mała przylepa... to było gdy szłam do szkoły przed ósmą... wracając już o wpół do pierwszej znów tam była... warto się nią zainteresować... Quote
Bakteria Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Jak mu zależy to niech ich PILNUJE. A nie zostawia na pastwę losu. Ja tą sukę widziałam przy ruchliwej ulicy, bez smyczy i obroży. Szczeniaki też z tego co piszesz hasają sobie po osiedlu. Pomożemy w znalezieniu domów i co? I za pół roku kolejne szczeniaki...:shake: Widzisz te psy codziennie, naprawdę możesz postarac się odszukac "właściciela" i dowiedziec się o co chodzi?! Ani zadzwonic po schron? A może, skoro widzisz je tak często, warto zrobic fotki i szukac, szczeniakom chociaż domków? I czegoś dla matki.. Pomogę w ogłoszeniach. Ja mieszkam na drugim końcu miasta, myślałam, że sytaucja inaczej wygląda. Czekamy aż ktoś te psy potruje czy coś je przejedzie :razz: Na jakiej ulicy przebywają? :roll: Dokładnie. Bo, że skrzyżowanie czegoś tam z czymś tam to wiem. Z tego wszystkiego to chyba sama zadzwonię po schron. Bo się o te psy boję. Tylko kurde lepiej by było, zeb ktoś pilotował jak oni te psy zabierają, bo jeszcze zostawią któregoś albo jakiś nie przyjdzie. Działamy coś czy.. będą kolejne raporty, z kolejnych miotów.. Tu nie ma na co czekac i czego opisywac. Wiemy jak wygląda sytuacja i trzeba dzialac. Quote
m@dzi@ Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 ps: szczeniaki same na ulicę nie wychodzą. Cóż, trzeba pogadać z tym właścicielem, jednak trzeba go najpierw wyczaić, bo on rzadko w domu bywa... Quote
Juszes Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Mam pytanie: Czy ktoś z Was leczy może Swojego psa w lecznicy przy ul. Zagórnej 33 lub zna kogoś, kto leczy tam swojego pieska i może mi coś o niej powiedzieć? Quote
grallinka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Ja tam byłam jak poszukiwałam surowicy na nosówkę i to było jedyne miejsce gdzie to mieli. Wet wydał się kompetentny miły i cierpliwy. :razz: Szkoda w sumie ,że to daleko ode mnie ( nowe miasto). No ale ja tam psa nie leczyłam- jednorazowa wizyta. Quote
Juszes Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Ja go mam tuż pod nosem, średnie miałam wrażenia, ale może jestem przewrażliwiona... Dzięki za odpowiedz! Quote
Bakteria Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 To może spróbuj w innej lecznicy ;) Dobrze miec zaufanie do weta. A autobusy są, mozna dojechac, od razu socjal odwalisz :eviltong: Dobry jest na Wesołej. Wszyscy, którzy tam chodzą straaasznie go chwalą. I podobno dobry Zwierzak na Piastowskiej. Też mi go kilka osób zachwalało :oops: O matko!!! Zajrzałam do Twojej galerii.. ależ masz FANTASTYCZNEGO psiaka :multi: :cool3: Quote
Juszes Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 dzięki (: No nie wiem, bo już na wizytę się umówiliśmy, ale zobaczymy, może to takie pierwsze wrażenie, albo Pan po prostu nie był poinformowany o rasie, w końcu szpice, są w Białymstoku dość rzadkie :roll: Quote
jaanna019 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 Popieram dobrą opinię o wecie na wesołej. Jak dla mnie nie ma lepszej w mieście. Quote
grallinka Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 A ja muszę zaprzeczyć co do wesołej. jakbym tam godzinę dłużej pobyła to by mi pies zszedł....sama nie wiem, jednego już wiele lat super prowadzą a drugiego masakra. Więc teraz ten co był na wesołej to będzie a ten co go chceli uśmiercić to w canwecie :) Quote
Aga i Eto Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 a ja obstaję za Piastowską i Zwierzakiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.