Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skoro sunia daje się złapac to chyba najwyższy czas w końcu coś z nią zrobic :diabloti: :cool1: Nie może tak przecież koczowac w centrum miasta :shake: i jeszcze z maluchami, wśród których może jest kolejnych 5 takich "czarnych suczek"...

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bakteria napisał(a):
Skoro sunia daje się złapac to chyba najwyższy czas w końcu coś z nią zrobic :diabloti: :cool1: Nie może tak przecież koczowac w centrum miasta :shake: i jeszcze z maluchami, wśród których może jest kolejnych 5 takich "czarnych suczek"...


Słuchajcie, a moze ktoś wie gdzie ona dokładnie koczuje z tymi maluchami?
Bo tak na prawdę to nic nam innego nie zostaje jak dzownic do schroniska i zgłaszać do odłowu i tyle.

Im więcej telefonów tym lepiej:

Schronisko w Białymstoku
tel.: (085) 675 37 00

Posted

[quote name='karina1002']Słuchajcie, a moze ktoś wie gdzie ona dokładnie koczuje z tymi maluchami?
Bo tak na prawdę to nic nam innego nie zostaje jak dzownic do schroniska i zgłaszać do odłowu i tyle.

Im więcej telefonów tym lepiej:

Schronisko w Białymstoku

tel.:

Suka ze szczeniakami jest w knajpie "Polana" ,gniazdo ma gdzies pod nalewakiem z piwem-kelnerki wiedza gdzie,bo karmia ja i dzieci!

Posted

Matagi napisał(a):

Suka ze szczeniakami jest w knajpie "Polana" ,gniazdo ma gdzies pod nalewakiem z piwem-kelnerki wiedza gdzie,bo karmia ja i dzieci!


Mogę się w sobotę zapytac, bo będę w schronisku, czy ją zabiorą. To jak? Pytac czy nie?

Szkoda mi jej strasznie do schroniska, takich psiaków jest tam pełno, mało który znajduje domek. No, ale gdyby ją wzięli to myślę, że założymy jej przynajmniej tu wątek ;) Szczeniaki na pewno szybko "pójdą" w świat... Dobra, już piszę co będzie, a sunia nawet jeszcze w schronisku nie jest... Przepraszam, rozpędziłam się :oops:

Posted

Eee, ich nie ma co pytać. :shake: Trzeba dzwonić i zgłaszać do odłowu. I tak nie wiadomo czy coś z tym zrobią. :roll:

A czarna w schronisku, nie wiem czy to dobry pomysł, bo moim zdaniem to ona tam się zmarnuje zupełnie. Mam nadzieję, że się mylę.

Posted

Ale jak się nie odłowi, to będziemy mieli dwa razy w roku extra kilka sztuk bezdomnych.
lepiej odłowic, przejdzie kwarantannę, pochodzić, poodwiedzać, zaszczepic, wysterylizować i szukac domku.

Posted

No dobra, to nie pytam ;)

Mi jej strasznie szkoda do schroniska. I tak jest dzikuskiem (przynajmniej tak gdzieś na forum wyczytałam że nie dała do siebe podejśc, póki nie urodziła maluchów),a po zamknięciu w klatce... A z drugiej strony, żeby co roku, albo i dwa razy w roku były szczeniaki? To jeszcze gorzej. Najlepiej to by chyba było wziąc ją z małymi na jakiś tymczas, wysterylizowac i szukac domku albo z powrotem wypuścic, chociaż nie wiem czy z tym wypuszczeniem z powrotem na ulice to najlepszy pomysł...

Posted

Bakteria napisał(a):

Mi jej strasznie szkoda do schroniska. I tak jest dzikuskiem (przynajmniej tak gdzieś na forum wyczytałam że nie dała do siebe podejśc, póki nie urodziła maluchów)

Podejść ją pogłaskać można bylo, gorzej ze złapaniem :diabloti:

Oczywiście, najlepsze wyjście wziąć sunie na tymczas, tylko kto się podejmie??? Nie ma chętnych, DT brakuje... :shake:

Rozważano też taką opcje żeby sunie wysterylizować i wypuścić, no ale na czas sterylki też trzeba tą dzikuske gdzieś przetrzymać.


Myśle, że w schronisku nie było by jej tak źle, jasne że tymczas byłby dużo lepszy no ale...

Zamknięta w klatce trochę by się wyciszyła, a potem bez problemu można by było ją pomału oswajać a tak na wolności coraz bardziej dziczeje.

Posted

No nie wiem co z tym fantem zrobic :razz: Jak dla mnie najlepiej by jej było w DT, w normlanych warunkach... Też myślałam o sterylce i wypuszczeniu, ale ja bym tak nie mogła. Wziąc ją, pokazac lepsze życie i z powrotem sru na ulicę?

Posted

Podejrzewam, że ona szybko by nie przywykła do tego lepszego zycia. Moim zdaniem czułaby się w domu bardzo niepewnie. Zamknięta. Z człowiekiem. W nieznanym miejscu. Byłby to dla niej wielki stres. I nie wiem czy nie byłaby szczęśliwa gdyby mogła znowu być na ulicy, tam gdzie zna otoczenie, ma swoje kryjówki gdzie zapewne czuje się dość bezpiecznie. Chociaż mam nadzieje, że się mylę. Może nie jest z nią tak tragicznie jak przypuszczam...

Z czasem na pewno nauczyłaby się i polubiła przebywanie w domu z człowiekiem.

Trudna sytuacja. Albo ja za bardzo przeżywam, nie wiem. :roll:

Posted

Bakteria napisał(a):
No nie wiem co z tym fantem zrobic :razz: Jak dla mnie najlepiej by jej było w DT, w normlanych warunkach... Też myślałam o sterylce i wypuszczeniu, ale ja bym tak nie mogła. Wziąc ją, pokazac lepsze życie i z powrotem sru na ulicę?


No ja też nie wyobrażam sobie tego wypuszczenia jej. To by było takie... sama nie wiem jakie. Dziwne, nierealne? Otwierasz drzwi samochodu i mówisz: No dobra sunia, idź już, nasza rola sie skończyła, zyj sobie dalej na ulicy.

A jeśli DT. Ona nie może przecież trafić do pierwszego lepszego człowieka. To musi być ktoś kto nie popełni błędu, ktoś kto wie co robić. Profesjonalista. Jeśli mamy ją ewentualnie zabrać, absolutnie nie można pogorszyć jej podejścia wobec człowieka.

Posted

[quote name='Bakteria'] Jak dla mnie najlepiej by jej było w DT, w normlanych warunkach...[/quote]
Ale DT NIE MA! :roll:


[quote name='Bakteria']Też myślałam o sterylce i wypuszczeniu, ale ja bym tak nie mogła. Wziąc ją, pokazac lepsze życie i z powrotem sru na ulicę?[/quote]
Jej życie to ulica, a ten czas przetrzymania byłby dla niej męczarnią dopóki by się nie przyzwyczaiła (na co potrzeba by było sporo czasu). Dla nas to jest ulica, dla czarnej suni - to jej terytorium, dom :/ Chciaż czyha tu na nią wiele niebezpieczeństw... :(


[quote name='kluska1991']No ja też nie wyobrażam sobie tego wypuszczenia jej. To by było takie... sama nie wiem jakie. Dziwne, nierealne?[/quote]
Chyba lepiej jej trochę zakręcić w głowie przetrzymać gdzieś, ciachnąć niż ma szczeniaki rodzić. Jeśli nie ma chętnych i możliwości, żeby jej pomóc niech będzie "wolnym" psem :/ Jeśli inaczej się nie da.

Posted

Aj, ja już nie wiem, z której strony to ugryśc :lol: Zawsze się jakiś minus znajdzie :cool1: Ale coś na pewno trzeba zrobic, bo te szczeniaki co roku albo i częściej i w ogóle bezpieczeństwo suczki w centrum to niezaciekawa sprawa... :shake:, chociaż przez ten rok jakoś sobie radziła...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...