Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saite ty mnie nie znasz i nie wiesz co ja myślę...
po prostu nie wierze ślepo w to, co napisał ktoś w 1 poście i dla mnie sprawa ta wcale nie jest taka oczywista...


Zerduszko ja nie wymyślałam tych przepisów


i do zwolenników usypiania:
uśpicie jak pies zagryzie kota?

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sylwia K napisał(a):
Saite ty mnie nie znasz i nie wiesz co ja myślę...
po prostu nie wierze ślepo w to, co napisał ktoś w 1 poście i dla mnie sprawa ta wcale nie jest taka oczywista...


Zerduszko ja nie wymyślałam tych przepisów


i do zwolenników usypiania:
uśpicie jak pies zagryzie kota?


dlaczego uważasz, że są 'zwolennicy usypiania', to nie jest takie proste.
ale nie może też tak być, że pies sobie zagryza, jest agresywny i tyle, nic się z tym nie robi.
i dlaczego uważasz, że kot ma mniejsze prawo do życia niż pies? bo chyba to sugerujesz?
tak sobie myślę, że nie chciałbym mieć psa, który cokolwiek zagryza... bałabym się.

Posted

[quote name='Sylwia K']Saite ty mnie nie znasz i nie wiesz co ja myślę...
po prostu nie wierze ślepo w to, co napisał ktoś w 1 poście i dla mnie sprawa ta wcale nie jest taka oczywista...
Wątpliwości nie ma co do jednego jeden pies zaatakował ze skutkiem śmiertelnym drugiego, z psem zagryzionym był opiekun, z psem zagryzającym opiekuna nie było. To jest trzymanie się faktów, a nie wierzenie ślepo w coś tam. Naprawdę tego nie widzisz?

Co do znania Ciebie, nie znam, ale bardzo klarownie wyrażasz swoje poglądy co do tego, że wina asta i jego właścicielki nie jest pewna, w sytuacji, gdy ta wina potwierdzona jest efektem zdarzenia.
A to wiele o Tobie i Twoim podejściu do kwestii bezpieczeństwa mówi.
Mówi też o tym jak szanujesz nietykalność cielesną innych ludzi i prawo do życia cudzych, zresztą w tym wypadku niezdolnych do obrony psów.

Dla mnie sprawa jest oczywista odkąd przeczytałam wypowiedzi właścicielki amstaffki.
Jej podejście do sprawy, jak i przyznanie się do kluczowych zarzutów nie pozostawia złudzeń. I odnoszenie się do tego, co sama potwierdziła, też moim zdaniem nie jest nie na miejscu.

Sylwia, kiedy zaczniesz się odnosić konkretnie do zadawanych Ci pytań? Zresztą również baaardzo konkretnych? Najbezpieczniej jest ominąć to, na co się nie ma odp, argumentów, co?

Posted

A mi kolejny raz pisać tego samego tylko dlatego, że Ty nie szanujesz swoich rozmówców. Odnosiłaś się do moich wypowiedzi najwyraźniej ich w ogóle nie czytając. Cóż... przecież nie o mnie to świadczy.

Może Ci się zachce cofnąć się niedaleko wstecz tego wątku i cokolwiek przeczytać i nad czymkolwiek się zastanowić. Może...

Posted

zadaj pytania, które są dla ciebie istotne bo nie będę odpowiadać na każde
bo zadawałeś/aś też i takie:
"Założycielka wątku i poszkodowana kłamią albo chociaż "nakoloryzowały", może same zagryzły maltańczyka i postanowiły zrzucić winę na psa sąsiadów?"

Posted

[quote name='Sylwia K']
m@d napsiałes coś głupiego a teraz głupio się tłumaczysz...
pamiętaj, ze tylko winny się tłumaczy;)

Odpowiedziałem na Twoje pytanie.
Ale masz rację, niektórym po prostu nie warto odpowiadać.
Będę Cię więc na przyszłość ignorował a Twoje mądrości komentował do innych bez wdawania się w dyskusję z Tobą.

A mądrości płyną z Twych postów szeroką rzeką ... np. to:

[quote name='Sylwia K']
maltańczyki były bez smyczy, czyli niedopilnowane......
suka tez była niedopilnowana.... jeśli suka tylko by poraniła małego, to i tak według prawa wina leży po obu stronach...:roll: tu niestety skończyło się inaczej...

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


BTW_ nigdzie nie pisałem, że właściciel małego puchatego pieska to miły człowiek, a dużego bojowego to "niemiły".
Pisałem o tym, że jak (nawet miły człowiek) pisze że bezmyślne niedopilnowanie psa to nic takiego i nawet jak zagryzie no to nie wina właściciela, to mam prawo domniemywać, że ma podobny stosunek do pilnowania swego psa. A jak pisze, że pies ma taką naturę że zagryza inne psy i że to normalne, to mam prawo przypuszczać, że jego pies do łagodnych nie należy ...

@ Alicja. Cieszę się, że jesteś po psychologii. Może w takim razie ustosunkujesz się do mojej wypowiedzi dotyczącej tego, że po rodzaju wypowiedzi można wnioskować kto się utożsamia z jaką grupą, a dalej z dużym prawdopodobieństwem zakładać jakiego ma psa...
Przykładowo: jakie jest prawdopodobieństwo, że właściciel agresywnego psa, którego puszcza luzem i który ma na koncie kilka ataków na inne psy będzie pisał o zwiększeniu kar za brak smyczy i/lub pogryzienia? Hmmm?
Czy zgodzisz się z twierdzeniem, że można z dużym prawdopodobieństwem wnioskować że ci którzy piszą o drakońskich karach dla właścicieli pozwalających aby przez ich beztroskę ich psy atakowały inne psy nie mają raczej problemów z panowaniem nad swoimi zwierzakami?
Gdzieś popełniam błąd w sztuce?
Jeżeli się mylę, chętnie się czegoś nauczę.

[quote name='Rut']j
jak Twojego psa cos gryzie,to czekasz az go zje i dzwonisz po policje?mozna zadzwonic potem,ale najpierw pomoc psu.
bylam tez swiadkiem pare razy "walki astow". i tam nie ma na co czekac az sie mocniej zlapia tylko trzeba sie niestety wlaczyc w "akcje" i psom przeszkodzic.a ze ryzyko pogryzienia jest?no trudno

Widzisz znowu się nie rozumiemy. Jak w okolicy jest pies atakujący inne psy i właściciel pozwalający na to, to JA NIE MAM OCHOTY "kopać się z koniem", tylko żądam eliminacji zagrożenia!
Mimo posiadania dużego psa...
Mój Sznaucer olbrzym ignoruje nawet te psy które lecą do niego z zębami. Staje nieruchomo i się patrzy... W 99% przypadków agresor traci rezon i odchodzi. A jak któryś jest zbyt namolny to następuje krótkie gwałtowne warknięcie z pokazaniem zębów i agresor wieje kilka metrów dalej z podkulonym ogonem.
Ten pies był odłowiony bezdomny, był 1,5 roku w schronisku i niełatwo go przestraszyć...
Ale mimo "przejść" nie ma w ogóle tendencji do agresji!

Co zaś do wątku, to jak ktoś nie rozróżnia różnych sytuacji gdy np. dwóch dużych facetów się pokłóci i w bójce jeden drugiemu przypadkiem skręci kark a sytuacją w której "kafar" z kijem podchodzi do nieznajomego chuderlaka i z premedytacją rozłupuje mu czaszkę, to o czym tu dyskutować?
Mieszacie do wątku kotki, kurki, jakbyście nie rozumieli (lub nie chcieli), że w przyrodzie NORMALNY osobnik rozróżnia różnicę pomiędzy własnym gatunkiem a innym gatunkiem.
Np. kot zabijający codziennie mysz lub ptaka jest kotem normalnym. Natomiast wielkiego silnego kota polującego na przedstawicieli własnego gatunku i regularnie mordujący mniejsze i słabsze koty sąsiadów do NORMALNYCH zaliczyć się nie da!
Jest wiele definicji norm, ale kwintesencją większości norm jest to, że patrzymy na akceptowane w danej populacji zachowania przeważającej większości.
Wśród psów hodowanych do walk normą jest zabijanie innych psów, ale my nie hodujemy psów do walk i nie akceptujemy takich zachowań.
Normą wśród psów hodowanych do pilnowania czy wręcz polowania na zbiegłych niewolników była zdolność do atakowania człowieka. Ale niewolników nie mamy, więc cecha akceptowaną nie jest ...
Hodujemy psy-towarzyszy człowieka. Cechą zdecydowanej większości z nich nie jest mordowanie swych pobratymców, ani atakowanie ludzi.
Tak więc tych nielicznych, które mordują i atakują nie możemy uznać za NORMALNE i nie chcemy ich w swoim otoczeniu (NIEZALEŻNIE OD RASY)

Jeżeli mój sąsiad ma NA PRZYKŁAD TTB, który nie gryzie innych psów, to możemy iść na łąkę i puścić nasze psy niech się bawią. Nie mam nic przeciw.
Jeżeli mój sąsiad ma NA PRZYKŁAD agresywnego Doga , ale nie dopuszcza do sytuacji, że ten przykładowy Dog ma okazję pobiegać sobie i pogryźć psy sąsiadów, to trudno, niech go ma skoro nie stanowi zagrożenia.
Natomiast jeżeli mój sąsiad ma NA PRZYKŁAD agresywnego Sznaucera olbrzyma, którego nie potrafi upilnować i ten pies zacznie zagryzać/okaleczać inne psy, to mimo bycia fanem tej rasy napiszę żeby takiego OSOBNIKA eliminować dla bezpieczeństwa ogółu!

Update
[quote name='Rut']usypia sie chyba tylko psy,ktore napadly na czlowieka,i to tez nie zawsze.
ciekawa jestem ile taka grzywna wynosi,i czy ktos potem kontroluje czy pies jest odpowiednio zabezpieczony(kaganiec,smycz)
czy ktos wie jak to wyglada?

Za zagryzienie psa jest mandat góra 250 zł (odszkodowanie ew. w procesie cywilnym po wykazaniu wartości rynkowej utraconego psa)...

Gryźć i zagryzać inne psy można w Polsce wielokrotnie. Nikt nie kontroluje po zapłaceniu mandatu czy ktoś zaczął psa pilnować...
Ludzi też można gryźć wielokrotnie (najwyżej więcej się zapłaci). Dopiero zagryzienie na śmierć człowieka rodzi jakąś reakcję.
Prawie pełna bezkarność!

Posted

[FONT=Verdana]

tak mi też przyszło do głowy, że są kraje, gdzie wogóle hodowle astów są zakazane, gdzie psy z ras agresywny muszą przejść badania pod kątem agresywności. ja nie wiem, ile jeszcze argumentów trzeba, żeby zrozumieć, że te psy nie powinny trafiać w każde ręce, bo inaczej takie tragedie to tylko kwestia czasu i że nie ma żadnego usprawiedliwienia czy wytłumaczenia dla takich ataków bo faktycznie tutaj się czyta, że to potężne psy, że potrzebują fachowej ręki, a to wydarzenie to wina maltańczyków... Psy tej rasy są cenione za siłę, waleczność i odporność na ból, ale nic tam - to miłe pieski, nie ich wina że zagryzły, maltańczyk sam się prosił.
[/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]A ja się zastanawiam, kto nagadał takich bzdur, że do prawidłowego wychowania ttb potrzebna jest jakaś specjalna, fachowa ręka ?! Kiro jest moim pierwszym psem, fachowcem nie jestem, jakiś specjalnych umiejętności również nie posiadam, a pies nie stanowi najmniejszego zagrożenia. Podobnie jak 90% ttb z którymi miałam u siebie w mieście do czynienia. Pies jak każdy inny... Osobiście uważam, że dużo trudniej układa się psy myśliwskie (np. Beagle) niż ttb. [/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]Ktoś wcześniej powoływał się na zdanie „ttb są jak media Markt... nie dla idiotów”. To powinno się dotyczyć każdego psa, nie tylko ttb, ponieważ każda rasa, obojętnie na wielkość, w nieodpowiednich rękach może być niebezpieczna. Nawet te uwielbiane przez wszystkich yorki mogą zrobić z człowieka kalekę jak trafią w nieodpowiednie ręce. [/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]Dalej... ciągle krzyczycie, ze zagryzł, że normalny pies nie nigdy nie zagryzie. Atak to atak... A tylko wielkość psa ustanawia jego dalszy efekt. Mały pies co najwyżej załatwi innemu kilka szwów, duży może zabić jednym zaciśnięciem szczęki. A cel ataku w obu przypadkach może być taki sam. Nic nadzwyczajnego. Pies był niedopilnowany, zaatakował, a to, że zakończyło się skutkiem śmiertelnym dla małego psa, nie kwalifikuje agresora do uśpienia. W tym przypadku powinien zostać ukarany jedynie właściciel, by już nigdy nie dopuścił do podobnej sytuacji.
[/FONT][FONT=Verdana]
[/FONT] [FONT=Verdana]Co innego gdyby atak był skierowany w kierunku człowieka, ale jak widać w tym przypadku nie był i nie ma sensu się zastanawiać, czy pies podskoczył, by ściągnąć psa z rąk i czy dziewczynka przypadkiem się nie potknęła o własne sznurówki... [/FONT]

Posted

[quote name='*Daria*'][FONT=Verdana][/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]A ja się zastanawiam, kto nagadał takich bzdur, że do prawidłowego wychowania ttb potrzebna jest jakaś specjalna, fachowa ręka ?! Kiro jest moim pierwszym psem, fachowcem nie jestem, jakiś specjalnych umiejętności również nie posiadam, a pies nie stanowi najmniejszego zagrożenia. Podobnie jak 90% ttb z którymi miałam u siebie w mieście do czynienia. Pies jak każdy inny... Osobiście uważam, że dużo trudniej układa się psy myśliwskie (np. Beagle) niż ttb. [/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]Ktoś wcześniej powoływał się na zdanie „ttb są jak media Markt... nie dla idiotów”. To powinno się dotyczyć każdego psa, nie tylko ttb, ponieważ każda rasa, obojętnie na wielkość, w nieodpowiednich rękach może być niebezpieczna. Nawet te uwielbiane przez wszystkich yorki mogą zrobić z człowieka kalekę jak trafią w nieodpowiednie ręce. [/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]Dalej... ciągle krzyczycie, ze zagryzł, że normalny pies nie nigdy nie zagryzie. Atak to atak... A tylko wielkość psa ustanawia jego dalszy efekt. Mały pies co najwyżej załatwi innemu kilka szwów, duży może zabić jednym zaciśnięciem szczęki. A cel ataku w obu przypadkach może być taki sam. Nic nadzwyczajnego. Pies był niedopilnowany, zaatakował, a to, że zakończyło się skutkiem śmiertelnym dla małego psa, nie kwalifikuje agresora do uśpienia. W tym przypadku powinien zostać ukarany jedynie właściciel, by już nigdy nie dopuścił do podobnej sytuacji.
[/FONT][FONT=Verdana]
[/FONT] [FONT=Verdana]Co innego gdyby atak był skierowany w kierunku człowieka, ale jak widać w tym przypadku nie był i nie ma sensu się zastanawiać, czy pies podskoczył, by ściągnąć psa z rąk i czy dziewczynka przypadkiem się nie potknęła o własne sznurówki... [/FONT]

a skąd Ty wiesz co myślał pies atakując??? może to była dziewczynka, tylko mały szczekający uciekający pies okazał się atrakcyjniejszy??? i wybacz, ale bzdury tu Ty wygadujesz - jeśli już takiej retoryki używasz!!!! o ile źle ułożony york w rękach głupiego właściciela to najwyżej nadmierne ujadanie, o tyle ttb to zupełnie inna sprawa. źle ułożony pies przez głupiego właściciela, to jedna wielka niewiadoma - każdej rasy, tylko ze względu na wielkość, cechy osobnicze i cechy rasy - szkody poczynione przez takiego psa mogą byc różne. mam gdzieś yorka, który mi się rzuci na mnie - spokojnie sobie z nim poradzę, czego nie mogę powiedzieć o atakującym aście... i wybacz, ale to jest podstawa - to właściciel kształtuje psa, dziwię się, że wogóle z tym dyskutujesz próbując mi wmówić, że każdy może sobie takiego psiaka kupić i będzie wszystko ok. bo właśnie przez to ta rasa cieszy się tak złą opinią.
a poza tym, jak pies zaatakuje raz, to chyba naiwną głupotą byłoby wierzyć, że to ten jedyny raz bo miał zły dzień. i nigdy nie wiadomo, kogo zaatakuje. i w sumie mało mnie interesuje czy mnie, czy mojego psa, czy mnie jak będę ratowała psa... wcale mnie to nie interesuje, bo nie chcę się czuc zagrożona, bo ktoś ma taką zabaweczkę.

a jak czytam taki Twój komentarz:
A ja się zastanawiam, kto nagadał takich bzdur, że do prawidłowego wychowania ttb potrzebna jest jakaś specjalna, fachowa ręka ?! Kiro jest moim pierwszym psem, fachowcem nie jestem, jakiś specjalnych umiejętności również nie posiadam, a pies nie stanowi najmniejszego zagrożenia. Podobnie jak 90% ttb z którymi miałam u siebie w mieście do czynienia. Pies jak każdy inny... Osobiście uważam, że dużo trudniej układa się psy myśliwskie (np. Beagle) niż ttb,
to tym bardziej boję się właścicieli takich psów, którym się wydaje, ze to taki zwyczajny piesek, że nie trzeba go jakoś specjalnie układać i co to wogóle jest ta socjalizacja, i tym większym łukiem będę omijać każdego asta, tym bardziej, że w bezpośrednim otoczeniu słyszałam o tak wielu pogryzieniach bez jakiegoś konkretnego powodu przez takie pieseczki. ale naprawdę czytając takie komentarze - nie powinno mnie to dziwić.
ja ze swoim shih tzu byłam na szkoleniu - bo chciałam być dobrym właścicielem, chciałam mieć dobrze ułożonego psa, aby nasze wspólne życie było przyjemne - nie dlatego, że mam krwiożerczą bestię, więc wybacz, ale zupełnie nie wiem o czym piszesz wypowiadając przytoczone przez mnie Twoje słowa!!!!!!!!!!!!!!!!
ps. żeby nie było, bo może nie czytałaś wszystkich wątków - mam asta, nie mieszka ze mną, ale mam - i wiem doskonale, że nie masz racji.

Poprostu ręce opadają jak się coś takiego czyta: a pies nie stanowi najmniejszego zagrożenia. Jak słyszę od właścicieli takie słowa, to tym bardziej wiem, że trzeba na nich uważać, bo albo mało wiedzą, albo nie znają swojego psa...

Posted

Czyli zrównujemy np. przypadkową śmierć w bójce 2 młodych mężczyzn w bójce "o dziewczynę" ze skręceniem karku dziecku przez dorosłego mężczyznę, bo go denerwowało bieganiem.
OK.
Atak jest atak, a że gówniarz miał słabe kręgi, to tak wyszło...
Jakby piesek był większy, to byłby tylko poważnie pogryziony i wszystko było by cacy!
Czy dobrze zrozumiałem?

BTW - po ilu niczym nie sprowokowanych zagryzieniach innych psów (ew. ciężkich pogryzieniach) pies nadaje się do uśpienia?
Poproszę o wykładnię!
Czy może nigdy? (niech sobie zagryza na zdrowie?)

Posted

M@d po iluś tam się kwalifikuje do uśpienia... wiem, że psa moich sąsiadów uśpiono po 2 poważnych pogryzieniach mojego psa, 1 pogryzieniu moje brata i 1 otwartym ataku na mojego ojca [na szczęście bez pogryzienia - zima była i grube ubrania tatę osłoniły]. Wiem też na pewno, że nie były to jedyne pogryzienia tego psa, tylko większość osób bała się cokolwiek zgłaszać :shake:. Pies nie miał żadnych szczepień i po obserwacji [spowodowanej pogryzieniem mojego brata] został uznany za wyjątkowo agresywnego - miał właścicieli-idiotów, który mu kompletnie zryli psychikę... z tym, że moja mama wtedy dość ostro się nawykłócała z policją, żeby jakakolwiek reakcja po za "Acha, zapamiętam" była :angryy:.

Posted

[quote name='bonsai_88']M@d po iluś tam się kwalifikuje do uśpienia... wiem, że psa moich sąsiadów uśpiono po 2 poważnych pogryzieniach mojego psa, 1 pogryzieniu moje brata i 1 otwartym ataku na mojego ojca [na szczęście bez pogryzienia - zima była i grube ubrania tatę osłoniły]. Wiem też na pewno, że nie były to jedyne pogryzienia tego psa, tylko większość osób bała się cokolwiek zgłaszać :shake:. Pies nie miał żadnych szczepień i po obserwacji [spowodowanej pogryzieniem mojego brata] został uznany za wyjątkowo agresywnego - miał właścicieli-idiotów, który mu kompletnie zryli psychikę... z tym, że moja mama wtedy dość ostro się nawykłócała z policją, żeby jakakolwiek reakcja po za "Acha, zapamiętam" była :angryy:.

sąsiedzi uśpili asta po tym, jak ich kochany i milusi piesek rzucił się na Panią Domu, bo mu nie chciała dać zabawki. Pani miała sporo szwów, psa się bali i uśpili, kupili sobie labradora...

ale jest też druga strona tego medalu: po tej drugiej stronie są właściciele tych niepotrzebnie zagryzionych psów. myślę, że u wielu osób łaskawość by się skończyła, gdyby to oni byli poszkodowani.

Posted

[quote name='*Daria*'][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]A ja się zastanawiam, kto nagadał takich bzdur, że do prawidłowego wychowania ttb potrzebna jest jakaś specjalna, fachowa ręka ?! Kiro jest moim pierwszym psem, fachowcem nie jestem, jakiś specjalnych umiejętności również nie posiadam, a pies nie stanowi najmniejszego zagrożenia. Podobnie jak 90% ttb z którymi miałam u siebie w mieście do czynienia. Pies jak każdy inny... Osobiście uważam, że dużo trudniej układa się psy myśliwskie (np. Beagle) niż ttb. [/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]Ktoś wcześniej powoływał się na zdanie „ttb są jak media Markt... nie dla idiotów”. To powinno się dotyczyć każdego psa, nie tylko ttb, ponieważ każda rasa, obojętnie na wielkość, w nieodpowiednich rękach może być niebezpieczna. Nawet te uwielbiane przez wszystkich yorki mogą zrobić z człowieka kalekę jak trafią w nieodpowiednie ręce. [/FONT][FONT=Verdana]

[/FONT] [FONT=Verdana]Dalej... ciągle krzyczycie, ze zagryzł, że normalny pies nie nigdy nie zagryzie. Atak to atak... A tylko wielkość psa ustanawia jego dalszy efekt. Mały pies co najwyżej załatwi innemu kilka szwów, duży może zabić jednym zaciśnięciem szczęki. A cel ataku w obu przypadkach może być taki sam. Nic nadzwyczajnego. Pies był niedopilnowany, zaatakował, a to, że zakończyło się skutkiem śmiertelnym dla małego psa, nie kwalifikuje agresora do uśpienia. W tym przypadku powinien zostać ukarany jedynie właściciel, by już nigdy nie dopuścił do podobnej sytuacji.
[/FONT][FONT=Verdana]
[/FONT] [FONT=Verdana]Co innego gdyby atak był skierowany w kierunku człowieka, ale jak widać w tym przypadku nie był i nie ma sensu się zastanawiać, czy pies podskoczył, by ściągnąć psa z rąk i czy dziewczynka przypadkiem się nie potknęła o własne sznurówki... [/FONT]

O, proszę, mamy kolejną osobę, która twierdzi, że jeśli atak nie jest skierowany bezpośrednio przeciw człowiekowi, to temuż człowiekowi pogryzienie "przy okazji" wcale nie grozi i że nie ma sensu się nad tym w ogóle zastanawiać, no cóż za pozytywne, a jednocześnie skrajnie niedojrzałe myślenie.
Tylko czemu realia pokazują co innego?
Może się ustosunkujesz?
A może napiszesz wprost, że jako odpowiedzialna posiadaczka psa gwarantujesz, że w razie czego,a to coś może się przydarzyć absolutnie każdemu, człowiek jest 100% bezpieczny i że w sytuacji, do której się odnosisz, też nie było ryzyka pogryzienia człowieka.

Przyznajesz, że doświadczenia nie wiadomo jakiego nie masz i że siła i efekty ataku zależą od tego jakiej wielkości jest agresor i że duży pies może zabić jednym zaciśnięciem szczęki i że jest to zupełnie normalne.
O czymś takim jak psy, które w razie potrzeby potrafią dostosować swoją siłę i sposób reakcji do konkretnego psa, inaczej "rozprawiając" się z przeciwnikiem porównywalnych rozmiarów i realnie zagrażającym, a inaczej karcąc małego upierdliwca, czy szczekacza-prowokatora, widziałaś, słyszałaś?
Bo dla mnie to jest NORMALNE, jeśli o agresji już mówimy. I baaaardzo często spotykane.

Bardzo "spodobało" mi się zdanie, że Kiro to Twój pierwszy pies, jednak osobiście uważasz, że rasy myśliwskie (jak np. beagle) trudniej się układa.
A skąd to wiesz, skoro nie z doświadczenia?

Jak przypuszczam na podobnej zasadzie, to jest na "osobistym przekonaniu" bez poparcia doświadczeniami twierdzisz również, że "york może zrobić z człowieka kalekę". Znasz takie przypadki? A może sama jesteś ofiarą?

Fajne masz spostrzeżenia, wg. Ciebie istnieje taka oto klasyfikacja,
duży pies może zabić jednym zaciśnięciem szczęk, mały pies wysłać na szycie, a yorki w nieodpowiednich rękach mogą zrobić z człowieka kalekę.
Robi się coraz komiczniej, choć płakać się chce nad niektórymi.

Posted

[quote name='*Daria*'][FONT=Verdana]Dalej... ciągle krzyczycie, ze zagryzł, że normalny pies nie nigdy nie zagryzie. Atak to atak... A tylko wielkość psa ustanawia jego dalszy efekt. Mały pies co najwyżej załatwi innemu kilka szwów, duży może zabić jednym zaciśnięciem szczęki. A cel ataku w obu przypadkach może być taki sam. Nic nadzwyczajnego. Pies był niedopilnowany, zaatakował, a to, że zakończyło się skutkiem śmiertelnym dla małego psa, nie kwalifikuje agresora do uśpienia. W tym przypadku powinien zostać ukarany jedynie właściciel, by już nigdy nie dopuścił do podobnej sytuacji.
[/FONT]
Dla mnie cel ataku jest oczywisty: jeśli pies odpuszcza drugiemu, kiedy ten się ewidentnie poddaje agresorowi, to jest tylko atak, walka o coś, jak gryzie póki coś się rusza, to sory.... Poza tym pies atakujący innego, bo ten sobie po prostu jest, też ma coś nie bardzo z głową.
Spotykamy często na spacerach fantastycznego psa, powiedziałabym mix haszczaka i malamuta. On samcowi nie przepuści, ale nie rzuca sie zeswirowany do ataku, tylko przyjmuje odp. postawę i nie raz byłam świadkiem jak przeciwnik odszedł na sam widok. Tamten wówczas nie leci za nim i spuszcza łomot. To jest dla mnie zrównowazony pies, owszem wykazuje zachowania agresywne, pewnie gdyby właśiciel nad nim nie panował, to wdawałby się w bójki gdyby trafił się chętny do walki, ale nie gryzie czy zagryza wsiego co mu przed nogami przleci. Jakoś moja ujadaczka nie ma problemu z dogadaniem się z tym psem, nie było z jej strony ani 1 szczekniecia, a pies jej ogonkiem nie merdał radośnie i nie CSował na powitanie.

Posted

Moja suka wielokronie prowokowana przez psa sasiadow, zostala ktoegos razu zaatakowana gd nie byla na smyczy (byla wtedy pod moja pelna kontrola bo trzymalam ja za obroze). Tamta suka wystartowala zamist do Fiony, to do mojej reki. Puscilam psa- bo mi sie az goraco zrobilo jak zobaczylam zeby tamtej w odleglosci 20 cm ode mnie.

I co sie stalo? Fiona odgonila tamta na odleglosc jakies 15 m. Stanely. Tamta zieruchomiala. Fiona przyjela poz. dominujaca i dokladnie ja obwachala, obeszla dookola na wyprostowanyc lapach. Zawolalam Fione, bez problemu przyszla. W tym momencie tamta znow zaatakowala. Suka odgonila ja duzo dalej. Ponownego ataku nie bylo.

Mimo, ze pies na atakowal wielokrotnie (proba zalatwienia sprawy polubownie nie przyniosly rezultatow; syt. zmienila dopiero wsciekla awantura na srodku podworka) obecni modle sie tylko o to, zeby Fiona smyczy nie zerwala, bo tamta suka czasem i tak ja prowokuje, ale juz nie podchodzi.

Przypuszczam, ze gdyby jedna doszlo o skrajnej syt. (zerwania smyczy) to skonczyloby sie podobnie do tamtej sytuacji.

To jest pies, ktorego od samego poczatku Fiony nie znosi (z wzajemnoscia) i ktory nas od atakowal. Pies jest posluchany, ludzie nad nim panuja i pilnuja, zeby do nas nie podchodzil (czasem podejdzie, ale zdarza sie, niesttey). I niemozliwe jest zeby Fiona go zagryzla mimo prowokownia. Wiec nie mowcie, ze zagryzanie psa na spacerach to normalne zach., bo to jest chore.

Posted

dokładnie: zrównoważone, prawidłowo zachowujące się psy nie zagryzają się bez powodu. zanim pies rzuci się na innego psa prezentuje szereg zachowań oszczegawczych, które mają odstraszyć przeciwnika i uniknąć ostatecznego konfliktu. to jest naturalne zachowanie dla psa, każde inne określiłabym jako nieprawidłowe.

Posted

PapryczkaChili napisał(a):
dokładnie: zrównoważone, prawidłowo zachowujące się psy nie zagryzają się bez powodu. zanim pies rzuci się na innego psa prezentuje szereg zachowań oszczegawczych, które mają odstraszyć przeciwnika i uniknąć ostatecznego konfliktu. to jest naturalne zachowanie dla psa, każde inne określiłabym jako nieprawidłowe.

To już było w okolicach... 15 strony? :lol:
Kręcicie się w kółko, nie wnosząc nic konkretnego do tego tematu, a tworzy się tasiemiec.

Posted

an1a napisał(a):
To już było w okolicach... 15 strony? :lol:
Kręcicie się w kółko, nie wnosząc nic konkretnego do tego tematu, a tworzy się tasiemiec.


masz rację. w sumie to już nie wiem, do czego ten wątek zmierza, ale co jakiś czas wszystko zaczyna się od nowa pod wpływem nowego komentarza... :mad::lol:

Posted

[quote name='aina155']Bo tu powinien przyjsc mod i zrobic porzadek (tzn. najlepiej zamknac watek) i bedzie spokoj.
:klacz::klacz::klacz:

a przy okazji -warto i tu zerknąć :

Onet.pl Pies

Posted

PapryczkaChili napisał(a):
masz rację. w sumie to już nie wiem, do czego ten wątek zmierza, ale co jakiś czas wszystko zaczyna się od nowa pod wpływem nowego komentarza... :mad::lol:

Temat daaawno by przycichł i nie wzbudzał emocji, gdyby niektórzy tu prawiący, poszli po rozum do głowy i raczyli wreszcie przyswoić sobie, że zapewnienie bezpieczeństwa otoczeniu w przypadku posiadania psa (szczególnie potencjalnie niebezpiecznego), to nie dobra wola czy łaska, ale OBOWIĄZEK, bo sądząc po toku rozumowania niektórych i ich wypowiedziach zapomnieli o tym albo pojęcie tego przekracza ich możliwości...

Posted

[quote name='taks']:klacz::klacz::klacz:

a przy okazji -warto i tu zerknąć :

Onet.pl Pies

artykuł jest o gryzieniu, a nie o zagryzaniu... nie chcę robić dyskusji o różnicy pomiędzy tymi zachowaniami, bo w artykule dużo jest na temat gryzienia napisane. nie mam więc pretensji do psa, który ugryzie czy kłapnie zębami, bo człowiek bezmyślnie pociągnie go za ogon albo gdy inny pies sprowokuje chcąc go zdominować, ale wybiegający nieupilnowany pies z domu zagryzający bez powodu mniejsze zwierze to zupełnie inna kwestia. ale to już było wiele razy w tym wątku wyjaśniane.

Posted

ckla napisał(a):
osoby mogące kojarzyć daną osobę z przytoczeniem częściowych danych osobowych (imię), oraz tak jak ma miejsce tutaj, miejscowość oraz scharakteryzowanie wysokości mieszkania (parter) odnoszą się do danych i służą pomówieniu

ponadto wina nie została stwierdzona, tylko sąd może orzec w takiej sprawie,
stan faktyczny był odmienny od tego powyżej opisanego przez założycielke postu

to wszystko

ja tez nie widze danych osobowych, a bardziej mi to podpada pod zastraszanie...przez ckla

Posted

Ja sobie nie wyobrażam psa wybiegającego luzem przed drzwi i broniącego terytorium - atakiem - za szczeknięcie psa (TO SŁOWA WŁAŚCIEIELKI AMSTAFFA), to jakiś horror, ciekawe jak ktokolwiek miałby się obronić, niezależnie od tego czy ma psa na rękach, na smyczy? Dorosły mężczyzna mógłby sobie nie poradzić w takim wypadku.. Najbezpieczniej by było chyba znosić psa w klatce czy transporterze, albo nie wychodzić wcale. Psy nie wbiegły do mieszkania, a znajdowały się na klatce. Gdyby ujadające pieski wybiegły z domu broniąc "swojego terytorium" na klatkę i gryzły Amstaffa idącego z właścicielem na spacer po nogach np, a ten zrobiłby krzywdę pieskom, to na pewno byłaby inna reakca forumowiczów. A mnie na prawdę nie obchodzi czy pieski były na klatce na smyczy, czy ta smycz się ciągnęła, bo nie zmieniłoby to w jakikolwiek sposób biegu wydarzeń..

Gdyby mój pies wybiegł z mojego domu, a ja przy wyjściu gości nie dopilnowałabym go i zrobił krzywdę psu czy komukolwiek, to czułabym się za to odpowiedzialna, właściciele psa natomiast nie mają najmniejszych skrupułów...

Posted

[quote name='Rut']usypia sie chyba tylko psy,ktore napadly na czlowieka,i to tez nie zawsze.
ciekawa jestem ile taka grzywna wynosi,i czy ktos potem kontroluje czy pies jest odpowiednio zabezpieczony(kaganiec,smycz)

czy ktos wie jak to wyglada?


co do człowieka - to różnie...

a co do pogryzień/zagryzien -
dostaje sie grzywnę - do 250 zł (przynajmniej tak było w wypadku jak york wyszedł sobie z posesji i rzucił się do astki, która go sponiewierała - york przeżył!!! więc jakoś te 3,5 tony uścisku były chyba słabe...albo astka była bezzębna i pomemlała yorka)

[quote name='an1a']Tiaa.....
Ten pies pewnie też był z ttb:
http://www.dogomania.pl/forum/f1059/pies-pogryzl-dziesiecioletnia-dziewczynke-140617/

Bo przecież tylko ttb gryzą :roll:

Radziłabym wyjść na świeże powietrze, przynajmniej na chwilę.

Pogryzienia są co chwilę, ciekawe o ilu zagryzieniach nie wiemy? Pewnie sprawcami wszystkich wypadków są ttb. Gdyby wypadł z mieszkania 30kg mieszaniec byłoby "halo" o zakazie hodowli mieszańców?


Tak, An1a - przecież tylko ataki ttb są nagłaśniane i takie straszne! inne ataki są mniej bolesne i mało ważne!


ktoś pisał, ze trzeba napisać prawdę, ze ttb atakuja psy - przecież to pisałam, że większosc tych psów atakuje inne psy - tak mają i koniec - trzeba mieć to na uwadze i po prostu uważać, żeby to się nie stało - podejrzewam, że wśród wszystkich innych psów min. 50% to tez takie, które nie pałają do innych miłością ( ale to przecież mało ważne, mało medialne,przecież to byłby śmiech na sali jakby napisali, ze ratlerek zmasakrował twarz dziecka ( a był taki wypadek!!!) ) to te "inne" i ich nie trzeba usypiać, bo nie mają 3,5 ton uścisku i nie są ttb - a jak wiadomo tylko ttb są znienawidzone przez media i ludzi posiadających inne psy, bo.....bo właśnie to te psy najczęściej trafiają do nieodpowiednich osób, które takim psem szpanują, szczują na inne po to, by podnieść własne ego!!! i własnie przez to wszyscy normalni właściciele ttb i tak postrzegani są jak ci nieodpowiedzialni, bo mają takie a nie inne psy!


[quote name='bonsai_88']Sylwia oświeć mnie, bo nie rozumiem - co by zmienił fakt, że maltańczyki były na smyczy? Że niby suka miała zakodowane, że zagryza się tylko psy puszczone luzem czy jak?

Akurat jeśli chodzi o wierzenie którejkolwiek ze stron, to najlepiej nie wierzyć żadnej i trzymać się tego, co w obu opisach było zgodne - z psami była 12-latka, psy to były maltańczyki, suka wybiegła z mieszkania i zagryzła jednego z maluchów...

A z 2 strony dla tych co krzyczą, że właścicielka maltańczyków zdarzenia nie widziała - właścicielka astki była w innym pokoju, więc też tego nie widziała. W takim razie czemu jej wierzyć bezwarunkowo :razz:?

to po co tytuł watku pt. groźny pies Amstaff zaatakował dziecko...????
suka nie zaatakowała dziecka tylko psy!!! nawet dziecka nie tknęła! gdyby w tytule było po prostu groxny pies zagryzł innego psa podejrzewam, ze wiele mniej osób zajrzało by na wątek!!! ale amstaff zaatakował dziecko? aaa - to już tytuł masakryczny po prostu:angryy::angryy::angryy:


i kto tu kogo atakuje????


na wsiach zagryzień jest co niemiara - psy zagryzają się gdy jakaś suka ma cieczkę - ciekawa jestem kogo się oskarża - sukę, bo ma cieczkę??? czy psy - bo są niekastrowane i agresywne...ale to przeciez mało ciekawe:p amoze właścicieli suki - bo dopuscili do cieczki????? a nie daj boshe, żeby się tam jakis człowieczek pojawił i chciał rozdzielac psy i na dodatek został pogryziony - eee, też mało ciekawe, bo to zwykłe, wiejskie burki to nic wielkiego się nie stało:diabloti: i nikt nie zakłada o tym wątku na dogo, nie piszą w gazetach....a szkoda - poczytałabym sobie o tym na dogo:evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...