Fuka Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 tajdzi napisał(a):Fuka napisał(a):A ja chyba zlikwiduje kubeł na śmieci i przykaże rodzinie żeby od razu wszystko pod moje łóżko wyrzucała Bo Makaron bardzo pracowicie każdy śmieć i tak tam wynosi, codziennie ma niezłą kolekcje - worki, opakowania po mrożonkach i ulubione papierki od masła Przecież biedak jakoś musi zarobić na porcje żarełka na codzień? I się chłopakowi dziwisz :D Pracuje dzielnie Taaaa, on bardzo dzielny - ściąga pokrywę i wszystko kolekcjonuje pod moim łóżkiem, tylko ja sie pytam - po co nam w ogóle kubeł na śmieci? :evilbat: Quote
agasik Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Nie, na wylizywanie talerzy to ja bym niepozwolila :-) Kilka dni temu bardzo bolala mnie glowa. Zrobilam sobie kawe. Troche jej wypilam, postawilam na stole i polozyłam sie na kanapie. Jak juz zasypialam usłyszalam: chlip chlip chlip ale juz nie mialam sily wybudzic sie. Wychlal prawie do konca, do koncowki juz chyba nie siagal. I nawet nie pochlapal obrusa! :evil: Quote
Ramir Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 U mnie ofiarą padła lodówka. Przez pewien czas kupowałam wiejskie wędliny o niesamowitym zapachu. No i Bajka and company zaczęły buszowac po lodówca. Za któryms razem się w ku.... i zaczęłam okręcac lodówke taśmą do pakowania. Tasma wytrzymała , drzwi od lodówki nie. Trzeba było kupić nową. Quote
agasik Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 To zaczepianie, to obciach straszny. Najgorsze jest jak taki terrierek leci z jęzorem do dzieci, albo pakuje się komuś do samochodu... :-? Ile to później trzeba dyplomacji, uśmiechu, żeby nie było awantury... :wink:[/quote] Tak, masz racje. Moj oprocz tego co piszesz czasem jeszcze zaglada do spacerowek. Czasem udawaje ze to nie moje zwierze i szybko umykam, bo to czasem jedyne wyjscie zeby pies odpuscil sobie lizanie dziecka. Quote
Minio Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 A czy wasze pasy próbowały zmienić umaszczenie?? Bo Kora kilka dni temu spróbowała za skardzionej pomocą pasty do butów. Jeszcze ma trochę czarną brodę :evil: Quote
aga_ostaszewska Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 Minio napisał(a):A czy wasze pasy próbowały zmienić umaszczenie?? Bo Kora kilka dni temu spróbowała za skardzionej pomocą pasty do butów. Jeszcze ma trochę czarną brodę :evil: Czika uwielbia wykradać past do butów z koszyczka, który stoi na nizutkiej półeczce... :evil: Do tego stopnie jej się to spodobało, że jak wychodzę z domu, to koszyk z przyborami ląduje na szafir, żeby stwór nie zjadł nic! Quote
tanita Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 No to napedziliście mi stracha, bo właśnie sobie wyobraziłam jak by wyglądał Gringo po spotkaniu z pastą do butów :evilbat: Quote
aga_ostaszewska Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 tanita napisał(a):No to napedziliście mi stracha, bo właśnie sobie wyobraziłam jak by wyglądał Gringo po spotkaniu z pastą do butów :evilbat: Jak to jak? Bieluśkie futerko byłoby czrne jak smoła hihihi :lol: I nie będzie już foksa z przewagą białego :wink: Quote
Minio Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 aga_ostaszewska na jaki szafir kładziesz koszyk???? :shocked!: Quote
Nitencja Posted February 22, 2005 Author Posted February 22, 2005 Minio jak to nie wiesz :-D Szafir to przeciez slowo z Warszawy Quote
aga_ostaszewska Posted February 22, 2005 Posted February 22, 2005 [quote name='Minio']aga_ostaszewska na jaki szafir kładziesz koszyk???? :shocked!: No dobra dobra... lietrka "r" jest kolo "e" i zamiast na "szafie" wyszło "szafir" :oops: Z tego rozpędu, to zawsze tyle literówek mi się zdarza! :lol: Ale potem ile śmiechu! Quote
Minio Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 aga_ostaszewska A ja myślałam , że jakis skarb trzymasz w domu... I pewnie pastujesz te drogie kamienie dla kamuflażu :D Quote
Minio Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 Nitecja Ja chyba ominęłam jakąś lekcję lokalnego języka :o Quote
Darkstorm Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 dawno juz niczego nie pubilkowaliscie o swoich aniołkach. kazde z waszych psiakow ma upodobanie do czego innego. moj sie zawiziął na rolki papieru toaletowego, scierki, reczniki, rekawiczki oraz kapcie. Raz sie przdarł na piętro domu i ojcu pogryzl mape i byla awantura w domu :P Quote
agasik Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 tak. codziennie cos zmaluja :( Wczoraj na spacerze moj aniol upatrzyl sobie kobiete z dwoma przeladowanymi reklamowkami. BYl spuszczony bo bawil sie z synem na górce. Jak tylko na mnie popatrzyl juz wiedzialam ze bedzie po niej skakal. Byl szybszy ode mnie. Zaczal sie do niej lasic, skakac na nia .... Jedna reklamowka nie wytrzymala i wszystko z niej sie wysypalo. Wiecie jak ja sie czulam ? Nie mialam pojecia co zrobic z tymi zakupami. nawet przepraszanie bylo bardzo glupie. Na szczescie udalo sie ta torbe jakos powiazac. Pomoglam kobiecie wziasc ja pod pache :evilbat: Quote
Darkstorm Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 argos na samym poczatku pobytu u nas dorwal małę pisklę które wypadlo z gniazada. naszczescie nic ptaszkowi nie zrobił :lol: Quote
agasik Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Biedny ptaszek, pewnie nie wiedzial co sie stalo. A Agros nie zdziwil sie ze go zlapal? Mój pierwszy piesek tak biegal za papuzkami falistymi latajacymi po domu i probowal zlapac. Jak mu sie raz udalo zlapac za ogon to puscil i uciekl pod stolik :lol: Czy psy moga miec sny erotyczne? Bo moj Renio własnie spi kolo mnie. Lezy na boku i wlasnie wykonuje takie ruchy ciala .... :o Quote
Darkstorm Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 chyba wiedział co zlapał. jednak mi sie wydaje ze nie był w pełni swiadomy ze wogole zlapał ptaka. gdy sie zorientowalismy ze ma cos w pysku to goniliśmy go po ogrodzie ( nie dał się załapać) wkoncu sie zmeczył i udało sie wyciągnąć pisklę z jego pyska. ciekawe pytanie odnosnie psich snow. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.