Dorota_64 Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Jednak ślad po bombie witaminowej był :-? Wielka, ogromna koopa w kolorze kawy z mlekiem :oops: :wink: (takiego koloru były witaminki) :lol: b]coztego [/b]- Tofcia nie przepuści niczemu, zeżre wszystko. No ale pisałam o tym wielokrotnie Jakoś w tym naszym "kundelkowie" smutno. Pojawił sie oczywiście dostojny 16 letni jubilat, ale poza tym cisza.....Jesteście tam??? Pozdrawiam Quote
tunio Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 zaba14 napisał(a):ale wy macie niegrzeczne psy :lol: No ba ! Jaki pan taki kram :wink: :lol: Quote
Dorota_64 Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Dorota_64 napisał(a):Jednak ślad po bombie witaminowej był :-? Wielka, ogromna koopa w kolorze kawy z mlekiem :oops: :wink: (takiego koloru były witaminki) :lol: b]coztego - Tofcia nie przepuści niczemu, zeżre wszystko. No ale pisałam o tym wielokrotnie Jakoś w tym naszym "kundelkowie" smutno. Pojawił sie oczywiście dostojny 17 letni jubilat, ale poza tym cisza.....Jesteście tam??? Pozdrawiam Quote
Sheep Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Strasznie martwię się o Reksia. Co wy na to powiecie? Proszę mówcie! Quote
zaba14 Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Sheep nikt z nas nie jest weterynarzem, jesli Cie to dręczy to dziwie się że jeszcze nie poszłaś z psem do weta.. Quote
Dorota_64 Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 zaba14 napisał(a):Sheep nikt z nas nie jest weterynarzem, jesli Cie to dręczy to dziwie się że jeszcze nie poszłaś z psem do weta.. My możemy tylko współczuć. Idź do lekarza :-? Quote
coztego Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 carragan napisał(a):zaba14 napisał(a):ale wy macie niegrzeczne psy :lol: No ba ! Jaki pan taki kram :wink: :lol: Trafna uwaga :lol: Sheep napisał(a):Strasznie martwię się o Reksia. Z Twojego martwienia się psu zdrowia nie przybędzie! Zamiast się martwić idź do weta!!! Nie ma na co czekać! :roll: Quote
Iwona. Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 [quote name='coztego']Jak pisał poeta: „Trzeba z żywymi naprzód iść, Po życie sięgać nowe... A nie w umarłych laurów liść Z uporem stroić głowę”. Nie miałam wcześniej czasu napisać, ale męczyło mnie to bardzo więc... :roll: Adam Asnyk ,,Daremne żale" jestem ułom straszny, jak można było tego nie wiedzieć, wcześniej to przerabiając, poprostu wstyd Quote
coztego Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 [quote name='Iwona i Gucia'] Nie miałam wcześniej czasu napisać, ale męczyło mnie to bardzo więc... :roll: Adam Asnyk ,,Daremne żale" BRAWO!!! Wygrała Pani termos z kawą!!! :D jestem ułom straszny, jak można było tego nie wiedzieć, wcześniej to przerabiając, poprostu wstyd Cóż, pamięć bywa zawodna ;) Quote
zaba14 Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 Natalia a Ty nie wybierasz sie na jutrzejsze spotkanie? Quote
coztego Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 Nie wybieram się. Muszę odespać, bo jedna dogomaniaczka kazała mi dzisiaj strasznie wcześnie wstać ;) Nie mam siły chodzić na spotkania, w dodatku na pola, bez mojej suki. A suka nie może... :roll: A dzisiaj sobie pięknie opaliłam (że nie powiem przypaliłam 8) ) twarzyczkę... :lol: Ta Ruda Śląska to jest kurort! :lol: Quote
Dorota_64 Posted May 16, 2005 Posted May 16, 2005 No i stało się :wink: Tofcia od 5 dni ma cieczkę. Dokształcam się ździebełko w tym zakresie. Latam po domu ze ścierą (zupełnie jak za dawnych szczęnięcych czasów psicy). Tofula jest jakby zdezorientowana. Cały czas śpi; zabawki jej nie interesują, nawe świńskie ucho, za które dałaby sie pokroić też jej nie nęci. Ożywia sie na spacerach, ale cóż; niedobra Pańcia nie daje polatać. Zaznaczyłam w kalendarzu orientacyjny koniec tego ambarasu i czekam z niecierpliwością. Spacery to istny koszmar :evilbat: Teraz widzę, ile musimy jeszcze poćwiczyć w zakresie chodzenia na smyczy. :wink: Quote
coztego Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 [quote name='Dorota_64'] Latam po domu ze ścierą Ucz ją, żeby po sobie sprzątała. Pokazuj plamkę mówiąc "Zobacz co tu jest" suka zliże, a po kilku takch zwróceniach uwagi będzie sama pamiętała, żeby sprzątnąć ;) Spacery to istny koszmar :evilbat: Zdecydowanie spacery z suką w ciczce są bardziej stresujące niż sterylizacja 8) Quote
Dorota_64 Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 Można powiedzieć, że na sterylizację jestem już umówiona z moją Panią wet, ale po drugiej cieczce. Wg Pani wet, to najlepszy okres na sterylizację, ponieważ wtedy dopiero zakończony jest proces dojrzewania hormonalnego. Co do sprzątania - dobra rada, dzięki :D Quote
zaba14 Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 A ja nie mam z tym problemu, ale myśląc to z suczka jest i tak mniej kłopotów niz z psem.. :roll: A ja dziś ćwiczyłam na wf mieliśmy na sparcie (na stadionie) normalnie trawa mokra, wiało ale co tma facet sie uparł, oczywiscie gdy biegalismy to się przewruciłam bo to akurat było z górki a ja miałam halówki.. wspaniale ;) na niemieckim prawie spałam, zreszta nie tylko ja ;) gdy wrociłam do domu zjadłam obiadek poszłam myć ząbki i co zaóazyłam piękny ubytek w górnej dwójce :cry: zaraz pognałam do stomatologa, no i wiedziałam że to będzie boleć, dendystka dzgała mi jakies igły do tego boshee.. ;) ale ciesze się, ze ładnie mi go zrobiła i chwała jej, ze przyjeła mnie tak nagle bez umówionej wcześniej wizyty ;) Quote
coztego Posted May 17, 2005 Posted May 17, 2005 [quote name='Dorota_64']po drugiej cieczce. Wg Pani wet, to najlepszy okres na sterylizację, ponieważ wtedy dopiero zakończony jest proces dojrzewania hormonalnego. :o :o :o :o :o Pierwsze słyszę... Może warto skonsultować się z innymi wetami? :hmmmm: Bo, że niektórzy mówią, ze po pierwszej, to wiem, ale, że po drugiej to pierwsze słyszę... :roll: http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html Po drugiej cieczce masz znów mniejszą ochronę przed rakiem... :roll: Quote
olekg89 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 no własnie mi wszyscy mówili ze przed 1 najlepiej sterylizować :-? ja wysterylizowałem 3 tygodnie po cieczcej jest spokój na całe życie :D Quote
Dorota_64 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Ludziska kochane - ufam Pani wet i wiem, że bedzie dobrze. Dzięki serdeczne. :D Quote
KaRa_ Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Witam! Co tam u Was? jak mnie dawno tu nie było.... :-? Quote
Sheep Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Hej! Jestem właśnie na informatyce! Dawno na dogo nie byłam ale to nadrobię. Jak wrócę do domu to napiszę Wam coś extra. Za parę godzin. Pa! Quote
zaba14 Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Sheep ja tez mam infe i za godzine mam sprawdzian z niej.. i własnie powinnam kuć a siedze i jem :D Natalia napisz koniecznie jak tam 'walizki' teriera ;) czy on dziś czy jutro opuszcza to schronisko ?? i jak Monika wiezie go do Wawy a z Wawy Gugu do Szczecinka ?? bo ja sie już pogubiłam.. mam nadzieje ze on wytrzyma 2,5 godziny w pociągu :roll: Quote
coztego Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Aniu, terier schronisko opuści jutro. Dzisiaj spróbuję wynegocjować, zeby go przetrzymali gdzieś w pomieszczeniu przez noc, żeby się nie uświnił i jutro nie narobił bałaganu w samochodzie Moniki, bo mąż ją... 0X Terier jedzie z Moniką pociągiem do Warszawy, z Warszawy gugu wiezie go do Płocka. Terier zostaje w Płocku, u córki swojego opiekuna, do Bożego Ciała, kiedy to przyjedzie po niego jego nowa rodzina (spod Szczecinka). Wytrzyma 2,5 godziny w pociągu bo nie będzie miał innego wyjścia ;) Będzie dobrze! Tam cała rodzina jest przejęta i zachwycona, ze piesek przyjedzie ;) Quote
coztego Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Acha, oczywiście zajrzę do Dobcia i obejrzę szczegółowo (jeśli będzie zdrów to wezmę go na spacerek mały), zajrzę do BOBa i do Azy i do Hieny i do wszystkich innych sierotek ;) Za niedługo jadę, cały czas mam schizę, że nie zastanę Teriera w schronisku. :roll: Juz chcę tam być i zobaczyć te radosne ogniki w jego oczach. Quote
zaba14 Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Oj.. wydrap tego szaleńca ode mnie.. będzie mu swietnie, gdy dzwonił do mnie ten Pan wymskneło mi się ze to pies WARIAT sprostowałam ze ma bardzo dużo energii w sobie po czym Pan wcale się nie przestraszył tylko powiedział że wie bo miał takiego ;) hihi ciesze sie, ze terier tak jak i PON trafi w ręce osoby ktora wie co ma się po nim spodziewać. Dobus czuje sie lepiej Monika mowila ze opuchlizna juz troche zeszła.. wpadne tam chyba jutro jak dam radę, bo normalnie nie wiem co mam robić :( tak bardzo bym chciała to tam już więcej nie zobaczyć.. to tak mądry i zrównowazony pies, na spacerach czasem widuje takie "nienormalne" dobermany a on to prawdziwy ideał.. aż żal ze nie mogę go mieć.. ale mogę znajść dom i to jest superrrr :angel: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.