Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='zaba14'] mama jeszcze dziś coś dorzuci..
Jak dorzuci to napisz. Ja bym wybrała Łebę, bo kocham morze nad życie :) Ale moze będziesz miała ciekawsze propozycje ;)

EDIT: przypomniało mi się, że do tego schroniska musisz miec na 100% zmienne ciuchy, nie wyjdziesz czysta :P

Aż tak?! :lol: Ja mam takie "psie ciuchy", w których zwykle chodzę z Kreską... one nie są nigdy zbyt czyste :evilbat: Mówisz, że jest bardzo źle? Koniecznie trzeba się przebierać? To coś wezmę... 8)

  • Replies 599
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam jeszcze kilka propozycji ale zastanawiam się miedzy Mikołajskami lub Soliną :roll: wybralam te dwa terminy bo są 16 dniowe, nie jest to morze, wróće rpzed swoimi urodzinami :lol: no i bede mogła jechać w sierpniu na zlot DGM :lol: normalnie nie wiem :lol:

Natalia moze i czytsa bys wrociła, gdybys nie wchodziła na duży plac, tam biega z 150 psów luzem, jak widzą człowieka to normalne ze biegną i skaczą ;) a przez duży plac idzie sie do domku na odpoczynek ;) no i z dużego placu takze bierzemy psy na spacer ;)

Posted

Dobra, ubiorę się odpowiednio :lol: Mnie to rybka, że mnie pies pobrudzi, wszystko można wyprać ;)

A co do wakacji- bierz Solinę! Co Bieszczady to Bieszczady (ja tam nigdy nie byłam :( ).
Mikołajki lubię, takie fajne wakacyjne miasteczko, ale na krótką metę, jak się ma żaglówkę i po jednym, dwóch dniach można płynąć dalej. Strasznie dużo ludzi, coraz więcej "atrakcji" a coraz mniej prawdziwych Mazur... :roll:
A w Bieszczadach masz i góry, i wodę i z pewnością mniej ludzi i bardziej dzikie okolice. Nie ma co się zastanawiać 8)
A jakieś atrakcje tam są zaplanowane na tych obozach? :hmmmm:

Posted

No własnie że na obu obozach jest ten sam plan.. wiec pozostaje wybrac miejsce ;) ale też jakoś te Bieszczady do mnie przemawiają, kocham góry :P i wodę.. a na Mazurach gór raczej nie znajde :P


No mnie tam też to nie przeszkadza, że sie ubrudze.. akurat nie w tym miejscu ;-) tylko przypominam, bo jak masz wracac pociągiem.. to nie ma żartów :lol:

Posted

:evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed: :evil: :pissed:
Właśnie przyjechałam z mojej lecznicy i jestem potwornie wściekła!!!!! :evil: :x :pissed:
Trafiłam akurat na dwa szczeniaczki, kupione przez dwie różne rodziny, od różnych handlarzy na giełdzie w zeszłą niedzielę :evil: , obydwa chore, jeden po 1,5 tygodniu leczenia zaczyna wychodzić na prostą, drugi wciąż w fatalnym stanie.... :cry: :roll:

Czy nie ma bata na tych cholernych handlarzy!!! :snipersm: :2gunfire:
Oczywiście jeden z tych bandytów wmawiał pani, ze piesek jest odrobaczony, nawet dał tabletkę na odrobaczanie, żeby jeszcze szczeniakowi podać i zostawił swój numer telefonu. Pod numerem telefonu nikt nie odpowiada, a szczeniak rozchorował się zaraz po przywiezieniu do domu, zarobaczony był potwornie... :evil:

Nie mam siły do takich historii :wallbash:

Posted

Jasne bede czekac ;)

Jeśli bedzie padać to sie nie spotykamy, ale jakby było chłodno to ja w kazdym badz razie bede.. ;)

Normalnie jestem heppy, wczoraj dobermanka ktora ma parwowiroze nie miała sił wstać.. a dziś już biegała.. gdyby nie ja z Moniką to już by jej nie było :( biedula musiała tak długo czekac na pomoc... jest wspaniała..

a terrier nie jest zaklepany ;)

Posted

A co tu tak cichutko? 8)

Ania, co tam w Rudzie? Jak pacjentka? W czasei weekendu będziemy mogły się spotkać?

Całe popołudnie mi zeszło dzisiaj na wizytę u weta... :roll: Najpierw czekałam na ojca, zeby mnei zawiózł, potem czekałam w kolejce w lecznicy, potem czekałam na ojca, zeby mnie zabrał do domu... Spacerowałam sobie po Sośnicy i nikogo znajomego nie spotkałam... 8)

A teraz przygotowuję się psychicznie do zakroplenia kreskowego oczka. Pani wet oczko się bardzo nie podobało, a ta wariacka suka nie pozwoliła sobie zajrzeć pod trzecią powiekę, więc nie wiemy, czy coś tam nie siedzi... :roll:

Posted

Natalia w weekend nie bardzo, jutro jade na urodziny, a niedziele mam zaplanowaną, w poniedziałek bede o 10 w schronisku.. jestem umówiona z osobą zainteresowaną wolontariatem, wiec może i Tobie uda się wpaść?

Mam nadzieje, ze oczko Kresi dojdzie szybko do siebie.. biedna psinka :(

Pacjentka czuje się dobrze, jak weszłyśmy do niej to nie wiedziała co ma robić, czy skakac na nas, lizać a może jeść? jak już zjadła, ucałowała nas to zaczeła się bawić.. dom zaklepany we wtorek lub środę pozna swoich nowych właścicieli a za dwa tygodnie po nią wrócą i pojedzie do Warszawy.. a oto ślicznotka o której mowa:






jest boska :lol:

a ten terier nie ma roku, a miedzy 2-3 lat, już jakoś sobie radzi, ale trzeba zacząć szukac mu domku...

Posted

[quote name='zaba14']Natalia w weekend nie bardzo,
Pisząc "weekend" miałam na myśli weekend w szerokim-majowym znaczeniu tego słowa ;)

w poniedziałek bede o 10 w schronisku.. jestem umówiona z osobą zainteresowaną wolontariatem, wiec może i Tobie uda się wpaść?

Dołożę wszelkich starań. 8) Będziesz wprowadzać dwie osoby jednocześnie... Ważna osobistość jesteś ;)
Mam nadzieje, ze oczko Kresi dojdzie szybko do siebie.. biedna psinka :(

No, biedna. Ale dała sobie pięknie zakropić oczko! Dzielna dziewczynka! :D
Siedząc dzisiaj w poczekalni, pomyślałam sobie, że gdyby wszyscy biegali do weta z taką częstotliwością jak Kreska, to weci byliby potwornie bogatymi ludźmi... :-? Kreska już traktuje panią wet jak członka rodziny, a lecznicę jak drugi dom... :roll:

jest boska :lol:

Rzeczywiście! Wspaniała chudzinka ;) Trzymam kciuki za adopcję!
Nie mogę się doczekać kiedy poznam teriera... :roll:

Posted

Ty sie ciesz, że Kresia tak bardzo lubi weta, bo nie musisz się z nią użerać ani wstydzic sie jej zachowania ;) ja ostatnio szłam do apteki po tabletki na gardełko :P i po drodze weszłam z psem do weta, ale tylko aby się zapytać o szczepienia, i musiałam go tam wnieść na rękach! bo ta cholera mała wie gdzie jest weterynarz... taki mały cykor :lol:

No bierz się już za szukanie mu domku, bo aż dwa czekają :lol: a najlepiej żeby z tamtąd zniknęły.. :-?

Posted

jasne, że się przydały już są przeprane, ale czeka je jeszcze mycie w pralce, bo tego sie tak nie da zmyć :P

a ja właśnie wrociłam ze spacerku i byc może zaraz wrzuce foteczki :angel: do tematu rudego ;)

Posted

alina71 napisał(a):
wychorowuję anginę, która do mnie wróciła.

Pewno nie wyleżałaś choroby należycie... :nono:
zaba14 napisał(a):
już są przeprane

:o
Nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy, żeby prać smycz... :lol:

Posted

Nie wyleżałam i miałam za krótko antybiotyk.
Wróciłam do lekarza dostałam inny na dłuzej i mam nadzieję, że jak go skończę to skończy się też moje chorowanie.
Bo nie pamiętam kiedy byłam chora a o wzięciu wolnego w pracy na tą okoliczność to już zupełnie nie pamietam.
No cóż bywa. Wystarszyły mnie tylko te skutki nie leczenia anginy, osłabienia serca stawów. :roll:

Posted

Natalia naprawdę? od rudego jest prana max. raz w miesiącu ;)

Alina lecz się lecz ;)

aa.. własnie Natalia nie wiesz czy są jakies festyny teraz w Zabrzu? :)

Posted

[quote name='zaba14']Natalia naprawdę? od rudego jest prana max. raz w miesiącu ;)
Żartujesz? To może ja jestem jakaś wyrodna pani... :roll:
Może też Kreseczce upiorę... :hmmmm:

aa.. własnie Natalia nie wiesz czy są jakies festyny teraz w Zabrzu? :)

Nie mam zielonego pojęcia :niewiem:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...