florida_blue Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Kocham tego psa, więc trzymam go na balkonie Quote
marta23t Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 na osiedlu gdzie kiedyś mieszkałam sąsiedzi z bloku obok trzymali charta na balkonie. na balkonie kompletnie zasranym bo ten pies był tam non stop:shake: eh skoro to z troski o bezpieczeństwo to ,,pani miłośniczka psów,, mogła klatkę kupić a nie psa na balkonie trzymać:shake: e brak słów. pies młody, ładny oby jej go odebrali i mu właściwy domek znaleźli albo kobieta niech psa odda po co jej:shake: Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 to dla mnie niesamowita historia, straż , policja nie dają sobie rady z odebraniem psa głupiej babie, Quote
Daga&Maks Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 niedaleko mnie jacyś ludzie ciągle trzymają beagla na balkonie :shake: nawet zimą siedział tam,aż w końcu koleżanka przeszła się tam i powiedziała że jak można biednego psa przetrzymywać w takim mrozie.Już więcej nie dawali psa na balkon ale jak zaczęły się upały to pies znowu tam siedzi :angryy: Quote
PapryczkaChili Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 no to chyba nadal trzeba to zglosić może Ci ludzie jakimś cudem nie wiedzą, że balkon to za mała przestrzeń dla psa, albo już go nie chcą to lepiej znaleźć mu inne miejsce. spędzić życie na balkonie to takie smutne :( Quote
xxxx52 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 co to jeszcze ludzie wymysla z powodu "milosci dla zwierzat",zamykajac je w klatkach,balkonach ,przykuwajac lancuchami do bud,zamykajac w malych kojcach bo .........mozna tak do rana suchac dlaczego tak czynia:mad::mad:jezeli kogos nie stac ,zeby sie zwierzeciem prawidlowo zajac nie powinien zabierac pod swoj dach w tym przypadku psa.:shake: Quote
zuza:D Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 PapryczkaChili napisał(a):no to chyba nadal trzeba to zglosić może Ci ludzie jakimś cudem nie wiedzą, że balkon to za mała przestrzeń dla psa, albo już go nie chcą to lepiej znaleźć mu inne miejsce. spędzić życie na balkonie to takie smutne :( Zgadzam się. Dla niektórych ludzi pies to " zwierzę", a nie żywa istota. Czy oni wyobrażają sobie spędzić życie w jednym pomieszczeniu i wychodzić tylko na siku, a czasem nawet po to nie... Okropne..:-(:shake::-( Quote
Basia i Barni Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 ciekawe jak sprawa wygląda na dzień dzisiejszy ? Quote
M@d Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Pies sąsiadów Kaukaz ... (już za TM) chyba większość życia spędził w kojcu 2x1 m :roll: I też ludzie kochali go bardzo, tak bardzo że nie mieli serca uśpić psa, który już nie chodził (poszły mu już stawy i wet stwierdził bezsensowność dalszego ich leczenia) i tylko wył na mrozie ... Dopiero dłuższa rozmowa i tłumaczenie im, że pies jest stary, męczy się tylko i skoro wet już nie widzi nadziei to lepiej uśpić niż żeby wył z bólu nie mogąć się ruszyć i leżąc we własnych odchodach (które sprzatątali, ale przecież nie stali nie patrzyli kiedy zrobi ... tylko sprzątali jak wrócili z pracy ...) Quote
zuza:D Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 I co uśpili już pieska ? Mam nadzieję, że tak, bo to musiała być prawdziwa męczarnia...:shake: Quote
M@d Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Uśpili, ale dopiero po namawianiu ... A co to za życie było tego 16 letniego psa? Zima minus 20 a on z chorymi nieczynnymi stawami wyje w budzie w ogródku, z której wyciągają go za przednie łapy, wymiatają g... i wpychają do budy ponownie ... wszyscy go kochają, a dzieci tak bardzo, że płaczą, żeby "nie zabijać pieska..." Fakt, ma obfitą dobrą michę, opiekę weterynaryjną, wpadną czasem go pogłaskać, nikt go nie głodzi, nie bije... A to że kupili już 2 nowe psy, które trzymają w mieszkaniu i się dzieci z nimi bawią, a on patrzy ze zdziwieniem na to, bo on życie spędził w kojcu i pewnie jest w szoku, że "tak można" to już inna bajka... Kontynuacją tej bajki są 2 Husky, które są trzymane w mieszkaniu i wychodzą tylko na krótkie spacery ZAWSZE NA SMYCZY, "bo uciekają"... (wcale mnie to nie dziwi, też bym uciekał jakbym znalazł okazję...) Husky na początku, gdy chodziły jeszcze luzem na polanie pod lasem były normalnymi przyjaznymi kilkumiesięcznymi psami. Odkąd są tylko na smyczy i od miesięcy ich kontakt z innymi psami ogranicza się do wiszenia na smyczy z wyszczerzonymi zębami, zrobiły się agresywne (dziwne, nie? ;)). Niedawno znowu uciekły i podobno pogryzły (lub jedno z nich pogryzło?) jakiegoś psa na naszym osiedlu (bliższych szczegółów nie znam - informacja z 3 ręki). Quote
birma74 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 No niestety są jednostki które inaczej pojmują miłość dla zwierząt.U mnie na osiedlu mieszka pani która wzięła ze schronu pięknego haszczaka,psina ma już ok.roku nigdy nie był spuszczony ze smyczy,nosi bardzo ciasny tekstylny kaganiec,:crazyeye:no a w domu mieszka praktytcznie na balkonie i też niestety ma nałożony kaganiec:angryy:Bywa tak że oni siedzą sobie na balkonie i skubią jakiś obiadzik a on tylko popatrzeć może:crazyeye:Żadne argumenty do baby nie docierają,a na pytanie dlaczego nie uczy psa podstawowych komend odburknęła że pies to nie małpa i sztuczek nie musi umieć:shake:Ręce opadają. Quote
xxxx52 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Prosze to zglos do org.prozwierzecej! Haski w bloku ,to ci horor,bosze jacy ludzie sa bezmyslni :mad: Taki pies potrzebuje ruchu ,biegu,kontaktu z innymi psami.To nie jest zwierzecie do betonowych mieszkacn:shake: Quote
Arwilla Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='xxxx52'] Haski w bloku ,to ci horor,bosze jacy ludzie sa bezmyslni :mad: Taki pies potrzebuje ruchu ,biegu,kontaktu z innymi psami.To nie jest zwierzecie do betonowych mieszkacn:shake: :-o:-o:-o A dlaczego husky w bloku to horror? Wydaje mi się,że nie masz podstawowego pojęcia o tej rasie.... (Nie mówiąc już o nazewnictwie...:evil_lol:) Idąc Twoim tokiem rozumowania, żaden pies nie nadaje się do "betonowych mieszkań"....:roll: Psu w domu potrzebny jest kąt do spania i miska z karmą oraz wodą.... Husky (zresztą każdy inny pies) potrzebuje długich spacerów, treningów...a tego się nie robi ani w mieszkaniu w bloku, ani w domu z ogrodem....:evil_lol: Co do głównego tematu, trzymanie psa na balkonie (bez jego woli i całymi dniami) uważam za karygodne i wymagające natychmiastowej interwencji....A znając nasze prawo.....:angryy: eh, szkoda gadac....:mad: M@d - szczeniory husky raczej nie uciekają...dopiero później, jeśli nie są uczone posłuszeństwa zaczyna u nich brac górę instynkt...zresztą husky to dośc specyficzne psy i nie zawsze da się je ułożyc tak, jak byśmy tego chcieli... Jeśli chodzi o agresję, to może miec różne przyczyny... W Twojej historii nie podoba mi się jedynie to,że psy chodzą tylko na krótkie spacery...:shake: Husky potrzebują ruchu.... I niekoniecznie muszą byc spuszczane.... Quote
mala_czarna Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Arwilla napisał(a)::-o:-o:-o A dlaczego husky w bloku to horror? Wydaje mi się,że nie masz podstawowego pojęcia o tej rasie.... (Nie mówiąc już o nazewnictwie...:evil_lol:) Idąc Twoim tokiem rozumowania, żaden pies nie nadaje się do "betonowych mieszkań"....:roll: O rany :) Miałam wczoraj napisać to samo, ale mi głupio było. Na moim osiedlu znam ludzi, którzy mają te pieski. Świetnie sobie dają radę! Są regularnie wyprowadzane na długie spacery, świetnie "dogadują" się z innymi psiakami, widać, że psy są zdrowe, zadowolone, mają piękną, błyszczącą sierść (wiem, bo dotykałam :evil_lol:). Psy dostosowują się do warunków, w których żyją. Gdyby było inaczej to takie np. sznaucery olbrzymy, dogi, ruskie czarne teriery i wszystkie inne psy sporych gabarytów, musiałyby być chowane tylko w domkach z ogródkiem. Edit. Nawoływania typu "proszę to zgłosić do organizacji prozwierzęcej" są dla mnie głosami naprawdę ludzi nawiedzonych i z deczka stukniętych. Kocham wszystkie psy, bez względu na rasę, rodowód (bądź jego brak), ale nie cierpię oszołomstwa :mad: Quote
Martens Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 mala_czarna napisał(a):Nawoływania typu "proszę to zgłosić do organizacji prozwierzęcej" są dla mnie głosami naprawdę ludzi nawiedzonych i z deczka stukniętych. Kocham wszystkie psy, bez względu na rasę, rodowód (bądź jego brak), ale nie cierpię oszołomstwa :mad: Nie wiem, czy doczytałaś, ale husky którego dotyczyły te nawiedzone Twoim zdaniem okrzyki, jest trzymany na balkonie w tymże ciasnym kagańcu. Quote
Bogarka Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 marta23t napisał(a):na osiedlu gdzie kiedyś mieszkałam sąsiedzi z bloku obok trzymali charta na balkonie. A jaki to był chart? Quote
mala_czarna Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='Martens']Nie wiem, czy doczytałaś, ale husky którego dotyczyły te nawiedzone Twoim zdaniem okrzyki, jest trzymany na balkonie w tymże ciasnym kagańcu. Skąd wiesz? Ja odniosłam się do tego: Haski w bloku ,to ci horor,bosze jacy ludzie sa bezmyslni. Quote
Martens Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='mala_czarna']Skąd wiesz? Tak pisze birma74 w swoim poście o tym husky. Że sam fakt trzymania w bloku nie jest chyba dla żadnego psa męczarnią to wie każdy średnio rozgarnięty dogomaniak. Na wrzaski niektórych niestety ubogich w wiedzę osób już przestałam zwracać uwage ;) Co do balkonowych psów - u mnie na osiedlu też był jeden taki, w typie ONka; właściwie nigdy nie widziałam, żeby tego psa na balkonie nie było, o zgrozo. Pewnie kupiony jakos stróż, bo ów balkon to była loża na parterze, bez problemu wszedłby tam nawet dzieciak. Od kilku lat jednak psa już nie ma, prawdopodobnie za TM albo oddany, i następca się nie pojawił. Może właściciele poszli po rozum do głowy, że pies drący się z balkonu na każdego przechodnia to większy problem niż ryzyko włamania. Quote
xxxx52 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Arwilla-przyznam Tobie racje ,ze z tym psem nalezy duzo pracowac,potrzebuje duzo ruchu,ale z moich obserwacji to co widze to opiekunowie np.haski ,seterow ,owczarkow chodza wkolo bloku i do domu.:mad::mad:oczywiscie jezeli spelnia sie wymagania tych psow to jest okey,bo posiadanie samego ogrodu rowniez nie czyni psa szczesliwym:shake: znam haskiego (na rogatkach Wrzesni)co siedzi tylko w kojcu:placz::placz: Quote
xxxx52 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Trzymanie psow , niezaleznie jakich ras ,jest przestepstwem z tytulu naruszania praw zwierzat. Quote
mala_czarna Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='Martens']Tak pisze birma74 w swoim poście o tym husky. . Wiem, ale ja odniosłam się do tego cytatu: "Haski w bloku ,to ci horor,bosze jacy ludzie sa bezmyslni :mad: Taki pies potrzebuje ruchu ,biegu,kontaktu z innymi psami.To nie jest zwierzecie do betonowych mieszkacn:shake:" Co do trzymania pieska na balkonie, chociażby malutkiego ratlerka, to nawet nie chce mi się pisać, że to łajzostwo, bo to wie dzieciak z przedszkola. O to mi chodziło;) Quote
xxxx52 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 mala czarna-ojej,sie zagolopowalam bo jak juz pomysle to adrenalina mnie podskakuje i mysli uciekaja;) Quote
mala_czarna Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 xxxx52 napisał(a):Trzymanie psow , niezaleznie jakich ras ,jest przestepstwem z tytulu naruszania praw zwierzat. Chyba się rozpędziłaś, albo zapomniałaś dopisać "na balkonie" :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.