truskawa144 Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 Wszystko ok. Mała śpi po ciężkim dniu. W piątek na kontrole i zastrzyk i w sumie może jechać do swojego domu np. w niedzielę. Szwy same się rozpuszczą a w 5 dni powinno się już nieźle zagoić. No i muszę zrobić miejsce dla Saruni:evil_lol: Quote
necia25 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 truskawa144 napisał(a):w sumie może jechać do swojego domu np. w niedzielę ok załatwione :multi: proszę na PW o adres gdzie będą mogli ją w niedzielę odebrać ... a co do godziny to jeszcze sie ugadamy, ok? chyba, że masz jakies plany to napisz o ktorej by ci pasowało ... Quote
necia25 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 [quote name='truskawa144']Najchętniej koło południa. Ale jest jeszcze czas, dogadamy się. Adres podam na PW. Sunia czuje się dobrze,przeważnie śpi. Śmiesznie wygląda w tym ubranku po pudlu bo jest za duże ale w kołnierzu kompletnie nie mogła dać sobie rady. Zrobiłam jej posłanko przy łóżku żeby nie musiała wskakiwać. sweet :loveu::loveu::loveu: kochana jesteś :loveu: ok, wiem, że do niedzieli jeszcze troszczę czasu, ale już wszyscy się nie możemy doczekać :evil_lol: Quote
truskawa144 Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 Najchętniej koło południa. Ale jest jeszcze czas, dogadamy się. Adres podam na PW. Sunia czuje się dobrze,przeważnie śpi. Śmiesznie wygląda w tym ubranku po pudlu bo jest za duże ale w kołnierzu kompletnie nie mogła dać sobie rady. Zrobiłam jej posłanko przy łóżku żeby nie musiała wskakiwać. Quote
necia25 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 mamie i bratu odbiór Chelsea w niedzielę koło południa akurat pasuje :multi:namiary przekazałam :cool3: zobowiązanie adopcyjne mają już wydrukowane i wypełnione (bez daty) - także wszystko przygotowane :cool3: a Chelsea będzie w takim kaftaniku jak miała Kiara, czy trzeba jakoś inaczej ją zabezpieczać przed "nie lizaniem" rany? identyfikator dla Chelsea już zamówiony - pewnie w przyszłym tygodniu dotrze ... smycz też pewnie do niedzieli nie zdąży "przyjść", ale mają jakąś pożyczyć na te kilka dni ... Quote
truskawa144 Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 Nie ma takiego ubranka, ma kołnierz ale bardzo się w nim męczy dlatego ubrałam ja w ten polarek. Ale ona i tak się w ogóle tą raną nie interesuje. Noc przespała spokojnie,w większości na posłanku zawinięta w koc,dopiero nad ranem przyszła do mnie. Quote
necia25 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 truskawa144 napisał(a):Nie ma takiego ubranka, ma kołnierz ale bardzo się w nim męczy dlatego ubrałam ja w ten polarek. Ale ona i tak się w ogóle tą raną nie interesuje. Noc przespała spokojnie,w większości na posłanku zawinięta w koc,dopiero nad ranem przyszła do mnie. SUPER, ŻE SIĘ DOBRZE CZUJE :multi: mam nadzieję, że nie będzie się nadal tą ranką interesować, bo rodzinka nie ma takich małych ciuszków :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
necia25 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 co tam u Chelsea?:loveu: czy już po kontroli?:cool3: Quote
truskawa144 Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 Wszystko ok. Bardzo ładnie się goi a mała w ogóle się ta raną nie interesuje. Nawet "sreberka" nie zlizała. Tak bezproblemowego pacjenta to ze świeca szukać:evil_lol: Rodzinka może nawet jutro po nią przyjechać bo tu już nic się nie powinno dziać z ta raną. Quote
necia25 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 miło czytać takie dobre wiadomości :multi::bigcool::Cool!: jeśli by Ci to nie przeszkadzało to mama z bratem przyjadą po Chelsea jednak w niedziele koło południa tak jak wcześniej mówiliśmy, bo jutro niestety mają dużo spraw do załatwienia i po prostu nie będą mieli na wyjazd czasu :lookarou: przesyłamy głaski dla Chelsea - już niedługo będzie w swoim domku :bigcool: Quote
fizia Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 :loveu:noo pakuj się maluchu:loveu: jeszcze tydzień temu byłaś niczyim, zabiedzonym psem - a teraz :multi::multi::loveu: Quote
necia25 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Chelsea szykuj się - rodzinka już wyjeżdża po Ciebie :loveu::loveu::loveu: Quote
truskawa144 Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Chelsea już w drodze do nowego domu :) Coś mi się zdaje że to będzie pies Mamy, Brat się zdziwił,że taka malutka i chyba nie bardzo wiedział jak do niej podejść. A Chelsea najpierw była wystraszona ale po chwili zaczęła się przytulać i merdać ogonkiem. Quote
necia25 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 [quote name='truskawa144']Chelsea już w drodze do nowego domu :) Coś mi się zdaje że to będzie pies Mamy, Brat się zdziwił,że taka malutka i chyba nie bardzo wiedział jak do niej podejść. A Chelsea najpierw była wystraszona ale po chwili zaczęła się przytulać i merdać ogonkiem. Chelsea:iloveyou: już w swoim domku [SIZE=7]:bigcool::Cool!::bigcool: była bardzo grzeczna w drodze ... spała na kolanach Mamy :loveu: jadąc do domu wstąpili do zoologicznego i kupili Chelsea szelki :cool3: wszyscy są baaardzo z Niej zadowoleni !!! mój Brat jest nieśmiały, a co za tym idzie nie jest zbyt wylewny w okazywaniu uczuć w obcym towarzystwie, ale jest zachwycony Chelsea - mówi, że to jego PiTBull :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i będzie z Nim spała w łóżku i będzie z Nią wychodził 2 razy dziennie na spacer, a Mama wieczorem - także spokojnie :evil_lol::lol::loveu: już z Nim leży na wyrku i śpiucha :evil_lol::loveu::eviltong: Mała wszamała już sporą porcję żarełka i zdążyła już zrobić dwa razy "koo" niestety obydwie w domku :eviltong::evil_lol: jeszcze nie sikała ... aha ... bardzo lubi przeglądać się w lustrze w przedpokoju i szuka "tej drugiej" :evil_lol::eviltong: foteczki oczywiście, że będą, ale wieczorkiem jak wszyscy troszkę odetchną :evil_lol::lol::loveu: Truskawa jeszcze raz dziękujemy za opiekę nad Chelsea!!! :iloveyou::Rose: Quote
truskawa144 Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Dzisiaj nic nie jadła przed podróżą. Od nowa musi się organizm uspokoić. Poza tym ona delikatnie daje znać kiedy chce wyjść i trzeba te sygnały zauważyć. Wszystko wróci do normy,u mnie też przez kilka dni zdarzały się wpadki. U mnie lustro też zaatakowała i bardzo się wystraszyła kiedy się poruszyło:evil_lol: Quote
fizia Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 No to wspaniale!!! Strasznie się cieszę, ze tak się to pięknie wszystko ułożyło:multi: Uściski dla Truskawy za to, ze wypatrzyła malutką w schronisku i za wspaniałą opiekę :loveu: I oczywiście dla Neci i Jej Rodzinki!!:loveu: Lepiej mała trafić nie mogła:multi::multi::multi::multi: Nic dziwnego, ze się lubi przeglądać w lustrach, skoro taka z Niej ślicznota:evil_lol: Quote
necia25 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 zobaczcie jaka Maleńka Kruszynka Słodka - u Swojego Pana na rączkach :loveu: a tu u Mamci - foto z cyklu "tylko mnie z radości nie uduś" :evil_lol::loveu: a w tle "lustereczko powiedz przecie ..." spacerek z "PitBullem" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: (fotki robione z daleka - przez okno - jest na smyczy - ja też się przyglądałam czy czasem nie jest bez, ale nie, nie:eviltong:, to tylko tak zdjęcia wyszły przez tą odległość) i z tej samej serii - "zapierający się z deka "PitBull" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
necia25 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 ach jak mi dobrze obok Mojego Pana :loveu: i jaka dumna jestem :loveu: a ogonek "chodzi" :evil_lol: Pani też "całkiem, całkiem" :evil_lol: lubię takie mizianko ... ach jak przyjemnie :evil_lol::loveu: Prawda, że jest urocza??!!;):loveu: Cieszy się strasznie - skacze od jednej osoby do drugiej ... ogonek chodzi jej nieustannie :evil_lol::lol::loveu: SAMA RADOŚĆ W DOMU !!! Quote
stokrotka Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Normalnie Wam zazdroszczę.:evil_lol: Takie cudo.:loveu: Quote
necia25 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 stokrotka napisał(a):Normalnie Wam zazdroszczę.:evil_lol: Takie cudo.:loveu: ja to muszę jeszcze ze 3 tygodnie poczekać aż ją na żywo "uwidzę" i wyprzytulam - a już mnie chętka bierze jak patrzę na te fotki :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.