Jami Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Oglądałam wszystkie 3 części, nie czytałam żadnej (dostać nie mogę). Czytałam tylko (to wypowiedź producentów filmu), że nie będzie tych scen drastycznych i chyba porodu też (tego pewna nie jestem). Breaking Down będzie podzielone na dwie części. Co do Edzia to rzeczywiście najładniejszy nie jest :mrgreen: A co do Eclipse to nawet, nawet - lepsze od KwN gdzie było przez większość filmu jęczenie. Quote
Martens Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Obejrzałam pół Zaćmienia na necie. Jako że ostatnio świeżo z nudów przeczytałam drugi raz wszystkie częsci sagi, przez całe oglądanie ubolewałam nad tym, jak bardzo film jest beznadziejny w porównaniu do książek... Dialogi skurczone i spłycone, z fajnych i zaskakujących na nudne i bez polotu, byle na odwal sie przekazać co najważniejsze. Gra aktorów bardzo taka sobie, aktorka od Alice jak zwykle bardzo ładna i pasująca wizualnie, szkoda że nie ma w sobie nic z opisywnego w książce żywego sreberka i ruchliwego złośliwego elfika, w każdej części ma wiecznie zmartwioną minę i rusza się jak mucha w smole... Wygląd Jaspera bardzo na plus, Rosalie też; Bella jakoś mniej mnie drażniła, Jacob mrrr :loveu: Edward jeszcze bardziej ble niż ostatnio, on naprawdę się psuje :p Wyłączyłam w połowie bo szkoda mi było oglądać całość w tak marnej jakości; poczekam na lepszą wersję czy może pójdę przy okazji do kina. <Będą spoilery z Przed świtem> W ogóle ostatnio definitywnie przeszłam do TEAM JACOB. Kiedy pierwszy raz czytałam książki, byłam zdecydowanie za Edwardem, Jacob strasznie mnie wkurzał, dopiero w Zaćmieniu minimalnie go polubiłam. Jak zaczęły wychodzić filmy, zaczęłam się wahać... Kiedy czytałam teraz sagę drugi raz, w KwN autentycznie się skwasiłam, kiedy Edward się odnalazł, bo z Jacobem było tak fajnie i stwierdziłam, że Edzia już definitywnie nie trawię; myślałam, że szału dostanę jak ubolewał nad Bellą i tym wszystkim w Breaking Dawn, podczas gdy Jacob zawsze jest taki... swojski, żywy, świeci jak słoneczko :evil_lol: i roztacza wokoło dobry nastrój, "napawa" towarzystwo chęcią do działania, jest uczuciowy, trochę wybuchowy, co też ma swój urok - a Edzio to dla mnie takie niby sentymentalne i romantyczne, ale jakaś taka zimna ryba bez ikry :evil_lol: I te żale, i wieczne umartwianie nad sobą i Bellą, szukanie dziury w całym, wymyślanie niebezpieczenstw, jak Jacob to słoneczko, tak Edward jest jak wielka chmura z której ciągle coś kapie i smęci; a jak nie ma powodu do jęczenia czy umartwiania to go znajdzie :eviltong: Jacob ma jaja wygarnąć Belli, że źle robi, ochrzanić ją, czy się na nią wściec, kiedy jest powód - a Edward trzyma ją pod kloszem, jakby nie była jego równopranym partnerem, tylko maskotką bez własnej woli, dzieckiem które za siebie nie odpowiada i wszystko mu się wybacza i wmaiwa że to nie jego wina, tudzież złotym jajkiem do ochraniania, jak rzecz. Jeśli chodzi o Jacoba i Edwarda i jej dylemat, Bella wiele razy przegięła i nie była wobec nich fair, ale jakoś tylko Jacob na to zareagował :razz: Edward dałby się jej olać i podeptac, i jeszcze by się żalił, że mu się należało; to wcale nie jest pociągające :shake: Do bani było tylko wpojenie Reneesme; po prostu od tamtego momentu to już nie był TEN Jacob... Nadal jednak uważam, że aktora do Jacoba mogli wybrac jeszcze lepiej, choć Taylor jest calkiem ok ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.