Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo dziekujemy:lol: Wczoraj Tajgunia(zwana Monoś)bardzo pozytywnie mnie zaskoczyla,bylysmy na spacerze i spotkalysmy pana ktory szedł z 'klonem' suni,Tajgunia oczywiscie zaczela odstawiac swoje tance bojowe i pan poradzil zeby ja spuscic ze smyczy,no wiec spuscilam i..oslupialam,Tajga bez smyczy to calkiem inny pies,chyba za bardzo nie wiedziala jak sie bawic ale przywitala sie grzecznie i wrocila do mnie do nogi :cool3:

Mam jeszcze kilka obserwacji ,ktore moze pomogą innym osoba z podobnymi problemami:
Gdy pies ciągnie niemilosiernie na smyczy a opiekun ma rece wyciągniete do kolan jak małpa,bardzo dobrze sie sprawdza obroza uzdowa,koszt niewielki a u nas calkowicie wyeliminowala problem.
Kolejna sprawa to jedzonko.Tajga strasznie grymasila dotychczas przy jedzeniu a wszystko co zjadla przechodzilo przez nia jak przez rure,do tego doszlo natarczywe drapanie sie,vet zmienil jej karme na antyalergiczna Hills i sunia zaczela wreszcie przybierac na wadze(smakuje jej tak ze malo co dziury w misce nie zrobi)

  • 4 weeks later...
Posted

Odwiozlam dzisiaj Tajgunie do DS i od tego czasu mam depreche:-( Chyba jednak nie nadaje sie na opiekunke DT bo czuje sie jakbym oddala wlasne dziecko..No nic,chcialam zeby miala dobre warunki i zeby nie musiala siedziec w 4 scianach i czekac az wroce z pracy o 6ej zeby wyjsc na spacer.Sunia pojechala do domku z ogrodkiem pod Radomiem,bardzo mila rodzina z 3 dzieci,ktore juz sie nia 'zaopiekowaly':)bedzie miala kojec aby nie straszyc kur a dzieciaczki bedą z nia chodzily na spacery.Ode mnie nadal bedzie miala w prezencie karme i weterynarza a od tych panstwa dostala dach na glowa i wlasna rodzine.
Jesli przez tydzien bedzie wszystko ok,to sunia zostaje tam na stale,gdyby cos bylo nie tak to ją zabieram do siebie i wiecej nie oddam bo nie mam nerwów na takie akcje...

Posted

To wielka niespodzianka, że Tajgunia ma dom.
Oby teraz wszystko się ułożyło jak należy.
Czyli jeszcze tydzień rozterki.
katie05, jesteś kochana, że tak dobrze zaopiekowałaś się Tajgą, troszczyłaś się o nią, dałaś jej miłość i dach nad głową gdy tego potrzebowała.:loveu:

Posted

Dzwonilam dzisj do nich ,jest wszystok ok ,dzieci calą gromadą byly z nia na spacerze w lesie i caly czas sie z nia bawia,narazie Tajgunia spi sobie w sienniku i panstwo powiedzieli ze zrezygnowali z robienia kojca bo mi wczesniej nie wierzyli ze ona taka spokojna i nawet kurami sie nie interesuje.Ola ja wiem ze ty sie martwisz ta budą ale uwierz mi ona bedzie tam miala o wiele lepiej niz u mnie w malym mieszkanku czekajac sama 9 godzin na moj powrot z parcy i patrzac sie w sciany.Poza tym zostawilam im pieniadze na dobra ,ocieplana bude i pojade jeszcze do nich zobaczyc jak to wyglada,jesli masz dla niej jakies lepsze mieszkanko to daj mi znac ,bez problemu ja przywioze ale ja szukalam bardzo dlugo i nikt jej nie chcial.Ja jej krzywdy nie dam zrobic a ludzie u ktorych jest to bardzo porzadna pracowita rodzina wiec bedą o nia dbac.

Posted

Mam nadzieję, że dzieciaki tak pokochają Tajgę, że nie pozwolą jej spać gdzie indziej tylko przy ich łóżkach.
katie05, miej oko na Tajgunię, zawsze początki są trudne.
Wierzę, że wszystko będzie dobrze i z korzyścią dla suni.

Posted

sytuacja jest troche podobna jak u mnie kiedy bylam dzieciakiem i strasznie chcialam miec psa a rodzice nigdy sie nie zgadzali ale jak mialam 10 lat to przynioslam do domu szczeniaka,mama wpadla w szal a ojciec przestal sie do mnie odzywac,potem jednak jak zobaczyli jak sie nim opiekuje i dbam o niego to sie uspokoili,rok pozniej jak pies bardzo zachorowal to mama wiozla go ze łzami w oczach do weterynarza a potem wziela 2 dni urlopu zeby sie nim opiekowac, z Tajgunia jest podobnie, jak ją przywiozlam to wszyscy oczywiscie zachwyceni pieskiem ale "u nas są takie zasady ze pies nie wchodzi do domu", a dzis dzwonie i piesek spi sobie w pokoju u najstarszego chlopca a on jest mega szczęsliwy ze ma psa:lol:Tajgunia ma ten dar ze lamie ludziom serca..

Posted

No i tak właśnie miało być.:loveu:
Kto wie, może za kilka dni/tygodni dowiemy się, że najpierw jedna łapa spała z chłopcem w łóżku, później druga i nie wiadomo od kiedy cała Tajgunia :evil_lol:

Posted

Wlasnie wróciłam od Tajguni,spedzilam tam kilka godzin i musze powiedziec z czystym sumieniem ze sunia znalazla najwspanialszy DS na swiecie!!Mama chlopca ktorego Tajga sobie obrała jako swojego pana powiedziala ze jej syn niesamowicie sie zmienil odkad sunia zamieszkala u nich,stal sie bardzo odpowiedzialny,podobno następnego dnia jak ją u nich zostawilam wstal o 7 rano w samej pizamie wyprowadzic Tajgunie bo chciala siusiu:lol:.
Siedzialam dzisiaj u nich w ogrodzie i patrzylam na zadowolony pysio suni jak sobie brykala po trawce a chlopiec jest mega szczesliwy ze ma przyjaciela(podobno dzis nie mogl spac w nocy bo sie bal ze ja zabiore;))
Znam tych panstwa juz ladnych pare lat i wiem ze to bardzo dobrzy ludzie ale jadąc tam dzisiaj nie bylam pewna jak to wyglada na miejscu bo jak ją zawozilam tydzien temu to widzialam lekkie przerazenie w ich oczach jak z samochodu wyskoczylo takie wielkie bydle:cool3:A dzisiaj mi mowią ze po raz pierwszy maja kontakt z ONkiem ktory jest lagodny jak baranek,nawet kury sobie olewa,wiec kojca nie bedzie a sunia sobie spi z chlopcem .Chcialam bardzo podziekowac Wam wszystkim w jej imieniu,Komecie za to ze ja wyciagnela z mordowni a dogomaniakom za duze wsparcie,dzieki Wam pies którego jakis idiota sie pozbyl jest teraz kochany i sparwia innym wiele radosci.Watek do zamknięcia:loveu:

Posted

Cieszę się, że Tajga tak dobrze trafiła.
Nareszcie ma kochający dom.
katie05, wątki z których pieski znalazły własne domki, po zmianie tytułu są przenoszone do działu "ma dom"
Tam też można a nawet trzeba pisać, co nowego w domku u psiaka:loveu:

Posted

Kometka musi zmienić tytuł i Tajgunia trafi do nowego działu, i od czasu do czasu moze nam wpiszesz co u niej słychać, to najfajniejsze wpisy na dogo przecież:loveu:

  • 1 month later...
Posted

Tajgunia i jej 'małe'


Znow mialam problem z aparatem bo mi sie permanentnie zacina więc na razie mam tylko 2 zdjęcia.
Tajgunia ma teraz na imie Tosia i tak jak kiedys chodzila za mną krok w krok tak teraz chodzi za najstarszym chlopcem ktory sie nia opiekuje.Nie ma go na zdjęciu bo byl na zajęciach ale za kazdym razem jak wychodzi rano z domu,sunia siada przy ogrodzeniu,wyje za nim a potem smutna czeka na jego powrot.Poprzednim razem jak bylam u nich to juz nawet na mnie nie zwracala uwagi,wystarczylo ze Kacper sie gdzies ruszyl ona momentalnie byla przy nim(taka wdzięcznosc;))Najmłodsze dzieci na zdjęciu ciagle sie do niej tulą,ten malutki chlopiec sie na niej kładzie a ona znosi wszystko cierpliwie jakby to byly jej szczeniaki.Jak bede u nich kolejnym razem to zrobie więcej zdjęc.

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...