Mars555 Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Od dwóch lat mam Syberiana Husky imieniem Demon. Żeby sprawidź mu towarzystwo kupiłem Labradora(66 dni od teraz). Nazwałem go Alex. Później okazało się, że labrador to samica, i że jest w ciąży z Demonem. Tydzień temu kupiłem kolorowe wstążki, mleko w proszku dla szczeniąt, smoczek z butelką. Dzisiaj wstałem 4:00. Patrzę, a w kojcu leżą dwa szczęniaki. Jeden był mały, a drugi sporawy. Zważyłem je. Mały ważył 255, a duży ważył 309. Miło wyglądały. Ten mały to dziewczynka więc lekko zawiązałem na szyi różową wstążkę i nazwałem ją Rosie (czyt. Rołzi). Duży to chłopak więc zawiązałem na nim czarną wstążkę i nazwałem Baloo (czyt. Balu). Dałem im spokój i poszłem pograć na komputerze. Niechcący walnąłem w biurko i usłyszałem piski spod biurka. Ja się zchylam i widzę 3 szczenięta. Biorę z spod biurka do kojca, ale samica odepchnęła głową. Biorę je na stolik na kółkach. Całe się trzesły przykrywam je ręcznikiem (cienkim, ale to tylko miałem pod ręką). Właczam czajnik elektryczny z wodą. Zaczął je ogrzewać dłońmi. Gdy woda się zagotowała. Wziąłem dzbanek i wymieszałem wodę z mlekiem w proszku i nalałem do 3 butelek. Wziąłem tęż plastikową butelkę nalałem wodę, wstadziłem w skarpetki i położył na środku by każdy się ogrzewał. Zacząłem wszystkie pokolei karmić mlekiem. Jeden "zadławił", bo wyglądał jak by nie żył, ale teraz wszystko dobrze więc miał szczęście. Wszystkie się najadły i usnęły. Jeden przytulił się do mojego dawnego pluszaka pieska. Temu pieskowi zawiązałem czerwoną wstążkę i nazwałem Bling Bling. Obok niego leżał szczęśliwy piesek zawiązałem na nim białą wstążkę i nazwałem Farciarz. Na końcu leżała zwyczajna suczka zawiązałem niebieską wstążkę i nazwałem ją Bianka. Za dwie godziny idę do szkoły więc jeszcze przed wyjściem je nakarmie. Quote
evel Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 dobra, na początek załóżmy, że to NIE prowokacja. i po co? po co kolejne szczeniaki mieszańce, mało jest takich w schronach? wiem, że to trudna decyzja, ale zamiast im zawiązywać kokardki i wymyślać słit imionka trzeba by je zanieść do weta, żeby je uśpił... a sukę wysterylizować, chyba że chcesz co pół roku znajdywać takie niespodzianki... :shake: Quote
Basia i Barni Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 to jest jakis koszmar, kupiłes labradora i nie wiedziałeś czy kupiłeś psa czy sukę ? to tak trudno odróżnić ?:crazyeye: a jeszcze ona urodziła jakis kosmiczny miks psów, husky z labradorem :-o ja sie pytam jak to sie stało ??? trzeba było usunąć ciążę , 5 szczeniąt -matko jedyna. evl napisał(a):dobra, na początek załóżmy, że to NIE prowokacja. i po co? po co kolejne szczeniaki mieszańce, mało jest takich w schronach? wiem, że to trudna decyzja, ale zamiast im zawiązywać kokardki i wymyślać słit imionka trzeba by je zanieść do weta, żeby je uśpił... a sukę wysterylizować, chyba że chcesz co pół roku znajdywać takie niespodzianki... :shake: obawiam się ,że nie , bo widzę ,że autor się zajebiście cieszy , kokardki zawiązuje , ma zero pojecia o szczeniakach , szkoda tylko tych psów co się urodziły ,bo z tych szczeniąt będą kolejne i kolejne. Mam do niego radę -zabieraj sukę labradora to weta na sterylkę a szczeniaki do uśpienia . Quote
ania_pelka Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Naprawdę myślicie, że on je uśpi? Przecież ten jego post był napisany tylko po to, żeby pochwalić się, że ma szczeniaczki i jaki z niego dobry tatuś... Quote
Chefrenek Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 A jak dla mnie to prowokacja. Bo niby co kupił sukę i na drugi dzień już ją Husky pokrył? A może suka już przed zakupem była w ciąży? Generalnie cała historia kupy się nie trzyma.:diabloti: Quote
evel Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 hm, dla mnie dziwne jest to, że labkę ma dokładnie od 66 dni i właśnie urodziła szczenięta... musiał wcześniej zadać sobie trochę trudu i przeczytać dokładnie ile trwa ciąża u psów... no i te kokardki, mleko w proszku... podpatrzone chociażby na dogo-porodówce... dziwnie to wszystko wygląda... :roll: a tak całkiem poza tym - wyobrażacie sobie dziecko w wieku szkolnym samo zajmujące się szczeniętami? :shake: Quote
Basia i Barni Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Chefrenek napisał(a):A jak dla mnie to prowokacja. Bo niby co kupił sukę i na drugi dzień już ją Husky pokrył? A może suka już przed zakupem była w ciąży? Generalnie cała historia kupy się nie trzyma.:diabloti: obawiam się ,że wszystko jest możliwe :roll: jezeli to nie jest prawda to gratuluje wyobraźni . a zresztą poczekamy ,aż wróci ze szkoły(może to gimnazjum) i cos więcej napisze :diabloti: Quote
Saite Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 A mi to brzmi jak jakieś opowiadanko. Tzn. mam na myśli brzmienie i konwencję. I jakoś tak zalatuje to prowokacją, bo "psi tatuś" (opiekun) całkiem nieźle się mimo wszystko do sprawy zabrał (mleko, butelki, dogrzewanie odtrąconych maleństw). Dla mnie takie elementy, jak brak rozpoznania płci u psa przez dłuższy czas ( co nawet dzieci potrafią i z daleka można poznać), jak ta radość i lekkość podejścia do sprawy to elementy, mające na celu zirytowanie tu wielu osób. Quote
mc_mother Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 To chyba jakieś jaja:crazyeye: Ktoś sobie żarty stroi... Przez dwa miesiące nie zauważył, że ma sukę a nie psa a u szczeniąt od razu rozpoznał płeć? To wszystko wygląda jak prowokacja rzeczywiście... Quote
Basia i Barni Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 mc_mother napisał(a):To chyba jakieś jaja:crazyeye: Ktoś sobie żarty stroi... Przez dwa miesiące nie zauważył, że ma sukę a nie psa a u szczeniąt od razu rozpoznał płeć? To wszystko wygląda jak prowokacja rzeczywiście... oby ,bo kupic psa i nie zapytac się o płec to trzeba mieć z główką :icon_roc: straszne to wszystko ,ale nie z takimi gigantami miałam do czynienia :angryy: Quote
Chefrenek Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Basia i Barni napisał(a):obawiam się ,że wszystko jest możliwe :roll: jezeli to nie jest prawda to gratuluje wyobraźni . a zresztą poczekamy ,aż wróci ze szkoły(może to gimnazjum) i cos więcej napisze :diabloti: No to ja się pytam, gdzie wtedy byli rodzice?:diabloti: Quote
Basia i Barni Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Chefrenek napisał(a):No to ja się pytam, gdzie wtedy byli rodzice?:diabloti: a może ów autor się dokształca :angryy: Quote
eski Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Basia i Barni napisał(a):a może ów autor się dokształca :angryy: a może to pan nauczyciel ? ;) Quote
Basia i Barni Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 i co ma znaczyc ten tytuł ,szczenieta bez matki ???:angryy: czyżby labradorki juz nie było ?:mad: Quote
O1us_89 Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Heh, nie wierze, ze to prawda... Nie znac plci wlasnego psa?! Obled, [usunięte]-proszę trzymać się tematu. Quote
Saite Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Basia i Barni napisał(a):i co ma znaczyc ten tytuł ,szczenieta bez matki ???:angryy: czyżby labradorki juz nie było ?:mad: Chodzi o te pozostawione pod biurkiem, których matka nie chce. Quote
aina155 Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Matko jedyna... Oby to byla prowokacja, bo jak nie to sobie tego wszytskiego nie wyobrazam. Quote
ajermak Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 to jakiś koszmar!!! ale bystry tatuś, 66 dni temu nie wiedział jak wygląda suka a teraz rozpoznaje szczenięta:), karmi młode odrzucone... cud normalnie. ach ta dzisiejsza młodzież, na każdym kroku zaskakuje :) Quote
ewtos Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Mars555 napisał(a):Od dwóch lat mam Syberiana Husky imieniem Demon. Żeby sprawidź mu towarzystwo kupiłem Labradora(66 dni od teraz). Nazwałem go Alex. Później okazało się, że labrador to samica, i że jest w ciąży z Demonem. Tydzień temu kupiłem kolorowe wstążki...... Za dwie godziny idę do szkoły więc jeszcze przed wyjściem je nakarmie. A mnie się wydaje ,że napisałeś pracę domową z polskiego pt."Mój sen" i zapomniałeś dopisać, że się obudziłeś. Quote
Basia i Barni Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 ewtos napisał(a):A mnie się wydaje ,że napisałeś pracę domową z polskiego pt."Mój sen" i zapomniałeś dopisać, że się obudziłeś. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a co jezeli to prawda :mad::mad: i ten kolega tylko liczyc nie potrafi Quote
Goldek Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Zakładając, że jest to prawda, to jakoś nie wierzę, aby: 1) nie znać płci własnych psów?! 2) suka została zapłodniona w następny dzień po przyjeździe - litości, czyli została przywieziona już z cieczką? Czyli ile miała w dniu kupna? 3) profesjonalnie opiekować się szczeniakami chodząc do szkoły - miałam ostatniego lata szczeniaki i były jeszcze przez jakieś 3tyg od rozpoczęcia roku szkolnego, dwa zostały jeszcze na dłużej a w opiekę nad szczeniętami była zaangażowana cała rodzina mimo, że suka opiekowała się szczeniakami prawidłowo... 4) gdzie są rodzice?! Zgodzili się na miot? Ogólnie mówiąc... Nie wierzę w to. Quote
Martyna&Zara Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Ten mały to dziewczynka więc lekko zawiązałem na szyi różową wstążkę i nazwałem ją Rosie (czyt. Rołzi). Duży to chłopak więc zawiązałem na nim czarną wstążkę i nazwałem Baloo (czyt. Balu). Dałem im spokój i poszłem pograć na komputerze. ......................:angryy::angryy::mad::mad: Najlepiej niech je matka przygniecie....Czy on jest uzależniony od komputera, że mu sie szczeniaki rodzą, a on sobie idzie pograć?? Nie wierzę....Rodzice gdzie? Na jakiejś popijawie, czy co? Dobra nie wkurzam się... To i tak tylko beznadziejny żart... OBY!! P.S.I: Naprawdę z naszym angielskim jest dobrze i nie musisz tłumaczyć jak się co czyta... P.S.II: Ale masz teraz polewkę, że tak się wkurzamy no nie?? P.S.III: Zakładam się o moje całe kieszonkowe, że się ten bardzo ,,MONDRY" ktoś tu więcej nie pojawi... Quote
wilczanda Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Toffuś napisał(a):......................:angryy::angryy::mad::mad: Najlepiej niech je matka przygniecie....Czy on jest uzależniony od komputera, że mu sie szczeniaki rodzą, a on sobie idzie pograć?? Nie wierzę....Rodzice gdzie? Na jakiejś popijawie, czy co? Dobra nie wkurzam się... To i tak tylko beznadziejny żart... OBY!! P.S.I: Naprawdę z naszym angielskim jest dobrze i nie musisz tłumaczyć jak się co czyta... P.S.II: Ale masz teraz polewkę, że tak się wkurzamy no nie?? P.S.III: Zakładam się o moje całe kieszonkowe, że się ten bardzo ,,MONDRY" ktoś tu więcej nie pojawi... Może masz rację... Ja poczekam aż wróci autor wątku. Nie, że biorę jego stronę, ale chcę być obiektywna.Jeśli autor się pojawi to znak, że to prawda, albo tak mu zależy na wrobieniu nas..., a jeśli się nie pojawi to znaczy że z tym udawaniem macie rację.:shake: Cóż, pożyjemy, zobaczymy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.