Jump to content
Dogomania

kto to ustala - oplaty za adopcje w schronisku?


Recommended Posts

Posted

Niestety czasami kierownik schroniska ustali sobie jakieś horrendalne stawki. :roll: I cóż na to poradzić? :( Części ludzi po prostu nie stać wtedy, aby wziąć psa ze schroniska i tym samym czasem uratować mu życie... :( Najczęściej dotyczy to psów rodowodowych, były przypadki, że schronisko żądało nawet i 1000 zł. za takiego psa.

Posted

Przecież przez takie ceny psy tracą szanse na adopcje... przecież np jeżeli za psa schronisko zażyczy sobie powiedzmy 70 zł... to ktoś może stwierdzić że lepiej wyjdzie kupując sobie psa na bazarze za jakieś 20 zł... niestety takie są realia...

Posted

Uważacie, że cena 50 - 70 - 100 zł za psa jest za wysoka? (o 1000 zł nie mówię, bo nei znam takich przypadków...)

To jak go ktoś chce utrzymać psiaka, skoro nie jest w stanie wyasygnować nawet takiej sumy...?

Wydaje mi się że tego typu opłata nie jest specjalnie "kosząca" :o ... niby czemu kundelek ze schroniska miałby być za darmo... niestety w naszym społeczeństwie tak już jest, że sporo ludzi zupełnie nie szanuje tego, co otrzyma za darmo. :cry:

Posted

Berek napisał(a):
Uważacie, że cena 50 - 70 - 100 zł za psa jest za wysoka? (o 1000 zł nie mówię, bo nei znam takich przypadków...)

To jak go ktoś chce utrzymać psiaka, skoro nie jest w stanie wyasygnować nawet takiej sumy...?

Wydaje mi się że tego typu opłata nie jest specjalnie "kosząca" :o ... niby czemu kundelek ze schroniska miałby być za darmo... niestety w naszym społeczeństwie tak już jest, że sporo ludzi zupełnie nie szanuje tego, co otrzyma za darmo. :cry:

To proste: po co mam płacić 100 zł za dorosłego psa po przejsciach skoro za 20 mam szczeniaka od gościa spod targu?
A jeśli ktoś nie szanowałby psa za 10 zł to za 100 zł też go nie będzie szanował.

Posted

Sory, mogłabym zapłacić i 200 gdyby schronisko dawało gwarancję że zwierzęta są wydawane zdrowe... ale mi się trafił chory na tyfus kotek z którym zgodnie z zaleceniem schroniskowego weta miałam iść na szczepienie za dwa tygodnie (żył dwa dni a mój najbliższy wet uznał za niemożliwe "niezauważenie" tak zaawansowanej choroby) i pies z nosówką. Kota i tak bym wzięła, tyle tylko że od razu byłby leczony i może by przeżył a na tamtego psa niestety bym się jednak nie zdecydowała...
Tak czy inaczej, krzyczenie sobie więcej niż symboliczną zł. za zwierzęta których faktyczny stan zdrowia się ukrywa uważam za przegięcie...

Posted

No zaraz...

Znaczy się kotek z tyfusem za symboliczną złotówkę jest O.K.?
:o

Wydaje mi się że mylimy dwie rzeczy - jedna to walka o to, żeby schroniska naprawdę wydawały w miarę zdrowe zwierzęta - i druga, to opłaty za wydawanie zwierząt (osobiście jestem jak najbardziej "za").

Posted

Nie, nie jest ok. ale zapłaciłam podobno za "opiekę weterynaryjną"...
W tej chwili jeżeli miałabym brać ze schroniska zwierzaka to tylko za ową złotówkę i galopem do mojego weta i przynajmniej wiedziałabym za co płacę.
Chyba że coś by się zmieniło to jak pisałam za zwierzę zdrowe albo nawet chore ale z rzetelną informacją na co mogę zapłacić i 200.

Posted

:o :o :o

rany, co za dyskusja...

prawda jest taka, ze ludzie sa winni temu co sie dzieje w naszych schroniskach. Zdarza sie, ze dostanie ktos chorego zwierzaka, ale czesto dostaje sie zdrowego, normalnego psa. Przyjmijcie, ze jest to datek na schronisko, za zaszczepionego i odrobaczonego psa. Wiem, zaraz posypia sie przyklady schorowanych i problemowych zwierzat i, ze latwo jest mi mowic. Ja moge sypnac przykladami zdrowych i zrownowazonych zwierzat ze schroniska wsrod moich znajomych i sasiadow.
A na swojego psa na leczenie wydalam tyle, ze spokojnie moglabym kupic psa z dobrej hodowli zagranicznej. Przy okazji dostalam tez znakomita szkole bycia odpowiedzialnym i na zadnym uniwerku nie dowiedzialabym sie tyle o problemach zwiazanych z psami :D
Z perspwktywy czasu sadze, ze wzielabym swojego psa drugi raz ze schroniska wiedzac nawet ile przejde z nim po drodze. Nie wyobrazam sobie abym mogla go nie miec.

A 70 zl to suma porownywalna do kilku piw na Starowce ...

Posted

Tak czy inaczej, krzyczenie sobie więcej niż symboliczną zł. za zwierzęta których faktyczny stan zdrowia się ukrywa uważam za przegięcie...


Karygodny jest sam fakt, że pracownicy schroniska zatajają chorobę zwierzęcia... :o :roll:
W tej sytuacji cena jaką chce otrzymać schronisko za zwierzę jest bez znaczenia... :-?

  • 3 weeks later...
Posted

W ubiegłym roku brałam psa z Palucha.
Nikt nie żadał kasy. Na wyraźne nasze pytanie "ile?" powiedziano nam "co laska"
Dalismy 50 zł bez mrugnięcia okiem. jakbym miala przy sobie więcej to bym zostawiła więcej, ale to byla szybka akcja i idąc do pracy nie wiedzialam, ze wróce z psem :lol: po prostu nie bylam przygotowana :wink:

Dostalismy normalny kwitek potwierdzający dokonanie wplaty "na rzecz schroniska" Przeciez te pieniązki ida na utrzymanie tych biedakow, które tam zostają :(

Ale 1.000 zł :o to juz przegięcie :roll:

  • 4 years later...
  • 4 weeks later...
Posted

Wzięliśmy ze schroniska psa dla babci . Chyba 20 zł kosztował , a o wiele więcej wydaliśmy na jego leczenie . Miał padaczkę ,a zapewniano nas , że pies jest zdrowy i miał wszystkie szczepienia . Niestety tak nie było po roku zdechł :-(

Posted

Ja za swego Sułtana nie dałem nawet grosza. W zamian przez jakiś czas zajmowałem się Ich stroną. Wtedy nie widziałem możliwości datku bo kierownik W:angryy::angryy: za przeproszeniem g....:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: robił dla tych piesów. Teraz jak tam jadę to widzę że coś się dzieje. Pozdro i szacun dla ekipy:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Radomskiego schroniska.

Posted

olekg89 napisał(a):
u mnie w SOŚNICY nic sie nie płaci za psa ja kupiłem karmy za 100 złoty ale nietrzeba nic kupowac ani płacic :P

Nie płaci się,trza kupić dużą karmę. Psy są zaszczepione,odrobaczone i wysterylizowane (tak mówiła pani kierownik jak z nią rozmawiałam).

W Rybniku w niektórych przypadkach się nie płaci. Tak ogólnie to nie za psa,tylko za wykonane zabiegi-szczepienia+odrobaczanie.

Posted

to tez jest nielegalne bo schronisko ma obowiązek zaszczepić i odrobaczyć psy...
adoptujący nie ma obowiązku pokrywać kosztów jego zabiegów medycznych jakie pies miał w schronisku:roll:

Posted

We Wrocławiu za adopcje ze schroniska psa płaci się 35 zł, ale szczególne "sieroty" są oddawane za darmo. Oczywiście opłaty są pobierane za pokwitowaniem.
Jeśli u psa/kota wyjdzie jakaś choroba w ciagu dwóch tygodni, to jest leczony za darmo do skutku, kazde zwierzę ma dożywotnio 30% zniżki na leczenie. Psy są szczepione "na wejściu" na wirusówki, przy adopcji na wściekliznę, odrobaczane i odpchlane. I chipowane.

Moim zdaniem, jeśli ktos zniechęca się bo okazało sie że np. kociak ma koci katar, to wogóle nie powinien nigdy brać zwierzęcia. Po pierwsze- w schronisku mogły nie zdążyc "wyjść" objawy choroby (nawet padaczki, mógł nie zostać zaobserwowany atak), wcale schronisko nie musiało "zatajać" stanu zdrowia, po drugie, zwierzak może przecież zachorować w każdym momencie swojego życia i co wtedy?, pomijam juz to, o ile łatwiej natknąć sie na chore zwierzę kupując na bazarze (tu stwierdzam jasno, trzeba byc idiotą.... :angryy:)....

Posted

nie jestem zwolenniczką opłat adopcyjnych
i mam nadzieję ze ten stan uda mi się utrzymać w Uciechowie

obowiązkiem schroniska jest zaszczepienie przeciwko wściekliźnie
reszta zabiegów to dodatek
I mam nadzieję ze ten "dodatek" także stanie się obowiązkiem w schroniskach

A absurdem wydaje mi się pobieranie opłat za nie wysterylizowane suki, nie zaczipowane zwierzęta itp

  • 1 year later...
Posted

ulvhedinn ma rację. Nie zawsze od razu wiadomo, że zwierzak jest chory. A poza tym schroniska też muszą się z czegoś utrzymywać... Myślę, że 30zł za psa zaszczepionego albo 50zł za zaszczepioną i wysterylizowaną sukę to nie jest dużo.

  • 3 months later...
Posted

Ożywiając temat: ja za swoją sunie w wieku 8 tygodniu zapłaciłam 30zł jako "datek na schronisko". Nie miała czipa ani tymbardziej sterylki, ale była szczepiona i odrobaczana. A z odrobaczaniem i tak wyszedł cyrk, bo kiedy ją braliśmy nikt nam nie powiedział, że dzień wcześniej suczka dostała tabletki. Także pierwsze 2 dni nie wiedzieliśmy co się dzieje i czemu jest taka osowiała i markotna, a jak zaczeła pozbywać się robactwa to wszystko wyszło na jaw ;)

Posted

rashelek - u nas jest tak, że wszystkie sunie powyżej 1 roku są obowiązkowo sterylizowane. Te młodsze są wydawane nowemu właścicielowi bez sterylki - jako szczeniaki. Za sunię jest opłata 60zł, za szczeniaka 50zł. Wszystkie zwierzaki są zaczipowane, odrobaczone i zaszczepione, a nowemu właścicielowi wydawana jest karta adopcyjna, na której są wypisane daty poszczególnych szczepień i odrobaczania.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...