Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 313
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam Paulina :)

Zmierzchnica, takie kolory wyszły bo ustawiłam na intensywną barwę, w sumie niechcący i się dziwiłam co te zdjęcia takie wychodzą. Ale w sumie myślę że to lepiej, bo przy takiej pogodzie to różnie to bywa ;)

Te na sianku, mają takie ciepłe kolory że mam ochotę tam wejść, usiąść, opatulić się jakimś kocykiem, i mogłabym sobie tam spać :P :D:D:D

Russellka, hehehe chyba tak :D bo jeden uciekł i Toudi go gonił :D ale na pewno żeby się poprzytulać i zaprzyjaźnić :P :D ;) Toudi nie ma jakiś instynktów mordercy, raz bawił się muchą, i przez cała zabawę ona żyła, tylko nie mogła odlecieć bo Toudi obślinił jej usteczka. Straszna jestem bo powinnam ją uratować :P Tak mnie śmieszyło jak on stukał łapką obok niej, zachęcając ją do zabawy :P

Posted

Muszą się zadowolić :) Ale nie podaje im takich zimnych kostek lodu hehe ;) Rozmnażam je, i ogrzewam zwykle do pokojowej temp. a czasem do wyższej :) Boasy są takie żarłoczne że jakoś nie zauważyłam żeby robiło im to jakąś różnice.
A kupić się je da, tak :) w sklepie terrarystycznym ;)

Posted

o nie!! w takim wypadku też chyba wolałabym dawać żywe. Miałam jednego węża który za nic nie chciał jeść martwego, tzn. jadł jak już był mega głodny, ale co to za wyjście żeby głodzić zwierzaka po to by w końcu zjadł. Kilka razy kupiłam mu żywego osseska... i to nie dla mnie... więc wężyka oddałam osobie która wszystkie swoje gady karmi żywym pokarmem.

Gdyby boasy nie chciały jeść martwego też pewnie bym ich nie miała.

Posted

teraz czas na kilka z drogi ;)


Podjadanie gruszek :)




Tu Toudi sobie chodził pod brzuchem Korka, z jednej na drugą stronę. Ani on ani Korek nic sobie z tego nie robili.
















I szok... to zdjęcie ze wczoraj, październik, zimno, deszczowo, a jabłonka sobie mimo to kwitnie :crazyeye:




Smutny podeptany Toudi, chyba lekko obrażony na Werbla :P




c.d.n ;)

Posted

Eria, nie jest tak źle :P Ja wreście mogę iść na 3-4 godzinny spacer w ciągu dnia, a nie dopiero pod wieczór, w upały nie jestem w stanie tyle chodzić. No i nie raz sam Toudi też nie ma ochoty.

Sylwia dzięki, jeszcze te kropelki deszczu rozmazały tą fotke i wydaje się trochę baśniowa :P

Russellka :D On dopiero po tej podróży to do pralki wskoczył :D Błodka się trochę polało no i ja w busie się nieźle od niego upaprałam :P

Kashdog, właśnie... i go przez to pokarało...

Mamy śnieg!!! Pierwszy śnieg Toudiego w życiu. Jeszcze się nie osadza, ale ładnie pruszy :) Strasznie się ciesze bo ja kocham zimę :D Zaraz puszcze sobie świąteczne piosenki :D W ogóle jak byłam ostatnio w pewnym sklepie, to tam już same świąteczne rzeczy były :) I tak mi się zimy zapragneło :D:D

Ale dalszy ciąg z końskiego weekendu :)

Teraz wspomniane spotkanie z berneńczykiem Barym :) Który był pięknym samcem, Toudi nie jest tak efektwony ale hehe też śliczniutki :D









Posted

Przystojniak ten, to pies dziewczyny która trzyma konia tam gdzie moja znajoma trzyma swoje :) Bardzo się ciesze bo Toudi będzie miał towarzystwo do zabawy gdy będę go tam zabierać :) I to nie małe :) Bo jeszcze jest Kreska, suczka znajomej i Zorro jeden z piesków właścieli :)

Posted

hmmm mi z wyglądu w sumie ok :P Pies jak pies, mi z wyglądu tylko gryfoniki średnio odpowiadają :D ładne :D ale chyba nie do końca mój charakter, no i, na nie w sumie moda też jakaś jest, są popularne... i mnie to razi :P

w ogóle wczoraj poczułam się jak idiotka, zwykle nie odmawiam Toudiemu zabawy z psami. Ale wczoraj hehe była 23, ja wróciłam od znajomych, padnięta strasznie, po całym dniu zajęc i latania, wzięłam Toudiego, a na plantach stado psów, wśród nich basset:loveu::loveu:, i większość bokserów. Zauważyłam je i zaczęłam wracać, psy podleciały, a właściciele rzucili się zestresowani, bo ja w sumie odwróciłam się szybko na pięcie, i mogło to wyglądać tak jak bym się bała o Toudiego hehe, krzyknęłam że nic się nie dzieje, więc się zatrzymali, no i podeszła do mnie jedna babeczka, po swojego boksia, a ja coś jej walnęłam teksem, że Toudi się nie boi, tylko jestem taka zmęczona i że nie chce żeby się rozbawił, bo będzie mi szalał po mieszkaniu. I poczułam się tak głupio hehe :oops::oops::oops::oops:

proszę o to trochę Toudzika.











W ogóle strasznie lubię spacerować w taką pogodę, gdy lekko pada, mży, jest tak mało ludzi na plantach, nad wisłą pustki, kilka ludzi z psami. Super, można puścić psa :) Byliśmy 3 godzinki na rannym spacerze, i Toudi śpi teraz jak aniołeczek :loveu::lol:

Posted

yoshiyuki napisał(a):
wiem, wiem, ja czasami przejmuje się strasznymi głupotami :P


to tak jak ja :eviltong: zawsze największymi głupotami się przejmuję, nie umiem się tego oduczyć. :lol:

Toudi śliczny jest :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...