Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lipton trafił do schroniska w Ostródzie rok temu. Ma około 10 lat.
Został przywieziony ponieważ się błąkał. Jest bardzo spokojnym i grzecznym psiakiem.
Potrzebuje ciepłego domu...i dużo miłości.
Psiak jest poważnie chory. Jego serduszko jest bardzo duże.
Obecnie jest leczony, niestety leki sa bardzo drogie.
Prosimy o wsparcie.





  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:iloveyou:Lipton...

Weszłam rok temu na forum AFN.
W realu zajmuje się bezdomnymi kociakami, tym razem jednak poniosło mnie nie do kotów, lecz do psiaków.
I Lipton mnie, stara kociarę, zaczarował

Pisałam o nim na portalu Warmii i Mazur.
Jeśli mogę, to po prostu wkleję to, co wtedy napisałam o nim.

"Minęło już parę miesięcy - nikt nawet na Liptona nie zwrócił uwagi. Ot, zwykły pies, nierasowy, niemłody. Nikt nie zobaczył, że to pies kochany, łagodny, ufny, że to, jak napisał ktoś z wolontariuszy "wspaniały, starszy pan."

Zdarzył się jednak malutki cud w jego biednym, klatkowym życiu. Znalazł się ktoś o dobrym sercu i Lipton każdej soboty zaczął wychodzić na spacery. Ktoś w końcu pogłaskał go i powiedział dobre słowo. Lipton wypiękniał, odmłodniał. Potem w ciężkim stanie trafił do weterynaryjnego szpitaliku. Został dotkliwie pogryziony przez swojego współtowarzysza w boksie.

Wiemy, że przeżyje, ale stracił całą swoją radość - jakby zgasło w nim jakieś światełko. Czeka go powrót do schroniska i dalsza walka o to, by on, "łagodny i ufny starszy pan", miał szansę na przeżycie w otoczeniu młodszych i często agresywnych, bo po ciężkich przeżyciach, psach.

My próbujemy to światełko w nim ocalić. Ocalić jego. Może właśnie tu zdarzy się już nie malutki, ale wielki cud i Lipton znajdzie kogoś, do kogo będzie mógł się przytulić i polizać po ręce z wdzięczności za uratowane życie

Doświadczenie nauczyło mnie, ze jeśli w zwierzętach, jak w ludziach, umiera nadzieja, to szybko odchodzą. Bardzo chciałabym, żeby miał jeszcze choć trochę szczęśliwych chwil.

Dlaczego właśnie on mi zapadł w serce? Bo praktycznie nie ma szans, jest starszym, zwykłym psem. Niczym się nie wyróżnia, nikt na niego nie zwróci uwagi. Ja go jednak widzę takim, jaki mógłby być, gdyby ktoś go pokochał: pięknym, mądrym i wspaniałym towarzyszem, nieco już starym, może z zadyszką, ale z oczami pełnymi tego psiego szczęścia.

Teraz to zagubiona, smutna psina na czterech łapach z perspektywą powrotu do klatki. Boję się tego, że jeśli dał on już za wygraną, to następnym razem da się po prostu zagryźć."

Teraz minęło kolejne pół roku - i Lipton wciąż czeka :candle:
Jego serce, wciąż bezdomne serce jest chore. Potrzebuje leków, niestety drogich. Ich koszt to jak wyzej napisała Lidka - ok 250 zł miesięcznie

Boję się o Liptona, boję się, że zabraknie mu czasu, bo bardzo w to wierzę, że w końcu jego ludzka połówka go odnajdzie.
I o ten czas proszę :roll:

Jeśli ktoś nie może mu ofiarować miejsca w swoim życiu, to może wesprze go finansowo - aby serce Liptona nie zatrzymało się, zanim dogoni swoje szczęście:Dog_run:

Posted

Pomóżmy Liptonowi. Jest urzekający w tej swej zwyczajności...
Ja niestety nie potrafię, ale może ktoś zechce zrobić allegro cegiełkowe, banerek, ogłoszenia, bazarek...

Posted

[FONT=Verdana]Ale my tu zaglądamy :roll:, może ktoś jeszcze polubi Liptonka.[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]To napisała Kasia na forum AFN, kASIA jest wolontariuszką w schronisku w ostródzie[/FONT]

[FONT=Verdana]W sobotę podeszłam do niego, jak chodził przed budynkiem. Taki kochany z niego psiaczek... Wtulał się, stawał na dwie łapki, byle by zainteresować się nim chociaż przez chwilę:sadCyber:[/FONT]


[FONT=Verdana]Lipton miał już allegro - nikt nie dał mu szansy na dom, czy były jakies z allegro wpłaty - nie wiem, Aga-Mazury tym zawiaduje.[/FONT]
[FONT=Verdana]Ja coś tam też powpłacałam, ale stałej pomocy nie mogę Liptonkowi zapewnić, bo w domku ponad 20 kocich brzuszków do nakarmienia. [/FONT]

Taki fajny psiak - ktos z nim mógłby być taki szczęśliwy :calus:

Posted

To dobrze, że ktoś jeszcze czasem tu zagląda i ciepło myśli o Liptonku....

Wiem, że najlepiej byłoby, gdyby Lipton trafił do kochającego domku. Jednak, póki co, wciąż jest w schronisku. Chory :( Wymaga kosztownej kuracji lekowej....

Wiele osób pewnie zetknęło się na stronach dogomanii ze szczytną ideą skarbonki http://www.dogomania.pl/forum/f98/skarbonka-112210/
I tak sobie pomyślałam, że może skarbonka byłaby wesprzec leczenie Liptonka (może także innych potrzebujących staruszków ze schroniska w Ostródzie). Oto co napisała rozi na ten temat "Finansowanie poprawy zdrowia (leki) jest jak najbardziej zgodne z ideą Skarbonki. Trzeba napisać, jakie pieski, co stwierdził lekarz, jakie lekarstwa im potrzebne. Skarbonka może też sfinansować specjalną wizytę lekarza, który obejrzy staruszki, żyjące we wskazanym Schronisku. Proszę zaprojektować taką akcję zdrowotną" ( http://www.dogomania.pl/forum/f98/drugi-etap-skarbonka-zglaszajcie-staruszki-w-potrzebie-drugi-etap-135362/index4.html#post12355762 )

Nie wiem.... może to jest jakies rozwiązanie, jakas pomoc dla psiaków...
Lidka_park, Aga_Mazury, co o tym sądzicie ?

Posted

Zorientuje się, co Lipton aktualnie potrzebuje - niestety na dogo byłam do tej pory okazjonalnie ( teraz założyłam nowe konto, ze starym hasłem nie mogłam sobie poradzić:placz:)
Miau zaś nieco inaczej funkcjonuje, więc jeśli bedzie taka potrzeba to eski poproszę Cię o więcej inf o skarbonce :roll:

Liptonku - buziak :calus:

Posted

Fajne foteczki. A z tym całuśnym pyszczkiem to fakt :)
Ewo, wyczytałam, że próbowałaś Liptonkowi znaleźć domek. I co ? Nie wyszło ? Ech, czemu ten psiak nie ma szczęścia i nie może znaleźć swojego człowieka....

Posted

Próbowałam. Niestety tamten domek popełnił życiowy błąd i nie zdecydował się pokochać Liptona.

A dzisiaj martwię się bardzo - w Ostródzie było oberwanie chmury, wszystko podobno stoi w wodzie. Lipton ma chore serce, a tam taka burza była. Na razie nic nie wiadomo - prosiłam dziewczyny, że jeśli coś będą wiedział, żeby dały mi znać.

Posted

mamucik-ewa napisał(a):

A dzisiaj martwię się bardzo - w Ostródzie było oberwanie chmury, wszystko podobno stoi w wodzie. Lipton ma chore serce, a tam taka burza była. Na razie nic nie wiadomo - prosiłam dziewczyny, że jeśli coś będą wiedział, żeby dały mi znać.


Ano właśnie. Jak usłyszałam o tej ulewie w Ostródzie to też od razu pomyslałam sobie o naszym biednym Liptoniku. Mam nadzieję, że wszystko u niego oki. Jak coś bedziesz wiedziec, prosze daj znac.

Posted

Wczoraj po południu już nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Agi_Mazury. Miała inf ze schroniska, że wszystko jest OK.
Przy okazji - straszny słodkor z tego naszego Liptona.
Leki cały czas dostaje.
Czemu ta Ostróda tak daleko :shake:

Posted

Jak dobrze, ze wszystko tam ok. Ewo, czy nie orientujesz sie czy Lipton ma jakies ogloszenia. Pisałas, ze miał allegro. A czy teraz ma jakies, moze na innych stronach ?

Posted

Lipton miał sporo czasu temu allegro z AFN. W zimie próbowałam mu w jego okolicy, na portalach społecznosciowych znaleźć domek, niestety z widocznym skótkiem.
Jeśli byś miała chwilkę czasu, to może poumieszczamy go na nowo w sieci - byłoby super:multi:
Może teraz się uda :roll:

Nie znam w realu Liptonka, ale dziewczyny pisały mi, że ma to coś w sobie, że chce sie mu pomagac i jakoś tak w serducho sie wkreca. Fajnie, że myslisz o nim - wierze bardzo w pozytywne myslenie. Tyle rzeczy niewytłumaczalnych spotkało mnie przy moich kociakach-ulicznikach. Rzeczy na pierwszy rzut wydające sie niemozliwe udawały się. Może więc i Lipton znajdzie w końcu swój autentyczny dom :)

Posted

mamucik-ewa napisał(a):

Jeśli byś miała chwilkę czasu, to może poumieszczamy go na nowo w sieci - byłoby super:multi:
Może teraz się uda :roll:


Bardzo chętnie porobie Liptonkowi ogłoszenia. Nie obiecuję, ze jutro czy pojutrze, ale przed nami długi weekend, więc myślę, że wtedy znajdę więcej czasu i z pewnoscią podziałam. Tylko co z tekstem ? Ten, który wkleiłaś w 3 poście jest świetny (mówiąc szczerze poryczałam się, kiedy go pierwszy raz czytałam), ale obawiam się, że troszkę za długi (w ogłoszeniach czasem jest ograniczenie ilości znaków). Dasz radę go troszkę skrócic ? Skomasowac ?
I potrzebowałabym jakies namiary z kim się kontaktowac w sprawie ew.adopcji.

Posted

No to super. Oj, żeby Liptuś wiedział, jaką ma tu fajną przyjaciółkę
Tekst do ogłoszeń mogę napisać - sporo moich kociaków poszło poprzez ogłoszenia, więc mam nadzieje, że z objetoscią sobie poradzę. Namiary moga byc na mnie, jak napiszę tekst, prześlę Ci go do poprawek i podam moje namiary :)

Dzięki :)

Posted

Jutro z rana postaram się coś skrobnąć :fadein:, dzisiaj ( jak podobno autentycznie napisał tegoroczny maturzysta ) mózg mi się odłączył od reszty ciała i chyba dał dyla :scared:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...