Wind Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 Z tego darcia na pozoranta obsmialam sie jak norka, Majka tez :lol: Nie wiem czy u mnie tak bedzie. A gdzie chodzilyscie na to szkolenie to moze i my skorzystamy z tej szkoly :) Quote
Lady Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 Na Polach Mokotowskich. Nie podam ci na razie bliższych danych, bo nie jestem u siebie. Pamiętaj, że york to też pies i posiada instynkt. Więc, gdy widzi 20 psów szczekających i warczących na jednego waceta stojącego na środku, wrzeszczącego i walącego pałką - ROBI DOKŁADNIE TO SAMO. Lady strasznie się przy tym podpalała. To znakomita zabawa, bo przecież nie może sobie normalnie poszczekać w domu. Nie chodzi mi, aby zagryzała na komende. Ona po prostu to lubiła! Po żmudnych -siad - leżeć - zostań - noga, mogł się trochę rozerwać! :D Quote
Wind Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 Pola Mokotowskie to nawet blisko mnie. Jak znajdziesz namiary bede wdzieczna za ich podanie. pozdrawiam, Quote
Lady Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 Mają tam taki duży ogrodzony teren, no i ludzie mili Teraz kurs będzie się zaczynał od września, a następny jest na wiosne. 3 godziny w każdą sobote i niedziele. Quote
Drache Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 Lady, czy to czasem nie Beta? Facet stojacy w srodku, krzyczacy i wymachujacy palka? :o :o Nie brzmi to zbyt zachecajaco....no ale nie jestem wlascicielka yorka :wink: Quote
sic! Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 Bosche ludzie ja nie wiem gdzie wy chodzicie na te szkolenia!! Facet wymachujący pałka????Krzyczący??? To normalnie idzie się załamać! Zoja szkolenie tradycyjne (przynajmniej moje) wygląda w ten sposób,że akurat mój pies (czytaj rottka) ma kolczatkę, a w zasadzie miała, teraz ma łańcuszek zaciskowy, bo z taki łańcuszek obowiązuje na zawodach PT uczona od zawsze była najpierw na smakołyki, potem na piłeczkę-ŻADNYCH krzyków machania itd. po prostu karą dla nie jest brak smakołyku bądź też zabawy piłką i tyle Dlatego denerwuje mnie jak ktoś uważa że tylko szkolenie bezstresowe jest pozytywne, gdyż moim zdaniem jest to oczywistą bzdurą I szkoda mi jest ludzi, których psy spotkały się z traktowaniem o którym piszecie, nie zazdroszczę doświadczeń,ale proszę nie generalizujcie, bo potem dla jakiegoś nowicjusza szkolenie tzw. tradycyjne (Czytaj nie klikierowe) wygląda jak znęcanie się nad psem - a nie jest to prawdą Quote
Wind Posted August 14, 2003 Posted August 14, 2003 nie znam sie na szkoleniach ale z tym machaniem chodzilo chyba o PO a nie PT. Na moj rozum chyba trudno nauczyc psa obrony poslugujac sie tylko pilka i smakolykiem :roll: Jesli nie mam racji to powiedzcie jak to jest. pozdrawiam, Quote
Lady Posted August 15, 2003 Posted August 15, 2003 No właśnie. Chodzi o PO. No bo co on ma robić, stać i głaskać pieski, a one mają go atakować? To by przeciesz nie wyszło.... Musi je rozjuszyć. Na posłuszeństwie nikt oczywiście nie wymachuje pałką, nikt nie szczeka. Nawet prowadzący się zmienia. Quote
Lady Posted August 15, 2003 Posted August 15, 2003 Sic, SPOKOJNIE! Nigdy nie widziałeś/aś faceta z rękawem (nawet w TV?) Quote
sic! Posted August 15, 2003 Posted August 15, 2003 Ja jestem spokojna-jak dziecko:) Tylko poprostu denerwuje mnie jak ktoś wypowiada się w ten sposób o szkoleniu "tradycyjnym" i tyle Co do machania pałką i pozorantów-myślałam,że mówimy o szkoleniu PT,więc nie łapcie mnie za słówka, bo wiadomo,że na PT takowych nie ma-prawda? Ja pozoranta widuję średnio dwa razy w tygodniu "na żywo" i jeżeli już koniecznie mam nawiązać do Waszych wcześniejszych pytań, to powiem tak: na IPO pozorant uderza psa batem - nie pałką po żebrach i pies musi ileś tam uderzeń wytrzymać-czy się komuś to podoba czy nie tak wygląda IPO, na które nie wszyscy muszą chodzić! Lady poza tym pozorant nie "rojusza" psa tylko go nakręca ale to już jest zupełnie inne sprawa pozdrawiam Quote
Lady Posted August 15, 2003 Posted August 15, 2003 O jejciu, sic, ja wielką znawczynią tematu nie jestem i nie zapisywałam się na obrone - to było po prostu w planie i tak wyszło... Prawde mówiąc to chodziło mi najbardziej o agility. A właśnie, mam jeszcze pytanie. Po co się zdaje testy PT, PO itp.? Czy ma to jakiś związek z dostaniem uprawnień hodowlanych? Quote
Mokka Posted August 17, 2003 Posted August 17, 2003 Po zakończeniu szkolenia zdaje się egzamin, zarówno na PT jak i IPO (różnych stopni). A testy psychologiczne muszą zaliczyć psy niektórych ras. Mój pies nie jest ani trochę hodowlany, a na szkolenia chodzimy, bo lubimy i jest to bardzo pomocne w wychowaniu trudnego psa. Chociaż moim zdaniem żadnemu psu trochę nauki nie zaszkodzi. Z wyszkolonym psem po prostu żyje się lepiej. Można to zrobić w szkole lub indywidualnie, najwazniejsze żeby znał podstawowe zasady współżycia z ludźmi i innymi pieskami. :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.