Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 567
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mala90210 napisał(a):
Mój pies jest wykastrowany całkowicie a efektów nie widać ....

A jakich się spodziewasz i co w tym celu robisz, żeby były? :razz:

Posted

Niestety trzeba pracować nad psem:roll: czuję ,że przy moim się namęczę:razz:
Głupio to zabrzmi ,ale jak go próbuję uczyć jakiejś komendy czy czegoś innego to mi się śmiać chce z niego (takie miny strzela)

Posted

Uczę go chodzic przy nodze , jak widze zbliżającego sie psa łapie go na krótkiej smyczy i mówie "fe" jak nie zaatakuje to go poglaszcze i pochwale a jak zaatakuję to go karcę mocnym pociągnięciem smyczy i słowem "niedobry pies"

Posted

I to właśnie jest najgorsze ,bo jak uważać za agresywnego psa który tak wygląda??:-( Nie wiem może jak sie na dobre zakilmatyzuje to mu przejdzie ,ale szkolenia nie przerwę:mad::lol: mój Pongo też kozaczył ,ale do większych od siebie psów i do 3 roku życia nie gryzł innych i w zabawach z psami dawał się dziabać co doprowadziło ,że miał troche blizn na płatkach uszu:angryy:
To jeszcze zobaczę co da się zrobić z tym ''ciężkim przypadkiem'' :cool1:

Posted

mala90210 napisał(a):
a jak zaatakuję to go karcę mocnym pociągnięciem smyczy i słowem "niedobry pies"

I co? Działa? Przestaje atakować?

Posted

Bings jak chce zaatakować to idzie powoli ze spuszczona głową (nic wtedy go niego nie dociera:angryy: ani gesty ani zwracanie uwagi-poprostu idzie jak ta maszyna) i kiedy znajdzie sie blisko to szaleje jak porąbany(rzuca się ,stoi na dwóch łapach, szczeka i jak chce się oswobodzić to cofa się i turla po ziemi żeby obroża się zsuneła:angryy:) Raz mu się sztuczka udała i uciekł mi i rzucił się na rottweilera:shake::angryy::oops: jak na niego huknęłam to się szybko odsunął i zapięłam go i przeprosiłam panią za ten atak. Miała szczęście ,że był wyrozumiała i powiedziała ,że to psy i po prostu sie nie polubiły:oops:. Niestety ta rasa ma tak ,że szybko się ładuje emocjonalnie i rozładowuje po chwili (po odejściu od tamtego psa na ok 5m zaczął wąchać sobie trawkę i machać ogonem tak jakby nic się nic nie stało:crazyeye:) Co za szogun :mad:

Posted

Paulina zostaw psa w spokoju,najważniejsze ,żeby dla ciebie był dobry,psa pilnować ,kaganiec,powoli powinien się wyciszyć.Mój ludzi atakował, a że dla mnie był wpaniały i mądry i to jest najważniejsze.

Posted

W domu zachowuje sie lepiej od Ponga* . Jak do otrzymałam to byłam po wrażeniem:crazyeye::loveu: i mnie upatrzył jako swoją panią chyba dlatego ,że to ja go przyprowadziłam do domu z samochodu i tak juz zostałao:cool3: jego jedyną wadą jest właśnie zachowanie na spacerze ,ale z tym da sie żyć (przynajmniej mi ) ,ale musze się nim zająć pod tym kątem ,bo on sobie może zrobić krzywdę:-( ja go obronię jak trzeba;) (ponga wiele razy broniłam przed atakiem psa bez smyczy, własna ręką) ,ale z wiekiem zmądrzeje (chyba:lol:)

Posted

[quote name='mala90210']Uczę go chodzic przy nodze , jak widze zbliżającego sie psa łapie go na krótkiej smyczy i mówie "fe" jak nie zaatakuje to go poglaszcze i pochwale a jak zaatakuję to go karcę mocnym pociągnięciem smyczy i słowem "niedobry pies"
A chwalisz pewnie słowami "dobry pies"?
Pies nie rozumie znaczenia słów, nie zna ludzkiej gramatyki, nie rozumie przeczenia wiec jakim cudem ma odróznic słowo pochwały od nagany?

Posted

Aby pies zrozumiał ,że się go nagradza trzeba skojarzyc ''dobry pies'' z czymś przyjemnym np.smakołykiem;) a ''zły pies'' oczywiście odpowiednim tonem powiedzic ,aby pies zrozumiał ,że to co zrobił było złe...

Posted

[quote name='paulina2904']Aby pies zrozumiał ,że się go nagradza trzeba skojarzyc ''dobry pies'' z czymś przyjemnym np.smakołykiem;) a ''zły pies'' oczywiście odpowiednim tonem powiedzic ,aby pies zrozumiał ,że to co zrobił było złe... A po co używać jako pochwały i korekty identycznych słów?? To nie jest nauka tylko utrudnianie psu życia
Prościej, logiczniej a przede wszystkim czytelniej dla psa jest używanie odmiennie brzmiących haseł. Np: "źle", "nie", "fe", "dobrze", " tak", "super".

Posted

No to ja wiem że pies nie rozumie ludzkiej gramatyki ale chwaląc go wykonuję ruchy świadczące że zrobił dobrze głaszcze go czy dam mu buziaka w pyska :fadein: a gdy zrobi źle to targnę go za smycz , nosi kolczatkę więc na pewno to poczuję i mówię "fe" groźnym tonem że aż kuli uszy więc na pewno wie że robi źle , tylko nie wiem dlaczego wybiera sobie psy których nie lubi i zawsze je atakuje chodź by nie wiem co :bad-word:

Posted

mala90210 napisał(a):
No to ja wiem że pies nie rozumie ludzkiej gramatyki ale chwaląc go wykonuję ruchy świadczące że zrobił dobrze głaszcze go czy dam mu buziaka w pyska :fadein: a gdy zrobi źle to targnę go za smycz , nosi kolczatkę więc na pewno to poczuję i mówię "fe" groźnym tonem że aż kuli uszy więc na pewno wie że robi źle , tylko nie wiem dlaczego wybiera sobie psy których nie lubi i zawsze je atakuje chodź by nie wiem co :bad-word:

Bo nie potrafisz używać kolczatki, w odpowiednim momencie i dobrze zareagować.

Posted

[quote name='mala90210']No to ja wiem że pies nie rozumie ludzkiej gramatyki ale chwaląc go wykonuję ruchy świadczące że zrobił dobrze głaszcze go czy dam mu buziaka w pyska :fadein: a gdy zrobi źle to targnę go za smycz , nosi kolczatkę więc na pewno to poczuję i mówię "fe" groźnym tonem Wiec jakie hasło w koncu słuzy do informowania psa ze ma zaprzestac konkretnej czynnosci? "Niedobry pies" czy "fe"??

Dla 99% psów buziak w pysk jest delikatnie mówiac średnio przyjemny i odczytywany raczej jak dopust boży a nie jak nagroda.

Posted

Ja jak prowadzałam Ponga* i się szarpał (miał kolczatkę) do innego psa to raz góra dwa razy go szarpnęłam i krzyknęłam jego imię ostro może trochę to pomagało ,ale było parę psów z osiedla ,których nienawidzł (wszystkie już za TM-oby tam się nie gryzły:roll:) i nie było siły ,żeby nie szczeknął:mad: ,ale przynajmniej nie pajacował i nie wyrywał się ,a jak doszło do starcia i obcy pies się rzucił na niego to zanim go ugryzł to podstawiałam swoją rękę (jak miałam długi rękaw) i pies albo był w szoku i odchodził dalej ,albo po ugryzieniu przestawał ,bo zdał sobie sprawe z tego co zrobił (dotyczyło to psów z bloku ,bo mnie znały) takie z innych osiedli nie podchodziły bo przyciągałam ponga do siebie i się bały zaatakowac:cool3:. U mnie jest tak ,że jak pies coś zrobi dobrze do dostaje smakołyk lub po prostu głaszczę go i zachęcam do cieszenia się(zabawy?):p

Posted

Witam,chętnie wysłuchałabym Waszych wskazówek odnośnie prawdopodobnej sytuacji. Otóż, zamierzam mieć psa, który z 8-miotygodniowego szczeniaka stopniowo będzie zamieniał się w dojrzałego doga niemieckiego lecz niepokoi mnie nieco fakt, iż na przeciwko mieszka Pani, która ma owczarka niemieckiego, który bardzo sumiennie pilnuje swojego ogródka,który przebiega w odległości 2 metrów od ścieżki prowadzącej do naszego domu na osiedlu. Szczeka na każdą przechodzącą osobę, nie chcę aby rzucał się na mojego psa gdy ten będzie młody, bo będzie u niego niepotrzebnie rozbudzał agresję.
Może poproszę właścicielkę,żeby się spotkać na polanie z psami bo tam widzę, że jej pociecha czuje się mniej pewnie niż na własnym terenie i się lepiej poznają, chcę żeby zaakceptował mojego młodego doga, mnie nie musi, widzę,że pies nie jest już młody i pewnie dlatego trudno mu zaakceptować różnych, nowych ludzi którzy przechodzą wokół i trzaskanie raz furtki raz bramy na osiedlu. :look3:

Posted

an1a napisał(a):
Bo nie potrafisz używać kolczatki, w odpowiednim momencie i dobrze zareagować.



Więc jak się używa kolczatki w takim razie skoro ja jej używam w zły sposób ??;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...