kuba123 Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 i nadal nikt nas nie odwiedza:mad::mad::mad: Quote
kuba123 Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 agaga dzięki jesteś ekspresowa:loveu: Ada-jeje napisał(a):Agaga dziekujemy, tracisz duzo nie czytajac watku, zwlaszcza meila od p. Tomka :evil_lol: Ada-jeje agaga przeczytała tego meila:evil_lol: Quote
agaga21 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 na prośbę: Logowanie do nasza-klasa.pl później przeczytam watek, sunia śliczna! Quote
Ada-jeje Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Agaga dziekujemy, tracisz duzo nie czytajac watku, zwlaszcza meila od p. Tomka :evil_lol: Quote
agaga21 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 watek już przeczytałam a maila zamieściłam nawet w opisie na nk:eviltong::eviltong::eviltong: proszę o przypomnienie jutro to postaram się jakis banerek wykombinować bo dzis już rady nie dam.;) Quote
kuba123 Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 zapomniałam przypomnieć:oops: jutro muszę pamiętać:p Quote
Ada-jeje Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Kuba jutro zadzwonie do p. Tomka i zapytam czy dasz rade sama z nia jechac, jezeli nie to musimy wspolnie cos wymyslic. Quote
kuba123 Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 Mona,mam nadzieję,że się ułożyłaś i grzecznie wybierzesz się ze mną w podróż niedługo:lol: Quote
kuba123 Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 pakuj manatki malutka:lol: jutro ruszamy w drogę Quote
Ada-jeje Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Czekam na was w polowie drogi, Mona do polowy drogi masz spac :mad: Quote
kuba123 Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 Mona już po przeprowadzce oddałam psa na łańcuch:diabloti: Quote
Ada-jeje Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Agaga Ty nie masz pojecia co to za ast, ja takiego jeszcze nie widzialam :shake: ADHD przez cala droge, wspolczuje Kuba jak z Cieszyna do Chrzanowa jechala z nia sama, zreszta ten etap podrozy Kuba opisze sama. Z Chrzanowa ja juz siedzialam z MOna z tylu, ona nie polozyla sie nawet na piec minut, trzeba bylo ja trzymac prawie za obroze bo nawet na smyczy trudno ja bylo utrzymac, nie pomagal podniesiony glos ani mizaianko za uszkiem. Jak juz dojechalysmy do celu i Marta zamknela ja w kojcu no to sie zaczelo, skaknie na 2 m, jak malpa i do czasu przyjazdu meza Marta musiala dla jej bezpieczenstwa uwiazac ja w kojcu na lancuchu :evil_lol: Ale juz jest kojec a wlasciwie bramka w kojcu nadspawana a Mona juz bezpieczna i nie na lancuchu :shake: Jak mi powiedziala Marta na smyczy fajna dziewczyna ale w kojcu skakala jeszcze i czepiala sie lapami jak pajak bo jeszcze zostala przestrzen kilkunastu cm. Zobaczymy co bedzie dalej. To jest mistrzyni w skokach, ona sie nadaje na zawody. :evil_lol: Quote
agaga21 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 kuba123 napisał(a):Mona już po przeprowadzce oddałam psa na łańcuch:diabloti:jak to?:roll: Quote
kuba123 Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 Mona to jędza jakich mało:mad: jak ją wiozłam z Cieszyna to zerwała mi smycz ( zerwała nie przegryzła) w hotelu pani wsadziła ją do kojca, a ta małpa zaczęła skakać, a ponieważ nad drzwiczkami była wolna przestrzeń to chciała nią wyskoczyć ona skacze na 2m obija się przy tym od ścian i krat kojca - istny diabeł:diabloti: i tym sposobem trzeba było znaleźć łańcuch i przypiąć ją w kojcu do czasu ,aż nie przyjdzie pan domu i nie zabezpieczy ''dziury'' jak wyjeżdżałyśmy to ''pan'' już wracał do domu i na pewno zabrał się za ''dostosowanie kojca dla potrzeb Mony ps. a swoją drogą chciałabyś widzieć minę ludzi którzy stali za mną na światłach w momencie gdy ta diablica się w końcu ''uwolniła i skakała mi po samochodzie ''przód-tył- bagażnik'' Quote
IKA & SONIA Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Ale z ciebie diablica Mona :mad::mad::mad: a ja ci już ogłoszenia prawie wszystkie zrobiłam. Bądź grzeczna!!! Quote
kuba123 Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 ona skacze na 2 metry jak nic jechałam z nią to piszczała, wyła i szczekała w aucie i ani na chwilę nie usiadła na d...e tak szarpała,że oderwała smycz od karabinka ( szew poszedł) potem przywiązałam ją do siedzenia ( tego by nie wyrwała ) i jechałam nie mogę powiedzieć,że spokojnie, ale jakoś jechałam:evil_lol: Quote
agaga21 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 a to paskuda! nie kaleczy się jak tak skacze i się obija? pewnie bedzie bardzo trudno znaleźć jej odpowiedni dom... Quote
Ada-jeje Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Agaga prosze sciagnij tu astowe ciotki, zeby cos doradzily i czy spotkaly sie juz z takim przypadkiem. Juz tez sie zastanawialam nad przyszlym domem dla Mony i wiem ze nie powinien to byc dom z ogrodem tylko mieszkanie, oraz osoba ktora naprawde chce miec mistrzynie agility czyli zapewni Monie jak najwiecej pracy. Zastanawiam sie rowniez jak ona bedzie sie zachowywac w mieszkaniu jak zostanie sama :crazyeye: Quote
doddy Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Widzę, że sunia niestety podobnie problemowa do Terki... Magda (szkoleniowiec) u której jest Terka po pełnej analizie jej zachowań zaczęła ją szkolić na PT + agility. Terka codziennie dodatkowo biega 30min jednostajnym truchtem przy rowerze. Niestety Terka musi być codziennie 2h wybiegiwana, a później wyciszana przed wsadzeniem do boksu (bo będzie się kręcić za ogonem w ramach dostarczenia sobie dodatkowej porcji ruchu). Ja bym stosowała podobny mechanizm + przyzwyczajała Monę do klatki kennelowej aby nowemu właścicielowi ułatwić pracę z nią. Nie wiem czy Ci Ada-jeje pomogłam, ale w razie co pytaj. ;) Quote
Ada-jeje Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 O klatce kenelowej tez juz myslalm, na szczescie jestesmy w posiadaniu klatki, przy najblizszej okazji podjade do Marty i podrzuce zeby juz ja uczyla przebywania w klatce. Dzieki doddy, kazda rada na wage zlota przy takich typkach :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.