arbol Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 dzien dobry. mam wilczora mieszkam na wsi. codziennie musze wyjmowac mu kleszcze z uszu i okolic gardla. codziennie to samo po 5 na dzien... pies nosi obroze odkleszczowa, dodatkowo uzywam spreju. nie pomaga, a moze pomaga bo by przynosil 30.. zle mi sie go glaszcze bo zawsze na jakiegos trafiam. co mam zrobic z tym problemem? bardzo prosze o jakies sugestie. pozdrawiam tymek Quote
jolawigor Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Witam ! To bardzo dziwne, aby pies zabezpieczony przynosił tyle kleszczy, Moze jest to tania obroża ze slkepu zoologicznego to wszystko tłumaczy, ja mojego psa zabezpieczam na przemian preparatem o nazwie Frontline lub Fiprex i działa, jak to tej pory nie przyniósł ani jednego kleszcza. Co prawda nie chodzimy do lasu bo tam to juz chyba nie ma siły, ale chodzimy do parku i po osiedlowych skwerkach gdzie kleszcze też są obecne bo inne psy łapią. Jesli wolisz obroże to polecam Kiltix jest droga, ale skuteczna i starcza na 7 mc. Krople działaja tylko na 1 mc. na kleszcze ( na pchły 3 mc.) i trzeba ponawiać. Pozdrawiam Jola i Wigor. Quote
arbol Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 mysle ze problem tkwi w tym ze pies codziennie biega do lasu albo przez wysokie lakowe trawy i czesto zdaza mu sie biegac z psami owczarza przy owcach. sprobuje z inna obroza ale dziwi mnie to ze pozostale psy ktore sa nieco spokojniejsze i bardziej stonowane w swoich wypadach nie przynosa ich wcale, rasa taka sama obroza taka sama i zero kleszczy a na nim zawsze sa. moze zbieraja mu sie na ogonie i po dniu wedrowki w strone lba wgryzaja sie na granicy dzialania obrozy. poprubuje innych preparatow i moze beda efekty. Quote
dooominisia Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Dobry wieczór, Mam wielki problem- mam yorka, regularnie zakraplam fibrex i do tej pory nie było problemu, ale piesek ma napitego kleszcza! Znalazłam w internecie takie urządzenie do wyciągania, ale nie mogę go dostać w aptece, do weta nie mogę się dodzwonić... Co zrobić z tym kleszczem? Pani w aptece poleciła mi posmarować kleszcza olejem i przekręcić w lewą stronę, ale jakoś jie je!stem przekonana. Co robić? Pomocy! Błagam o szybką odpowiedź! Quote
jolawigor Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Witam ! Nigdy nie wolno niczym smarować kleszcza nie wiem dlaczego pani w aptece tak poradziła, tyle się o tym mówi, ze jeśli smaruje się kleszcza tłuszczem czy czymś innym on automatycznie wymiotuje i dostaje się to do organizmu żywiciela. To najgłupsza metoda, poczytaj sobie o tym w internecie, co mozna zrobić ? Kup w sklepie zoologicznym przyrzad do wyciągania kleszczy, albo spróbuj delikatnie wykręcić go palcami w przeciwnym kierunku czyli w lewo kilka obrotów, nie przyciskaj kleszcza, tylko przekręć w lewo dwa , trzy razy powinno się udać. Odwagi i powodzenia im szybciej to zrobisz tym bezpieczniej dla psa. Jola i wigor. Quote
mycha49 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Proszę mi poradzić jaki preparat jest dobry i skuteczny dla suni w ciąży? Quote
ewtos Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 [quote name='mycha49'] Proszę mi poradzić jaki preparat jest dobry i skuteczny dla suni w ciąży? Skuteczność jest taka sama jak dla suni poza okresem ciąży, około 98- 100%, natomiast bezpiecznym preparatem dla suk ciężarnych jest Frontline w kroplach , skuteczny do 4 tyg. i Advantix. Quote
Lu_Gosiak Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 jolawigor napisał(a):spróbuj delikatnie wykręcić go palcami w przeciwnym kierunku czyli w lewo kilka obrotów, nie przyciskaj kleszcza, tylko przekręć w lewo dwa , trzy razy powinno się udać. kleszcz nie ma gwinta:evil_lol::evil_lol: wiec nieważne w jaka strone sie go kreci!!! super sposob na wyciaganie - zawsze wychodza z głowa - przyciskasz placem kleszcza dosc mocno i na nim robisz koliste ruchy - sam wyjdzie!! ale nie nalezy go łapac za odwłok bo mozna urwac glowe i zostanie w srodku psa. Quote
Frotka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ja też regularnie stosuję Frontline albo Advantix a moje psy toną w kleszczach. Quote
LACRIMA Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 W tym roku te kleszcze są wyjątkowo paskudne. U mnie podobnie. Do tej pory stosowałam Stronghold i było dobrze. Ale w tym roku psy zaczęły mi i tak łapać kleszcze. Dołozyłam Frontline i zadziałało góra trzy tygodnie. Teraz powtórzyłam, ale już b. dokładnie pilnuję żeby dawka nie była za mała i wcieram oprócz łopatek trochę też w zad. Tak poradził mi wet. Też mieszkam w lesie i tego paskudztwa jest teraz zatrzęsienie. Quote
ewtos Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Frotka napisał(a):Ja też regularnie stosuję Frontline albo Advantix a moje psy toną w kleszczach. Na moim też są , ostatnio wyciągnęłam 4 szt w przeciągu tygodnia ale nie były opite tylko lekko wczepione. Pies ma obroże kiltix i dodatkowo frontline. Quote
moniczkaa86 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 A co zrobić jesli została głowa kleszcza bo tylko odwłok udało się oderwać?? Quote
mycha49 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 moniczkaa86 napisał(a):A co zrobić jesli została głowa kleszcza bo tylko odwłok udało się oderwać?? Ja to bym radziła pójść do weta.Bo jak głęboko się wpił to można tylko stanu zapalnego :oops: nabawić pieska :shake: Moje codziennie sprawdzam,a i to miały już po kilka kleszczy :razz: Ciężka sprawa bo to jakaś nawałnica ich w tym roku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pozdrawiam :loveu: Quote
DorkaWD Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 moniczkaa86 napisał(a):A co zrobić jesli została głowa kleszcza bo tylko odwłok udało się oderwać?? U nas też bywało, że pies podrapał się i udrapał zadek robalowi, jak do tej pory na obecnym psie dwa razy. Akurat w naszym wypadku łebek ciut wystawał i udało mi się to wyjąć pęsetą (tak jakbym wyjmowała całego kleszcza) Stosujemy fiprex (co 3 tygodnie), łazimy po lasach... owszem przynosi kleszcze, ale albo znajduję je na podłodze, albo szwendające się po psie lub padnięte. Nie znalazłam jeszcze opitego zbrodniarza :diabloti:Tylko, że ja codziennie przeglądam kudłacza ;) Quote
Reni Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Działanie wszystkich srodków "na kleszcze" sprowadza się do tego,że kleszcz po ugryzieniu np.psa ulega "porażeniu" układu nerwowego. One nie odstraszają kleszczy. Na temat odstraszacza dyskutowałysmy tu. http://www.dogomania.pl/forum/f361/czosnek-dla-psa-2161/index3.html U nas nie ma problemów z kleszczami. Wcale ani nas, ani na psy/psa nie włażą.:multi: Wracam do kuchni napychać bułeczki na grila farszem z dużą ilością m.in. czosnku.:p PYCHA!!!!! Quote
arbol Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 przyrzadzilem preparat wlasnej roboty. mieta+sok z cytryny+pieprz wmasowalem w kark i uszy psa. ladnie pachnial jeden dzien niestety potem bylo mniej przyjemnie z zapachem przez 2 dni gdy sie sok zmieszal z pizmem psa. ale wracajac do sedna po tygodniu zadnych kleszczy w uszach ani na karku - pelen sukces! znalazlem pare na brzuchu gdzie nigdy nie bywaly. widocznie moja mieszanka zadzialala i zepchnela je z glowy na brzuch. teraz robie na cale cialo i zobaczymy kiedy go obleza Quote
taks Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 arbol napisał(a):przyrzadzilem preparat wlasnej roboty. mieta+sok z cytryny+pieprz teraz robie na cale cialo i zobaczymy kiedy go obleza kwas z cytryny + pieprz wcierane w całe ciało- gratulacje za szatański pomysł :shake: Może zacznij te eksperymenty od siebie -wtedy wyjdzie taniej bo dermatolog będzie za darmo z kasy chorych. A słyszałeś może o maści pieprzowej i jej silnym drazniącym działaniu i o ph psiej skóry? Że juz nie wspomnę co przeżywa pisi nos w oparach pieprzu... Quote
Onomato-Peja Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Mój kundel ma obroże klitix i i odkąd stosujemy nigdy ( !!) nie znalazłam kleszcza, nawet wbitego... Po lasach, łąkach spacerujemy do 4-5 razy dziennie, kundel zawsze wbiegnie w jakieś krzaki i nic 0 kleszczy Krople frontline super ! stosuję i kicora i 0 kleszczy przez miesiąc tylko niestety ale jednak :lol: a właśnie musze jutro podejść do weta, bo kupiłam już trochę ponad miesiąc temu i dziś znalazłam 3 kleszcze.. :angryy: Quote
arbol Posted June 14, 2009 Author Posted June 14, 2009 troche sie tam ktos uniosl..futro to nie skora a dwa ziarenka pieprzu nijak sie maja do masci pieprzowej. tu chodzi o zapach ktory nanosze na futro. bardziej niz nos psa interesuje mnie jego zycie - statystycznie w koncu ktorys kleszcz bedzie chory i podrazniony czy to przez psa czy przeze mnie zacznie wpuszczac to scierwo. pies ma z 6 cm futra i jak go oblalem to wszystko splynelo po 1 warstwie. a co do postu onomato peja - podejrzewam ze rozne psy sa roznie podatne na kleszcze. maly pies bez futra z jakas nieciekawa dla kleszcza krwia i z obroza nie bedzie nic przynosil. z 3 strony ja mieszkam w borach tucholskich i to troche inne srodowisko niz las morenowy w gdyni. moj z obroza lapal na calym lbie,a teraz jak go oblalem w zeszlym tygodniu to na lbie i uszach nie przyniosl nic, za to przesunely sie na wierzch brzucha w miejsca nie skropione mieszanka.. Quote
Onomato-Peja Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 no tak, ale psy znajomych potrafią przynosić kilkanaście kleszczy dziennie:roll: a mój ma na karku twardą i stojącą sierść ( jak malamut) a na reszcie ciała przylega. W zeszłym roku jak zgubił obrożę, a ja miałam kupić nową, to w między czasie znalazłam 2 kleszcze na brzuchu :roll: Quote
arbol Posted June 14, 2009 Author Posted June 14, 2009 pewnie w gre wchodzi czynnik podobny do slodkiej dla komarow krwi niektorych ludzi ktora pija znacznie chetniej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.