Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 298
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oto wiadomośc od Pani Madzi z Mielca, która wzięła jako pierwszego nazwanego przeze mnie Gucia /beaglowaty/

Witam serdecznie,
Piesek ma się super! Na początku, przez pierwsze dwa, trzy dni był troszkę
zestresowany, dużo płakał i drżał. Juz się jednak zadomowił i chyba
przestał tęsknić:) Roznosi skarpetki, tudzież moje rajstopy:) Muszę mu
sprawić jakąś zabawkę np. sztuczną kość bo lubi przynosić jak się mu rzuci.
Przytulak z niego starszny, mógłby przeleżeć i przespać cały dzień na
kolanach, chyba lubi ciepełko. Je dwa razy w ciągu dnia, lubi też
truskawki:)) i sporo już urósł. Największy problem był z imieniem, bo
chcieliśmy wybrać najfajniejsze a żadne nie było dośc fajne;) W końcu
wołamy na niego Majlo. O! I rozumie już: połóż się i chodz. Mądrala:)
Zdjęcia prześlę Pani najpózniej pojutrze, więc proszę cierpliwie czekać.
Pozdrawiam serdecznie.

Posted

jamnisia jest około 40 km od Lublina - "pilotuję" z pracy i nie moge się skupić, bo się denerwuję, a nadto jestem bardzo ucieszona, bo pani Ani to kochana osóbka:loveu::loveu:

AAAA i jeszcze jedno - dzwoniłam do Państwa także z Mielca, którzy wzięli jasniutkiego pieska - Pan powiedział, że malec ma lepiej w domu od niego:evil_lol::evil_lol::evil_lol: mówił, że żona pilnuje odrobaczania i szczepienia - zreszta Pani także związana z weterynarią - więc wie co na rzeczy. Ciesze sie bardzo:multi::multi:

Sunieczka, która pojechała do Opatowa ma się także rewelacyjnie. Państwo rozpieszczają jak moga - wczoraj miałam telefon od Pani o 22 z pytaniem, czy na pewno suneiczka była odrobacza, bo chca ją zaszczepić - Pani bardzo przejęta. W tej rodzinie jest także weterynarz:evil_lol::evil_lol:
Ale się trafiło.

Edytuje po raz trzeci chyba
Sunia juz u Pani Ani - tzn. teraz są u weterynarza ze względu na to, że było im po drodze:loveu:
Pierwsze wrażenie Pani Ani - to: "jaka ona grzeczniutka" :loveu::loveu: skarbeniek wie jak się zachować - ciekawe jak powitanie z Pani rezydentką - ale o tym na pewno Was poinformuję.

Posted

Witam - sunia ma imię NUTKA i reaguje na nie, wpisane w książeczkę jeszcze w Tarnobrzegu.
Byłyśmy od razu u weterynarza, bo po drodze... sterylka umówiona na wtorek, jutro damy tabletkę na robaki. Na razie mam obserwować laktację, robić okłady a gdyby były kłopoty będzie trzeba dać zastrzyk - tylko na razie nie za dużo na raz. Stan ogólny zadowalający - waga 6,6.

Nutka umie komendę siad, daje łapę, i potrafi prosić o jedzenie na 2 łapkach (służyć). Tak się popisała na dzień dobry sama, kiedy tylko zobaczyła w mojej ręce smakołyk. Sama siadła, wystawiła łapkę a gdy to nie skutkowało zrobiła słupka. Cały występ z ignorancją oglądała Lula - która i tak dostała tyle samo nic nie robiąc. Nutka zachowuje się jak terierek, przychodzi na każde zawołanie, patrzy na każdy ruch ręki i gest i jest bardzo przytulaśna.
Na spacerze szła na smyczy, weszła sama po schodach - nie bała się, nie boi się jadących samochodów, szumu z ulicy - w domu usadowiła sie na posłanku , od razu wszystko sama wiedziała - widać że jest w swoim środowisku - no i jest bardzo bystra i usłuchana. Gdy obie jadły, wyjadła szybciej jedzenie i szła do Luli miski . Spojrzała na mnie, a ja jej pogroziłam i powiedziałam "nie", no i bez problemu posłuchała. Żadna od początku spotakania nie szczeknęła...
Na razie więc wszystko spoko - Lula czeka kiedy ten Rudzielec opuści jej terytorium ... a Nutka , Nutka jest tu od zawsze...

Posted

jak się cieszę:multi::multi::multi::loveu::loveu: po prostu brak mi słów. Pani Aniu dziekuję dziekuję bardzo za wszystko.

Nawet nie wiedziałam, że wpisane miała imię Nutka :oops: - ja wtedy u weta patrzyłam tylko na nią i w jej prześliczne oczka - takie słodkie kochane psinki.

Posted

Witam Pani Basiu,
to ja Kasia z Warszawy,która czeka na ostatnią sunieczkę:multi::multi::multi:.Przyznam szczerze że bardzo się denerwuję jak ona się czuję.Proszę o dalsze informacje,co z nią.

Posted

KAMITE napisał(a):
Witam Pani Basiu,
to ja Kasia z Warszawy,która czeka na ostatnią sunieczkę:multi::multi::multi:.Przyznam szczerze że bardzo się denerwuję jak ona się czuję.Proszę o dalsze informacje,co z nią.

Jak dobrze pójdzie, to mój tata ją w poniedziałek przywiezie:)

Posted

teresz,cudownie ze jamnisia jest już u Ciebie.:lol:
zrób jej domowe foteczki do ogłoszeń no chyba ze chcesz sie narazie wstrzymać z szukaniem domku. i nacieszyc sie nią dłuzej.:lol:

Posted

OOO Pani Kasieńko nareszcie:loveu: no maluśka lalunia czuje się świetnie - jest teraz na DT u Luizy ze stowarzyszenia. W niedziele wyjedzie do Sandomierza a w poniedziałek już u Pani. Jest zdrowiutka .
Tu chciałam podziekowac dziewczynom z Tarnobrzeskiego TPZ podziękować za zawiezienie Nutki do Pani Aneczki. DZIEKUJĘ DZIEWCZYNECZKI:loveu::loveu:

A teraz Majlo i wiadomośc od jego Pańci:loveu::loveu:

Przesyłam zdjęcia pieska, nie powiem by było łatwo je zrobić bo jest
bardzo ruchliwy. W końcu jednak ładnie zapozował:) Przed chwilą skończył
sesję zdjęciową w ogrodzie i oto są efekty. Za jakiś czas wyślę Pani
jeszcze
jakieś zdjęcia.






Posted

Witam - ciąg dalszy informacji o NUTCE: Sunia jest bardzo usłuchana i mądra. Chodzi na smyczy w miarę - ale ona i bez smyczy by się nigdzie nie oddaliła - to taka nakolankowa przytulanka zapatrzona w człowieka i bardzo ufna, spragniona każdego pogłaskania...Czyściłam jej uszy, zaglądałam i przecierałam zęby, smarowałam sutki żelem - nie mam w tej chwili żadnej obawy o jej jakąkolwiek agresję, wczoraj zresztą weterynarz też był zdziwiony że taka spokojna - a wieczorem pokazałam jej posłanko, położyła się i zasnęła z moją ręką na swej głowie, posłanko oczywiście przy łóżku. Byle tylko był człowiek...

Posted

teresz10 napisał(a):
Witam - ciąg dalszy informacji o NUTCE: Sunia jest bardzo usłuchana i mądra. Chodzi na smyczy w miarę - ale ona i bez smyczy by się nigdzie nie oddaliła - to taka nakolankowa przytulanka zapatrzona w człowieka i bardzo ufna, spragniona każdego pogłaskania...Czyściłam jej uszy, zaglądałam i przecierałam zęby, smarowałam sutki żelem - nie mam w tej chwili żadnej obawy o jej jakąkolwiek agresję, wczoraj zresztą weterynarz też był zdziwiony że taka spokojna - a wieczorem pokazałam jej posłanko, położyła się i zasnęła z moją ręką na swej głowie, posłanko oczywiście przy łóżku. Byle tylko był człowiek...



Tak dobrze sie czyta takie wiesci :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...