Wind Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 [quote name='Aga&Czips']a Czips niedługo do ścięcia :( Maja tez :ghost_2: A wtedy wszystkie krzaczory nasze :lol: Madziu, Cos nam sie w Polsce wymyka rasa spod kontroli. Jednak dla sprawiedliwosci musze przyznac, ze mamy pare pieknych psow, slicznie przygotowywanych do wystaw. Natomiast z pelna przyjemnoscia patrze na psy przywozone z naszej poludniowej granicy. :-)
Magdalena1 Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Beatko,tak samo uważam :wink: wiem tez,że w jakiejś przyszłości także imporcik sobie sprawię bo naprawdę warto :wink:
Alutka Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 :laola: W moim odczuciu wszystkiemu winna je st nadmierna popularność ( tzw. moda ). To każdej rasie szkodzi jak pamięcią sięgam to tak było np. z pudlami czy jamnikami. :D Na szczęście jest grupa hodowców, która dba o dobre imię swojej hodowli jak i o to , by psy były piękne :D dobrego nigdy za wiele
Berek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 A czy dbają w równym stopniu o charakter rasy...? Bo ja, przyznam, załamuję ręce. Dla każdego właściciela jego piesek jest naj, naj, i w ogóle - i tego nie neguję - ale widzę jak charakter i temperament yorków zmienił się w ciągu kilku pokoleń. Obecnie mamy pieski baaardzo delikatne, z tendencją do zamykania się w sobie, coraz słabsze popędy, za to wybija zbytnia nerwowość :( . Część piesków, jak to w rasach hodowanych "na wygląd" staje się z kolei - no jakby to delikatnie ująć... - cokolwiek "pluszakowata". Wiem, dla hodowcy to ideał - żeby to-to dało się ładnie ustawić i nie protestowało gdy mu kosmicznie wyciągają szyję :evil: - ale potem sprobujcie cokolwiek osiągnąć gdy się chce z pieskiem cokolwiek porobić... coś więcej, niż chodzenie po ringu. Co mam mojej ukochanej rasie do zarzucenia - że w obecnej chwili pieski te "udają" temperament, "udają" współpracę, "udają" kontakt. Ech, to se ne vrati...? :cry:
Izoldas Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 ania&emma my będziemy w Lublinie :) już myślałam, że będe sama :P , tyle yorków jedzie do Legionowa.
tufi Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Przepraszam, ze sie wtrace - poszukuje jednego miejsca w samochodzie dla "mojego" hodowcy z Trojmiasta do NDM - mialby moze ktos z Was? Bez psa, tylko sympatyczny facet 8)
Wind Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 [quote name='tufi']Bez psa, tylko sympatyczny facet 8) tufi, no to zgloszenia posypia sie jak z rekawa 8) :D :D
ania&emma Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Izoldas,bardzo się cieszę,że Cię poznam.W jakiej klasie wystawiasz?
Zazula Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Wind napisał(a):A ja gdy tak ogladam fotki z kolejnych wystaw to sobie mysle, ze nasza rasa schodzi na psy ... psom oczywiscie nie ublizajac :( A u nas? :o 100 yorkow, a tak na prawde to tylko 5 - 6 sa najbardziej zblizone do wzorca :( Smutne to bardzo ... Gdybysmy do tego wlaczyli ocene charakteru to statystyka wygladalaby jeszcze gorzej :( ... Myślę, Wind, że wzorzec rasy nie jest statyczny. To jest tak, że zmienia się moda, okazuje się, że pewne cechy nie są pożądane, wykształca się znów inne. Tak jest z każdą rasą i yorki nie są wyjątkiem. Wszyscy wiemy, w jakich okolicznościach rasa powstała. Ile tamten york miał wspólnego z obecnym? Myślę, że niewiele.. Potem przyszła kolej na miniaturyzację i wzbogacanie szaty. Jestem częstym bywalcem wystaw (jako widz) od początku lat 80. , kiedy to zwyciężały yorki w okolicach półtora kilograma. Dotąd we wzorcu obowiązuje maksimum wagowe - do 3,2 kg, bez określonego minimum. Teraz okazało się, że te karlęta są słabe i mizerne, i odchodzi się od tych rozmiarów. Rasa zmienia się stopniowo, a wzorzec co kilaknaście czy kilkadziesiąt lat. Obecnie panujący też niedługo ulegnie modyfikacjom. Jestem o tym przekonana. Obecne championy rzadko nie mają smoleń, ich płaszczyk wyjątkowo tylko ma barwę ciemnostalowoniebieską, a najberdziej mnie śmieszy "długośc kufy to około połowa długości sklepienia czaszki". A ogon? Nie może byc noszony pionowo. Prawie wszystkie yorki na wystawach tak go właśnie noszą ( z pomocą wystawiających :D ). Poza tym ocena psa raczej zależy od gustu sędziego, a nie od wzorca. Byłam wielokrotnie świadkiem, jak wygrywały z naprawdę pięknymi yorkami psy tak uderzająco odstępujące od standardu, że aż budziło to ogólne oburzenie widzów. Zgodzic się muszę, niestety, że nasze yorki są ... nie zawsze wzorcowe (na przykład moje :D ). Ja chciałam kupic wystawowe zwierzaczki, ale jestem laikiem, a nie wziętym hodowcą, zatem - bariera nie do pokonania. Mój przyjaciel hoduje setery angielskie. Powiedział mi bez ogródek, że żaden szanujący się hodowca nie sprzeda mi idealnego szczenięcia. One są "rozprowadzane" między liczącymi się hodowcami. Dlatego te nasze pieski są... takie różne. Co nie przekreśla faktu, że wszystkie są prześliczne, i byc może są wśród nich przyszłe championy! No to takie jest moje zdanie na ten temat :D :D :D
Yorkies Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Zazulko: Powiem ci że bardzo fajnie to wszystko ujełaś... :wink: zgadzam się z Tobą.. ale też uważam że wiele yorków wystawianych odbiega coraz bardziej ideałowi... :roll: myślę że powoduje to przede wszystkim popularność rasy bo yorków jest coraz więcej i więcej co nie znaczy że to dobrze... :-? wolałabym żeby yorki były mniej popularne (żeby na wystawach nie było ich ponad sto a już tak ok. 50 a mocnych yorkasków 8) )...wiem że to marzenia nierealne <przynajmniej w najbliżeszj przyszłości :wink: > bo cytując słowa jednego ze znajomych: "piękna rasa taka jak yorki będzie dłuuuuugo popularna, bo jak tu ich nie zakochac się w ich wyglądzie"... :roll: 8) pozdrawiam :fadein:
Berek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 A ja dalej będę z uporem marudzić - a psychika... a gdzież w ogóle miejsce na myślenie o psychice... :( :( :(
Yorkies Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 No niestety Berek jeśli chodzi o psychike to sioę z Toba w pełni zgadzam... :roll: :cry: pozdrawiam
Zazula Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Berku, myślę, że przygotowywanie yorka na wystawę nie kłóci się wcale z jego dobrym wychowaniem i dbałością o psychikę... Bulwersuje cię fakt, że właściciele mogą na wystawie ustawiac je i robic z nimi, co chcą. A nie o to chodzi przypadkiem układając psa? Czy właściciel nie powinien móc robic z psem, co mu się podoba (nie mam tu na myśli, broń Boże, żadnych odchyleń ze strony właściecieli! :wink: )? Yorki to tak inteligentna rasa, że można je wszystkiego nauczyc. Różnych sztuczek, w tym stania "na bacznośc" na wystawach też. I to raczej nie wystawy i hodowcy niszczą psychikę yorków. Obwiniałabym o to raczej tych wszystkich, którzy traktują te pieski jak maskotki, przytulanki, takie włochate bezmóżdżki. No bo po co układac psa, który i tak chodzi przy nodze, nikomu nie zaszkodzi?A w ogóle to nie jest pies. A po co pozwalac obwąchiwac go innym psom? Jeszcze go zadepczą albo zjedzą! No i york nie zna innych psów, i dlatego się ich boi. Nie wolno dotykac, bo to kruche! Albo przeciwnie - podawane w obcych rąk do rąk, piski ludzkie nad małą główką: "Jaki śliczny, malutki, ojjjj!!" Jak tu w takich warunkach byc normalnym?? No, powiedzcie!
Yorkies Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Zazulo: Z jednej strony masz rację ale jest tez druga strona medalu czyli np nadmierny strach u psa albo no nie wiem non-stop szczekający york ... jest dużo przykładów które wiążą się z psychiką i w drodze dobrej slelkcji możnyby je wyeliminować... :wink: no ale jak można wymagac dbałości skoro hodowców yorków jest wieeeele... :roll: :-? i to nie jest zletą popularności... :roll:
Zazula Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Yorkies napisał(a):Zazulo: Z jednej strony masz rację ale jest tez druga strona medalu czyli np nadmierny strach u psa albo no nie wiem non-stop szczekający york ... jest dużo przykładów które wiążą się z psychiką i w drodze dobrej slelkcji możnyby je wyeliminować... :wink: no ale jak można wymagac dbałości skoro hodowców yorków jest wieeeele... :roll: :-? i to nie jest zletą popularności... :roll: Tak jest, zgadza się, Malwinko... Ja się tylko zastanawiam, czy na takie cechy jak szczekliwośc czy strachliwosc ma wpływ genotyp psa... Charakteru się nie dziedziczy, a tylko uspoosbienie, czyli temperament. Oczywiście, pewne cechy usposobienia predestynują do ujawnienia się określonych cech charakteru, ale to już jest rola wychowania... Zresztą nie wiem, byc może z psami nie jest do końca tak, jak z ludźmi.
Wind Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Zazula, Zauwaz jednak, ze zapisy wzorca sie nie zmieniaja tylko jego interpretacja :lol: Bo jakze tlumaczyc: [quote name='wzorzec']Kufa średniej długości, nie spiczasta, profil nosa prosty Proponuje przegladnac foty z wystaw. Ponad polowa yorkow kufy ma dlugie i spiczaste. [quote name='wzorzec']Małe, trójkątne, dość wysoko osadzone, skierowane do przodu, delikatne, stojące sztywno. O uszach wspolczesnych yorkow to mozna by bylo napisac wszystko, tylko nie to, ze sa male i wysoko osadzone :lol: :lol: :lol: Zazwyczaj yoreczki sa takie ... nietoperkowe :lol: [quote name='wzorzec']Zwarty. Grzbiet prosty, mocny, idealnie płaski w postawie i w ruchu. Lędźwie mocne, zad dobrze ustawiony, nie spadzisty ani przebudowany. Zwarty? Dziwnym trafem yorki bywaja teraz badz co badz troche wydluzone .... ;) Grzbiet prosty - bywa, czesciej jednak nie bywa :( [quote name='wzorzec']szata zdecydowanie jedwabista, długa, cienka, gęsta. Włos idealnie prosty, gładki w dotyku. Brak podszerstka Tutaj tez mozna by bylo wiele napisac ... szata czesto jest welnista, czesto rzadka, pofalowana. [quote name='wzorzec']Umaszczenie. Ciemnoniebieskostalowy, a nie stalowosrebrny z wyraźnie odgraniczonym, intensywnie złotym podpalaniem. Włos na głowie złoty, bez smoleń i szarości. A tego interpretowac nawet nie bede :lol: Wszyscy jezdzimy na wystawy to widzimy :( [quote name='wzorzec']Waga do 3, 2 kg. Ciekawe wiec skad sie biora 4,0 i 4,5 kg yorki :hmmmm: Berek, O temperamencie nawet nie wspominam :( Nie dalej jak dwa tygodnie temu bylam w jednej hodowli. Jakze ten temperament ma sie ujawnic jak psy siedza TYLKO w domu i czekaja na kolejne wystawy :( BTW nie chce aby mnie ktos zrozumial, ze u innych widze a we wlasnym ogrodku juz nie. Widze, widze moi Drodzy i dlatego podtrzymuje: Maja dzieci miec nie bedzie! Hough! :-)
Izoldas Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Blaneczka będzie się prezentować w pośredniej, to w ogóle nasz debiut, więc nie wiem jak to będzie z tym poznawaniem się, ja już teraz spać nie mogę :D Ale jak emocje opadną to oczywiście bardzo chętnie się spotkamy :)
Zazula Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Wind Masz zupełną rację. Miałam już kiedyś yorczkę, a ponieważ, moim zdaniem, nie była wzorcowa, nawet jej nie wystawiałam. Oczywiście, dzieci nie miała. Te dziewczynki wystawię tylko wtedy, gdy uznam, że ma to sens. A szczenięta będą miec tylko wówczas, gdy ktoś mądry stwierdzi, że powinny dalej przekazywac swoje cechy.
Wind Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 [quote name='Zazula']Wind Masz zupełną rację. Miałam już kiedyś yorczkę, a ponieważ, moim zdaniem, nie była wzorcowa, nawet jej nie wystawiałam. Oczywiście, dzieci nie miała. Te dziewczynki wystawię tylko wtedy, gdy uznam, że ma to sens. A szczenięta będą miec tylko wówczas, gdy ktoś mądry stwierdzi, że powinny dalej przekazywac swoje cechy. BRAWO! BRAWO! BRAWO! Takich osob w kynologii wiecej nam trzeba! :D :D :D
Justka&Figa Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Zazula oby więcej ludzi z takim podejściem :klacz:
yoreczka Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 Witajcie Niestety z naszą ukochaną rasą jest coraz gorzej :( często przeglądam zdjęcia z wystaw które robimy, niektórzy mam zarzucają że robimy to specjalnie i pokazujemy brzydkie i ładne yorki, brakuje mi kamery aby zobaczyć ich w ruchu. A wiadomo że dla każdego właściciela ich piesio jest najładniejszy i nie widzi wad. Dobrze że są ludzie myślący jak Zazula tylko szkoda że tak mało ich. Ja zanim pokryję swoją sunie to długo się zastanawiam i patrzę w rodowody i na zdjęcia, jeżeli ze skojarzenia wyjdą ładne yorkaski to powtarzam za jakiś czas. Można sobie zastrzec i dostać metrykę z wpisem "nie na wystawy" i ktoś może wyrobić rodowód ale będzie miał ten wpis, nie będzie pokazywał pieska z wadami, psując rasę. Czasami są przypadki że kupują yorka nie na wystawy a zaczynają wystawiać i wtedy ratuje nas tylko umowa spisana. Mam nadzieję że na którejś wystawie się spotkamy :)
Alutka Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 :smhair2: To wszystka prawda kochani co piszecie. Ja jednak myślę, że taka skuteczna selekcja to rola sędziów, Gdyby zechcieli sędziować ostro i to na każdej wystawie to byłby najlepszy sposób na wyeliminowanie słabszych eksterierowo czy nawet wadliwych nie raz yorków. :-? :D Dobrego nigdy za wiele
Magdalena1 Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 Waldku czemu się nie przyznałeś,że wystawiasz swoją panienkę w Grudziądu? 8) trzymam kciuki z całej siły.masz piękną sunię :D
Recommended Posts