Isadora7 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 [quote name='Wisełka']Kochana ja już Docka próbowałam szczekania oduczyć puszką z monetami i nic to nie pomogło :evil_lol: Darł sie dalej :razz: Jak będzie potrzeba to się zareaguje odpowiednio :) Coś się wymyśli skutecznego ;) Docenty to wody się nie boi, nie wiem jak Gucio :p Amiśki sposób też fajny. Generalnie Amiśka ma tęż to spostrzeżenie co ja. Musisz "panować nad własną paniką". Nie zeżrą się. Co do wody to nie o to chodzi czy sie któryś boi. U mnie Rambo uwielbia, a Ruda nie cierpi. Ale jak im się na łeb poleje znienacka to reakcja jednakowa. W tym wszystkim chodzi o terapie szokową. Ta panienka z AnimalsPlanet widze behawiorystycznie stosuje klaśniecie. Przypomniało mi się, ze pracowałam kiedyś z dziewczyną któa zbierała plastikowe opakownia po lekach. Jak jej kocio-psie towarzystwo robiło kipisz to leciały plastikowe fiolki. Skutkowało. Nic sie nie potłukło, nie zalało, nikogo nie skaleczyło. I dokładnie tak było: Rozchodzą się,z minami - alez o co chodzi to nie my!!! Quote
Wisełka Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Nadchodzi weekend :lol: Psiaki jutro najprwdopodobniej wyjadą na działkę do przyszłej niedzieli. Mama je zabierze, a ja we środę dojadę /Gucio poznał już moją mamę/. Z domu mam utrudniony dostęp do netu aktualnie w zw. z czym jeśli nie pojawię się tu do niedzieli włącznie to proszę nie podejrzewać niczego złego :p CHŁOPAKI JADĄ NA WAKACJE :loveu: Pozdrawiamy, CAŁA TRÓJKA ;) Quote
leni356 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 No to udanych działkowych wakacji życzymy kolegom :lol: Przepraszam za ufa ale zajrzyjcie proszę do tego pieska: http://www.dogomania.pl/forum/f28/w-wa-psie-dziecie-bartek-blakalo-sie-w-lesie-75691/index43.html Tak mi go żal :shake: a na wątek chyba już nikt nie zagląda :-( Quote
rufusowa Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Wisełka napisał(a):Nadchodzi weekend :lol: Psiaki jutro najprwdopodobniej wyjadą na działkę do przyszłej niedzieli. Mama je zabierze, a ja we środę dojadę /Gucio poznał już moją mamę/. Z domu mam utrudniony dostęp do netu aktualnie w zw. z czym jeśli nie pojawię się tu do niedzieli włącznie to proszę nie podejrzewać niczego złego :p CHŁOPAKI JADĄ NA WAKACJE :loveu: Pozdrawiamy, CAŁA TRÓJKA ;) w takim razie miłego wypoczynku :loveu: chłopak odżyje na działeczce :loveu: Quote
iwa77 Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 Bawcie się dobrze , czekamy na realcje po powrocie :loveu: Quote
Korenia Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Moja przyjaciółka ma 3 beagle - Bunia(10lat), Dunia, córka Buni(5 lat) i Emir, syn Duni(rok) i mimo, że żyją już ze sobą tyle czasu to też dochodzi między nimi do kłótni, a to o kostkę, a to o ziarenko karmy ;) Quote
togaa Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Wisełko...!Weszłam na wątek ,bo zobaczyłam Gucia w Twoim banerku.....!!! A mam szczególny sentyment do szorstków. Ale jak przejrzałam ostatnie posty - wszystko jasne !!!! Bardzo jesteś kochana ! :loveu::loveu::loveu: Quote
Wisełka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ja w pracy a chłopaki na działce śmigają :loveu: Byłam z nimi przez weekend i we środę jadę do niedzieli znowu. Guciowi bardzo się wakacje spodobały. W ogóle on taki szczęśliwy jest :p Żadnych spięć między chłopakami nie było. Martwi mnie tylko jedno, dolegliwość Gustawka :roll: Albo ma reumatyzm, albo dysplazje czy coś :shake: Jak teraz są deszcze, wilgoć to tylnie nóżki mu się uginają i tak idą na boki. Zdarza się to rzadko na szczęście, ale czeka nas więcej badań jak widać. Dłuższa relacja później będzie bo na razie mam delirke popiwną :razz: i mi źle :oops: Quote
Wisełka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 [FONT=Times New Roman]No więc tak :lol:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Gucio zadomowił się na dobre, jest bardzo szczęśliwy – ogonek w częstym użyciu. Nie chciał iśc z moim tatą na spacerek hahaha, to ojczulek powiedział że idzie tylko z Docentem, a Docek pyk nawrotka i pod furtkę bo bez Gustawa to on nigdzie się nie wybiera :roflt: i tym sposobem moja mama została zmuszona to przyłączenia się do ekipy, bo z nią Gutek już chętny był się przejść.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Oba spały ze mną na górze /wnoszę ich i znoszę po schodach na 2 tury/. Dziś znosiłam Docka to Gutek sam zaczął się pakować na schody, ale zatrzymał się na 3im stopniu od góry :nono:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Moja mama tylko mnie gania tam, wymień psom wodę, przynieś posłanko Guciowi bo mu zimno na podłodze, weź go może zabierz z tej blachy bo zmarznie, boszzzz- To jej mówię że gdyby mu było zimno to by się na dywaniku położył albo podusi /mama mu podusie dała/. Jak zobaczyła że ma niestabilne tylnie nóżki to już w ogóle oszalała… jaki bednyyyyy, ojejjjjjjjjjjjj, on nie może siedzieć na podłodze, trzeba go ogrzać, leć szybko na górę przynieś jego legowisko – no to poszłam, a mama do tego posłanka jeszcze mu tą poduchę wepchała ale Gutek sobie ją wyjął :turn-l:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Teraz do mnie dzwoniła i mówi że Guciolek sobie na foteliku drzemkę łapie :loveu: i tylko oko co jakiś czas otwiera żeby sprawdzić czy mama w pobliżu gdzieś jest.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Z pyska nadal mu bardzoooo śmierdzi, ale ciutke sobie ząbki kostkami i karma wyczyścił.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Tata też zabawny jest. Mówię do niego żeby pogłaskał Gucia a on: Nie mogę bo się do niego przyzwyczaję - ale oczywiście go pomizał ;)[/FONT] Quote
leni356 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ale Gucio ma super warunki u Ciebie, no i jeszcze w dodatku kumpla prawie bliźniaka :) Quote
iwa77 Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Widzę ,że lepiej to chłopak nie mógl trafić :loveu: Quote
Monia70 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 ech , och,ach :loveu::loveu::loveu: Połknęłam wszystkie relacje z kilku dni jednym tchem :lol: czyta sie cudownie , nawet to o delirce popiwnej która wiadc szybko Wisełce przeszła bo po2 h. była znów z nami przy kompie ;):eviltong: Całusy dla obu chłopaków.Niech ich mama wyściska :lol: Quote
Wisełka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Chłopaki bardzoooooo grzeczne! Gucio odpoczywa, dużo śpi, w nocy nie opuszcza mamy łóżka :lol: Wczoraj zjadły kurczaczka gotowanego :p Jutro do nich ruszam od razu po pracy, nie mogę się doczekać żeby ich przytulić :loveu: Mam foty z działki ale nie zdążyłam wczoraj zgrać, może jeszcze przed wyjazdem mi się uda ;) Quote
jotpeg Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 no dobra, to sie przyznam - ja tu caly czas podpatruje i podgladam cudne sa :loveu::p:loveu: Quote
Wisełka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Wstawię przed wyjazdem jakieś w ubiegłego weekendu :p A po powrocie zapewne będą kolejne, cóż zrobić jak się ma tak fotogeniczne pieski :loveu: Quote
Wisełka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Lilyeth, Gucio kazał Cię pozdrowić :p Powiedział że bardzo przyjemnie mu się jechało pociągiem w Twoim towarzystwie :lol: Quote
jotpeg Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 czekamy na fotki!!! :-o ciotki jamnikowe uprasza sie :modla::modla: o odwiedzenie Ząbka: http://www.dogomania.pl/forum/f28/jamnikowaty-malutki-zabek-szuka-dobrego-domu-na-stare-lata-potrzebne-ogloszenia-139421/ Quote
Wisełka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Z Gućkiem nie jest dobrze :placz: Mama mówi że dziś cały dzień śpi i boli go przednia łapka :shake: Piszczy jak chce go podnieść. Ja zwariuje :-(. Tam nie ma go jak zabrać do weta, jest lekarz w Łochowie ale mi 1 psa wykończył nie zabiore tam Gucia!!! Co można mu dac przeciwbólowego?????????? Quote
leni356 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Wisełka napisał(a):Z Gućkiem nie jest dobrze :placz: Mama mówi że dziś cały dzień śpi i boli go przednia łapka :shake: Piszczy jak chce go podnieść. Ja zwariuje :-(. Tam nie ma go jak zabrać do weta, jest lekarz w Łochowie ale mi 1 psa wykończył nie zabiore tam Gucia!!! Co można mu dac przeciwbólowego?????????? No najlepiej to się wybrać do weta tu w Wwie i powiedzieć jaka jest sytuacja - powinien coś dać. W klinice na bemowie są dobrzy lekarze jakby co Bo nawet jakieś środki przeciwbólowe to trzeba u weta kupić konkretnie na wagę psa.. Mojego jamnika czasami bolały nogi tylnie, takie niedowładne się robiły - smarowałam spirytusem i zawijałam w szalik/ręcznik, pomagało tak na szybko. Od weta dostawał coś na stawy chyba, ale nie pamiętam, to było kilka lat temu. Może Gucio ma reumatyzm? pogoda taka że mogło go połamać. Spróbuj może ze spirytusem - nie zaszkodzi, a nawet w wiejskim sklepie chyba mają ;) A na dłuższą metę to bez konsultacji z wetem się nie obejdzie Quote
Isadora7 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Cioteczki Gutek będzie wymagał badań, zapewne leczenia. Ma szczęscie, że trafił do Wisełki na DT. Pomyślcie ciotki jak możecie pomóc, coś tam tez dostanie z jamniczej skarpety. Quote
iwa77 Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 Ojej ale złe wieści . Co się tam przyplątało za choróbsko do biedaka ... Ja również bardzo proszę o wsparcie finansowe dla Wisełki ! Quote
Wisełka Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Najpierw wstawię zdjęcia dla rozluźnienia atmosfery :p Gucio w drodze na działkę Gucio z Docentem na działce Gucio na zielonej trawce ;) Gustawek śpioszek :) Quote
Wisełka Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Poszłam wczoraj do weta i kupiłam lekarstwo dla Gucia. Trafiłam na fajnego, młodego weta. Na początku pomyślałam że taki tam pewnie niedoświadczony w swoim fachu, ale okazało się że głównie jest tam kardiologiem. Wypytałam go o wszystko co się da, aż chyba miał mnie dość :razz: i najprawdopodobniej we wtorek pójdziemy właśnie do niego na badanie serduszka bo to teraz najważniejsze. Z tego co mu opowiadałam Gucio może mieć również skoliozę, zapadniętą tchawicę... ale nie dramatyzuję na razie, po wizycie wszystko będzie jasne. Dziś jadę na działkę i od razu dam Gustawowi lekarstwo, przytule i chyba go nie wypuszczę do końca tygodnia z rąk ;) Zabrałam jeszcze z domu mniejszy kocyk dla niego i termometr na wszelki wypadek żeby sprawdzić czy temp. ma w normie! Co do kosztów leczenia w tej chwili ciężko powiedzieć, na bank będzie badanie krwi 70-80zł, wizyta myślę ok 40zł i być może prześwietlenie serduszka ale to ewentualnie bo wet chce go dokładnie osłuchać najpierw, więc może uda się bez RTG. Jeśli chodzi o ewent. sprawy reumatyczne, skoliozę czy serduszko to tu leczenia nie ma, są tylko leki zapobiegawcze które będzie trzeba podawać regularnie. Biedny ten Guciolek... Zasnąć nie mogłam, cały czas o nim myślałam :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.