Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Wisełka']Kochana ja już Docka próbowałam szczekania oduczyć puszką z monetami i nic to nie pomogło :evil_lol: Darł sie dalej :razz:
Jak będzie potrzeba to się zareaguje odpowiednio :) Coś się wymyśli skutecznego ;)
Docenty to wody się nie boi, nie wiem jak Gucio :p

Amiśki sposób też fajny. Generalnie Amiśka ma tęż to spostrzeżenie co ja. Musisz "panować nad własną paniką". Nie zeżrą się.

Co do wody to nie o to chodzi czy sie któryś boi. U mnie Rambo uwielbia, a Ruda nie cierpi. Ale jak im się na łeb poleje znienacka to reakcja jednakowa. W tym wszystkim chodzi o terapie szokową. Ta panienka z AnimalsPlanet widze behawiorystycznie stosuje klaśniecie. Przypomniało mi się, ze pracowałam kiedyś z dziewczyną któa zbierała plastikowe opakownia po lekach. Jak jej kocio-psie towarzystwo robiło kipisz to leciały plastikowe fiolki. Skutkowało. Nic sie nie potłukło, nie zalało, nikogo nie skaleczyło.

I dokładnie tak było:

Rozchodzą się,z minami -
alez o co chodzi to nie my!!!

  • Replies 572
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nadchodzi weekend :lol: Psiaki jutro najprwdopodobniej wyjadą na działkę do przyszłej niedzieli. Mama je zabierze, a ja we środę dojadę /Gucio poznał już moją mamę/. Z domu mam utrudniony dostęp do netu aktualnie w zw. z czym jeśli nie pojawię się tu do niedzieli włącznie to proszę nie podejrzewać niczego złego :p
CHŁOPAKI JADĄ NA WAKACJE :loveu:

Pozdrawiamy,
CAŁA TRÓJKA ;)

Posted

Wisełka napisał(a):
Nadchodzi weekend :lol: Psiaki jutro najprwdopodobniej wyjadą na działkę do przyszłej niedzieli. Mama je zabierze, a ja we środę dojadę /Gucio poznał już moją mamę/. Z domu mam utrudniony dostęp do netu aktualnie w zw. z czym jeśli nie pojawię się tu do niedzieli włącznie to proszę nie podejrzewać niczego złego :p
CHŁOPAKI JADĄ NA WAKACJE :loveu:

Pozdrawiamy,
CAŁA TRÓJKA ;)


w takim razie miłego wypoczynku :loveu:
chłopak odżyje na działeczce :loveu:

Posted

Moja przyjaciółka ma 3 beagle - Bunia(10lat), Dunia, córka Buni(5 lat) i Emir, syn Duni(rok) i mimo, że żyją już ze sobą tyle czasu to też dochodzi między nimi do kłótni, a to o kostkę, a to o ziarenko karmy ;)

Posted

Wisełko...!Weszłam na wątek ,bo zobaczyłam Gucia w Twoim banerku.....!!!
A mam szczególny sentyment do szorstków.
Ale jak przejrzałam ostatnie posty - wszystko jasne !!!! Bardzo jesteś kochana ! :loveu::loveu::loveu:

Posted

Ja w pracy a chłopaki na działce śmigają :loveu: Byłam z nimi przez weekend i we środę jadę do niedzieli znowu.
Guciowi bardzo się wakacje spodobały. W ogóle on taki szczęśliwy jest :p
Żadnych spięć między chłopakami nie było.
Martwi mnie tylko jedno, dolegliwość Gustawka :roll: Albo ma reumatyzm, albo dysplazje czy coś :shake: Jak teraz są deszcze, wilgoć to tylnie nóżki mu się uginają i tak idą na boki. Zdarza się to rzadko na szczęście, ale czeka nas więcej badań jak widać.
Dłuższa relacja później będzie bo na razie mam delirke popiwną :razz: i mi źle :oops:

Posted

[FONT=Times New Roman]No więc tak :lol:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Gucio zadomowił się na dobre, jest bardzo szczęśliwy – ogonek w częstym użyciu. Nie chciał iśc z moim tatą na spacerek hahaha, to ojczulek powiedział że idzie tylko z Docentem, a Docek pyk nawrotka i pod furtkę bo bez Gustawa to on nigdzie się nie wybiera :roflt: i tym sposobem moja mama została zmuszona to przyłączenia się do ekipy, bo z nią Gutek już chętny był się przejść.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Oba spały ze mną na górze /wnoszę ich i znoszę po schodach na 2 tury/. Dziś znosiłam Docka to Gutek sam zaczął się pakować na schody, ale zatrzymał się na 3im stopniu od góry :nono:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Moja mama tylko mnie gania tam, wymień psom wodę, przynieś posłanko Guciowi bo mu zimno na podłodze, weź go może zabierz z tej blachy bo zmarznie, boszzzz- To jej mówię że gdyby mu było zimno to by się na dywaniku położył albo podusi /mama mu podusie dała/. Jak zobaczyła że ma niestabilne tylnie nóżki to już w ogóle oszalała… jaki bednyyyyy, ojejjjjjjjjjjjj, on nie może siedzieć na podłodze, trzeba go ogrzać, leć szybko na górę przynieś jego legowisko – no to poszłam, a mama do tego posłanka jeszcze mu tą poduchę wepchała ale Gutek sobie ją wyjął :turn-l:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Teraz do mnie dzwoniła i mówi że Guciolek sobie na foteliku drzemkę łapie :loveu: i tylko oko co jakiś czas otwiera żeby sprawdzić czy mama w pobliżu gdzieś jest.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Z pyska nadal mu bardzoooo śmierdzi, ale ciutke sobie ząbki kostkami i karma wyczyścił.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Tata też zabawny jest. Mówię do niego żeby pogłaskał Gucia a on: Nie mogę bo się do niego przyzwyczaję - ale oczywiście go pomizał ;)[/FONT]

Posted

ech , och,ach :loveu::loveu::loveu:
Połknęłam wszystkie relacje z kilku dni jednym tchem :lol:
czyta sie cudownie , nawet to o delirce popiwnej która wiadc szybko Wisełce przeszła bo po2 h. była znów z nami przy kompie ;):eviltong:

Całusy dla obu chłopaków.Niech ich mama wyściska :lol:

Posted

Chłopaki bardzoooooo grzeczne! Gucio odpoczywa, dużo śpi, w nocy nie opuszcza mamy łóżka :lol: Wczoraj zjadły kurczaczka gotowanego :p
Jutro do nich ruszam od razu po pracy, nie mogę się doczekać żeby ich przytulić :loveu:
Mam foty z działki ale nie zdążyłam wczoraj zgrać, może jeszcze przed wyjazdem mi się uda ;)

Posted

Z Gućkiem nie jest dobrze :placz: Mama mówi że dziś cały dzień śpi i boli go przednia łapka :shake: Piszczy jak chce go podnieść. Ja zwariuje :-(. Tam nie ma go jak zabrać do weta, jest lekarz w Łochowie ale mi 1 psa wykończył nie zabiore tam Gucia!!!
Co można mu dac przeciwbólowego??????????

Posted

Wisełka napisał(a):
Z Gućkiem nie jest dobrze :placz: Mama mówi że dziś cały dzień śpi i boli go przednia łapka :shake: Piszczy jak chce go podnieść. Ja zwariuje :-(. Tam nie ma go jak zabrać do weta, jest lekarz w Łochowie ale mi 1 psa wykończył nie zabiore tam Gucia!!!
Co można mu dac przeciwbólowego??????????


No najlepiej to się wybrać do weta tu w Wwie i powiedzieć jaka jest sytuacja - powinien coś dać. W klinice na bemowie są dobrzy lekarze jakby co
Bo nawet jakieś środki przeciwbólowe to trzeba u weta kupić konkretnie na wagę psa..
Mojego jamnika czasami bolały nogi tylnie, takie niedowładne się robiły - smarowałam spirytusem i zawijałam w szalik/ręcznik, pomagało tak na szybko. Od weta dostawał coś na stawy chyba, ale nie pamiętam, to było kilka lat temu. Może Gucio ma reumatyzm? pogoda taka że mogło go połamać. Spróbuj może ze spirytusem - nie zaszkodzi, a nawet w wiejskim sklepie chyba mają ;) A na dłuższą metę to bez konsultacji z wetem się nie obejdzie

Posted

Cioteczki Gutek będzie wymagał badań, zapewne leczenia. Ma szczęscie, że trafił do Wisełki na DT. Pomyślcie ciotki jak możecie pomóc, coś tam tez dostanie z jamniczej skarpety.

Posted

Ojej ale złe wieści . Co się tam przyplątało za choróbsko do biedaka ...
Ja również bardzo proszę o wsparcie finansowe dla Wisełki !

Posted

Poszłam wczoraj do weta i kupiłam lekarstwo dla Gucia. Trafiłam na fajnego, młodego weta. Na początku pomyślałam że taki tam pewnie niedoświadczony w swoim fachu, ale okazało się że głównie jest tam kardiologiem. Wypytałam go o wszystko co się da, aż chyba miał mnie dość :razz: i najprawdopodobniej we wtorek pójdziemy właśnie do niego na badanie serduszka bo to teraz najważniejsze. Z tego co mu opowiadałam Gucio może mieć również skoliozę, zapadniętą tchawicę... ale nie dramatyzuję na razie, po wizycie wszystko będzie jasne. Dziś jadę na działkę i od razu dam Gustawowi lekarstwo, przytule i chyba go nie wypuszczę do końca tygodnia z rąk ;) Zabrałam jeszcze z domu mniejszy kocyk dla niego i termometr na wszelki wypadek żeby sprawdzić czy temp. ma w normie!
Co do kosztów leczenia w tej chwili ciężko powiedzieć, na bank będzie badanie krwi 70-80zł, wizyta myślę ok 40zł i być może prześwietlenie serduszka ale to ewentualnie bo wet chce go dokładnie osłuchać najpierw, więc może uda się bez RTG. Jeśli chodzi o ewent. sprawy reumatyczne, skoliozę czy serduszko to tu leczenia nie ma, są tylko leki zapobiegawcze które będzie trzeba podawać regularnie.
Biedny ten Guciolek... Zasnąć nie mogłam, cały czas o nim myślałam :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...