panbazyl Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Gotowane jest nawet chyba lepsze od chrupek, tylko trzeba by co dzien gotować lub co dwa, aby dobre było. ja niestety nie lubię gotowac, więc barf jest dla mnie wybawieniem od problemów wielu :) a poza tym ma wiele zalet zdrowotnych. Quote
LadyS Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 panbazyl napisał(a):Gotowane jest nawet chyba lepsze od chrupek, tylko trzeba by co dzien gotować lub co dwa, aby dobre było. ja niestety nie lubię gotowac, więc barf jest dla mnie wybawieniem od problemów wielu :) a poza tym ma wiele zalet zdrowotnych. Dla każdego psa jest dobre co innego - mój po BARFie dostał alergii, pozostają nam suche chrupki. Porównując jak ma się na tych dwóch sposobach żywienia (na BARFie był 2 miesiące, na suchym jest miesiąc) - suche wygrywa. Quote
panbazyl Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 ladySwallow napisał(a):Dla każdego psa jest dobre co innego - mój po BARFie dostał alergii, pozostają nam suche chrupki. Porównując jak ma się na tych dwóch sposobach żywienia (na BARFie był 2 miesiące, na suchym jest miesiąc) - suche wygrywa. dlatego czasem piszę - że dużo zależy też od psa. Nie mozna nikogo na siłę katować dietami. Dla moich to co jedzą jest najbardziej optymalne potwierdzone badaniami krwi oraz ogólnymi. A dla mnie jest tez bardzo optymalne finansowo. Quote
Agata P Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 [quote name='filodendron']No to czemu miałaś wyrzuty sumienia? Gotowane jedzenie jest dobre. Suche karmy są wygodne i praktyczne, ale bez przesady - pies nie wyewoluował z wilka razem z suchą karmą w pakiecie :) Całe pokolenia tak karmiły i było dobrze. Hmmm, człowiek całe życie się uczy,jak nastała ''moda'' na suche to mnie sie wydawało,że to najlepsze dla psa bo witaminy,bo mikroelementy i takie tam cuda zbilansowane dla psiaka. Więc kupowałam to co naj (tak mi się wydawało) potem przygarnęłam psiaka 3 tyg.którego nikt nie chciał bo był maleńki i chorowity i musiałam to naj podzielić na 2 psy i częste wizyty u weta,a że zawsze odkąd pamiętam psiaki były''na gotowanym'' to wróciłam do tego i tak jest do dziś. A swoją drogą to coś w tym jest ,bo nasze wiejskie (wychowałam się na wsi) psiaki dożywały po kilkanaście lat na gotowanym jedzonku i na resztkach z obiadu.Bez szczepień (oprócz wścieklizny),bez wizyt u weta jak psiak miał robaki to się jakoś je ''tępiło'' domowymi sposobami. Eh wszystko idzie za ''modą i wygodą'' tylko pytanie czy w dobrym kierunku. Czasami już sama nie wiem co dobre ........................... Quote
panbazyl Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 na robale dobrze jest podawac profilaktycznie pestki z dyni - mozna kupić te łuskane, zmiksowac w jakis sposób i podac w jedzeniu. Quote
filodendron Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 [quote name='Agata P']Czasami już sama nie wiem co dobre ........................... Mój ulubiony artykuł w tym temacie: http://www.owczarki.webd.pl/pl.php?s=72 :) Quote
Agata P Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 panbazyl napisał(a):Gotowane jest nawet chyba lepsze od chrupek, tylko trzeba by co dzien gotować lub co dwa, aby dobre było. ja niestety nie lubię gotowac, więc barf jest dla mnie wybawieniem od problemów wielu :) a poza tym ma wiele zalet zdrowotnych. Ja też nie lubię gotować ale muszę ,bo tak jak pisałam to decyzja jaką podjęłam mając 3 psiaki, albo 1 i suche albo 3 i gotuję. barf u mnie chyba by się nie przyjął(nie próbowałam) ,bo po kościach rzygają dalej niż widzą:roll: .Gotuję co 2 dzień serduszka,wątróbkę,miesko jakieś warzywa głównie marchew z kaszą ,makaronem rzadko z ryżem bo nie lubią za to kaszę tolerują super i zajadają jak trzeba. Suche 1 raz dziennie niewiele ,bo nie przepadają jak bardzo głodne to zje a tak to mają pod ogonem. ladySwallow napisał(a):Dla każdego psa jest dobre co innego . właśnie,trzeba pokombinować co psiakowi smakuje,po czym nie ma sensacji żołądkowych ,co mu po prostu służy a co nie...........jak z dziećmi;) Quote
gryf80 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 ja tam nie narzekam,lubię gotować dla psów.sprawia mi to przyjemność,nawet gdy temp na dworze jest wysoko na + Quote
panbazyl Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Agata P napisał(a): barf u mnie chyba by się nie przyjął(nie próbowałam) ,bo po kościach rzygają dalej niż widzą:roll: bo kości nie powinno się dawać psu gdy podstawa jest gotowane - po nich bedzie po prostu rzygał jak przyslowiowy kot. Po prostu PH żolądka jest inne na gotowanym/suchym niż na surowym i zazwyczaj pies na gotowanym zwraca często kości, więc najbezpieczniej mu tego nie podawać. Do trawienia gnatów potrzebne jest kwasowe ph. a gotowane/suche ma zazwyczaj zasadowe. Quote
filodendron Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 [quote name='panbazyl'] Do trawienia gnatów potrzebne jest kwasowe ph. a gotowane/suche ma zazwyczaj zasadowe. Szczerze to ja tego nie rozumiem. Suche owszem - podaje się non stop to samo, może rzeczywiście ph soku żołądkowego wzrasta i statystycznie jest wyższe. Ale gotowane z definicji? Przecież na chłopski rozum to zależy od tego, co się gotuje. Mięso zawsze wymaga niższego ph do trawienia - drób zakwasza mniej, wołowina bardziej, wieprzowina najbardziej i dlatego ludziom cierpiącym na zgagę odradza się jedzenia wieprzowiny, choć przecież jedzą ją ugotowaną. A część warzyw i owoców, nawet bez gotowania, jest zasadotwórcza, alkalizująca - a przecież podaje się je w barfie. Quote
gryf80 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 moje jedzą gotowane,surowe gnaty podaję przeważnie w dużym odstępie czasowym między posiłkami Quote
panbazyl Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 filodendron napisał(a):Szczerze to ja tego nie rozumiem. Suche owszem - podaje się non stop to samo, może rzeczywiście ph soku żołądkowego wzrasta i statystycznie jest wyższe. Ale gotowane z definicji? Przecież na chłopski rozum to zależy od tego, co się gotuje. Mięso zawsze wymaga niższego ph do trawienia - drób zakwasza mniej, wołowina bardziej, wieprzowina najbardziej i dlatego ludziom cierpiącym na zgagę odradza się jedzenia wieprzowiny, choć przecież jedzą ją ugotowaną. A część warzyw i owoców, nawet bez gotowania, jest zasadotwórcza, alkalizująca - a przecież podaje się je w barfie. no i po papkach warzywno-owocowych mogą byc chwilowe sensacje żolądkowe (moga ale nie muszą), więc ja to podaję jak wiem, ze następny dzien bedę przy psach w razie problemu. Quote
Jara Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 jak kupa mocno śmierdzi to niedobrze. Moje psy sa na mięsie i na kościach i ich kupiszony NIGDY nie śmierdzą mocno, nawet mniej wonieją niz na gotowanym czy suchym. A jeśli Twój pies ma takie smrodliwe kupsa to ja bym mu czym prędzej zmienila dietę, bo to co piszesz jest niepokojące. Najwyraźniej konina mojemu psu nie służyła. Za to BARF - wchodzi mięso/ wylatuje woda. Podziękowałam ;) Quote
panbazyl Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Jara napisał(a):Najwyraźniej konina mojemu psu nie służyła. Za to BARF - wchodzi mięso/ wylatuje woda. Podziękowałam ;) nie jest to dieta dla każdego psa, ale jak się juz decydujesz na jakąs dietę to rób to z głowa i stosuj zasady - nie dla swojej wygody,a le dla dobra psa. Bo to jest najważniejsze. Widocznie Twój ma jakies inne upodobania, Barf tez nie jest dobry dla psów podatnych an skręt żolądka - trzeba o tym pamietać i to wiedziec. Quote
sabusia Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 mam pytanie ; dlaczego jak dam mojej suczce gotowane jedzenie to ona od razu wymiotuje a jak dam karme chocby najgorsza to nic sie nie dzieje? Quote
gryf80 Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 często dajesz gotowane?czy od czasu do czasu? Quote
Delph Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 I jeszcze co jej gotujesz, zawsze to samo? Może nie służy jej jakiś składnik gotowanego, niekoniecznie całe gotowane posiłki. Quote
panbazyl Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 [quote name='sabusia'] mam pytanie ; dlaczego jak dam mojej suczce gotowane jedzenie to ona od razu wymiotuje a jak dam karme chocby najgorsza to nic sie nie dzieje? sabusia - a aby świeże to jedzenie???? Z tego co Cie poznalam na godo, to do wychowania, wyglądu, zachowania psa podchodzisz dośc swobodnie. Napisz nam moze co dokladniej dajesz psu, jaki to pies, ile waży i ile mu dajesz jedzenia. Moze coś sie uda znaleźć i pomoc w problemie. Quote
sabusia Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='panbazyl']sabusia - a aby świeże to jedzenie???? Z tego co Cie poznalam na godo, to do wychowania, wyglądu, zachowania psa podchodzisz dośc swobodnie. Napisz nam moze co dokladniej dajesz psu, jaki to pies, ile waży i ile mu dajesz jedzenia. Moze coś sie uda znaleźć i pomoc w problemie.[/QUOTE] panbazyl przepraszam cie ale moze na forum gadam glupoty bo czasami najpierw pisze a potem mysle ale potworem dla swoich psow nie jestem!!! chodzi mi o starsza suczke sabe ma 10 lat je royala , czasami pedigree czy cchappi ogolnie zmieniam karmy suche i mokre czesto i nic sie nie dzieje gotowane tez daje od czasu do czasu np gotowana nozke z kury makaron czy ryz... oczywiscie tez np watrobke, czy porcje rosolowe obrane bez kosci z makaronem to tylko czasami, pol miski, raczej wieksze pol zjada ze smakiem a potem wymiotuje karme sucha wsypie pelna miske ona sobie dawkuje tzn je kilka razy dziennie i nic sie nie dzieje Quote
filodendron Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='sabusia'] to tylko czasami, pol miski, raczej wieksze pol zjada ze smakiem a potem wymiotuje karme sucha wsypie pelna miske ona sobie dawkuje tzn je kilka razy dziennie i nic sie nie dzieje Może być problem z większą porcją na raz. Psica na ogół skubie przez cały dzień po troszeczku, czyli jakoś kosmicznie jej ta karma nie smakuje. Nagle dostaje coś naprawdę pysznego, więc łyka na raz ponad połowę miski, a żołądek ma nieprzyzwyczajony do tego, żeby się rozciągał na potrzeby większej porcji, więc część wraca. A może być też tak, że od marketowych karm ma słabe enzymy, nie radzi sobie z trawieniem normalnego pokarmu. Quote
panbazyl Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='sabusia']panbazyl przepraszam cie ale moze na forum gadam glupoty bo czasami najpierw pisze a potem mysle ale potworem dla swoich psow nie jestem!!! chodzi mi o starsza suczke sabe ma 10 lat je royala , czasami pedigree czy cchappi ogolnie zmieniam karmy suche i mokre czesto i nic sie nie dzieje gotowane tez daje od czasu do czasu np gotowana nozke z kury makaron czy ryz... oczywiscie tez np watrobke, czy porcje rosolowe obrane bez kosci z makaronem to tylko czasami, pol miski, raczej wieksze pol zjada ze smakiem a potem wymiotuje karme sucha wsypie pelna miske ona sobie dawkuje tzn je kilka razy dziennie i nic sie nie dzieje[/QUOTE] ja Cie nie oceniam, pzrepraszac nie musisz, ale czasem troszke pomyśl, zeby potem sobie ktos idiotyzmów na twój temet nie myslał. Przemysl to co napisala filodendron. I jak dasz jeśc poczekaj kilka minut, może kilkanaście, co pies nie zje - schowaj. Nie trzymaj mokrego non stop w misce, bo moze się po prostu zepsuc a tego nie zauważysz. I fajnie ze pytasz - bo pewnie znajdzie sie w koncu ten problem. Nikt nieomylny nie jest. Tylko nie wszyscy sie do tego przyznaja. Pozdrawiam. Quote
LadyS Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='sabusia']panbazyl przepraszam cie ale moze na forum gadam glupoty bo czasami najpierw pisze a potem mysle ale potworem dla swoich psow nie jestem!!! chodzi mi o starsza suczke sabe ma 10 lat je royala , czasami pedigree czy cchappi ogolnie zmieniam karmy suche i mokre czesto i nic sie nie dzieje gotowane tez daje od czasu do czasu np gotowana nozke z kury makaron czy ryz... oczywiscie tez np watrobke, czy porcje rosolowe obrane bez kosci z makaronem to tylko czasami, pol miski, raczej wieksze pol zjada ze smakiem a potem wymiotuje karme sucha wsypie pelna miske ona sobie dawkuje tzn je kilka razy dziennie i nic sie nie dzieje[/QUOTE] No jak nic się nie dzieje, skoro sucz wymiotuje? Nawet, jeśli nie wymiotuje po suchym, to takie zmienianie i mieszanie może być powodem do rewelacji ze strony układu pokarmowego. Zostaw suce jedno suche żarcie, wypośrodkuj między wcale nie tak doskonałym Royalem i jeszcze gorszym Pedigree i Chappi, a jeśli tak reaguje an gotowane - to nie podawaj. A suche podawaj np. trzy razy dziennie na 15 minut, a co nie zjedzone, to zabieraj i już. Tylko dostosuj porcję do konkretnej karmy, wagi i wieku psa. Quote
sabusia Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 lady........ czytalam o tym suchym, niby brit niby arion tez dobry, lepszy od chappi,ale moje go nie lubia i juz wola chappi czy pedigrr niz brit np Quote
panbazyl Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 sabusia - jak chcesz juz suchym to moze nie dawaj zarobic koncernowi pedigree - rojal też jest ich. Jest całkiem możliwa karma - poszukaj na necie - nazywa się Josera - ale tylko szukaj z linii emotion. Inne to szit jak marketowki. Tylko zobacz ile się tego daje na wage psa. I sie dostosuj. Quote
gryf80 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 ja chcialam nabyc josere,ale trudno zdobyc małe opakowanie "na mieście".panbazyl-a może wiesz gdzie w lublinie mozna dostac josere dla niejadków Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.