Basia i Barni Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Spinca napisał(a):Za utrzymanie suni u malarii jest odpowiedzialna Fundacja DrLucy. Jeśli macie życzenie możecie wspomóc Fundację. Chętnym prześlę numer konta na PW czyli ta fundacja opłACI leczenie Małej ?:crazyeye:byłoby super. Quote
tayga Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 malaria napisał(a):no to może chociaż odsysanie tłuszczu :eviltong: Dla nas ludziów nic:eviltong: i słusznie! A sunia nie wymaga liftingu, naprawy cycuszków, odsysania ani nic w tym stylu. Za to RTG stawów by się przydał. Kilkutygodniowa kuracja Rimadylem i Glukozaminą, dobra odżywka na odrastające kudełki... i kropelki do prawego oczka. Troszkę ropieje (bardzo troszkę), zakrapiam... chyba jej ostatnie wiatry zaszkodziły, chociaż zdecydowaną wiekszość czasu spędza w budzie. Dzisiaj wyszła z kojca na dwie godzinki, a potem jej kleszczora znalazłam, wyciągnęłam i potraktowałam ogniem:angryy: Brrrr.... Myślałam, że jak ma obróżkę to nic jej nie zje. Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 tayga napisał(a):Dla nas ludziów nic:eviltong: i słusznie! A sunia nie wymaga liftingu, naprawy cycuszków, odsysania ani nic w tym stylu. Za to RTG stawów by się przydał. Kilkutygodniowa kuracja Rimadylem i Glukozaminą, dobra odżywka na odrastające kudełki... i kropelki do prawego oczka. Troszkę ropieje (bardzo troszkę), zakrapiam... chyba jej ostatnie wiatry zaszkodziły, chociaż zdecydowaną wiekszość czasu spędza w budzie. Dzisiaj wyszła z kojca na dwie godzinki, a potem jej kleszczora znalazłam, wyciągnęłam i potraktowałam ogniem:angryy: Brrrr.... Myślałam, że jak ma obróżkę to nic jej nie zje. ogniem :crazyeye: a satysfakcja duża była ?:diabloti: Quote
Spinca Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Tak poważnie Ciotki Kochane, to możecie sunię wyposażyć w trochę jedzenia na powiedzmy .... 3-4 dni, zanim ja czegoś porządnego nie zamówię i nie dotrze do malarii. Quote
Spinca Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Basia i Barni napisał(a):ZASUGERUJ JAKĄŚ karmę ,bo na colikach to sie nie znam ja tylko podziwiam te futra . Standardowo ja bym podała to czym do tej pory była karmiona, tak jak się to przeważnie robi przy zmianie mieszkania. Potem po wizycie u weta już będziemy wiedziały czym ją karmić, ale to już sama załatwię. Basia, wepchnęłam się całkiem niechcący :oops: ależ wariują te posty Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Spinca napisał(a):Tak poważnie Ciotki Kochane, to możecie sunię wyposażyć w trochę jedzenia na powiedzmy .... 3-4 dni, zanim ja czegoś porządnego nie zamówię i nie dotrze do malarii. ZASUGERUJ JAKĄŚ karmę ,bo na colikach to sie nie znam ja tylko podziwiam te futra . Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Spinca napisał(a):Standardowo ja bym podała to czym do tej pory była karmiona, tak jak się to przeważnie robi przy zmianie mieszkania. Potem po wizycie u weta już będziemy wiedziały czym ją karmić, ale to już sama załatwię. Basia, wepchnęłam się całkiem niechcący :oops: ależ wariują te posty matko te posty to masakra . Myślę,że aga karmę załatwi bez problemu .:loveu: Quote
tayga Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 To chyba powinien być "senior" dobrej firmy. Ze względu na dziąsełka na początku dostawała wyłącznie mięciutkie żarełko. Do tego żółtko i oliwę. Teraz je wszystko, wyjatkowo gustuje w puszkach niemieckich. Trzeba przyznać, że apetycznie pachną. Zdaję sobie sprawę, że powinna być lepiej odżywiana, takie puchy nie są idealną karmą. Problemów trawiennych nie ma wcale ;) Moja Nala (10 lat) dostaje to: Profilum Jest zdrowa i piękna... i wyglada na zadowoloną. Najtaniej kupuję na Allegro. Quote
tayga Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Spinca napisał(a):Standardowo ja bym podała to czym do tej pory była karmiona, tak jak się to przeważnie robi przy zmianie mieszkania. Goniłam ten post trzy razy, ciągle mi umykał w inne miejsce :razz: Oczywiście, zapakuję to co mała dostawała (jajka też???:eviltong:). Nie zostanie tego wiele, zapasów już nie robię, ale chętnie oddam. Prawdę mówiąc to podrzucałam jej przeróżne rzeczy do pożarcia - to co kupiłam dla niej, karmę Nali, czasami coś gotowanego. Quote
Basia i Barni Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 tayga napisał(a):Goniłam ten post trzy razy, ciągle mi umykał w inne miejsce :razz: Oczywiście, zapakuję to co mała dostawała (jajka też???:eviltong:). Nie zostanie tego wiele, zapasów już nie robię, ale chętnie oddam. Prawdę mówiąc to podrzucałam jej przeróżne rzeczy do pożarcia - to co kupiłam dla niej, karmę Nali, czasami coś gotowanego. no pewnie oto chodziło spinicy :razz: a później pokombinujemy z lepszą karma -zobaczymy co wet powie . Quote
malaria Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 tayga napisał(a):jajka też???:eviltong: ofkors że tak :diabloti: tayga napisał(a): czasami coś gotowanego. lepiej daj "próbkę" cobym Cie nie straszyła telefonami "ALARM ! - LUŹNA KUPA" :razz: a tak serio to przygotuj sie na referat i sprawozdanie na skype lub gg - BÓJ SIĘ ! :diabloti: Quote
tayga Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 malaria napisał(a): a tak serio to przygotuj sie na referat i sprawozdanie na skype lub gg - BÓJ SIĘ ! :diabloti: Już mnie nie jest w stanie nic wystraszyć po ostatnich przejściach:errrr: Na priv dostaniesz wszelkie namiary na mnie ;) Quote
Basia i Barni Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 tayga napisał(a):Już mnie nie jest w stanie nic wystraszyć po ostatnich przejściach:errrr: Na priv dostaniesz wszelkie namiary na mnie ;) Aga to ma gadane :evil_lol: da se radę ;) dobrze,że już coś ustalone:cool3: Quote
tayga Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Zostaną mi jeszcze jeszcze dwie puszki, które sunia wcina ze smakiem (na zmianę z innym pokarmem) i około kilograma suchej karmy, dam na drogę. No i świeże jaja jutro muszę kupić ;) Ja Wam nie mówiłam... cały czas robiłam dochodzenie skąd psinka się wzięła na drodze. Wydaje mi się, że dzisiaj do mnie dotarły prawdziwe informacje. Podobno mieszkała na budowie, takiej "wiecznej". Ludzie mieszkajacy obok mówili, ze tam w ogrodzeniu taki psiak przebywał. Wodę miała z deszczówki, a raz w tygodniu ktoś przyjeżdżał i wysypywał opakowanie karmy bezposrednio na ziemię i już. Ponoć ostatnio coś się na tej budowie ruszyło, a pies zniknął. To nie są potwierdzone informacje. I chyba nie ma sensu szukać "winnego", bo i tak znając życie nikt się nie przyzna :-( Quote
Basia i Barni Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 tayga napisał(a):Zostaną mi jeszcze jeszcze dwie puszki, które sunia wcina ze smakiem (na zmianę z innym pokarmem) i około kilograma suchej karmy, dam na drogę. No i świeże jaja jutro muszę kupić ;) Ja Wam nie mówiłam... cały czas robiłam dochodzenie skąd psinka się wzięła na drodze. Wydaje mi się, że dzisiaj do mnie dotarły prawdziwe informacje. Podobno mieszkała na budowie, takiej "wiecznej". Ludzie mieszkajacy obok mówili, ze tam w ogrodzeniu taki psiak przebywał. Wodę miała z deszczówki, a raz w tygodniu ktoś przyjeżdżał i wysypywał opakowanie karmy bezposrednio na ziemię i już. Ponoć ostatnio coś się na tej budowie ruszyło, a pies zniknął. To nie są potwierdzone informacje. I chyba nie ma sensu szukać "winnego", bo i tak znając życie nikt się nie przyzna :-( nie szukaj ,bo to i tak nie ma sensu , takiego gnoja co jej to zrobiła nawet nie chcę poznawać ,bo mogłoby sie to tragicznie skończyć :oops: Quote
tayga Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 [quote name='malaria']czy świeże jajka i psinka już w drodze? Łooo matko!! Jajek nie zapakowałam!!!! Ale psinkę tak! Dzisiejsze fotki: Już pewnie została "przepakowana" w Śremie;) Quote
tayga Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Niunia wyruszyła ze Śremu do Łodzi. Zestresowała ją ta podróż. Jechała spokojnie, ale nie chciała wysiąść, a potem odmówiła przesiadki do drugiego autka. Bidulka... do tej pory jechała tylko do weta, a tu raptem zafundowali jej kilka godzin w samochodzie:-( Quote
Basia i Barni Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 tayga napisał(a):Niunia wyruszyła ze Śremu do Łodzi. Zestresowała ją ta podróż. Jechała spokojnie, ale nie chciała wysiąść, a potem odmówiła przesiadki do drugiego autka. Bidulka... do tej pory jechała tylko do weta, a tu raptem zafundowali jej kilka godzin w samochodzie:-( i jak i jak ??? dojechała juz ? Quote
Spinca Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Przesyłka dotarła do Łodzi ;) Cało i zdrowo... relację zda malaria. Ja tylko potwierdzam, że w aucie ideał. Tylko moja Dora dorównuje naszej suni zachowaniem w aucie. Tyle, że Dora się nie boi, a olewa wszystko. Ale sunia też sie wyrobi :) Quote
Basia i Barni Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 malaria napisał(a):Próbowała złapać w zęby głowę mojego kota !!! ooo mamo :placz: mam nadzieję ,że jest juz lepiej Quote
Basia i Barni Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 Ss napisał(a):to sunia jest teraz w DS, DT czy hoteliku? w Domu tymczasowym u Malarii Quote
malaria Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Sunia dostała imię Kiara (jak kto woli to z włoska Chiara) Czeka nas mnóstwo pracy, ale już nawet dzisiaj widzę maluteńkie postępy. Niesamowita bidulka. Aż się serce kraja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.