Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czarok napisał(a):
Chciałam wyedytować poprzedni post ale się nie da...
Emilio, jak Twoja sunieczka?


haaaaa. Ajanio mokry od tego calowania, nic dziwnego ze za plot uciekl! Tez bym wiala ;pp

A moja sunia zdrowieje i... puchnie w oczach. Tzn ja mówié ze puchnie bo to niemozliwe zeby utyla pol kilo w 3 dni po operacji! Tu nie stosujá fartuszków, tylko lampiony, wiéc siedzi w nim jeszcze caly tydzien do wyjécia szwow. Ale jestem przynajmniej spokojna ze sobie nie rozszarpie fartuszka, bo to by na pewno zrobila bez trudu. No i noszé já po schodach do sypialni, bo samej nie kazali biegac. Zawsze bojé sié zebym nie spadla idác w dól schodów z tym tobolkiem.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 months later...
Posted

Ewa i flatki napisał(a):

Tylko niech dziewczyna Ajaksa z łóżka nie spycha :P


Dziewczyna na razie śpi na podłodze. Totalnie olała legowisko i nie przyjmuje zaproszenia na kanapę ani na łóżko. Pierwszej nocy lekko dyszała ( musi za gorąco jej było), teraz już trochę przywykła i nie zipie. Przestała się też kłaść z uporem maniaka na betonie na ganku po tym, jak medar położył jej w tym miejscu najpierw poduchy, co jej się zdecydowanie nie spodobało ( kładła się obok) później karton ( bo przecież pies nie może leżeć na zimnym betonie :-P). Z kartonu kilka razy skorzystała. Ponieważ jest już dość zimno, więc my raczej nie pałamy chęcią ciągłego przebywania na ganku. Dasza jest proludzka i w związku z tym łazi za nami i kładzie się tak, żeby cały czas nas widzieć. Teraz wstając w nocy trzeba uważać, żeby psa nie rozdeptać - Dasza wybrała sobie miejsce na środku między jadalnią i kuchnią, gdzie przebiega ciąg komunikacyjny :-).

Posted

emilia2280 napisał(a):
Ale numer! Dziewczyné dla chlopców sprowadzili ;ppp Niech jej tylko nie spsujá jedynaczki.


Eee tam jedynaczki. Mamy piątkę - Maksik ( pies w typie ratlerka), Misio ( pies w typie ....hm...storasa), Ajaks ( pies w typie ON), Besi ( suczka w typie ON) i teraz Dasza ( sunia w typie jużaka) :-P.

  • 2 months later...
Posted

Kochani, potrzebna nam pomoc.
Prześlijcie do łódzkich dogomaniaków o ile takich znacie:

Wczoraj koło południa ARES ZAGINĄŁ.

Nie ma na sobie szelek z adresówką. Potrzebna jest nam pomoc w stworzeniu plakatu, oplakatowaniu Łodzi i poszukiwaniach.
Ares wygląda tak:




Może być lękliwy w stosunku do obcych ale nie agresywny.

Kontakt do właścicielki:

PANI LUCYNA 798 656 937

lub do mnie

GUSIA 510 833 888

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

bros napisał(a):
jakaś jedna foteczka , skromniutka Ajaksikowa ??? co tam u stadka słychać ??? :)


Ops, bardzo przepraszamy za milczenie, ale ostatni rok był nieco zakręcony ( spadające kominy, dziury w dachu, wymiana tegoż i budowa kominów, bo przecież następna zima za pasem itd....). Oczywiście o psach pamiętamy i sobie razem powolutku żyjemy :-). Latem pieski miały przegwizdane przez półtora miesiąca - musiały siedzieć całymi dniami w domu poza momentami wypasu na podwórku, bo po posesji kręcili się panowie od dachu, którzy nieco się bali Besi i Ajaksa ( pieski spacerowały w chwili kiedy panowie siedzieli na dachu). Teraz pieski siedzą w domu, bo nie lubią zimna i samotnego ( czytaj: bez nas) przebywania na podwórku :-P( a my niekoniecznie chcemy się wietrzyć o tej porze roku :-P). Dasza śpi pod kaloryferem - a to miał być pies, który do domu niechętnie wejdzie, bo mu za gorąco i będzie "pilnował" podwórka, znaczy będzie robił "wrażenie".
Ajaks na prawdę młodnieje z miesiąca na miesiąc - już prawie dotrzymuje kroku Besi i Misiowi w codziennych porannych wyścigach na koniec posesji po porannym otwarciu drzwi :-) ( tak gdzieś o piątej, szóstej rano - znaczy dla mnie środek nocy, a dla medara i psów ranek). Z ostatnich wieści zdrowotnych Ajaksa - cholerny gronkowiec czasem się odzywa ( ale po półtoramiesięcznym szpikowaniu psa antybiotykiem jesienią) jakby nieco rzadziej. Jakoś w listopadzie Ajaniowi spuchł staw skokowy tylnej łapy ( tak sobie ni z gruszki ni z pietruszki - znaczy nie zauważyliśmy, żeby wcześniej był jakiś uraz): natychmiastowa wizyta u weta - nieco podwyższona temperatura oznaczała stan zapalny, zaordynowany antybiotyk pomógł, ale jakoś nie do końca, bo temperatura już w normie, a staw nieco grubszy pozostał ( myślę, że ma prawo tak być, bo czasem tak się zdarza, zwłaszcza, że Ajaks nie manifestuje jakichś dolegliwości). Ajanio wieczorami najchętniej zasypia w naszym łóżku - co ostatnio poskutkowało tym, że ja musiałm się przenieść na kanapę ( bo PAN AJAKS był w łóżku przede mną i rozciągnął się w poprzek uniemożliwiając mi zmieszczenie się na dwumetrowym materacu łoża ...wrrrr).
Dasza jesienią miała zrobione rtg kręgosłupa, bo kiepsko jej idzie podnoszenie się z pozycji leżącej i niechętnie się rusza - wyszła spondyloza :-(. Daszeńka dostawała najpierw Miloxidil i Artroflex, a teraz jest po drugiej dawce Trocoxilu i jest jakby nieco lepiej. Zobaczymy jak będzie latem - spróbujemy ją rozruszać.
Reszta stada w normie - znaczy zdrowa ( poza medarem, który ostatnio w wypadku samochodowym stłukł kolano i ma krwiaka, no i skasował samochód więc i psychicznie ucierpiał). Chociaż jakieś dwa miesiące temu podejrzewałam, że Misiowi coś się przyplątało ( miał zmiany na skórze uda, które wygryzał). Po wyleczeniu jakiś czas było ok i znowu zaczął się wygryzać.....a my zaczęliśmy główkować....No i wyszło nam, że Misio zaczął się wygryzać krótko po przybyciu Daszy ( wtedy też częściej leżał w swoim legowisku w sypialni, gdzie rzadko w dzień przebywamy, mimo, że wcześniej był bardzo towarzyski i przychodził na głaski jak tylko usiedliśmy na chwilkę, a już jak mieliśmy gości w postaci moich Rodziców, to Misiu zawsze usadawiał się obok mojego Taty, żeby ten go miział). Po dołączeniu Daszy do stada Misiu pozostawał w swoim legowisku mimo zachęcających zawołań z naszej strony. Wyszło nam, że Miś wygryza się z nerwów. Zaczęliśmy Miśka "zmuszać" do towarzyszenia nam ( wołania, łapówki itp) i kudłacz zaczyna się goić :-).
Zaraz medar zamieści kilka fotek Ajaksa i reszty bandy, które w międzyczasie robiliśmy. Nowe będą....może w weekend.

Posted

Bardzo bardzo dziękkuję za info :) cudownie żyje się pewnie z takim stadkiem. Wiadomo zawsze jakieś kłopoty się zdarzają , grunt to sobie z nimi sensownie radzić. Życzę Wam i każdemu Waszemu psiurkowi ogromu zdrowia :) ściskam wirtualnie bardzo, okropnie, mega mocno :) moj TZ skasował niedawno autobus :-? na szczęscie jednak wyszedł cało z wypadku, nic nikomu się nie stało. Ale dla niego to też było niefajne przezycie.


EDIT: jaki cudak na łóżeczku, normalnie tylko dopaść i zacałować nochal :loveu:

Posted

łojejuniu, ciut maleńka fotka , ale to co najważniejsze widać , CIASNO tam się robi :) trza pomysleć o wiekszym łożeczku co by futerkom było wygodnie ;)

Posted

Fotka poprawiona, wiekszych lóżek niż 2x2 raczej nie robią, chyba że faktycznie na specjalne zamówienia. Ale nie przesadzajmy, pomieścimy się, bo ktoś musi w końcu któregoś psa ustawić do pionu../ czytaj-przekupić/ :-)

Posted

jaka ona cudna :loveu: no nie mogę napisać że Wam zazdroszczę , bo to nie zazdrość, powiedzmy takkkk sie cieszę ze macie takie fantastyczne stadko :loveu: a moze chcielbyscie adoptować , niestarą jeszcze dwunożną, której wystarczy pojedynczy materacyk ??? :evil_lol:

Posted

bros napisał(a):
jaka ona cudna :loveu: no nie mogę napisać że Wam zazdroszczę , bo to nie zazdrość, powiedzmy takkkk sie cieszę ze macie takie fantastyczne stadko :loveu: a moze chcielbyscie adoptować , niestarą jeszcze dwunożną, której wystarczy pojedynczy materacyk ??? :evil_lol:

A wystarczy Ci materacyk w letniej kuchni ( bo resztę miejsc do spania w naszym domu okupują psy mając w głębokim poważaniu własne legowiska, które robią za wątpliwej jakości ozdobę mieszkania, ale ...przecież muszą być w razie kontroli organizacji mających w statucie ratowanie zwierząt :-P - to było bez złośliwości, w końcu sami jesteśmy emirowcami :-)) i czy umiesz sobie poradzić z "wrzeszczącą" Besi ??? Jeśli tak, to przybywaj :-)

Posted

Takie propozycje już były, jesteśmy otwarci na odważnych, ale akceptacja musi być jednogłośna :-) .Komisja rewizyjna oczekuje każdego z zainteresowanych w Radomicku 27.. , na wejściu pomiędzy pierwszą ,a drugą bramą. Dalej już jest duża szansa.. :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...