medar Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 U Ajunia powolutku uwidacznia się jego wiek, choć nasz staruszek nadal czasami zachowuje się jak szczeniak. Strasznie się denerwuje, jak widzi że młodsze go wyprzedzają w porannym biegu do płotu, aby obszczekać kumpli za płotu. Nie ruszy swoich porannych i wieczornych chrupek, zanim Jola nie poda odpowiedniej porcji pasztetu ( z lekami), a rękę z namaszczeniem wylizuje mrużąc oczy. Śpi oczywiście w łóżeczku , strasznie się rozpychając i przytulając jednocześnie. On musi czuć obok swojego człowieka. Taki to z niego Księciunio Ajaks. Quote
jola_li Posted March 2, 2013 Posted March 2, 2013 Piękny kochany Księciunio ma książęce życie i miłość, na jaką zasługuje. Nikt się chyba nie spodziewał, że to dobre życie będzie tyle trwało. Niech trwa jak najdłużej! Quote
czarok Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Dawno nie było wieści od Ajaksa. Nasz księciunio, niestety ma coraz większe problemy z chodzeniem. Dostaje stale glukozaminę z chondroityną i HMB. Od kilku miesięcy podaję mu też Diohespan max ( z łapek dość często się leje i są już stale obrzęknięte). Od marca Ajaks dostaje też Trocoxil. Ajaksiowi oczywiście to nie przeszkadza i nadal każdego ranka razem z Larą i Misiem na wyścigi leci na koniec ogrodu. Jak się mocniej leje to bandażuję mu łapki na jeden dzień i wtedy zwykle przez kolejne 2-3 dni jest spokój. Od kilku dni Ajanio dostaje też Doxycyclinę na gronkowca, bo znowu pojawiły się strupy w futrze. Ajaks nadal niepodzielnie króluje w naszym łóżku ( tylko czasem jak jest za gorąco, to śpi obok łóżka na psim posłaniu z głową na mojej poduszce – ja śpię płasko i wywalam poduszkę spod głowy, z czego Ajanio korzysta ). Zdjęcia będą jak Jurek wklei . Quote
emilia2280 Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 dogo mi nie chce dzialac super wygláda lew salonowy Ajanio :loveu: Quote
jola_li Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Czwarty rok Ajaksowego szczęścia... Dziękujemy Wam za każdy dzień :)!!! Quote
Ewa i flatki Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Dzięki za opisy i zdjęcia - żyć się chce bardziej poczytawszy :) Quote
ostatniaszansa Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Porównałyśmy zdjęcia 2009 i te obecne, nie ma porównania bo to jakby dwa różne psy. dla takich wiadomości, dla takich zdjęć cały czas powtarzamy było warto zrobić rewolucje i nadal warto robić to co robimy. Medar, Czarok, Szanowni Państwo dziękujemy i za wspaniałą opiekę i za te wieści . Ajkas ma swojego młodszego kolegę Ajaksa II na szczęście u nas był krótko , ma dom a my co rusz wieści o szaleństwach Ajaksa II psa wodniaka :) Ewa i Agnieszka Quote
czarok Posted June 1, 2013 Posted June 1, 2013 Ajaksio we wtorek, 4 czerwca o 17.00 ląduje na stole operacyjnym . Będzie miał usuwanego guza z grzbietu ( twarda narośl, która rośnie od dłuższego czasu, ale rośnie) i nadziąślaka. Pewnie gdyby nie ten nadziąślak nie zdecydowalibyśmy się na operację ( biedny Ajaks będzie krojony czwarty raz ). Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok. Quote
gameta Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 oczywiście, że będziemy trzymać! Musi być dobrze! Quote
jola_li Posted June 2, 2013 Posted June 2, 2013 Kciuki mocno zaciśnięte... Ajaksiu - trzymaj się! Quote
czarok Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Operacja Ajaksa przełożona na przyszły tydzień, bo nasza lekarka musi pilnie wyjechać i Doktor będzie miał mnóstwo roboty na zastępstwie. Quote
Ewa i flatki Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 A kciuki cały czas zaciśnięte za naszego bohatera ! Quote
Ewa Marta Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 Zgubiłam wątek Ajania i od kilku dni usiłowałam odnaleźć... Nie spodziewałam się takiej informacji, ale trzymam kciuki za tego wspaniałego psa. Będzie dobrze, bo Księciunio wie, jak bardzo warto żyć, jak jest kochany i jak mu dobrze mu na świecie... Quote
jola_li Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 [quote name='Ewa Marta']Zgubiłam wątek Ajania i od kilku dni usiłowałam odnaleźć... Nie spodziewałam się takiej informacji, ale trzymam kciuki za tego wspaniałego psa. Będzie dobrze, bo Księciunio wie, jak bardzo warto żyć, jak jest kochany i jak mu dobrze mu na świecie...[/QUOTE] No i kolejne nowonarodziny się zbliżają :). Quote
Ewa Marta Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 Czy wiadomo już, kiedy Ajaks będzie operowany? Quote
medar Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 Ajunia idzie na operacje w sobotę, jeśli będzie się dobrze czuł.. Quote
Ewa Marta Posted June 14, 2013 Posted June 14, 2013 [quote name='medar']Ajunia idzie na operacje w sobotę, jeśli będzie się dobrze czuł..[/QUOTE] To już jutro.... Ajaniu, trzymaj się kochany psie.... Wy też się trzymajcie kochani ludzie Ajania! Quote
czarok Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 Ajanio już po operacji. Usunięto guza z grzbietu ( po przekrojeniu wyglądał na torbielowato zmienionego włókniaka, kiepsko unaczynionego, a więc nic groźnego). Ajaks pozbył się nadziąślaka ( przy okazji, przy próbie otwierania pyska na śpiku użarł mnie i Jurka i zepsuł Doktorowi rozwieracz - znaczy tak go zgryzł, że ten się wygiął ). Jak już sobie piesek spał, to Doktor zrobił Ajaniowi mani- i pedicure i oczyścił zębiska z kamienia. Po powrocie Ajaksio zarzucił obiadek ( zabiegi odbywały się na "głupim jasiu" i w miejscówce, więc mogłam już mu dać jeść, bo jest dość przytomny) i teraz odsypia . Quote
Ewa i flatki Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 Super, że już po i z pozytywnym rezultatem :loveu: Quote
Ewa Marta Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 Ufffff...... jak dobrze, że już po wszystkim i to nic groźnego:-) Po oczyszczeniu z kamienia będzie mu się lepiej jadło;-) Quote
jola_li Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 Oj, jak dobrze, że wszystko poszło dobrze :)... Prosimy teraz o częstsze (i dobre ;)) wieści. Quote
czarok Posted June 15, 2013 Posted June 15, 2013 Z tymi dobrymi wieściami może być ciężko :-( Przez dwa tygodnie biłam się z myślami, czy narażać go jeszcze na operację. Ajaks ma swoje latka i niestety coraz gorzej chodzi. Ma problemy z poruszaniem. Coraz częściej zad mu po prostu pada....Wiem, że któregoś dnia nie będzie mógł wstać. Dostaje leki wspomagające - glukozaminę z chondroityną, dioxespan max, Voltaren 100 codziennie, Trocoxil raz w miesiącu, od dziś Nivalin i Milgammę co 2-3 dni. Pokładam nadzieję w tych dwóch ostatnich lekach, bo pozostałe dostaje już od dawna i efekty są mizerne :-( Z łapek już ciągle się sączy, łapy są obrzęknięte i chodzenie sprawia Ajaniowi spore problemy. Oczywiście są lepsze i gorsze dni i na razie ewidentnie widać, że Ajaks nie cierpi, bo nawet jak mu zad padnie, to nie przejawia żadnych oznak bólowych. Dziś, kilka godzin po oreracji, nie żałuję decyzji, bo Ajaks zachowuje się już normalnie, czyli tak jakby nic się nie stało ( a bałam się okropnie, że męczenie go operacją w takim stanie to nie jest dobra decyzja)... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.