pa-ttti Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 Ja nie wchodze tu, bo nie mam z czym.. U maluchów bez zmian, rozwijają się suuuper, Twój jest mistrzem po prostu:) Za to drugi, podpalany długowłosek zadziwia mnie swoją inteligencją, chodzi za mną, reaguje od razu na zawołanie, załatwia się tylko na podkład. Rozdzielamy dziś dwa mioty, na długowłosą i krótkowłosą grupę:) Dziś wieczorem mam nadzieję pojawię się tu ze świeżymi zdjęciami. A jutro jedziemy z Lilą na USG. Quote
Vesper Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Trzymam kciuki za Lilę :thumbs: I czekam na fotki chłopaczka :). Quote
pa-ttti Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Jesteśmy z fotkami :) Daiquiri: Diabolique: Drive me Crazy: Draco Ostentator (ma najwięcej zdjęć, ale to specjalnie, dla arielki:)): Daisy of Love: Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Ale są piękne!!:) udały Wam się maluszki, no naprawdę, a kawaler Arielki to ma jakiś łobuzerski wzrok :D chociaż mi i tak najbardziej podoba się Daisy of Love:loveu::loveu: zazdroszczę cudowna jest:loveu: Quote
Vesper Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Ale maluszki podrosły:-o:loveu: Są piękniusie- mój Draco- śliczny:loveu:- no i tricolorek :D Daisy z tyloma braciszkami ma wesoło...;) Pa-ttti, wiedziałaś że wszyscy panowie się wybarwią na tri? Śliczne maluchy, a Draco ma taki charakterek łobuzerski? Mam tyle pytań... One są...no cudne po prostu.:loveu::p Quote
pa-ttti Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 chihuahua może zmieniać kolor całe życie:) także wybarwienie się było do przewidzenia, tym bardziej że Zuzia jest przecież podpalana. Twój Draco jest najpiękniejszy, serio:) a jaki odważny!!! on i drugi długowłosek są super odważne, ten drugi to nawet warczy na mnie jak mu coś nie pasuje:) Quote
Vesper Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Mają TO spojrzenie... :) Chicca ostatnio zaczęła warczeć na wszystkie inne psy- chyba chce awansować w stadzie ;). Braciszkowie wyraźnie się "podzielili" na dwie grupki- krótko- i długowłoski :). To teraz z miłym wspomnieniem Drakusia mogę lecieć...do pracy:bye: Pa-ttti ale co znaczy całe życie? Nawet kilkuletni pies może się definitywnie przebarwić? :hmmmm: Quote
pa-ttti Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 nie tak definitywnie, ale jakieś tam zmiany mogą być. Lila np miała z rod temu przy ogonie czarne włosy, teraz ma tam rude. Zuzi natomiast w niektórych miejscach wyrastają spod czarnych włosów białe....Tzn te psiaki na 100% będą czarne podpalane, ale jakieś inne włoski gdzieniegdzie też mogą się pojawić. Rozdział na długo i krótkowłose będzie dopiero jutro, kiedy wymieszamy 2 mioty i je podzielimy :) Ja będę miała pod opieką długowłoski, mama krótkowłoski. Nie dzielimy je ze względu na rodzaj włosa (chociaż tak wyszło), tylko ze względu na charakter- krótkie są spokojne, bardziej nieśmiałe, długie zadziorne i łobuzy. Przywódcą 2 stadka jest Daiquiri ;) Quote
Vesper Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Tyyyle maluchów!!! :loveu: One już same jedzą? Mamy ich nie karmią? A co do przebarwiania- z Milki po ostatnim linieniu czekoladka się zrobiła ;). Ale się nie łudzę- wiem że jesienią pojawią się jaśniejsze przebarwienia. Za to już kilku sędziów na wystawach mówiło mi że najlepiej ją skrzyżować z czarnym psem- i mogą wyjść prawdziwe czekoladki- bo ma te geny- podobno wskazuje na to min brązowy nosek- no i rodowód ;). Kiedy Draco podrośnie mogą wyjść piękne maluszki... (Biedny maluszek, ma miesiąc dopiero, a ja już mu program rozpłodowy układam ;)). Quote
pa-ttti Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 Miot Coco podjada jeszcze trochę, a szczeniaki Zuzi piją mleczko regularnie, aczkolwiek dziś już zostały mioty rozdzielone i mama nie będzie już nimi na stałe, mają kontakt kilka razy dziennie- na karmienie i zabawę. Ale jedzą już też starterka moczonego, jak na razie 3 razy dziennie. Porobiłam im dziś zdjęcia w nowych "domkach", może jutro wstawię. Quote
Vesper Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Wiesz już m/w kiedy będą na tyle samodzielne, żeby mogły rozstać się z mamą? Pewnie najwcześniej początek października? Quote
pa-ttti Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 arielka186 napisał(a):Biedny maluszek, ma miesiąc dopiero, a ja już mu program rozpłodowy układam ;)). nie martw się, ja też hihihi:evil_lol: Quote
pa-ttti Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 moi podopieczni (reszta w mamy rękach :) ) Urządziłam im już przytulne mieszkanko :) urocza Daisy of Love:loveu: z Daiquiri i Draco Ostentator Quote
pa-ttti Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 Daiquiri: i jeszcze raz Daisy: ale Was zasypałam zdjęciami :) Quote
pa-ttti Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 dzięki:) nie lubię się chwalić, ale miot mi się udał ;) Quote
Vesper Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Pattti, wiesz że ja poznaję już mojego Drakusia po...spojrzeniu? :D On ma takie niesamowite, łobuzerskie iskierki w oczkach- rośnie chłopaczek z charakterkiem:diabloti: Rośnie to nasze malutkie cudo... Twoja Daisy to prawdziwa panienka- od razu widać, że to sunia:). Słodka i śliczna kluseczka:loveu:... Nie mogę się doczekać chociażby niedzieli...:lol: A wtedy to już wpadnę po uszy...:lol: Quote
Casablanca Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Śliczne maluchy, naprawdę ci się wnuczki udały :D:D No wiesz, ja na zasypywanie fotkami nie narzekam, więc więcej takich lawin proszę :) Quote
Oscar Patric Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Casablanca napisał(a):Śliczne maluchy, naprawdę ci się wnuczki udały :D:D No wiesz, ja na zasypywanie fotkami nie narzekam, więc więcej takich lawin proszę :) Ja także :) Quote
pa-ttti Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 przepis na psie ciasteczka (wypróbowany, maluchom bardzo smakują, nawet tym wybrednym): 200g płatków owsianych 150g twarogu (najlepiej light) 100g wątrobianki/pasztetu- osobiście robiłam tylko z pasztetem, ale dziś kupiłam indyczą wątróbkę, którą zamierzam ugotowac i zmielić i zastąpić tym pasztet- będzie bez konserwantów które zapewne w sklepowym pasztecie są... 6 łyżek oleju z kiełków kukurydzianych (ja używam takiego z rożnych roślin, bogatego w omega 3 i 6) 1 jajko robimy z tego taką pastę, formujemy małe kuleczki, rozpłaszczamy je delikatnie, układamy na brytfance wyłożonej papierem do pieczenia, i do piekarnika na pół godzinki/180st.C (mi się piekły dłużej, około 45minut, musicie sprawdzać po prostu czy są już w miarę twarde a jednocześnie nie przypalone) I przy okazji zapraszam do odwiedzania mojej nowej stronki: www.yorkowyraj.pl :) Quote
Vesper Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Wielkie dzięki za przepis- na pewno spróbujemy upiec (chociaż szczerze mówiąc ciast np piec za bardzo nie umiem, za to lazanię już robię dobrą:eviltong:) jeszcze w tym tygodniu. Jak już pisałam była u mnie mała walka o ciasteczka, dwa pozostałe dałam po kryjomu "małym" (czasami tak mówię na cziłki);) Nie zagrożone prosięciem o imieniu Arielka widziałam jak się zajadają- smakowały im o wiele bardziej niż jakiekolwiek smaczki które kupiłam w sklepie- tak więc szczerze polecam:p. Stronkę zaraz sobie na spokojnie zwiedzę :)... edit: Widziałam stronę hodowli- bardzo mi się podoba, i wierzę że będzie się ładnie rozwijać, z wpisami wieloma sukcesów :). :thumbs: Quote
pa-ttti Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 dzięki:) zdecydowałam że jak na razie na stronie będą tylko chi, też ze względu na to że każda następna zakładka wiązała się z dodatkowymi kosztami....chciałabym żeby jednak i yorki były na niej w przyszłości uwzględnione. a jutro upiekę ciasteczka z wątróbką, jest trochę mniej aromatyczna niż pasztet, ciekawa więc jestem czy przysmakuje maluchom. ale za to wątróbka to skarbnica witamin i skł mineralnych, a moim ciężarnym gremlinom jak i Zuzi po ciąży przyda się taka "suplementacja":) myślę też że lepiej jak będą dostawały domowej roboty, nienafaszerowane konserwantami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.