Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

proszę napisz jak ona się czuje??

czy ktoś do niej zagląda, czy siedzi w tym boksie czy magazynie sama??

nie moge przestac o niej myśleć, tak się powadziłam z moim mężem wczoraj, nie moge zrozumieć dlaczego nie chce się zgodzić na taką kruszynkę, która już umiera..., ale cóż tak juz czasem bywa... nic wiecej póki co nie mogę zrobić... jak wytrzyma dam ją jeszcze do gazety, tylko mam kolejkę na jakies 3 tyg a ona nie może czekać... może jakieś plakaty?? czy ktos mógłby zrobić

  • Replies 191
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Czy ona cierpi na jakąś konkretną chorobę? :-( Wymaga jakiejś szczególnej opieki (poza normalną opieką staruszka)?


ponawiam jeszcze to pytanie...

Posted

dogo mi się zawieszało, przepraszam, że tak długo.
Teraz idę rozwieszać plakaty o Warce, będę dopiero wieczorem.
Zadzwonię do schronu też wieczorem, ale jeśli chcecie coś szybko wiedzieć o suni, to podaję numer do schronu: (12) 429 74 72. Wystarczy powiedzieć, że chodzi o 21-latke :p Na pewno Wam wszystko powiedzą :p

Jeśli chodzi o opinię weterynarzy, to mówią, że to starość. Tyle wiemy...

Posted

Starość starościa, ale ona powinna miec koniecznie zrobione badania krwi- cukier na czczo, nerki!!! i wątroba to minimum. Dobrze tez byłoby zrobić parametry krwinek.... Plus badanie serduszka. Nie umiera się na starość, tylko na chgoroby z niej wynikające. Być może jej złe samopoczucie wynika z konkretnej dolegliwości, której można zapobiec, lub złagodzić objawy.... Dieta, leki, jesli kroplówki, to od choroby zależy jakie. Potencjalny domek też powinien być poinformowany.... ;)

....aha- ona siusia pod siebie?

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Starość starościa, ale ona powinna miec koniecznie zrobione badania krwi- cukier na czczo, nerki!!! i wątroba to minimum. Dobrze tez byłoby zrobić parametry krwinek.... Plus badanie serduszka. Nie umiera się na starość, tylko na chgoroby z niej wynikające. Być może jej złe samopoczucie wynika z konkretnej dolegliwości, której można zapobiec, lub złagodzić objawy.... Dieta, leki, jesli kroplówki, to od choroby zależy jakie. Potencjalny domek też powinien być poinformowany.... ;)

....aha- ona siusia pod siebie?

popieram ze nie umiera się na starość.
Nieraz się słyszy taką odpiedz że umarł na starość.
Co to znaczy.
Jak jej pomóc?.
Co mogę zrobić-bazarek , czy ma bannerek?

Posted

dziś dostałam maila od koleżanki w sprawie Warki. Puściłam wczoraj informacje gdzie się da i wszyscy znajomi mieli jej czegoś szukać. Dzisiaj jedna ze znajomych dostała takiego maila:

Ja ją chetnie wezme, tylko do Krakowa mi ciezko w tym momencie dojechac... Jakby ja ktos dowiozl do Warszawki/Lublina najlepiej to dam Jej duuuuzo milosci...Oby tylko sie z moja sunia nie gryzla.
Pozdrawiam
(mail do Pana feidman@o2.pl, nr tel tylko na Pw)

proszę aby skontaktował się ktoś z nim, nie wiem czy ona jest na tyle silna żeby znieść taką podróż. Jednak najpierw trzeba sprawdzić ten domek. Nie chce sama się z nim kontaktować ponieważ nic o suni nie wiem, więc najlepiej jakby była to osoba która osobiście zna Warke.

Posted

Dzwoniłam do wetki. Warka ma na 90% raka wątroby. Nie je. Ma depresje. :shake:

Podróż w jej stanie nie jest wskazana. Mogłaby jej nie przetrzymać.

Kurcze, Kraków to naprawdę duże miasto, niech w końcu ktoś się znajdzie i daj jej dom :angryy:

Posted

[quote name='iwona213']dziś dostałam maila od koleżanki w sprawie Warki. Puściłam wczoraj informacje gdzie się da i wszyscy znajomi mieli jej czegoś szukać. Dzisiaj jedna ze znajomych dostała takiego maila:

Ja ją chetnie wezme, tylko do Krakowa mi ciezko w tym momencie dojechac... Jakby ja ktos dowiozl do Warszawki/Lublina najlepiej to dam Jej duuuuzo milosci...Oby tylko sie z moja sunia nie gryzla.
Pozdrawiam
(mail do Pana feidman@o2.pl, nr tel tylko na Pw)

proszę aby skontaktował się ktoś z nim, nie wiem czy ona jest na tyle silna żeby znieść taką podróż. Jednak najpierw trzeba sprawdzić ten domek. Nie chce sama się z nim kontaktować ponieważ nic o suni nie wiem, więc najlepiej jakby była to osoba która osobiście zna Warke.


Zastanawiam się nad tym domem. To może być jedyna szansa dla suni. Ale czy warto ryzykować ??
Przyszły dom musiałby się przygotować na szybkie odejście suni. Skoro jest podejrzenie raka .... a i tak, trzeba by ją przebadać u jakiegoś specjalisty. Tyle, że nie pozwalają nam brać psów schroniskowych do prywatnych weterynarzy.

Posted

wtatara napisał(a):
popieram ze nie umiera się na starość.
Nieraz się słyszy taką odpiedz że umarł na starość.
Co to znaczy.
Jak jej pomóc?.
Co mogę zrobić-bazarek , czy ma bannerek?


Mysle ze jej moze pomoc tylko dom.:shake:bo ona jest zrezygnowana:-(

Posted

Ank@2 napisał(a):
Zastanawiam się nad tym domem. To może być jedyna szansa dla suni. Ale czy warto ryzykować ??
Przyszły dom musiałby się przygotować na szybkie odejście suni. Skoro jest podejrzenie raka .... a i tak, trzeba by ją przebadać u jakiegoś specjalisty. Tyle, że nie pozwalają nam brać psów schroniskowych do prywatnych weterynarzy.



znowu przeskoczyło :shake:
podnoszę

Posted

[quote name='iwona213']dziś dostałam maila od koleżanki w sprawie Warki. Puściłam wczoraj informacje gdzie się da i wszyscy znajomi mieli jej czegoś szukać. Dzisiaj jedna ze znajomych dostała takiego maila:

Ja ją chetnie wezme, tylko do Krakowa mi ciezko w tym momencie dojechac... Jakby ja ktos dowiozl do Warszawki/Lublina najlepiej to dam Jej duuuuzo milosci...Oby tylko sie z moja sunia nie gryzla.
Pozdrawiam
(mail do Pana feidman@o2.pl, nr tel tylko na Pw)

proszę aby skontaktował się ktoś z nim, nie wiem czy ona jest na tyle silna żeby znieść taką podróż. Jednak najpierw trzeba sprawdzić ten domek. Nie chce sama się z nim kontaktować ponieważ nic o suni nie wiem, więc najlepiej jakby była to osoba która osobiście zna Warke.

Nikt nie podejmie sie transportowac sunie w taki stanie tak daleko:shake:

Posted

Poszukajmy jednak domu w Krakowie. Powiesiłam ok. 150 plakatów: 50 o Warce, 50 o Maksie i 50 o Klemensie. Mam nadzieję, że ktoś zadzwoni o Warkę.

Posted

A moim zdaniem, jeśli nic sie nie znajdzie to lepsze ryzyko transportu, niż umieranie w samotności. Dobra opieka w podrózy, wybrać jak najchłodniejszy dzień....

Na jakiej podstawie ta diagnoza "rak wątroby"? USG? Krew? Jakie leki bierze? W jakim stanie ma serce- ale konkretnie, a nie że stare. Bo to wiemy, ale może być stare i dobre, albo np. mieć arytmię ....

Posted

ulvhedinn napisał(a):
A moim zdaniem, jeśli nic sie nie znajdzie to lepsze ryzyko transportu, niż umieranie w samotności. Dobra opieka w podrózy, wybrać jak najchłodniejszy dzień....

Na jakiej podstawie ta diagnoza "rak wątroby"? USG? Krew? Jakie leki bierze? W jakim stanie ma serce- ale konkretnie, a nie że stare. Bo to wiemy, ale może być stare i dobre, albo np. mieć arytmię ....



My nie mamy zadnej diagnozy bo Warka jest w schronisku ,a nie w hotelu ,nie mamy wplywu na to jakie jej badania zrobia ,a \jakie nie i czy wogole zrobia. Jezeli wzialby ja ktos na dt w krakowie jestesmy wstanie zrobic jej badnia:shake:.

Co do podrozy to jezeli znajdzie sie osoba majaca doswiadczenie w przewozeniu chorych i starych zwierzat ,czas(przedewszystkim) i pieniadze na paliwo to mozemy prosic o sparwdzenie domu i rozmawiac z ludzmi. :shake:ale czy ona ma czas na to, raczej nie ,ona potrzebuje domu chocby tymczasowego od teraz .

Posted

Jak rak jest zaawansowany, czasem wyczuje sie go palpacyjnie przez powloki brzuszne - widziałam psa z nowotworem jak kalafior, i badania to potwierdziły. Moze własnie lekarz schroniskowy, nie majac innych metod badania, tak stwierdził... :cool1:

Posted

We wtorek będę jechała do warszawy, do programu "pytanie na śniadanie" z psiakami z zabrzańskiego schronu. Magda z tyłu z 2 psami, ja z przodu mogłabym trzymać na kolanach babulinke. Kierowca mój mąż. Więc jeśli padnie decyzja ze babcia może jechać i domek będzie sprawdzony, mogę ja zabrać. Decyzja należy do Was.

Posted

iwona213 napisał(a):
We wtorek będę jechała do warszawy, do programu "pytanie na śniadanie" z psiakami z zabrzańskiego schronu. Magda z tyłu z 2 psami, ja z przodu mogłabym trzymać na kolanach babulinke. Kierowca mój mąż. Więc jeśli padnie decyzja ze babcia może jechać i domek będzie sprawdzony, mogę ja zabrać. Decyzja należy do Was.


Iwona ,psiak jest w schronisku i kazdy kto ja bedzie chcial adoptowac moze to zrobic wiec jak masz mozliwosc sprawdzenia domku i jej zawiezienia to napewno w schronisku ci ja wydadza. Jednak nie jestem przekonana co do wyjazdu z mala w taka podroz , tym bardziej ze jak sie okazuje (dzwonilam do Toz ) jej pan tak naprawde jej nie zostawil tylko mieszka w przytulisku ,a tam nie wolno miec zwierzat. W momencie kiedy nie mial sie gdzie podziac zostawil pod opieka u swojej znajomej. Tam ja odwiedzal i przynosila jedzenie .Jednak ktos zadzwonil ze ta pani jest chora i sama nie potrafi zajac sie soba ale z tego co mowili ona zwierzaka nie zrobila by krzywdy . Pani P z Tozu wydala zgode na oddanie tej suczki ale pan na razie sie nie zjawil byc moze sa jakies inne przyczyny.
Moze ten pan jednak sie odezwie i dlatego tez dobrze by bylo zeby Warka jednak znalazla dom w krakowie.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Iwona ,psiak jest w schronisku i kazdy kto ja bedzie chcial adoptowac moze to zrobic wiec jak masz mozliwosc sprawdzenia domku i jej zawiezienia to napewno w schronisku ci ja wydadza. Jednak nie jestem przekonana co do wyjazdu z mala w taka podroz , tym bardziej ze jak sie okazuje (dzwonilam do Toz ) jej pan tak naprawde jej nie zostawil tylko mieszka w przytulisku ,a tam nie wolno miec zwierzat. W momencie kiedy nie mial sie gdzie podziac zostawil pod opieka u swojej znajomej. Tam ja odwiedzal i przynosila jedzenie .Jednak ktos zadzwonil ze ta pani jest chora i sama nie potrafi zajac sie soba ale z tego co mowili ona zwierzaka nie zrobila by krzywdy . Pani P z Tozu wydala zgode na oddanie tej suczki ale pan na razie sie nie zjawil byc moze sa jakies inne przyczyny.
Moze ten pan jednak sie odezwie i dlatego tez dobrze by bylo zeby Warka jednak znalazla dom w krakowie.


po pierwsze jestem z Gliwic więc nie mam możliwości sprawdzenia domu w Warszawie (oferuje pomoc w transporcie), po drugie trzeba powiedzieć konkretnej osobie cokolwiek o psie, powinna się kontaktować osoba która ma bezpośredni kontakt z psem, jak rozmowa przebiegnie wporządku, trzeba poszukać kogos z Warszawy aby sprawdził osobiście dom. Powiem szczerze że jestem troche zaskoczona tym wątkiem, ludzie się zlatują, oferują pomoc ale nie ma osoby która podejmuje jakiekolwiek decyzje w sprawie psa. Nie wiem czy allegro które zrobiłam ma jakikolwiek sens w takiej sytuacji. Chciałam sunie zabrać do siebie ale niestety mąż się nie zgodził, co mogę zrobić. Dałam namiar na dom, zapewnie w razie czego transport. Ktoś zakładał ten wątek więc powinien zająć się pewnymi sprawami, tak mi się przynajmniej wydaje. Wiem że lepszy byłby dom w Krakowie, ale skoro go nie ma, trzeba działać. Ona nie ma czasu aby czekać, bo w każdej chwili może umrzeć. Wolałabym żeby umarła mi na rękach w czasie podróży niż będąc sama w zimnym boksie...

Posted

Proszę o kciuki!!!! Dostałam bardzo sensownego maila z ogłoszenia !!!
Zobaczymy , czy zainteresowana się jeszcze odezwie :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...