kachad Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Za raz będę dzwonić do urzędu gminy w Biny w Białobrzegach, może gdyby więcej osób zadzwoniło to urzędnicy widząc taką presję otoczenia bardziej by się postarali? tel. 048 613-25-72 prosić Grzegorz Fordon Quote
kachad Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Oddzwonił do mnie p. Fordon, sprawa wygląda tak: byli wczoraj z wterynarzem (dr Żołniak) znaleźli pieska ale nie mogli go złapać, okazuje się, że piesek ma najprawdopodobniej świerzba. Dziś mają jechać z rakarzem, mają złapać psa i leczyć go, po leczeniu ma zamieszkania na terenie miejskiej oczyszczalni. Zaproponowałam, że mogę się dołożyć do leczenia ale powiedział, że mają wystarczające środki. Mam nadzieję, że teraz to już będzie z górki. Quote
Guciek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 A ja mam nadzieję, że mu tam przy tej oczyszczalni będzie dobrze - bo już kilka razy widziałam ogłoszenia na mieście, że Zakład Komunalny odda szczenięta w dobre ręce (czyt. psiaki nie są kastrowane). Mimo wszystko pojadę tam i zdjęcia mu zrobię. Quote
kachad Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Dzieki Guciek. Wiem, że to nie jest jakiś raj na ziemii, ale lepsze to niż wegetacja w lesie, lub schronisku. P.S. chyba nie tylko ja zauważyłam pieska, bo Fordon mówił, że widział tam porozrzucane kawałki chleba, czyli ktoś tam już był. Piesek koczuje obok porozrzucanych opon, może one będą dla Ciebie jakimś punktem orientacyjnym. Quote
Guciek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Tereny tamte znam, bo na działkę zawsze tamtędy przejeżdżamy, będę się uważnie rozglądać za psiakiem, dzięki za wskazówkę. Quote
Guciek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 To jest "dom" tego psiurka :( (potwierdzone, ze samczyk, siurka na fotce dostrzegłam ;) ) Quote
basia0607 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Obraz nędzy i rozpaczy !! On podchodzi do jedzenia więc na sedalin można go zlapać. Tylko niech on nie tarfia do hycla !!! Litości . Quote
Guciek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Można go też na klatkę złapać - tylko gdzie go potem przetrzymać??? Pojechałam dziś po drodze do tego weta, ale było już po 15, więc zamknięte:roll: Quote
malagos Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Ma dziwnie wielki brzuch, chyba ze mi sie tak tylko wydaje :shake: Quote
Lionees Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 basia0607 napisał(a):Obraz nędzy i rozpaczy !! On podchodzi do jedzenia więc na sedalin można go zlapać. Tylko niech on nie tarfia do hycla !!! Litości . On wygląda jak hiena:roll: basia dobrze pisze,nie do hycla:shake:.I nie wierzę tez wetowi,że jak go złapią,to beda leczyć tym bardziej,ze nie chcieli pieniędzy na leczenie,bo niby mają...:roll: Oni go po prostu uśpią...a jakby wzięli proponowane od Kachad pieniądze na leki,to by musieli się psem zająć,bo wiedzieliby,że Ona będzie sie psiakiem interesowała.A tak,pieniędzy nie wzięli,to niech nikogo nie obchodzi co sie dzieje z psem:angryy: Quote
Lionees Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 malagos napisał(a):Ma dziwnie wielki brzuch, chyba ze mi sie tak tylko wydaje :shake: Pewnie tam milion robali siedzi:shake: Quote
majqa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Renata5 napisał(a):(...) I nie wierzę tez wetowi,że jak go złapią,to beda leczyć tym bardziej,ze nie chcieli pieniędzy na leczenie,bo niby mają...:roll: Oni go po prostu uśpią...a jakby wzięli proponowane od Kachad pieniądze na leki,to by musieli się psem zająć,bo wiedzieliby,że Ona będzie sie psiakiem interesowała.(...) Qrczę, no czułam, że jak wypatrzysz ten wątek to napiszesz, co...napisałaś. :-( Mam okropnego pietra, że taki scenariusz jest dość realny. Pierwszy raz słyszę (co nie znaczy, że akurat musiałam słyszeć) o przypadku nadwyżki pieniędzy. Mam nadzieję, że odmowa przyjęcia kasy nie ma drugiego dna. Boże, co tu robić? :-( Quote
Lionees Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 [quote name='majqa']Qrczę, no czułam, że jak wypatrzysz ten wątek to napiszesz, co...napisałaś. :-( Mam okropnego pietra, że taki scenariusz jest dość realny. Pierwszy raz słyszę (co nie znaczy, że akurat musiałam słyszeć) o przypadku nadwyżki pieniędzy. Mam nadzieję, że odmowa przyjęcia kasy nie ma drugiego dna. Boże, co tu robić? :-( No dokładnie...a w przypadku świerzba(zresztą innego cholerstwa też)leczenie będzie długotrwałe i na pewno nie będą to groszowe sprawy:shake: Quote
Guciek Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Renata5 napisał(a):Pewnie tam milion robali siedzi:shake: A mnie się wydaje, że on się mógł tez najeść - bo widziałam też resztki jedzenia, dałam mu trochę puszki i zostawił trochę. Mam filmik z nim jak je, wrócę ze szkoły to wrzucę. I po szkole do weta też pójdę dopytywać o szczegóły leczenia i jego dalszego losu. Quote
kachad Posted May 20, 2009 Author Posted May 20, 2009 Byłaś po 15-tej, czyli go wczoraj nie złapali, choć ten Fordon zapewniał:mad: Biedactwo, a taki śliczny:-( Guciek jesteś wielka, kochana. Co ja mogę ze swojej strony jeszcze zrobić, może mi ktoś podpowie. Quote
basia0607 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Renata5 napisał(a):On wygląda jak hiena:roll: basia dobrze pisze,nie do hycla:shake:.I nie wierzę tez wetowi,że jak go złapią,to beda leczyć tym bardziej,ze nie chcieli pieniędzy na leczenie,bo niby mają...:roll: Oni go po prostu uśpią...a jakby wzięli proponowane od Kachad pieniądze na leki,to by musieli się psem zająć,bo wiedzieliby,że Ona będzie sie psiakiem interesowała.A tak,pieniędzy nie wzięli,to niech nikogo nie obchodzi co sie dzieje z psem:angryy: Tak będzie !!! Kto będzie leczył taką nędze z lasu ? Niejednokrotnie już z nas zadrwiono , pies , któremu obiecali pomóc zniknął. Czy nikt nie ma wolnej budy, szopki , pomocy !!! Quote
Jagienka Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Kachad przeklej zdjęcia do pierwszego postu... Mały jest boski... Cholera, te odległości :cool1: Quote
Lionees Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Jagienka napisał(a):Cholera, te odległości :cool1: Ja jestem stosunkowo niedaleko i co? Też nie pomogę,bo nie mam go jak wziąć do siebie,mogę tylko podglądać wątek:shake: Quote
kachad Posted May 20, 2009 Author Posted May 20, 2009 Z tym przeklejeniem to nie bardzo wiem jak :oops: Podawałam telefon do tego Fordona, gdyby ktoś jeszcze mógł zadzwonić, to może facet poczuł by presję, bo tak to wie, że tylko ja się interesuję i że jestem daleko. Tel. 048 673-25-72 Grzegorz Fordon Quote
Lionees Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Kliknij na zdjęcie,pokaże się m.in."kopiuj adres obrazka".Kliknij na to,a potem wejdź do pierwszego postu w edycje i wstaw tak jakbys normalnie wstawiała zdjęcia. Quote
Jagienka Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Żeby złapać i zdiagnozowac chociaż co on ma z tą skórą. Z czymś zarażającym to go chyba żaden hotel nie przyjmie... Tylko co po diagnozie? Odstawić do lasu? (głośno myślę) Nikt nie ma chociaż ciut miejsca w ogrodzie?? Przecież to maleństwo jest :placz: Quote
Lionees Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 [quote name='Jagienka']Żeby złapać i zdiagnozowac chociaż co on ma z tą skórą. Z czymś zarażającym to go chyba żaden hotel nie przyjmie... Tylko co po diagnozie? Odstawić do lasu? (głośno myślę) Nikt nie ma chociaż ciut miejsca w ogrodzie?? Przecież to maleństwo jest :placz: No i o to właśnie chodzi...a większość nas jest zapsiona Kachad umiesz wstawiać zdjęcia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.