kachad Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Błagam o pomoc osoby zamieszkałe w okolicach: Białobrzegi - Radzanów. Wczoraj przejeżdżałam przez las pomiędzy Białobrzegami a Radzanowem około 500 m od hałd piachu przy drodze, zobaczyłam w lesie żywy szkielecik pieska, :placz:z łysymi plamami na całym ciałku, zatrzymałam się próbowałam go zawoła niestety nie chciał podejśc, bał się ale machał ogonkiem. Wyłożyłam mu puszkę karmy na trawie odjechałam kawałek i zobaczyłam jak po prostu połykał jedzenie. Dziś wracałam i znów tam był, znów nie chciał podejśc, zostawiłam jedzenie. Co zrobic w takiej sytuacji,mieszkam 80 km od tego miejsca, więc nie mogę jeździc karmic pieska, świadomośc że umiera tam z głodu jest nie do zniesienia. Co robic, po raz pierwszy przydażyło mi się coś takiego:placz: To jaiś koszmar, jego (lub ją) ktospo prostu wyrzucił do lasu:shake: Może ktos mieszka w pobliżu, co robic?:placz: Quote
kachad Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Proszę :placz: W sprawie informacji proszę dzwonić: pan z Urzędu Gminy Białobrzegi, Grzegorz Fordon tel. 048 613-25-72 weterynarz dr Żołyniak tel. 048 613-23-45 Quote
kachad Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Może chociaż ktoś wie o jakiejś instytucji z tego regionu zajmującej się takimi przypadkami. Quote
kachad Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Jeżeli będzie potrzeba, mogę tam z kimś pojechać, musi byc jakieś wyjście. Dzwoniła do starostwa powiatowego Białobrzeg, dziewczyna z którą rozmawiałam, prosiła żebym zadzwoniła około 12-tej ona spróbuje się dowiedzieć, czy są jakieś służby zajmujące się tego typu przypadkami. Quote
enia Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Guciek- kiedyś była na dogo właśnie z okolic Białobrzegów, ale nie wiem czy działa nadal....... Quote
kachad Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Po wielu telefonach, mam informację od pana z urzędu gminy w Białobrzegach, że pies zostanie zabrany przez rakarza, jutro mam dzwonić to powiedzą mi jak się sprawy mają. Nie wim czy to dobrze czy źle i co zrobią z pieskiem.:-( Quote
enia Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 a gdzie go zabiorą? obawiam sie ,że w takim stanie jeśli uda im sie złapać, to go uśpią:shake: Quote
enia Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 jeśli masz gdzie go ulokować i leczyć ( miejsce w lecznicy, miejsce w jakiejś fundacji, miejsce w hotelu lub prywatny dom tymczasowy) to może umów sie z tym rakarzem na wspólne łapanie? bo jesli on to zrobi sam......to nie wiem czy dowiemy się o dalszych jego losach.......:shake: serio. Quote
kachad Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Niestety nie jestem w stanie go zabrać i leczyć:placz:, dlatego prosiłam o pomoc. Jak pisałam, pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją. Jednak nawet uśpienie jest lepsze od powolnego umierania z głodu:-( Quote
Guciek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 kachad napisał(a):Po wielu telefonach, mam informację od pana z urzędu gminy w Białobrzegach, że pies zostanie zabrany przez rakarza, jutro mam dzwonić to powiedzą mi jak się sprawy mają. Nie wim czy to dobrze czy źle i co zrobią z pieskiem.:-( Niestety muszę Cię zmartwić, że tu u nas są dwie metody na takie przypadki: uśpienie lub wywiezienie na teren innej gminy. Swego czasu w Białobrzegach było mnóstwo psów bezdomnych, aż władze wzięły się "do roboty" i wszystkie psy zniknęły, a w schroniskach ich nie ma - zostały uśpione. Czasem też jest tak, że właśnie są łapane pojedyncze sztuki i wywożone gdzieś dalej "żeby inni się o niego martwili". Druga gmina czasem robi ten sam manewr i kilka psów już wróciło tutaj w ten sposób:roll: Na Twoim miejscu uparcie bym dzwoniła do starostwa dalej i zadręczała ich pytaniami co zrobią z tym psem. Moje psy nie są z tych przyjaźnie nastawionych do innych, więc przechowanie nie wchodzi w grę, kojce dopiero będziemy budować za jakiś czas:-( Quote
kachad Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 :-( Pisałam do TOZu i mam od nich informację, że wysłali oficjalne pismo do urzędu gminy, może to, że interwencję podjął również TOZ, zmobilizuje ich do poważnego podejścia do sprawy. Sprawą zajął się urząd gminy, bo rozmawiałam również z naczelnikiem wydziału ochrony środowiska w Starostwie ale mimo, iż pani była bardzo miła to sprawa ta jest w gestii gminy a nie starostwa. Quote
Guciek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Zrobiłam wywiad wśród znajomych - kolega mówi, że to jest niezbyt duży pies w ciapki, ciągle przebywa przy tej drodze, od jakichś 2 miesięcy już:-( Pies znajduje się dokładnie w miejscowości Jasionna (wyjeżdżając z Białobrzegów w kierunku Wyśmierzyc skręca się w pierwszą drogę w lewo, bodajże koło kapliczki, gdyby ktoś chciał am podjechać do niego). Ja jutro rower dorwę i tam podjadę do niego. Quote
Jagienka Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Dziewczyny... zdjęcie!!! Jak się zobaczy to już się nie da zapomnieć!!! I Wy jesteście tam niedaleko (wiem wiem pojęcie względne) Pabianic? Bo z Pabianic są chyba wolontariuszki? np. modliszka84 Może coś doradzą lub wskażą miejsce gdzie możnaby malucha umieścić? Quote
Guciek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Jutro się postaram o to zdjęcie. Mapy google mówią, że to troszkę ponad 100km. Quote
majqa Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Kachad, może jednak wystarczyłby jeden wątek, pomyśl proszę. http://www.dogomania.pl/forum/f28/piesek-wyrzucony-w-lesie-138008/#post12309193 Quote
basia0607 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Trafilam na ten wątek, tamten trzeba zamknąć. Najgorsze dla tego psa jest to, że gmina zleci jego zlapanie hyclowi :placz:. On tuła się od 2 mcy, i nie moze skończyć jak coś co zaśmieca otoczenie , w myśl ustawy o czystości i porządku w gminach( uczę sie jej na jutro na nagranie Sprawy dla reportera ! ) Kilka dni temu przywozili do mnie suke , ktora była u hycla, makabra !!!! dziewczyny , mam platny tymczas za 300zl/mcznie. Może to jakieś wyjście. złapcie go przed hyclem, potem bedziemy sie martwić !!! Nienawidzę hycli, nastawieni na zysk. Za moja sunię dostal 1700 zl. Ta forma działalności powinna zniknąc raz na zawsze ! Quote
Maupa4 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 [quote name='majqa']Kachad, może jednak wystarczyłby jeden wątek, pomyśl proszę. http://www.dogomania.pl/forum/f28/piesek-wyrzucony-w-lesie-138008/#post12309193 Zamykam ten drugi wątek. Quote
majqa Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Jagienka napisał(a):(...) I Wy jesteście tam niedaleko (wiem wiem pojęcie względne) Pabianic? Bo z Pabianic są chyba wolontariuszki?(...) Jeśli to miejscowość Jasionna to do Pabianic (Łodzi zresztą podobnie) to + - 180km. Hm... Białobrzegi a Łódź/ Pabianice - 130 - 146km, Radzanów a Łódź/ Pabianice - 180 - 195km. Quote
Jagienka Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 majqa napisał(a):Jeśli to miejscowość Jasionna to do Pabianic (Łodzi zresztą podobnie) to + - 180km. Hm... Białobrzegi a Łódź/ Pabianice - 130 - 146km, Radzanów a Łódź/ Pabianice - 180 - 195km. Jasna cholera, wszędzie daleko... dziewczyny jedyna nadzieja tego psa w Was. My możemy pomóc w jakichś zbiórkach, ogłoszeniach... ale najtrudniejsza robota będzie należała do Was... Quote
majqa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Dziś, przynajmniej wdłg. wpisów na wątku, Kachad miała dzwonić do gminy i dowiedzieć się, czy został wykonany przez nich jakiś ruch. Mam nadzieję, że Guciek uda się dotrzeć do psa, zobaczyć co z nim. Może wpadnie na myśl, by zrobić zdjęcia, jeśli tylko ma taką możliwość. Quote
Guciek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 [quote name='basia0607']Trzeba ustalić kto jest najbliżej psiaka ? Na obecną chwilę - ja. I chyba już bliżej to tu nikogo niestety nie będzie. [quote name='majqa']Dziś, przynajmniej wdłg. wpisów na wątku, Kachad miała dzwonić do gminy i dowiedzieć się, czy został wykonany przez nich jakiś ruch. Mam nadzieję, że Guciek uda się dotrzeć do psa, zobaczyć co z nim. Może wpadnie na myśl, by zrobić zdjęcia, jeśli tylko ma taką możliwość. [quote name='Guciek']Jutro się postaram o to zdjęcie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.