Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Błagam o pomoc osoby zamieszkałe w okolicach: Białobrzegi - Radzanów. Wczoraj przejeżdżałam przez las pomiędzy Białobrzegami a Radzanowem około 500 m od hałd piachu przy drodze, zobaczyłam w lesie żywy szkielecik pieska, :placz:z łysymi plamami na całym ciałku, zatrzymałam się próbowałam go zawoła niestety nie chciał podejśc, bał się ale machał ogonkiem. Wyłożyłam mu puszkę karmy na trawie odjechałam kawałek i zobaczyłam jak po prostu połykał jedzenie. Dziś wracałam i znów tam był, znów nie chciał podejśc, zostawiłam jedzenie.
Co zrobic w takiej sytuacji,mieszkam 80 km od tego miejsca, więc nie mogę jeździc karmic pieska, świadomośc że umiera tam z głodu jest nie do zniesienia.
Co robic, po raz pierwszy przydażyło mi się coś takiego:placz:
To jaiś koszmar, jego (lub ją) ktospo prostu wyrzucił do lasu:shake:
Może ktos mieszka w pobliżu, co robic?:placz:








  • Replies 351
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Proszę :placz:







W sprawie informacji proszę dzwonić:
pan z Urzędu Gminy Białobrzegi, Grzegorz Fordon tel. 048 613-25-72
weterynarz dr Żołyniak tel. 048 613-23-45

Posted

Jeżeli będzie potrzeba, mogę tam z kimś pojechać, musi byc jakieś wyjście.
Dzwoniła do starostwa powiatowego Białobrzeg, dziewczyna z którą rozmawiałam, prosiła żebym zadzwoniła około 12-tej ona spróbuje się dowiedzieć, czy są jakieś służby zajmujące się tego typu przypadkami.

Posted

Po wielu telefonach, mam informację od pana z urzędu gminy w Białobrzegach, że pies zostanie zabrany przez rakarza, jutro mam dzwonić to powiedzą mi jak się sprawy mają.
Nie wim czy to dobrze czy źle i co zrobią z pieskiem.:-(

Posted

jeśli masz gdzie go ulokować i leczyć ( miejsce w lecznicy, miejsce w jakiejś fundacji, miejsce w hotelu lub prywatny dom tymczasowy) to może umów sie z tym rakarzem na wspólne łapanie? bo jesli on to zrobi sam......to nie wiem czy dowiemy się o dalszych jego losach.......:shake: serio.

Posted

Niestety nie jestem w stanie go zabrać i leczyć:placz:, dlatego prosiłam o pomoc. Jak pisałam, pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją. Jednak nawet uśpienie jest lepsze od powolnego umierania z głodu:-(

Posted

kachad napisał(a):
Po wielu telefonach, mam informację od pana z urzędu gminy w Białobrzegach, że pies zostanie zabrany przez rakarza, jutro mam dzwonić to powiedzą mi jak się sprawy mają.
Nie wim czy to dobrze czy źle i co zrobią z pieskiem.:-(



Niestety muszę Cię zmartwić, że tu u nas są dwie metody na takie przypadki: uśpienie lub wywiezienie na teren innej gminy. Swego czasu w Białobrzegach było mnóstwo psów bezdomnych, aż władze wzięły się "do roboty" i wszystkie psy zniknęły, a w schroniskach ich nie ma - zostały uśpione. Czasem też jest tak, że właśnie są łapane pojedyncze sztuki i wywożone gdzieś dalej "żeby inni się o niego martwili". Druga gmina czasem robi ten sam manewr i kilka psów już wróciło tutaj w ten sposób:roll: Na Twoim miejscu uparcie bym dzwoniła do starostwa dalej i zadręczała ich pytaniami co zrobią z tym psem.

Moje psy nie są z tych przyjaźnie nastawionych do innych, więc przechowanie nie wchodzi w grę, kojce dopiero będziemy budować za jakiś czas:-(

Posted

:-( Pisałam do TOZu i mam od nich informację, że wysłali oficjalne pismo do urzędu gminy, może to, że interwencję podjął również TOZ, zmobilizuje ich do poważnego podejścia do sprawy. Sprawą zajął się urząd gminy, bo rozmawiałam również z naczelnikiem wydziału ochrony środowiska w Starostwie ale mimo, iż pani była bardzo miła to sprawa ta jest w gestii gminy a nie starostwa.

Posted

Zrobiłam wywiad wśród znajomych - kolega mówi, że to jest niezbyt duży pies w ciapki, ciągle przebywa przy tej drodze, od jakichś 2 miesięcy już:-( Pies znajduje się dokładnie w miejscowości Jasionna (wyjeżdżając z Białobrzegów w kierunku Wyśmierzyc skręca się w pierwszą drogę w lewo, bodajże koło kapliczki, gdyby ktoś chciał am podjechać do niego). Ja jutro rower dorwę i tam podjadę do niego.

Posted

Dziewczyny... zdjęcie!!!
Jak się zobaczy to już się nie da zapomnieć!!!

I Wy jesteście tam niedaleko (wiem wiem pojęcie względne) Pabianic? Bo z Pabianic są chyba wolontariuszki? np. modliszka84
Może coś doradzą lub wskażą miejsce gdzie możnaby malucha umieścić?

Posted

Trafilam na ten wątek, tamten trzeba zamknąć. Najgorsze dla tego psa jest to, że gmina zleci jego zlapanie hyclowi :placz:. On tuła się od 2 mcy, i nie moze skończyć jak coś co zaśmieca otoczenie , w myśl ustawy o czystości i porządku w gminach( uczę sie jej na jutro na nagranie Sprawy dla reportera ! ) Kilka dni temu przywozili do mnie suke , ktora była u hycla, makabra !!!! dziewczyny , mam platny tymczas za 300zl/mcznie. Może to jakieś wyjście. złapcie go przed hyclem, potem bedziemy sie martwić !!! Nienawidzę hycli, nastawieni na zysk. Za moja sunię dostal 1700 zl. Ta forma działalności powinna zniknąc raz na zawsze !

Posted

Jagienka napisał(a):
(...) I Wy jesteście tam niedaleko (wiem wiem pojęcie względne) Pabianic? Bo z Pabianic są chyba wolontariuszki?(...)

Jeśli to miejscowość Jasionna to do Pabianic (Łodzi zresztą podobnie) to + - 180km.
Hm... Białobrzegi a Łódź/ Pabianice - 130 - 146km, Radzanów a Łódź/ Pabianice - 180 - 195km.

Posted

majqa napisał(a):
Jeśli to miejscowość Jasionna to do Pabianic (Łodzi zresztą podobnie) to + - 180km.
Hm... Białobrzegi a Łódź/ Pabianice - 130 - 146km, Radzanów a Łódź/ Pabianice - 180 - 195km.

Jasna cholera, wszędzie daleko... dziewczyny jedyna nadzieja tego psa w Was. My możemy pomóc w jakichś zbiórkach, ogłoszeniach... ale najtrudniejsza robota będzie należała do Was...

Posted

Dziś, przynajmniej wdłg. wpisów na wątku, Kachad miała dzwonić do gminy i dowiedzieć się, czy został wykonany przez nich jakiś ruch. Mam nadzieję, że Guciek uda się dotrzeć do psa, zobaczyć co z nim. Może wpadnie na myśl, by zrobić zdjęcia, jeśli tylko ma taką możliwość.

Posted

[quote name='basia0607']Trzeba ustalić kto jest najbliżej psiaka ?

Na obecną chwilę - ja. I chyba już bliżej to tu nikogo niestety nie będzie.


[quote name='majqa']Dziś, przynajmniej wdłg. wpisów na wątku, Kachad miała dzwonić do gminy i dowiedzieć się, czy został wykonany przez nich jakiś ruch. Mam nadzieję, że Guciek uda się dotrzeć do psa, zobaczyć co z nim. Może wpadnie na myśl, by zrobić zdjęcia, jeśli tylko ma taką możliwość.

[quote name='Guciek']Jutro się postaram o to zdjęcie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...