Jump to content
Dogomania

MAURYCY-BATONIK - teraz albo nigdy... Wyjdzie czy na zawsze zostanie w zamojskim schronie?


Recommended Posts

Posted

Jestem u Batonika-Maurycego, z nadzieją,  ze jemu też się uda znaleźć lepsze miejsce na stare lata.

Jednorazowo wpłacę jakiś grosik jak juz psiak będzie w hotelu.

Mocno trzymam kciuki,  żeby się udało.

Posted

Smutne, że Maurycy tak boi się ludzi. Ale pamiętajmy jak jeszcze do niedawna wyglądały kontakty zamojskich psiaków z "opiekunami". Maurycy jest tam od wielu lat. Ile przeżył i co widział - to tylko on wie. Jego zachowanie może diametralnie się zmienić jeśli zmieni otoczenie. 

  • Like 2
Posted

Moja pierwsza sunia też taka była. Zupełnie nie znała człowieka, 12 lat w schronie... Jak człowiek podchodził załatwiała się pod siebie... Trochę to trwało ale zmieniła się w cudownego, dumnego psa :).

  • Like 4
Posted

Moje pierwsze wrażenie na widok tego Psa było takie, że ten pies żyje sobie swoim życiem i człowiek nie jest mu potrzebny do szczęścia. Wyć się chce, patrząc na te krótkie filmiki. Co za ludzie tam pracowali i pracują? Nie chcę uogólniać, mam nadzieję, że są też wrażliwi, pełni empatii i serca. Kiedy jednak przypomnę sobie Fado, kiedy czytam o Rózi ... nie wiem czy bardziej chce mi się wyć z bezsilności, czy bardziej jestem wściekła ... Jak można tak się bać człowieka - przecież ten Psiak ewidentnie szuka choć najmniejszej dziury w ogrodzeniu, przez którą mógłby uciec przed dwunożnym stworzeniem - to nie jest respekt, to jest paniczny lęk... On przez te wszystkie lata nie podchodził do siatki i nie szukał kontaktu z człowiekiem bo człowiek nie kojarzy mu się z niczym przyjemnym. I kiedy czytam o tych weteranach, którzy przebywają w różnych schroniskach po kilkanaście lat to po prostu chce się wyć. To jest po prostu straszne. Napisałabym więcej, ale ze zrozumiałych względów nie napiszę. 

  • Like 2
Posted

Mam odpowiedź do kikou. A w zasadzie nie tyle odpowiedź co pytania o Maurycego. Co do lękliwości to odpisałam to co Tola tu napisała. Kikou pyta jeszcze ile on waży? Podałam, ze nie więcej niż 20 kg. Chyba się nie pomyliłam? Pyta też czy jest wykastrowany? Myślę, że nie ale wolę zapytać tu... I czy coś wiadomo o ewentualnych jego chorobach...

Tolu pomożesz? 

  • Like 1
Posted
Dnia 13.08.2025 o 13:55, AlfaLS napisał:

Mam odpowiedź do kikou. A w zasadzie nie tyle odpowiedź co pytania o Maurycego. Co do lękliwości to odpisałam to co Tola tu napisała. Kikou pyta jeszcze ile on waży? Podałam, ze nie więcej niż 20 kg. Chyba się nie pomyliłam? Pyta też czy jest wykastrowany? Myślę, że nie ale wolę zapytać tu... I czy coś wiadomo o ewentualnych jego chorobach...

Tolu pomożesz? 

Wykastrowany powinien być, ale zapytam. O chorobach  nie wiem nic i raczej  nie będę wiedziała, jak o każdym schroniskowym psie, który pamięta te złe czasy. Z racji lękliwości teraz też nikt raczej go nie zabierze do weta, chyba że zadzieje się coś złego. Na pewno ma szczepienie  p. wściekliźnie, to obowiązek. 

Posted
Dnia 6.08.2025 o 09:51, Nadziejka napisał:
 
 
Dnia 4.08.2025 o 15:34, AlfaLS napisał:

Deklarującym wpłaty dla Batonika wysłałam swoje konto. 

Batoniku - myślimy o tobie piesku :). 

  Alfo
śli mi proszę
swój num konta
 ten kramik
dla trzech psi
już rozliczam
  40 zl jest dla BATONIKA 

Posted

Kochani dostałam od katakka odpowiedź na moje PW:

Jak nic się więcej nie dowiesz, to możemy spróbować.

Zawsze zakładam że będzie dobrze i szybko się wszystko ułoży, a jak sytuacja okazałaby się wyjątkowo pechowa i Batonik będzie  wygryzał dziury w płotach żeby uciekać ( o przeskakiwaniu nie pisze bo ogrodzenia mam 2 metrowe🙂, ale drewniane 🫣) i będzie kompletna katastrofa, to będziemy się martwić o odpowiedniejsze miejsce niż u mnie....Nie zakładam takich drastycznych sytuacji, ale na wszelki wypadek musielibyśmy mieć z tyłu głowy różne scenariusze.  Jak Wam pasuje podjęcie ryzyka, to mógłby się pakować nad morze.

 

Pytanie co my na to? Pakujemy Maurycego????

  • Like 3
Posted
Dnia 14.08.2025 o 13:43, AlfaLS napisał:

Kochani dostałam od katakka odpowiedź na moje PW:

Jak nic się więcej nie dowiesz, to możemy spróbować.

Zawsze zakładam że będzie dobrze i szybko się wszystko ułoży, a jak sytuacja okazałaby się wyjątkowo pechowa i Batonik będzie  wygryzał dziury w płotach żeby uciekać ( o przeskakiwaniu nie pisze bo ogrodzenia mam 2 metrowe🙂, ale drewniane 🫣) i będzie kompletna katastrofa, to będziemy się martwić o odpowiedniejsze miejsce niż u mnie....Nie zakładam takich drastycznych sytuacji, ale na wszelki wypadek musielibyśmy mieć z tyłu głowy różne scenariusze.  Jak Wam pasuje podjęcie ryzyka, to mógłby się pakować nad morze.

 

Pytanie co my na to? Pakujemy Maurycego????

Łałłł!!! To jest wiadomość!😃

Imię Maurycy pomogło 😉

Posted

Chcę pojechać po Maurycego 27.08. Do Kasi zawiozę dzień później. Przenocuje u mnie. Byłoby dobrze do tego czasu jakoś go ogarnąć w schronie.

  • Like 2
Posted
Dnia 17.08.2025 o 12:58, Aska7 napisał:

Chcę pojechać po Maurycego 27.08. Do Kasi zawiozę dzień później. Przenocuje u mnie. Byłoby dobrze do tego czasu jakoś go ogarnąć w schronie.

Super :). Jeszcze troszkę i Maurycy opuści schroniskowy boks. 🍀

Posted
Dnia 17.08.2025 o 12:58, Aska7 napisał:

Chcę pojechać po Maurycego 27.08. Do Kasi zawiozę dzień później. Przenocuje u mnie. Byłoby dobrze do tego czasu jakoś go ogarnąć w schronie.

No niestety z tym ogarnięciem prawdopodobnie nic więcej nie da się zrobić. Po poprzedniej próbie zbliżenia się do psa ze smyczą jest jeszcze gorzej, Maurycy na widok p. Oli wchodzącej do boksu ucieka do budy. Dostałam informację, że niestety żeby zabrać psa do auta trzeba będzie podać środek uspokajający. Trzeba to uwzględnić, że pies nie da sobie założyć szelek😥 My wyjeżdzamy, wracamy do Zamościa 29.08., p. Ola postara się być przy przekazaniu psa.

Posted

Zaglądam systematycznie, nie zawsze piszę, a teraz mam nadzieję, że uda się Maurycego zapiąć na smycz mimo trudności. Informacja o ewentualnym podaniu mu leku uspokajającego pokazuje jak wielkie zmiany zaszły w schronisku. Wreszcie myśli się o stresie zwierzaka i stara się go ograniczyć do minimum. Aż mi się cieplej zrobiło na duszy jak o tym przeczytałam.

Maurycy, wytrzymaj, przetrzymaj - dasz radę, niedługo będzie lepiej..

  • Like 2
Posted
Dnia 20.08.2025 o 13:00, Onaa napisał:

To jeszcze tydzień.

🍀🍀🍀

Oj, będzie się nam dłużyło :).

Napisałam do Katakka o tej jego większej płochliwości i planach terminowych Aska. Mam nadzieję, że Kasi wszystko będzie pasowało a uciekanie Maurycego jej nie wystraszy tak całkiem ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...