Jump to content
Dogomania

MAURYCY-BATONIK - teraz albo nigdy... Wyjdzie czy na zawsze zostanie w zamojskim schronie?


Recommended Posts

Posted
Dnia 8.08.2025 o 09:22, agat21 napisał:

Decyzja nie należy oczywiście do mnie, ale jak pomyślę, że on może znowu nie wyjedzie.. Nie wiemy, czy daje radę. Cierpienie i rozpacz różnie się objawiają. 

Ja przyznam szczerze, że mam podobne odczucia...

Bardzo rozumiem, że te dwa psiaki są bardzo, bardzo potrzebujące. Sama mam w tyle głowy tego czarnego, którego Tola pokazała razem z Batonikiem. Jednak nie zgadzam się żeby znowu on został pominięty. Drugi raz może nie mieć szansy na wyjście. Jemu też nie jest łatwo skoro jest tak wycofany, może fizycznie jest nawet i ok ale co z psychiką? Tego nie wiemy. Znowu jest tuż przed wyjściem i znowu ma zostać?

Posted

Zgadzam się i z agat21 i z AlfaLS. Żal mi tych dwóch suczek i jeszcze jeden piesek że zdjęć mnie przyciągnął ale najbardziej żal mi Batonika.

  • Like 1
Posted
Dnia 8.08.2025 o 12:33, Aska7 napisał:

To czekamy na decyzję Kasi.

Asiu, jeśli pojedziesz po Batonika, to może udałoby się przekazać dla pięknej suni szkieletorki test na lamblie? U nas niestety już tych zwykłych nie stosują, tylko idexx-owskie snap wykonywane na miejscu na firmowym sprzęcie, bo wysłałabym Ci pocztą. Pewnie niszcza ją pierwotniaki, bo wygląda jeszcze gorzej niż Dylan, kiedy do nas przyjechał. Może udałoby się pomóc  jej choć na miejscu w przeżyciu, bo widać że niewiele czasu jej zostało.  Jest piękna, może ktoś ma kontakt z organizacjami pomagającymi bezdomniakom?

Posted
Dnia 8.08.2025 o 13:25, Jaaga napisał:

Asiu, jeśli pojedziesz po Batonika, to może udałoby się przekazać dla pięknej suni szkieletorki test na lamblie? U nas niestety już tych zwykłych nie stosują, tylko idexx-owskie snap wykonywane na miejscu na firmowym sprzęcie, bo wysłałabym Ci pocztą. Pewnie niszcza ją pierwotniaki, bo wygląda jeszcze gorzej niż Dylan, kiedy do nas przyjechał. Może udałoby się pomóc  jej choć na miejscu w przeżyciu, bo widać że niewiele czasu jej zostało.  Jest piękna, może ktoś ma kontakt z organizacjami pomagającymi bezdomniakom?

To ktoś musi ją z kupą przypilnować.

Posted
Dnia 8.08.2025 o 13:34, Aska7 napisał:

To ktoś musi ją z kupą przypilnować.

Nie, najlepiej wziąć wymaz z odbytu. Czyli ktoś ją przytrzymuje, wsadza pałeczkę i gotowe. To naprawdę niewiele, a może jej uratować życie, gdyby w schronisku była możliwość podania choć raz dziennie metronidazolu. Gdybym nie była w naszej obecnej sytuacji, to od razu chciałabym ją. Niestety...

Posted
Zaglądam choć z modlitwą
Tam sytuacja bardzo bardzo ciężka z psinką dziką
Dnia 10.08.2025 o 15:18, Onaa napisał:

Czyli teraz czekamy co powie katakka i czy uda się poobserwować Batonika w schronisku.

Posted
Dnia 7.08.2025 o 12:59, Tola napisał:

Batonik jest, w tym samym miejscu, czeka. 

W schronisku jest też p. Ola, która na codzień zajmuje się psami w boksach ogólnych - przysposabia do wychodzenia na spacery w przyszłości - i to z nią rozmawiałam. 

Powiedziała, że Batonik jak na razie  nie dał się wyczesać, gdy wchodzi do boksu, pies ucieka. Na pewno nie da sobie założyć obroży. 

Jest psem wycofanym, a po tylu latach w schronisku na pewni trudnym. 

W boksie jest spokojny, nie wszczyna kłótni. 

Niestety jutro i pojutrze ma wolne, więc nie będzie mogła go przez najbliższe dni  poobserwować.                                                                                        

Batonik dzisiaj ( w schronisku też tak go nazywają). 

IMG-20250807-WA0022.jpg

Alfa, dziękuję za link do wątku 🙂.                                                                                                                                                 Przeczytałam to co o Batoniku wiadomo, niby dużo i niewiele. W jaki sposób on jest lękowy... Wiecie czemu o tym mówię ? - bo Rózia z którą teraz mam duże problemy też miała być  lękowa  i jak się okazało w jej przypadku lękowy a lękowy, to ogromna różnica. 

Batonik nie da się wyczesać, ucieka przed człowiekiem, a jak reaguje kiedy już ten człowiek pojawi się bardzo blisko? , wkleja się w kąt, boi się tylko, czy ze strachu reaguje pokazywaniem zębów?  Oceniony jest na 14 lat, więc w swoim strachu zakładam że ucieka z prędkością  właściwą do wieku ? bo Rózia też była oceniona na 14 lat a opętańczy lęk  rozpędza ją do 120 w sekundę 😔

Piękny z Batonika klusek❤️, wiem że po przyjeździe może szybko okazać się zupełnie innym psem niż w schronisku, ale nie ukrywam że boje się powtórki z Rózi, chociaż akurat ona daje sobie nałożyć obrożę i wyczesać też ją można a nawet wziąć na ręce kiedy już ją człowiek "dorwie", bo ona w takim momencie kiedy już nie można uciec, przywiera do podłoża i nieruchomieje kiedy się ją dotyka - czyli to prawdopodobnie są psy lękowe zupełnie inaczej..., ale gdyby udało się zdobyć takie informacje, jak Batonik reaguje w bezpośrednim kontakcie z ludźmi, kiedy już go człowiek "osaczy" i jaka jest jego forma fizyczna, czy biegnie w zwolnionym tempie, czy to raczej coś w rodzaju pędu na oślep jak w przypadku naszej babci Rózi, która nic a nic na babcie nie wygląda🫣

Jak byś to Tolu widziała ?

Będę zaglądać na watek, dajcie mi jeszcze troszkę czasu do namysłu, może Tola będzie w stanie dopowiedzieć coś co przeważy

Przepraszam, że odwlekam odpowiedź, ale muszę byc bardzo ostrożna ze względu na warunki jakie oferuje psom i ogólne możliwości, muszę mieć w sobie przekonanie i odczucie, że podejmuje właściwą decyzję, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że z psami nigdy nic do końca nic nie wiadomo - Neri z tego samego schronu, jak przyjechała to ją wykąpaliśmy, wyczesaliśmy i dało się wszystko zrobić, a teraz ręce by poodgryzała każdemu kto by chciał jej zafundować kąpiel o założeniu obroży/szelek nie wspominając, tego jak ciężka to jest walka żeby cokolwiek przy niej zrobić, nie da się nawet opowiedzieć, więc różnie jest i zmiany przychodzą w dwie strony, może tu byłoby na odwrót .

 

 

  • Like 2
  • Upvote 1
Posted

Katakka, bardzo dziękujemy za odpowiedź. Cieszę się, że jesteś na wątku Maurycego-Batonika :).

Rozumiem wszystko to co napisałaś ale jednocześnie jak pomyślę, że on tam może czekać jeszcze i jeszcze to aż mi się serce kroi... Taka kwadratura koła :(.

Tolu czy uda Ci się jakimś cudem dowiedzieć o te sprawy o których pisała Katakka? Myślę, że bez tych informacji trudno będzie ruszyć z konkretnym wyciąganiem go... 

  • Like 1
  • AlfaLS changed the title to MAURYCY-BATONIK - teraz albo nigdy... Wyjdzie czy na zawsze zostanie w zamojskim schronie?
Posted
Dnia 11.08.2025 o 11:27, AlfaLS napisał:

 

Agat - pięknie dziękujemy za bazarek i śliczne imię dla Batonika 

Kwiaty, Motyl, Fritillary Myte Srebrem

Już zmieniam tytuł wątku żeby wszyscy zaczęli się przyzwyczajać :).

Nie ma za co. Oby to imię przyniosło mu szczęście. Na razie jeszcze nie proszę o wpłaty z bazarku dopóki nie będzie pewności do co wyjazdu Maurycego ze schronu.

Posted

Martwię się co będzie jak Katakka nie zdecyduje się na naszego Maurycego... Może zacznijmy się rozglądać za innym alternatywnym miejscem?

Aldrumko możesz mi udostępnić kontakt do kukou albo sama zadzwonić i zapytać czy przyjęłaby Batonika - Maurycego?

Ma ktoś namiary na inne hoteliki?

Myślę, że zapytać nie zaszkodzi...

  • Like 1
Posted

Dzisiaj rozmawiałam z p. Olą, powiedziala, że Batonik vel Maurycy  nie wykazuje agresji, nie warczy, nie pokazuje zębów , ale wyraźnie unika kontaktu z człowiekiem. Kiedy dzisiaj podeszła do niego blisko ze smyczą, to załatwił się pod siebie ze strachu.  Umówiłam się na tel w piątek, zobaczymy, czy kolejne próby będą wyglądały podobnie, czy będzie jakiś postęp ...😔 Mam 3  filmiki z dzisiaj, jak staruszek próbuje się wymigać z kontaktu z człowiekiem, wstawię wieczorem, bo muszę z laptopa.  

Posted
Dnia 11.08.2025 o 16:54, Tola napisał:

Dzisiaj rozmawiałam z p. Olą, powiedziala, że Batonik vel Maurycy  nie wykazuje agresji, nie warczy, nie pokazuje zębów , ale wyraźnie unika kontaktu z człowiekiem. Kiedy dzisiaj podeszła do niego blisko ze smyczą, to załatwił się pod siebie ze strachu.  Umówiłam się na tel w piątek, zobaczymy, czy kolejne próby będą wyglądały podobnie, czy będzie jakiś postęp ...😔 Mam 3  filmiki z dzisiaj, jak staruszek próbuje się wymigać z kontaktu z człowiekiem, wstawię wieczorem, bo muszę z laptopa.  

Biedny Batonik 😥.

 

 

Napisałam pytanie do Szafirki chociaż ona ma pieski w domu razem ze swoją rodziną więc nie wiem czy Batonik by się tam odnalazł. I czy nie jest za duży bo Szafirka bierze raczej niewielkie pieski pod opiekę.

A w ogóle to jaki on duży ? Tak z 20 kg ? Coś jak basset?

Posted
Dnia 11.08.2025 o 18:46, Onaa napisał:

Biedny Batonik 😥.

 

 

Napisałam pytanie do Szafirki chociaż ona ma pieski w domu razem ze swoją rodziną więc nie wiem czy Batonik by się tam odnalazł. I czy nie jest za duży bo Szafirka bierze raczej niewielkie pieski pod opiekę.

A w ogóle to jaki on duży ? Tak z 20 kg ? Coś jak basset?

Tak, taki  bassetowy Batonik

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...