Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

karlaaa napisał(a):
Wiesz coś więcej o jego stanie?
Jak się ma? jest w klinice?
Myślę o nim cały czas.
Karlaaa, pies jest już bezpieczny, jest w rękach zaufanych lekarzy i teraz musi zostać gruntownie przebadany. Pozwólmy im robić co do nich należy, a my po prostu uzbrojmy się w cierpliwość. Teraz już tylko czas zagoi rany, więc nie ma sercu się martwić i nerwowo przebierać z nogi na nogę, ok?

Posted

Tęsknię za nim!!
Kiedy oglądam jego zdjęcia, płakać mi się chce!!
Ile ten biedak przeżył!!!!!
Boże co ONI mu zrobili? Co on zrobił że chcieli go zabić!!
Stwierdzam że weci w mojej okolicy skąd pochodzę są do dup...
Szkoda gadać...
Szkoda mi tylko kochanego szczeniaka (tak naprawdę jeszcze nim jest)
KOCHAM GO!

Cieszę się że jest w dobrych rękach i jest mu dobrze
ale cholernie tęsknię...
On jest taki cudowny!

Posted

karlaaa napisał(a):
Stwierdzam że weci w mojej okolicy skąd pochodzę są do dup...
Nie obrażając nikogo oczywiście ;)

Prawda jest taka, że Lucky nie jest taki Lucky....
Otarł się najpierw o śmierć po ciosie siekierą, a potem mógł stracić życie po raz wtóry, ponieważ nie został potraktowany jak pacjent z ciężkim urazem...czego konsekwencje może ponosić do końca. :-(

Posted

Kochani!
Myślę o tym już od paru dni.
O domku dla Luckyego.
Każdy potencjalny dom będzie dla mnie nie wystarczający.
Bo to taki MÓJ piesek.
Jestem z nim bardzo związana, pomimo tego że tak krótko się znamy, wiem że jest wspaniałym psem.
W moim prywatnym życiu pracuję jako dogoterapeuta z moimi psami.
Lucky jest młody - całe życie przed nim.
Na szkolenie jest czas.
Pracuję z moimi psami metodą klikerową - opartą na pozytywnym wzmocnieniu. Lucky tego teraz potrzebuje, wzmacniania i motywowania.
Mieszkam w bloku ale nie widzę przeciwwskazań abym to ja była DOMEM STAŁYM dla Luckyego.

Posted

Karla......cudowne wieści. Sama od początku myslalam ,że to najlepsze co by mogło Go spotkać. Przecież Ty mieszkasz w zupełnie innym miejscu niż ten oprawca. Myślę ,że to świetna wiadomość i dla nas i dla Emir...... a przede wszystkim dla Luckyego Co Wy na to kochani?

Posted

Myślę, że za wcześnie jest jeszcze na podejmowanie takich decyzji, bo szydło z worka jeszcze wyjść może. Nie zapominajmy o wizji padaczki.
Psiak potrzebuje teraz spokoju, a w przyszłości, jak sądzę, kogoś, kto będzie miał go dość często na oku, kogoś, kto będzie miał dla niego max czasu. Ponadto, prawda jest i taka, że to Emir, z racji przejęcia opieki nad psem, podejmie decyzję najlepszą z możliwych, wybierze najlepszy dom dla Luckiego, a takiego mu z całego serca życzę.

Posted

karlaaa napisał(a):

Mieszkam w bloku ale nie widzę przeciwwskazań abym to ja była DOMEM STAŁYM dla Luckyego.

... i się poryczałam.....
Karlaa dziewczyno, wspaniała jesteś :loveu:

Posted

To Karla powinna dac psu całą swoja miłość i kochający domek, nie mozna zapomniec o kimś kogo sie uratowało, i myślę że jak psiaczek trafił by gdzies indziej to by jej złamało serce. Podpisuję się dwiema rękami pod domkiem stalym u Karli, a pozatym mielibysmy stały kontakt z Luckym.

Posted

Ja zrobiła bym to samo!
Po porostu nie można zapomnieć o psie czy jakimkolwiek innym zwierzęciu, któremu poświęciło się tyle serca!
Ja również uważam, że piesek jak najbardziej powinien iść do Karli nie tylko ze względu na to, że to Ona Lucky'ego uratowała ale ze względu na jej doświadczenie z psami...


powodzenia kochani :loveu:

Posted

Hej, a może najpierw pozwólmy psu wyzdrowieć....Karlaa doceniam Twoje dobre chęci i serce,ale klikanie w jego obecnym stanie wiele mu nie pomoże...on ma połamane kości i nie wiadomo jeszcze, co z mózgiem...Musi mieć ograniczony ruch do minimum...

Posted

nescca napisał(a):
Karla......cudowne wieści. Sama od początku myslalam ,że to najlepsze co by mogło Go spotkać. Przecież Ty mieszkasz w zupełnie innym miejscu niż ten oprawca. Myślę ,że to świetna wiadomość i dla nas i dla Emir...... a przede wszystkim dla Luckyego Co Wy na to kochani?


Hmm... w innym miejscu niż oprawca? ja już się pogubiłam - myślałam, że ten oprawca to sąsiad kaarli??

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
Ja zrozumiałam, że oprawca to sąsiad rodziców kaarli, a sama kaarla mieszka daleko :lol:

Piesek jest śliczny, taki owczarkowaty szczurunio. Biedne kochane psisko :-(


Aaaaaaaa :) to zmienia postać rzeczy :) ja jestem jak najbardziej żeby w przyszłości psiak trafił do kaarli, tyle dobrego dla niego zrobiła, pokochali się już :)

Posted

Decyzja nie należy do nas...:roll: po takim urazie nie wiadomo co będzie psiakowi :-( może będzie potrzebował specjalnego domu..
Czasem niestety trzeba odstawić uczucia :-( a może będzie tak, że psiak dzielnie wyjdzie z wszystkiego.

a ja wiem, że Emir podejmie najlepszą decyzję.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...