agat21 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Teraz trafiłam na wątek. Dla Karli i jej rodziny - ogromny szacunek i ukłony. Przywracacie wiarę w ludzi! Ale sytuacja psa jest teraz przerażająca! Karlaa, napisz, co z nim. Quote
Olga7 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Prosiłam Nesccę - i jest szansa ,że coś wam jesli nie pomoże ona i jej oddzial SdZ - to chociaż doradzą moze -jeśli nadal to aktualne .... Dziekuję Nescca ! Quote
zachary Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 No tak, najpierw chciał zabić swojego psa, a później go zgarnął z powrotem, po tym jak cudowni, a właściwie normalni Ludzie go uratowali...I teraz jest problem z odebraniem mu tego "niechcianego" psa...:crazyeye: Trzymam kciuki za coś tak oczywistego jak formalna decyzja w sprawie odebrania Luckiego zwyrodnialcowi! Quote
AgusiaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Jejku, żeby się tylko udało ten biedaczek już tyle przeszedł Quote
GoniaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Akcja trwa. Sprawa jest bardziej złożona, aniżeli wynika to z informacji podanych na wątku. Jesteśmy w kontakcie z Ogrodem Św. Franciszka i próbujemy skoordynować akcję. Proszę o cierpliwośc. Quote
Becia2222 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Mocno trzymam kciuki aby to biedactwo szybko znalazło się w bezpiecznym miejscu. Quote
jotpeg Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 dobrze, ze udalo sie tyle ludzi sciagnac na watek. karlaa tak cichutko-skromniutko napisala, a wsparcie jest bardzo wazne. koszmarne sasiedztwo. trzymam kciuki, aby pies caly i zdrow byl bezpieczny. Quote
AgusiaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 GoniaP napisał(a):Wiemy tyle, że policja jest pod posesją i czekają, bo nikogo nie ma w domu. O psie nie mamy informacji. Boziu serce mi zaraz wyskoczy Quote
nescca Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Goniu_P informuj na bieżąco bo umieramy z niecierpliwośći. Czy wiemy coś na temat psa? Najważniejsze......czy jest nadal u oprawcy? czy żyje....? Quote
GoniaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 nescca napisał(a):Goniu_P informuj na bieżąco bo umieramy z niecierpliwośći. Czy wiemy coś na temat psa? Najważniejsze......czy jest nadal u oprawcy? czy żyje....? Wiemy tyle, że policja jest pod posesją i czekają, bo nikogo nie ma w domu. O psie nie mamy informacji. Quote
nescca Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Albo ukrywają się w domu, bo wiedzą po co policja przyszła.:mad: Quote
zuzlikowa Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 GoniaP napisał(a):Wiemy tyle, że policja jest pod posesją i czekają, bo nikogo nie ma w domu. O psie nie mamy informacji. Co to jest...czyżby nie było uzasadnionego podejrzenia o popełnieniu przestępstwa na tej posesji?:angryy:...to co jeszcze trzeba dla tamtych policjantów,żeby przeciwdziałać tragedii? Quote
AgusiaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 GoniaP napisał(a):Wiemy tyle, że policja jest pod posesją i czekają, bo nikogo nie ma w domu. O psie nie mamy informacji. Żeby tylko policja nie zrezygnowała jak ich długo nie bedzie w domu:shake::shake::shake: Quote
MyrkurDagur Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 GoniaP napisał(a):Wiemy tyle, że policja jest pod posesją i czekają, bo nikogo nie ma w domu. O psie nie mamy informacji. :shake: ...... Quote
sdal2 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Musza mu odebrac psiaka , bo może juz go nie bije , ale chce zagłodzic na śmierć, sama miałam taki przypadek , Rex z poderznietym gardlem , facet wiedzial że sie psem interesujemy to go nie zabił, ale czymał zamknietego w komórce bez jedzenia i wody , przywiązanego na drucie i z workiem na glowie, na szczęście TOz z Wlocławka przyjechało z policją i odebrało psa , był warunek albo się sa zrzeka albo będzie miał sprawe w sądzie, NIe można go tam zostawić, bo jak czegoś się nie zrobi dla jego dobra nie będę mogła spać w nocy. a z drugiej strony czy zwierzęta nie są cudowne, tak nam ufają facet chcial go zabić zadal mu niewyobrażalny ból, a on bidok wrócił do niego. Powinniśmy wiele sie nauczyc od zwierząt, czasem mylę że maja więcej rozumu niż ludzie i wiele miłości w sobie do gatunku ludzkiego . Błagam zróbcie coś Ci sa na miejscu. Quote
Olga7 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Nescca - a jeśli oni nie wyjdą z domu caly dzień a w tym czasie np. uduszą psa ?? czy policja nie moze wejsć tam do mieszkania na siłę -zażadac ,żeby otwprzyli drzwi -niech każą otworzyć drzwi !!! wtedy ci bandyci będa wiedzieć ,że policja wie ,że ukrywają się celowo ,żeby nie wpuścic policji i nie mieć zadymy w domu ...inaczej policja poczeka trochę i pojdzie do innej roboty -a pies moze juz wtedy nie żyć ,bo go utopią czy uduszą ,żeby nie bylo dowodu ...i potem powiedzą ,że sam zdechł !!! Quote
AgusiaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Wiecie co mnie się wydaje, że to też duzo zalezy od policjantów. Jakimi są ludzmi i czy kochają zwierzeta. Quote
AgusiaP Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 GoniaP napisał(a):Policja odjechała. Psa nigdzie nie widać. Policja nie ma uprawnień, żeby wejść na posesję podczas nieobecności właścicieli, chyba, że istnieje zagrożenie życia, niestety nie psiego :shake: Nie mamy na miejscu człowieka, próbujemy sterować sprawą zdalnie. I tego właśnie strasznie się bałam:placz:Czy jest jeszcze jakaś szansa, że podjadą popołudniu:placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.